Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pałac Kultury. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pałac Kultury. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 lutego 2014

Pałac Kultury & Plac Wilsona

Postanowiłem sobie wjechać na 30 piętro Pałacu Kultury. I z góry spojrzeć na moje miasto. Dlaczego? A dlatego, że bardzo dużo się buduje, zmienia się a ja tego nie widzę.
       Od urodzenia mieszkam w jednej dzielnicy na Żoliborzu. Tym przedwojennym. I niedaleko pracuję. Zakupy robię też blisko. Więc nie mam okazji zobaczyć reszty mojego miasta Warszawy.
Uważa się, że prawdziwy Warszawiak nie zna Warszawy. I to jest blisko prawdy.
     Kiedyś jedna blogerka z Dolnego Śląska zaproponowała spotkanie w Warszawie. Bo tu akurat miała szkolenie. Spotkaliśmy się obok Centrum Handlowego ZŁOTE TARASY. Zaczęła się pytać o ulice, gdzie się znajdują konkretne ulice. Na trzy pierwsze pytania nie wiedziałem jak odpowiedzieć. Głupio mi się zrobiło. A Ona spojrzała na mnie podejrzliwie.
      Zadzwoniłem do domu, w domu spojrzeli na plan Warszawy i dostała odpowiedź:)
Co mnie jeszcze łączy z tym Pałacem? W dzieciństwie byłem tu ze dwa razy na zabawie noworocznej. W czasach gdzie się mówiło nie Święty Mikołaj tylko Dziadek Mróz. I chodziłem tu na kurs ratownika wodnego. Jest tutaj fantastyczny, głęboki basen i wieże do skakania. Od czasu do czasu bywam na różnych wystawach i targach jak na przykład targi książki. 
      Były pomysły, żeby Pałac rozebrać(że to symbol władzy radzieckiej), obsypać piachem i zrobić skocznie narciarską i inne jeszcze pomysły. Ale Pałac się ostał w całości i ostanie. Polecam wizytę w Pałacu jak ktoś jest w Warszawie. Z tej wysokości widać, że ziemia jest okrągła a nie płaska. Jak niektórzy jeszcze sądzą.
KLIKAJ W FOTKI. ŻEBY POWIĘKSZYĆ


Jak klikniesz w fotkę poniżej to zobaczysz moj filmik z 2009 roku o Pałacu Kultury. Zrobiłem go na prośbę koleżanki z USA, która ma dobre wspomnienie z tym Pałacem



I zwyczajowo mini filmik



Przeczytałem w Internecie, ze stacja metra Plac Wilsona na liście UNESCO została umieszczona na 12 miejscu w świeci e jeśli chodzi o urodę, projekt. A w 2008 roku ta stacja metra była n pierwszym miejscu.
      A to jest właśnie moja MAŁA OJCZYZNA. Centrum Żoliborza Przedwojennego. I centrum w ogóle Żoliborza. Tu mieszkam od urodzenia ale pod trzecim adresem i chyba nie ostatnim. I tu od urodzenia mieszkała moja mama. Niestety umarła równo rok temu. Te miejsca mają duszę po prostu i historię.

Rdzenni Żoliborzanie mówią PLAC WILSONA a nie PLAC ŁYLSONA! 
      I nawet  głos zapowiadający kolejne stacje metra też mówi plac Wilsona a nie „łylsona” Po prostu dla tradycji i na pamiątkę.

Stacja metra Plac Wilsona ( anie Łylsona! ) Kolory sufitu się co jakiś czas zmieniają.

