piątek, 15 sierpnia 2014

Raport Ze Wsi nr. 1

Wylądowałem dobrowolnie na odludziu. Z różnych przyczyn wyjechałem na Suwalszczyznę. Około 30 km od Augustowa i 15 km od granicy z Białorusią. Jest tu cicho, spokojnie i nawet samoloty nie latają. Widocznie nie mają tu korytarzy powietrznych.
          Mam swój własny domek. Prawie 100 metrów kwadratowych. Drewniany a ścianki działowe murowane. Woda bardzo dobra! Sanepid stwierdził, że DOSKONAŁA. Naturalne minerały. Od razu czuć ten smak. Wszystko co się na tej wodzie gotuje jest bardzo smaczne.      Moi podopieczni to konie Epos i Efendi. Rasowe i bardzo dobrego pochodzenia. A także dwa koty rudy Nunek i bura Lola, która łapie myszy i je zjada. Z końmi i kotami już się zaprzyjaźniłem. Nawet łatwo mi to poszło.
   Problem jest z Internetem. Bo słabiutko tu chodzi. Czasami wcale. Na razie słucham radia tylko. Telewizor to sobie może kupię za miesiąc. I do tego musowo antena satelitarna. No bo tu kabla przez pola i łąki nie układają.
       Sam sobie gotuję. Warzywa są z miejscowego ogródka. Moje wpisy będę nazywał RAPORT ZE WSI. I będą numerowane. Nie wiem tylko jak to się załadują materiały na bloga.
      Powiedzieli mi, że zwierzęta leśne podchodzą pod dom i żeby nie być zaskoczonym. Nawet żubr jeden podchodzi bo czyha na kukurydze z pola. I żeby się jego nie bać. Tego jednak obiecać nie mogę.
W sklepach znacznie niższe ceny niż w Warszawie
Na razie poznaje okolicę. Byłem w Augustowie, na granicy z Białorusią i nad Biebrzą. Jak wracałem z granicy to mnie straż graniczna zatrzymała, spisała i kazali pokazać jaki fotki robiłem. Ale nie skasowali niczego. Tłumaczyli mi, że to też granica UE i tędy przemycają ludzi, papierosy i różne inne rzeczy.
Pozdrawiam ze wschodnich rubieży Rzeczypospolitej i zapraszam do następnego raportu
KLIKAJ NA FOTKI, ŻEBY POWIĘKSZYĆ


Mój domek bardzo przytulny


Konie Epos i Efendi. Epos to ten ciemniejszy. W tle jest stajnia.

Koty Lola i Nunek. Nunek to ten rudy


I fotki z okolicy. Filmików na razie się wrzucić nie dało.

Rzeka Biebrza i Biebrzański Park Narodowy.

Granica polski i Białorusi. Silnie strzeżona przez Straż Graniczną

Ja w Augustowie

I po żniwach. Zamiast snopków tak zrolowana słoma

I takie piękne szutrowe drogi. Szerokie i w miarę równe. Prowadzące od siedliska do siedliska.

Filmik proszę. Udało się załadować!
video


Piękna kapliczka. Sporo tu takich.

Suwalska chatka

Wieczory już tu chłodne, dlatego ciepło żegnam "aforyzmami" na temat wsi :)

"Co się martwisz, co się smucisz ze wsi jesteś na wieś wrócisz"
"Człowiek wyjdzie ze wsi. Ale wieś z człowieka nigdy"







90 komentarzy:

  1. Proszę , porszę jak daleko wywędrowałęś ,
    Ale za to masz naturę wokół siebie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Zobaczymy jak sobie poradzę. na razie idzie mi dobrze. Ja odpoczywam od Warszawy i moja dusza :)

      Usuń
  2. To tak na dłużej?
    Ja nigdy nie byłam w tamtych rejonach, w ogóle, Polska wschodnia to dla mnie tajemnica. Kto wie, może jeszcze zawitam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam zamiar na dłużej. Ale jak wyjdzie to życie pokażę. Dziś rano jest +9 stopni C. Chyba za mało ciepłych ubrań wziąłem :)

      Usuń
  3. Wojtus ale zimy tam nie przezimujesz?""_)Czy na dłużej będziesz.Fajne strony latem bosko ,zima już chyba gorzej::))Ale fajnie tak mieszkać ,ja właśnie w samym lesie żyję i oczywiście są osadnicy po jednej stronie chyba z 37 domków za rzeką chyba z 200::)))ale lasy zasłaniają ::)))Trzymaj sie i uwazaj na siebie Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy zimę przezimuje to się okażę. W każdym razie mam taki zamiar. Dziś rano było + 9 stopni i jesień już czuć. Pozdrawiam serdecznie
      Vojtek

