Jedna osoba mi napisała w komentarzach, że czasami tutaj gdzie jestem to
cisza taka, że płakać się chce. Ja tego tak nie odbieram. Jeśli chodzi o media
to radio na razie mam no i Internet. Słabo chodzi ale chodzi. Słucham sobie różnych
stacji. Dobrze jest słuchać miejscowego radia
bo wtedy wiadomo co się w okolicy dzieje i co ważne tu jest. Więc od czasu do
czasu słucham Radia Białystok.
Bliżej zimy to zakupię sobie telewizor. I albo
normalna antena albo satelitarna. Mało osób ma tu anteny satelitarne. Prawie
nikt. A na skali mojego radia to jest prawie połowa stacji białoruskich ,
litewskich i rosyjskich.
KLIKAJ NA FOTKI, ŻEBY POWIĘKSZYĆ
Łapanie Internetu :)
Radio białoruskie u mnie w aucie
Ceny mocno niższe niż w Warszawie. Zarówno żywności, towarów przemysłowych jak i usług.
Byłem po raz pierwszy tu u fryzjera. Ostatnio przed wyjazdem w Warszawie zapłaciłem 25 złotych. Tutaj bez żadnej kolejki zapłaciłem 10 zł! Przyjemna obsługa, dziewczyny się pytały o Warszawę a ja o miejsce gdzie właśnie mieszkam. Postanowiłem być tutaj u fryzjera raz na dwa tygodnie.
Jak wchodzę do Biedronki lub przemysłowej Krówki w pobliskim miasteczku ze spisem na kartce co mam kupić to obsługa podchodzi do mnie i mi pokazuje co gdzie leży, albo sama przynosi. W Warszawie to nie do pomyślenia!
Fryzjer do którego teraz chodzę. Fryzjerkami są bardzo sympatyczne , pracowite i uprzejme dziewczyny.
To są tereny rolnicze. Teraz własnie trwają żniwa kukurydziane. Kukurydza jest na pasze. Mielona jest od razu na polu. Hoduje się też sporo krówek. Pasą się na łąkach. Niektóre ciągniki ma ja i po 20 lat. To nasze poczciwe Ursusy.
A to ciągnik Białoruś. ma 25 lat i dobrze chodzi!
Jest też sezon grzybowy. Nie jestem grzybiarzem tylko wędkarzem. Ale może grzybiarzem zostanę? Bo sie tu o grzyby przewracam, po czym wstaje i dalej idę. Oczywiście się pytam miejscowych co to za grzyby i czy można je jeść. I się pytam tych co długo żyją. To jest gwarancja, że się znają :) Sam już zamarynowałem grzyby. Prawdziwki i maślaki. Jutro jadę do Augustowa to sobie kupię atlas grzybów.
Koźlaki to wspaniale rosną na nawozie końskim. Tutaj hasają konie Efendi i Epos.
Na górze prawdziwki na dole maślaki
Obiad z grzybami. Prawdziwki duszone z cebulka w maśle+ryż długoziarnisty+sałatka z pomidorów+ser podsuszany. Na deser wafelki polane miodem z leśnych kwiatów. Smacznego!
A tu są maślaki duszone z cebulką i śmietaną+ziemniaki z ogrodu+sałatka z pomidorów.
Zacząłem kupować produkty spożywcze wytwarzane przez mieszkańców wioski, w której mieszkam. Ser podsuszany, miód prosto z pasieki, jajka. Jeszcze się spytam o mleko. Jajka to sprzedaje Pani Sołtys. Pszczelarz mieszka tuż obok. Bardzo sympatyczny człowiek i jego żona też. To jest miód z leśnych kwiatów. bardzo dobry!
Sąsiad z sąsiadką. bardzo sympatyczni ludzie. Od Nich kupiłem miód. Zbierają tez grzyby. Pani ma w wiaderku kanie.
Tydzień temu w niedzielę pojechałem do Augustowa. I popłynąłem rejsem po rzece Rospudzie. Małą motorówką katamaranem. Kapitan sterował z głębi lodzi więc na dziobie można było bardzo dobrze obserwować, fotografować i filmować. Kapitan dal mi trochę posterować
Dziś jest też niedziela i jadę pod Augustów do Studzienic. "Ale o tem potem"
Na Rospudzie.........Piękna, dzika rzeka i przepiękny koniec lata.
Myślałem, ze na wsi się dziać będzie mniej niż w Warszawie. A jednak sie dzieje. I nie wszystko opisałem.
OGŁASZAM PRZERWĘ W BLOGOWANIU. NA JAK DŁUGO NIE WIEM. Ale się odgrażam, że wrócę.
Vojtek wśród żywych
OGŁASZAM PRZERWĘ W BLOGOWANIU. NA JAK DŁUGO NIE WIEM. Ale się odgrażam, że wrócę.
Vojtek wśród żywych




















