A tu stacja Metro Marymont jeszcze w budowie


I tradycyjnie filmik


I motoryzacyjne cacko na Żoliborzu.
      Przepięknie utrzymany jaguar. 12 cylindrowy! Stoi sobie przed żoliborskim domem reżysera Krzysztofa Zanussiego. Drugi dom ma w otulinie Puszczy Kampinoskiej. W pobliżu też mieszka Andrzej Wajda i Krzysztof Piesiewicz. Nie wiem czy autko należy do reżysera. Nie ważne.
       Jest pięknie utrzymane, piękna sylwetka, środek w drzewie orzechowym. Jest ładniejszy od nowych jaguarów.
    Dodam, że moje autko choć nowe to ma tylko 3 cylindry! :) I musi starczyć nie ma zmiłuj!!!!!!!!


Robiąc rajd po Starym Żoliborzu natrafiłem na taki mural. Bardzo mi się podoba! Ta Pani po prawej mieszkała  w swoim na Żoliborzu wraz ze Stanisławem Dygatem pisarzem.

Teraz było tylko o Warszawie. W sobotę się wybieram w okolice Pułtuska. Mamy zebranie naszego Towarzystwa Wędkarskiego. I już się coś dzieje!
I oto chodzi!
Pozdrawiam, uciekam i następny post będzie najdalej za dwa tygodnie.
Vojtek


sobota, 22 grudnia 2012

Boże Narodzenie czy Boże Handlowanie?


Kolejne Boże narodzenie i zaraz nowy 2013 rok. I tak co rok, coraz szybciej. Zanim Wam życzenia złożę to napiszę trochę o moim stosunku do tego święta. Może to się części z Was nie podobać, ale nie wszystko musi się wszystkimi podobać.
      Magia i urok Bożego Narodzenia minął mi wraz z dzieciństwem. Teraz został po prostu obowiązek, przymus towarzyski, rodzinny i zawodowy.
Święta zatraciły kompletnie wymiar religijny. Stały się świętem głównie handlowców tak jak Walentynki.
Jesteśmy atakowani  lądu, morza i powietrza  megapromocjami, esemsami , mailami, w których bywa po kilkudziesięciu nadawców!
Życzenia kopiowane miliony razy z Internetu(zero własnych słów i inwencji)
      Wymuszone, seryjne, obowiązkowe prezenty! „Oni nam dali to, to my im MUSIMY dać to i to”
A potem niechciane prezenty I  co z nimi zrobić??? Do piwnicy zanieść? , wyrzucić?, dać komuś innemu??? A on poda dalej?
Po co to????????????  Dlaczego to się nazywa świętami?
      Prezenty to powinno być coś wyjątkowo i się rzadko zdarza.
Ja miałem prezent od losu w tym roku. Wakacje w Amsterdamie z O. Z miasta G. Nad morzem B.
I Mikołaja proszę jeszcze o podobny prezent w przyszłym roku! Ani się waż Mikołaju wymyślać inne prezenty!
No i w domu raz żona zrobiła niespodziewany prezent.
Położyłem się spać po pracy. Budzę się za kilka godzin a tu WISZĄ NOWE FIRANKI I ZASŁONY!
Wydawało mi się na początku, że nie jestem w swoim domu.
I się przestraszyłem, że może w pracy śledzik się przedłużył i obudziłem się u jakiegoś kolegi w mieszkaniu.
      Dziś to jest w sobotę 22 grudnia pojechałem pod pałac Kultury. Na Jarmarku Świątecznym stoi wielki Diabelski Młyn. Przejażdżka 25 zł od osoby. No to sobie pojechałem.
Piękne widoki, tylko jednak stracha trochę bałem. W gondoli nie było żadnych pasów bezpieczeństwa. Zapraszam na krótki filmik. Tam Wam z wysokości składam życzenia.
Tu składam też:

Drogie Blogerki i Blogerzy!
Z okazji Bożego Narodzenia i Nowego 2013 Roku składam wam najlepsze życzenia wszystkiego najlepszego! Zdrowia na pierwszym miejscu, na drugim miłości od rodziny, na trzecim wielu wypróbowanych przyjaciół i przyjaciółek no i dobrej pracy aż do emerytury!
I to pracy dzięki której można zrealizować marzenia nie tylko się chwalić, że ma się duży staż pracy:)
Vojtek z miasta oblężonego przez Boże Handlowanie, karuzele i jarmarki

KLIKNIJ NA FOTKI, ŻEBY POWIĘKSZYĆ

Diabelski Młyn na Jarmarku Świątecznym pod Pałacem kultury w Warszawie. Obsługa mówiła po niemiecku.