      Usuń
  4. Mam wspaniale wspomnienia z Suwalszczyzny, przez lata jezdzilam tam ze znajomymy na splywy kajakowe organizowane przez nas i tylko dla nas. Bardzo ladnie i spokojnie. Dawno to bylo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawno ale prawda. ja te tereny znam mniej. To mam teraz okazje poznać. Tu już pachnie jesienią. Rano dziś było + 9 stopni C.
      Pozdrawiam jeszcze letnio.
      Vojtek

      Usuń
  5. W cudnym miejscu jesteś. Ładnie sobie to wszystko urządziłeś. No i w zgodzie z naturą. Zdjęcia cudne, koniki przepiękne, a koty przemiłe. Ja koty bardzo lubię, to wszystkie mi się podobają.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu. Na razie fajnie jest. Potrzebowałem tego. Po prostu. Koty bardzo mądre. Mało sie na kotach znam. To teraz mam okazje poznac ich życie.
      Pozdrawiam serdecznie z Suwalskiego
      Hej

      Usuń
    2. Vojtku, mój syn zawsze mówi, że jedzie do Kielcowa, mnie nie dziwią takie formy. Teraz właśnie jedzie do Kielcowa z Rybnika, bo tam mieszka i nareszcie wybrał sie do mamusi i tatusia w odwiedziny.
      Pozdrawiam bardzo cieplutko;-)

      Usuń
  6. Mieszkamy po przeciwległych stronach Augustowa , ja bliżej Ełku. Okolice pokazujesz piękne , ale zimą to tak różowo to już tam nie będzie mieszkam w tych stronach ponad 50 lat więc różnie było ,ale powodzenia i siły przetrwania , pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Musze dać radę! Nie takie rzeczy w życiu robiłem! To i tu wytrzymam. I mam nadzieję, że na pomoc nie będę wzywał helikoptera.
      Hej

      Usuń
  7. JESUUUUUU!!!!!!J JAKTAM PIEKNIE!!!!!!
    Vojtku ja uwielbiam taka dzicz,czlowiek odpoczywa przedewszystkim psychicznie,bo fizycznie nie stety nie,trzeba o to wszystko zadbac.
    A konie,jak malowane.Normalnie jestem zachwycona i kotki,no raj na ziemi:)
    Dusia pisze o zimie,to prawda,ale w takiej sytuacji trzeba juz o niej myslec latem i porzadnie sie na nia przygotowac.
    Ale puki czlowiek ma sily i zapal to warto w takim miejscu zyc:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dusia ma rację. Do zimy już się szykuję. Pobyt w takim miejscu to jest CZYSZCZENIE DUSZY. Na 100% Szczególnie dla osób, które mieszkają w wielkim, betonowym mieście. Dodam jeszcze, że ceny są dużo mniejsze niż w Warszawie! Na razie bardzo mi się podoba. Jak mi powiedzieli "miejscowe" wilki też są, ale na ludzi nie napadają. Ulżyło mi trochę:)
      Pozdrawiam serdecznie
      Vojtek

      Usuń
  8. Witam Wojtka! Widzę, że na wsi się osiedliłeś. Znam te widoki, bo to dla mnie codzienność. Mieszkam na wsi od zawsze:-) Niech się Tobie dobrze mieszka!

    Jutro, jak będzie pogoda, wybieram się na ryby:-)) Kolega z Islandii przyjechał i zabiera mnie jutro ze sobą. Nie byłem na rybach pewnie dobre 15 lat! Pozdrówka serdeczne dla podróżnika Wojtka:-)) Przemek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Przemku. ja będę wędkował tu na Biebrzy. Ale jeszcze nie teraz. Ciekawe jak długo tu wytrzymam. Pozdrawiam serdecznie.
      Vojtek

      Usuń
  9. Nieoczekiwana zmiana miejsc, Vojtku. Mnie w tym roku spotkała podobna. Mieszkam obecnie i pracuję w Pyrzycach, i co dwa tygodnie jadę do Wrocławia do domu. Takie życie, ja za chlebem, a Ty pewnie z wyboru. Pięknie mieszkasz w pięknej krainie i w cudownej naturze. W tych okolicach byłem tylko raz w życiu. W Rucianem - Nida jako chłopiec jeszcze z rodzicami na wczasach. Pozdrawiam serdecznie i dużo zdrowia i wytrwałości życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieniu. Dzięki za wizytę. Trochę tu jestem z wyboru ale też z konieczności. Jak chcesz wiedzieć więcej to napisz do mnie na maila to Ci wytłumaczę. Sam ciekaw jestem jak długo tu wytrzymam. na razie bardzo mi się podoba. Odpoczynek od Zgiełku Wielkiego Miasta. Potrzebowałem tego bardzo. Pozdrawiam Ciebie serdecznie
      Vojtek

