Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mark Webber. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mark Webber. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 lutego 2012

Siedzenie w domu

Jutro idę do pracy. Niestety albo stety nic pisał od siebie nie będę. A to dlatego, że uczciwie w domu siedziałem i ominęły mnie różne wydarzenia jak sprzeciwy wobec ACTA a także start starych aut do rajdu Monte Carlo z pod Placu Teatralnego w Warszawie. Użyczę bloga Violi z Amsterdamu. Pokaże ona to swoje miasto dosłownie teraz.
      Ja przedstawię krótki filmik z przejazdu po warszawskich ulicach Mistrza Formuły 1 Marka Webbera. Było to w zeszłym roku. Na prawdziwym torze wyścigów F-1 jeszcze nie byłem, ale bolid i mistrza Marka Webbera w Warszawie widziałem. Place trzech Krzyży i Aleje Ujazdowskie. Dla mnie było to niesamowite przeżycie!



 A tu Viola nadaje z Amsterdamu:
"Jeszcze przed wczoraj chodziłam po mieście, szukając zimy…... Słoneczko świeci, kwiatki przed kwiaciarnia wystawione, sanki i łopaty do odsypywania śniegu tez,  kaczki po kanałach snują  smętnie, wyczekując kto  z przechodniów kawałek chleba rzuci….. Mieszkańcy Amsterdamu z naszym ptactwem wodnym za pan brat żyją. Czaple, łabędzie, mewy , gołębie, maja chyba najlepsza restauracje pod gołym niebem tu w Amsterdamie . Ja ubrana jak bym co najmniej wycieczkę  wygrała ……..na Syberie. Parę słonecznych zdjęć porobiłam i do domku rozczarowana !

     A tu wczoraj niespodzianka! Kolo dziesiątej rano z okna widzę pierwszy śnieg !
No maczek taki lecący  fruwająco, łagodnie z nieba. Moja uliczka biała się zrobiła, ale prawdę mówiąc KIA sąsiada bielsza . Musiałam autobusem we wschodnia część miasta.
       O 12.30 Holandia stanęła jak wryta! Pociągi stanęły , transport wodny staną , korki w całej Holandii długości …830 kilometrów !!!Sparaliżowana infra -struktura kompletnie!!! Bo sypnęło w ciągu  niespełna 3 godzin…. raptem 12 cm śniegu! Histeria, obłęd, trwoga !!!! A w sklepie, powiedzmy takiej pospolitej Biedronce, ludziska z wózkami pełnymi zakupów, zapasów, rozgorączkowani, zipiący, tachający bo …KATAKLIZM się zbliża!!!!Radio i TV tylko złorzeczące i groźne  komunikaty o stanie faktycznym .
Słuchając strach ogarnia, panika prawie do zenitu dochodzi, tysiące ludzi po dworcach całej Holandii zdrętwiała  -nie z zimna, a strachu czy aby pociąg w ogóle  nadjedzie.  Bo pociągi tyz stanęły. I chaos  na całego!!!!Dziewięć milionów luda, codziennie do pracy i z pracy samochodem. Przerażeni. A na  autostradzie  samochody …..spacerowym tempem. Stanęłam, popatrzyłam, pomyślałam: -Mogę w tym sznurze  samochodów szybciej kroku dodać, będę pierwsza!
      Rzeczywiście ładnie sypało, a po południu ustało. Słoneczko jak za zasłony… już nosa w kierunku Amsterdamu wyciągało …

I świeci dziś w całej okazałości  i świat (dookoła mnie) cudny, mrozik…..  spoglądam na termometr na balkoniku -minus 3,  plus wczorajszy śnieg. Dzieciaki z sankami po ulicach , bałwany i inne śniegowe dziwolągi lepią, mamusie dumne z maluchami paradują, pokazując się - i utulone w skafanderki pociechy-w większości maleństwa bez rękawiczek czy podwójnych skarpet!
Ot amsterdamska zima Anno luty 2012."

Kliknij w fotki, żeby powiększyć!

Viola, luty Amsterdam Anno Domini 2012

Tak sobie Holendrzy mieszkają na kanałach. A może by na Wiśle domki porobić?

Mimo zimy, wiosna już w sklepach.

Trochę mi to przypomina Gdańsk nad Motławą.

Jedzonko dla ptaszków na miejskich drzewach........

Śnieg w Amsterdamie

To już koniec!
Pozdrawiam i ja Vojtek
Życzę jednak ustąpienia syberyjskich mrozów.
Jak ktoś ma jakiś pytania dotyczące Amsterdamu czy Holandii to proszę pytać Violę. Zawsze chętnie odpowie.
Vojtek w mróz minus 20 stopnie Celsjusza