 I zrobiłem wieczorkiem fotkę Diabelskiego Młyna i okolicy +krótki klip filmowy...Szopki Betlejemskiej to to nie przypomina:):)

widok z otwartej gondoli bez żadnych zabezpieczeń. Uważam, że jakieś pasy bezpieczeństwa powinny być. Tak jak na przykład w aucie.


Życzenia dla Was z wysoka! Prawdziwe, szczere bo tak Was wszystkich odbieram:) Każdy z Was jest inny, inna.  Ale tworzymy blogową rodzinę. I tak trzymać! :)

sobota, 17 marca 2012

Manifa&Śródmieście

Poszedłem sobie na Manifę.
Manifa to coroczna manifestacja kobieca. Odbywa się w różnych miastach w Polsce.
Po co ja w ogóle chodzę na różne manifestacje, pochody, protesty, pikiety?
A. Bo nie lubię w domu siedzieć
B. Bo lubię byś świadkiem historii
C. Bo zawsze spotkam kogoś ciekawego
D. Bo mogę coś zobaczyć bez pośrednictwa mediów
E. Żeby pokazać co się w Warszawie dzieje mieszkańcom  z poza Warszawy
F. Żeby po prostu porozmawiać na różne tematy, że się tak wyrażę ze znanymi ludźmi:) Ponieważ nie zapraszają mnie ani do TVN ani do Telewizji Trwam :)
Proszę parę fotek z Manify i krótki filmik jak Pani Senyszyn uczy faceta rosół gotować, bo skomlał, że żona go opuściła i nie ma kto gotować.
KLIKNIJ NA FOTKI, ŻEBY POWIĘKSZYĆ!



Najniższa uczestniczka Manify :)



Facet szukał chętnej do ugotowania OBJATU:)

I znalazł. Panią  Posłankę Senyszyn. Poniżej film z instrukcji gotowania rosołu.

Na ulicy Złotej budują najwyższy w Polsce apartamentowiec.
 Tam będą mieszkania a nie biura. Wysokość to 192 metry i 54 piętra!
Przechodziłem tędy wracając z Manify.
Może i fajnie mieć mieszkanko z widokiem na cztery strony świata.
Tylko nie trzeba mieć lęku wysokości:)
Akurat montowali ściany i okna
54 piętra.........



Wracałem też ulica Świętokrzyską. Rozkopana jak by to była wojna. Buduje się druga linie metra. Metro jest bardzo potrzebne i wygodne. Do pracy jadę metrem 7 minut. Nawet się autka nie opłaca odpalić.


Lodowisko pod Pałacem Kultury. Bardzo dobry pomysł! Dawniej na żoliborskich podwórkach każdy gospodarz(cieć, strupel, dozorca) wylewał lodowisko a my dzieci pomagaliśmy. Na łyżwach bardzo lubiłem jeździć. I właśnie na podwórku swoim się nauczyłem.
A na górce na Placu Lelewela to zjeżdżaliśmy z górki na łyżwach aż na Dolny Żoliborz!

I krótki filmik z lodowiska........
A przy okazji lodowiska to sfotografowałem iglicę Pałacu Kultury. Ale tam anten......i ładnie pozłocona:)

To już jest koniec możemy iść:)   Za tydzień wpis daje Viola z Amsterdamu.
Każdej, każdemu odpisuję kto zostawi czytelny ślad.
Pozdrawiam wszystkich życząc zdrowia i ciekawych chwil....... Zawsze!

A tu są moje PRAWDZIWE OPOWIADANIA: www.vojtekopowiada.blogspot.com