      Usuń
  10. Sielsko anielsko ... cudnie - kiedys naprawde "pojde twoim tropem" inspirujaesz a ja jestem zasiedzialym typem ktory potrzebuje naprawde inspiracji ;) :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bonito. Obawiam się, że ja się tutaj trochę zasiedzę. Ale z własnej woli :) Zobaczymy jak to wyjdzie. Sam ciekawy jestem.
      Pozdrawiam

      Usuń
  11. Wylądowałeś tam, gdzie wybieram się jak sójka za morze. Właśnie do tej ciszy. ale tylko wakacyjnie, na stałe by mnie szlag trafił, bo ja jednak dziecko miasta jestem i bez miasta żyć nie umiem. a już bez internetu to w ogóle tragedia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem Dzieckiem Miasta. Tu jestem eksperymentalnie. Musiałem od tego Miasta odpocząć. I odpocząć też od innych spraw. Czy tu przezimuję??? Sam jestem ciekawy. A trasy rowerowe piękne tu są. Pozdrawiam Ciebie, Tomiego i Kluseczkę. Rodzinę pozytywnie zarowerowaną :)
      Vojtek

      Usuń
    2. Dziękuję za pozdrowienia. Jestem ciekawa, jak przetrzymasz zimę, słyszałam że w tych rejonach często bywają zima problemy z prądem. Może warto schować w garażu mały agregat na wszelki wypadek? Czym będziesz grzał? Kominek, gaz czy prąd? Bo jeśli to ostatnie, to lepiej zorganizować sobie jakąś "kozę" na polana, tak na wszelki wypadek, wiesz :)

      Usuń
    3. Ponieważ sporo osób pyta o zimę to opisze to w następnym wpisie. Ludzie tu się rodzą, żyją, żenią , umierają. Da się żyć o każdej porze roku. W domu są normalne kaloryfery. I jest piec do grania WSZYSTKIM sterowany elektronicznie. Budynek ciepły, szczelny, drewniany. Teraz dbam o to, żeby było czym palić w piecu. na wszelki wypadek są butle z gazem. Agregat prądotwórczy na silnik spalinowy tez jest. Są też sąsiedzi, konie i blisko Straż Graniczna. Nie jest źle :) A i są trasy rowerowe. Pokaże na fotkach.
      Pozdrawiam z głębokiej prowincji.
      Vojtek miastowy

      Usuń
  12. Klik dobry:)
    Śliczny dom i okolica piękna. Trzeba się tylko nauczyć życia zimą i wcześniej do nie przygotować.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Już mi dwie osoby powiedziały, ze do zimy należy się przygotować. I się przygotowuje. Między innymi za pomocą ręcznej, elektrycznej piły krajzegi :) Budynek jest bardzo ciepły i okna też bardzo szczelne. Reszta w rękach OPADÓW ŚNIEGU :)
      Pozdrawiam z Suwalszczyzny
      Vojtek

      Usuń
    2. O zapasach jedzenia, agregacie, alternatywnej kuchence do gotowania i nie wiem, o czym jeszcze, też trzeba pomyśleć, bo jak jakaś ministra czy minister powie "sorry Vojtek, taki mamy klimat", to jakoś trzeba będzie przeżyć śniegi i mrozy bez niczyjej pomocy.

      Usuń
    3. Elu myślę o tym i działam. I opiszę to w następnym Raporcie ze Wsi.

      Usuń
  13. O Boże, jak ja Ci Vojtku zazdroszczę tego mieszkania na wsi i to jeszcze w towarzystwie tak pięknych stworzeń, mam tu na myśli te piękne konie, bo za kotami to niezbyt przepadam. Fotki są przepiękne, zwłaszcza te z krajobrazami, pięknie tam jest, ja też chcę tam być :) Czekami z wypiekami na twarzy na dalsze relacje.
    PS.
    O cukinii napisałam Ci u mnie w komentarzyku na blogu - zapraszam.
    I koniecznie tę notkę na FB. polecam.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak podoba mi się bardzo. Ciekawe jak długo tu wytrzymam. Ale dość już miałem Warszawy i się na ten krok zdecydowałem. Idę do Ciebie i szukam tej cukinii. Bo u nas jest wysyp!

      Usuń
    2. W tym roku cukinii ponoć wysyp był wszędzie duży...
      Pozdrowionka.

      Usuń
  14. Vojtku, szczerze zazdroszczę ci tego odludzia. Też bym się na takie "pustkowie" wybrała. Z dala od cywilizacji, a za to z samą naturą. ;) Czekam na kolejne relacje. Trzymaj się cieplutko na tej swojej chłodnej wsi. :) P.S. Te aforyzmy to czysta prawda. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Trzymam się już dwa tygodnie. A tu po prostu ludzie mieszkają i to nieraz całe życie. Pozdrawiam Panią Magister :)
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja tam też lubię czasem odludzia;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami trzeba odpocząć od Zgiełku Wielkiego Miasta od ciągłego pośpiechu. Tu paru Warszawiaków osiedliło się na stałe i już Ich poznałem. Pozdrawiam Edytę, Matkę Polkę,żonę i turystkę. Coś pominąłem?
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Trochę pominąłes Vojtku ale to wyłącznie z niewiedzy bo sie za bardzo nie afiszowalam z tym czy z tamtym :)

      Pozdrawiam i fajnie tam masz :)

      Usuń
    3. Edyto
      Tu Internet bardzo źle chodzi. I nie mogę każdemu od razu odpowiedzieć. Internet raz chodzi a raz nie. I nie jest to zależne ode mnie. Post to dałem w nocy jak Internet lepiej chodził. W weekend chcę dać następny. Idę do Ciebie

      Usuń
  17. Witaj Vojtku! Dawno dość tu nie byłam, a tak ciekawie u Ciebie, dużo nowości. Nie byłam , bo albo byłam zmęczona, albo co innego robiłam. Mówiłam sobie - do Vojtka zajrzę na końcu, bo On raniusieńko wstaje, to będzie miał świeży wpis, ale kończyło się na tym, że mnie senność łapała... Jakoś się wytłumaczyłam... W każdym w nas jest jakaś tęsknota za zmianami. Gdy byłam młodsza, wolałam jeździć do kurortów, a teraz mnie jakaś nostalgia za wioską bierze i to taką na bezludziu... Dlatego rozumiem Twoją decyzję. Zimy w takich okolicach są piękne, nie trzeba się ich bać , tylko trzeba się do nich odpowiednio przygotować i mieć zapas wszystkiego, przecież ludzie przez stulecia w trudnych warunkach mieszkali i dawali radę . Czasem zdrowsze i lepsze takie niedogodności niż ciągłe życie w luksusie, które choć wygodne jest nudne. domek masz nowocześnie wyposażony , to większych zmian odczuwać nie będziesz. Kontakt z przyrodą wyjdzie Ci na dobre i tego Ci życzę. Interesująca ta nowa ikonka z krówkami. Pozdrawiam serdecznie - Krystyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu. Dziękuję. Tak ludzie tu mieszkali od zawsze i nie ma co straszyć. A do zimy się przygotowuję. Opisze te przygotowania bo kilka osób o tym do mnie pisało. Niedaleko jest Straż Graniczna. Nie jest tak źle. Słusznie zauważyłaś budynek jest nowoczesny i ma normalne kaloryfery a także piec sterowany elektronicznie. Drewniany, szczelny, ciepły. i jest na razie zapas gazu w butlach a w razie czego agregat prądotwórczy na silnik spalinowy. No i sąsiedzi są blisko co tu stale mieszkają.
      Pozdrawiam serdecznie
      Vojtek

      Usuń
  18. Witaj Vojtek!
    Jak powiadali starza Górale: Co się martwisz, co się smucisz, ze wsi jesteś na wieś wrócisz. No i ktoś też śpiewał: Chcę wyjechać na wieś... Tobie to się udało, więc oddychasz powietrzem świeżym, na koniach możesz pojeździć i krówkę wydoić...
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To śpiewała Urszula Sipińska. Potrzebowałem wyjazdu ze 100licy jak kania dżdżu. Nie wszystko mogę tu napisać. Jestem na razie dwa tygodnie i bardzo zadowolony. To jest MIÓD NA DUSZĘ!
      Pozdrawiam miastowego!
      Vojtek

      Usuń
  19. A ja mieszkam na wsi na stałe i trochę inaczej już patrzę na jej "uroki". Oczywiście sąsiedztwo bocianów (w tym czarnych), jastrzębi (potrafą porwać nieostrożną kurę, która oddali się od podwórka), wszelkich sarnowatych (wpadają czasem do ogórdka na warzywa), dzików (ryją na "polu") to coś "fajnego" z perspektywy mieszczucha, ale z drugiej strony wszędzie daleko :( W zimie bywa cięzko, jak nieodśniezone i niczym nie posypane na drogach. No i cóż - właśnie, Internet. U nas bez anteny zewnętrznej ani rusz, odkąd Orange wycofał się z przekazu radiowego.
    Jak masz możliwość, to na anstępny raz spraw sobie choć antenkę wewnętrzną, sygnał powinien być wtedy silniejszy. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Ciebie doskonale rozumiem. Często tak jest, że podoba nam się to czego nie mamy. Ogólnie na całym świecie trend jest taki, że ze wsi się ucieka. Na Zachodzie dawno już wsi nie ma. Tylko są pojedyncze farmy. Ja tu będę tak długo jak wytrzymam. W dzieciństwie spędzałem wakacje na wsi u dziadków. A także na wsi kieleckiej. Tutaj mnie rzuciły rożne sprawy. CO TO JEST ZA ANTENA WEWNĘTRZNA??? Ja mam Internet z T Mobile. Ciężko to chodzi! Teraz już się przygotowuje do zimy.
      Pozdrawiam z mojej Nowej Ojczyzny :)

      Usuń
  20. Witaj Vojtku ;)
    Kupiłeś tam dom? chętnie kiedyś Cię odwiedzę, bo Mazury darzę sympatią szczególną. Niestety w tym roku tam nie pojadę, szkoda.
    Pozdrawiam mile i za Twoją relację fotograficzną- dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak długo tu wytrzymam to nie wiem. Jestem dopiero dwa tygodnie. Raj dla duszy na razie.
      Pozdrawiam serdecznie z Kresów Wschodnich.
      Vojtek

      Usuń
  21. Witaj Vojtku, no to Cię z tej 100licy wywiało nie powiem, ale dość daleko. Domek ładny i na zewnątrz i w środku. Okolica również. Koniki urocze, a koty przymilne :) Oby Ci się tam dobrze gospodarzyło. Z cukinii można robić przeróżne przetwory. Np pikle, leczo, można robić placki z mięsem z kurczaka. Placki z samej cukinii ala schabowy. Można zapiekać w cukinii inne warzywa z serem żółtym. To bardzo zdrowe warzywo i można z niego przyrządzić przeróżne potrawy. To tak w skrócie o cukinii. Przeniosłeś się w tamte strony na stałe Vojtku czy tylko na jakiś czas? Pozdrawiam serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
  22. Basiu. Dziękuje za cukinię. Chciałbym tu być jak najdłużej. A na razie jestem dwa tygodnie. Zobaczymy ile wytrzymam. I rzuciło mnie tu nie tylko zwiedzanie. Nie wszystko mogę tu pisać. Odpoczywam psychicznie. Koty i konie mnie polubiły. To najważniejsze. Pozdrawiam serdecznie z Suwalszczyzny
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
  23. Sielsko... To całkiem nowoczesna wieś. Byłem w tym roku w pobliżu, ale udało mi się zatrzymać tylko w Wigrach. Relacja na 6. Pozdrawiam z Warmii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieś bardzo fajna. Takie na razie mam wrażenia. Pozdrawioam

      Usuń
    2. Zatem chłoń i relacjonuj tę naszą Polskę. Pozdrawiam Vojtku :)

      Usuń
  24. Wojtku, zobacz na modemie (używasz takiego małego modemu USB?), czy jest w nim takie maleńkie okrągłe wejście - to jest wejscie antenowe. A przykładowa antena wygląda jak ta tuaj: http://www.extremestyle.pl/anteny-do-modemow/antena-fme-11dbi/ Pół biedy, że masz czasem jakiś przesył we wnętrzach, bo nie trzeba będzie ciągnąć żadnej antenki przykłądowo na dach :P
    To trochę jak z radiem będzie - podłączasz do modemu antenkę, i szukasz, gdzie odbiera lepszy przesył (najpewniej w pobliżu okna).

    a tak apropos - nie jesteś peirwsza osobą, która ma internet w T-Mobile i która ma z nim problemy - niestety, dobrym zasięgiem to oni się tylko chwalą :( Trudno mi coś doradzać w sprawie operatora, który miałby lepszy zasięg na takich terenach - my mamy w Orange, ale - jak już pisałam, bez anteny internetowej na dachu, ukierunkowanej na najbliższy nadajnik (w prostej linii jakieś 3,5-4 km), zasięgu w środku domu nie ma, jeśli bazuje się na samym modemie. Jak mieli radiowy, to śmigało bez anten, na samym routerze z wbudowanym modemem, ale wymiksowywują się z tej technologii - trochę szkoda.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój modem to taki jak prndrive. Wejścia antenowego nie ma. Raz lepiej, raz gorzej ale chodzi. Najlepiej nad ranem albo w nocy. T Mobile wykupiłem na dwa lata więc inny operator teraz odpada. Musi być tak jak jest. Pisze z domu. Jeszcze gorzej mi Internet chodził na wsi pod Warszawą gdzie wędkuję i to w odległości od Warszawy 65 km. Pozdrawiam serdecznie z Suwalszczyzny i dziękuję za porady.
      Vojtek

      Usuń
    2. Tak jak przypuszczałam - też mam taki modem, a nawet dwa; jeden ze znaczkiem firmowym właśnie T-Mobile (model jak na stronie: http://www.t-mobile-trendy.pl/artykul,3688,modem_zte_mf195_-_maly_zwinny_i_przydatny,testy,1.html) i on ma wejście na antenę. Wadą tego modemu jest, że nie współdziała z najpopularniejszymi i w roządnych cenach routerami (router to fajna sprawa, jak masz w domu więcej niż jeden komputer, bo np. z jednego korzystasz Ty, a z drugiego inny domownik i często w tym samym czasie). Niestety, opinie innych użytkowników na temat tego modemu są solidnie podzielone - nie wiem czy mam go polecać czy nie. Ale może jak będziesz w mieście, wejdź do jakiegoś punktu z takimi różnościami typu modemy, sprzet komputerowy albo nawet punkt T-Mobile i zapytaj, co zrobić, żeby na wsi wzmocnić sygnał - najlepiej miej modemik ze sobą, konsltantowi będzie łątwiej ocenić sytuację.

      A fotki są super :-)

      Usuń
    3. Jak będę w Augustowie to się popytam. Zauważyłem, ze w nocy to chodzi dużo lepiej. Dlatego o tej porze odpisuję. Może nowy wpis dam w niedzielę?
      Pozdrawiam ze środka nocy :)
      Vojtek

      Usuń
    4. Czasem tak robią, ze na noc przyspieszają łącze, ale to zalezy od oferty i konkretnej umowy :-) Jesli czeka Cię dłuzszy pobyt w tych okolicach, to jednak przydałoby się, żeby nie było zaniku łącza i pdoczas dnia - tak mi się zdaje - dla wygody :-) Pozdrawiam!

      Usuń
    5. Dziękuje popytam się. Jakoś tak mi weszło w krew, że się w nocy budzę. I wtedy nadrabiam internetowe zaległości.
      Pozdrawiam pośród suwalskiej nocy.

      Usuń
  25. Mieszkasz w raju Vojtku. Domek przepiękny, zdrowy, drewniany. Obcowanie z przyrodą to jest to, o czym każdy marzy. Cisza i wypoczynek po miejskim zmęczeniu hałasem i pracą, na pewno zaowocuje lepszym zdrowiem. Jedyną niedogodnością są kontrole, do których musisz przywyknąć. Najserdeczniej pozdrawiam z wietrznego Ś-cia. Jest już zimno. Córka z wnusią jadą w sobotę do Warszawy na zwiedzanie miasta. Mają już zarezerwowany hotel.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas poranki i wieczory tez zimne i wilgotne. Kontrole mi nie przeszkadzają. Na początku byłem tylko zaskoczony. Tu w pobliżu jest bardzo duży posterunek straży granicznej. I już mnie rozpoznają:)
      Niestey w W Warszawie Twoich nie powitam. Jak będą w Augustowie na przykład to bardzo chętnie.
      Pozdrawiam z Kresów Wschodnich :)

      Usuń
  26. Ten domek na ostatnim zdjęciu bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo tam takich domków. Są tez całkiem nowe, drewniane i budowana na wzór tych starszych. Bardzo mi się podobają. Pozdrawiam i do Ciebie idę
      Vojtek

      Usuń
  27. U nas również pogoda już nie letnia. Podmuchy wiatru chłodniejsze. Dziś świeci słonko dość ostro ale nie jest najcieplej. Dziewczyny dadzą sobie radę, córka często bywała w Warszawie. Będą zwiedzać, bardziej chodzi o wrażenia wnusi, przyda się potem w szkole. Pogodę, mam nadzieję, będą miały.
    A Ty na stałe uciekłeś z Warszawy? Napisz jak to jest, że znalazłeś się w takim miejscu i na jak długo?
    Pozdrawiam serdecznie, życzę spokojnego odpoczynku i fajnych dni lata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Powinienem być tu dość długo ale nie na stałe. A zobaczymy jak wyjdzie. Pozdrawiam serdecznie
      Vojtek

      Usuń
  28. Nie ma nic lepszego od drewnianego domu, w zimie ciepło, latem chłodno....i ten zapach. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam i ja. Na razie fajno jest. Zobaczymy co dalej.

      Usuń
  29. CUDOWNIE I SIELSKO AŻ ZAZDROSZCZĘ ODPOCZYWAJ I DAWAJ NA WPISY NA BLOGA SA CUDOWNE POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję może w niedzielę dam następny wpis. Trochę jesiennie już u nas. Pozdrawiam.

      Usuń
  30. Tak też podejrzewałam, że nie mógłbyś mieszkać tam zimą. Póki co, miłego pobytu i jak najwięcej ciekawych przeżyć. I tak podziwiam Cię, ze już długo przebywasz bez miejskich wygód.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  31. Czy długo Lotko? We wtorek będzie 3 tygodnie. A wygody mam większe niż w Warszawie. I na razie od TV odpoczywam bo nie mam. A jak będę chciał to kupie.
    Pozdrawiam z Suwalskiego

    OdpowiedzUsuń
  32. Niektórzy mieli okazję obserwować artystę, który wykonywał kilkumetrową rzeźbę na promenadzie naszego miasta. Okazuje się, że robił ją na drewnianej konstrukcji. Stoi do dziś i nawet najsilniejszy wiatr, ani deszcz jej nie zniszczył.
    Na naszym terenie również ludzie uciekają na wieś. Moja siostra cieszyła się własnym domkiem na wsi przez kilkanaście lat. po śmierci męża, było jej tam ciężko samej.
    Mam nadzieję, że będzie Ci tam dobrze, a obcowanie z przyrodą da wytchnienie od szarości dnia codziennego.
    Najserdeczniej pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja siostra starsza po przejściu na emeryturę na wsi się osiedliła. Kupiła tam siedlisko. Do Warszawy wpada kiedy chce. A tu blisko mnie mieszka facet z Warszawy z zoną i dwójką małych dzieci. Jak mi powiedział takiego wyboru dokonali wraz z zoną. Bardzo różnie to jest Nie wiem jak długo tu będę. na razie odpoczywam duchowo. Jak to pisze to lotka Lola wskoczyła mi na kolana :) Taka przylepa i towarzyska jest.
      Pozdrawiam
      Vojtek& Lolka

      Usuń
  33. Vojtku,
    kiedyś pracowałem niedaleko Sejn przez cztery tygodnie. Wróciłbym, oj, wrócił. Ale na stałe to chyba nie. Chyba żebym dostał darmowe mieszkanie dla całej rodziny i co miesiąc pięciocyfrowy przelew na konto...

    Pozdrawiam znad Pradoliny Wisły
    Tomek Majewski z obietnicą, że będzie częściej do Ciebie zaglądał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tomku. Wybór należy do każdego z nas. A czasami n ie wybór a może konieczność? Moja siostra rok starsza ode mnie( też rodowita Warszawianka) dawno już sobie żyje na wsi po przejściu na emeryturę. Owszem do Warszawy wpada kiedy chce ale tam nie mieszka. A tu blisko mnie mieszka facet z mojego miasta z żoną i dwojgiem małych dzieci. Ja po prostu na jakiś czas uciekłem z ASFALTOWEJ DŻUNGLI i od innych paru spraw. Jak długo będę to nie wiem. na razie jestem zadowolony.
      Pozdrawiam ze wsi :)

      Usuń
  34. Vojtku, to Ty teraz będziesz sielski żywot wiódł ;)
    A długo tak?
    Tego ciemniejszego konia zaklepuję dla siebie. Piękny!
    Pozdrawiam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak długo. Niektórzy ze wsi uciekają(większość) a niektórzy na wieś wracają. Jak długo będę to nie wiem. Miastowy pozdrawia ze wsi :)

      Usuń
  35. Nie wiem czy umiałabym dziś mieszkać na wsi. Okropnie boję się wszelkiego rodzaju latającego robactwa. Od czasu jak szerszeń mi wpadł do pokoju, na wsi właśnie, a potem zobaczyłam cały ich rój, nie mogę pohamować lęku przed bzykiem owada.
    Konie lubię, koty również.
    Miłego odpoczynku życzę. Moje dziewczyny zwiedzają dziś Centrum Kopernika, bo pada deszcz w Warszawie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  36. Piękna jest Suwalszczyzna...tylko nie wiem czy chciałabym mieszkać tam w zimie...Vojtku, duży jest ten Twój domek...a koty lubię...najbardziej podoba mi się ten rudy...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za zima tez nie przepadam. Zobaczymy jak będzie. Tu sie raczej ludzie zimy nie boją. Obawiają się co dalej będzie z polityka Rosji. Tak sie porobiło. Idę do Ciebie.
      Vojtek

      Usuń
  37. Jak taki pobyt sfinansować? Na "ścianie wschodniej" jest przecież największe bezrobocie. Z czego tam żyć? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo różnie sobie tu ludzi radzą. Sporo osób pracuje dorywczo najczęściej w Niemczech. Ci co tu przyjeżdżają na przykład z Warszawy to mają emerytury, renty lub inne dochody z działalności gospodarczej. I jak maja ziemie w odpowiedniej wielkości to przechodzą na płacenie KRUS a nie ZUS. Każdy ma inna sytuację.
      Z czasem się więcej dowiem bo jestem ciekaw wszystkiego. Jakaś grupa osób żyje z przemytu.
      Hej

      Usuń
  38. Ja szybko się ugłaszczę
    przy czytaniu Twoich fraszek.

    OdpowiedzUsuń
  39. Moje dziewczyny siedziały w Centrum Kopernika osiem godzin, są zachwycone. Chyba teraz nie masz za dobrej pogody. U nas jest ciepło, nawet wczasowicze mogą cieszyć się plażą i słońcem. W Warszawie pada, moje były dziś w Sejmie, idą do Muzeum Chopina i robiły zakupy strojów do szkoły tańca. Wysyłam Ci słońce, a ja szykuję się na spotkanie naszej klasy w Pogorzelicy, od piątku do niedzieli.Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak padało u nas trochę. Ale deszcz był potrzebny. grzyby rosną jak na drożdżach. Teraz mamy słonko. Muszę i ja kiedyś w końcu pójść do Centrum Kopernika. A na spotkaniu klasowym byłem dwa razy. Pozdrawiam
      Vojtek

      Usuń
  40. Trochę zazdroszczę Ci, ze grzyby możesz zbierać. Wczoraj widziałam u nas na straganie tyle prawdziwków, ze głowa boli. U nas ich nie ma, więc nie wiem skąd były przywiezione. Raczej nie kupuję grzybów, czekam na nasze podgrzybki. Smażę je surowe na masełku, same maleńkie, ech, pycha. Zrób sobie takie grzybki. Dziś są w Wilanowie, wnusia robi zdjecia właśnie teraz w ogrodach. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  41. W maślakach to wkurza mnie zdejmowanie tej skórki. A jest ich tyle, że można kosą kosić. I to na wybiegu dla koni. Pewnie im służy nawóz koński. Też dobry on jest do róż.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie wiem Wojtku, czy jeszcze tam jesteś, ale Ci zazdroszczę. Wychowany na wsi, cały czas tęsknie za wsią, ale tą dawną, bez pił i kosiarek spalinowych, których ryk zastępuje dziś ryczenie krów i rżenie koni. Pozdrawiam, Tomasz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tomku jestem i jeszcze będę. Dużo ludzi tęskni do takiej wsi. Ja urodzony Warszawiak odpoczywam tu od Wielkomiejskiej Dżungli Asfaltowej i od mediów. mam tez zajęcie nie leżę brzuchem do góry bo to nie jest w mojej naturze.
      Pozdrawiam
      Vojtek

      Usuń
  43. Chatkę masz całkiem sympatyczną, ale najcudowniejsze są konie. Kiedyś jeździłam konno przez kilka ładnych lat, ale było to sto lat temu. Wyobrażam sobie jak to jest jak człowiek ze stolicy przenosi się na wieś- pewnie czasami czujesz się jak na bezludnej wyspie bez mediów:) Cisza jest dobra, ale czasami potrafi być przerażająca... Niemniej jednak życzę Ci udanego i spełnionego pobytu, jakikolwiek cel by on miał:) P.S. My już pozwiedzaliśmy z dziećmi Warszawę- lot do Modlina z Gdańska to "minuta osiem", natomiast największe wrażenie robi Muzeum Powstania Warszawskiego i dla mnie... wnętrza pałacu w Wilanowie. Fajnie też zorganizowany jest Multimedialny Park Fontann- byliśmy na pokazie z laserami.

    OdpowiedzUsuń
  44. Dziękuje za wizytę u mnie. W Warszawie nie mogłem Was przywitać bo tu jestem. Nie jest tak samotnie. Słucham radia, jest Internet. Nie za dobry ale jest. W listopadzie chyba sobie kupie telewizor. na razie obchodzę się świetnie bez niego. I są tez miejscowi ludzie, z którymi nawiązuje kontakt. Nowy post powinienem dać w niedzielę. Teraz do Ciebie idę.

    OdpowiedzUsuń

Jak zostawisz czytelny ślad, to zawsze odpowiadam!
Jeśli podajesz stronę internetową to KONIECZNIE adres poprzedź http:// To wtedy po kliknięciu w link od razu otworzy się Twoja strona internetowa lub Twój blog.
Jeśli nie masz konta na GOOGLE to możesz dać komentarz jako ANONIMOWY. Lub też możesz podać Twoją stronę internetową i imię lub nick