wtorek, 20 stycznia 2015

Moja służba wojskowa 1974-76 część druga

To jest drugi post o mojej służbie wojskowej.
Po skończeniu w roku 1975 Technicznej Szkoły Wojsk Lotniczych w Zamościu w specjalności FOTOLABORANT wysłali mnie do Słupska. Tam byłem około dwa miesiące. pracowałem między innymi w laboratorium fotograficznym. 
      Potem skierowano mnie na Przylądek Rozewie do jednostki radionamiaru elektronicznego. Fantastyczne miejsce nad Bałtykiem! Najbardziej na północ wysunięty punkt Polski. Kilka kilometrów od Władysławowa. Latarnia Morska na Rozewiu świeciła nam w okna. Na tym terenie była też jednostka rakietowa oraz marynarze z jednostki chemicznej.
Ponieważ laboratorium fotograficzne jeszcze nie było gotowe(nowe budynki) to przeszkolono mnie na PLANSZECISTĘ.
      Kto to jest planszecista? To jest człowiek, który rysuje kolorowymi kredkami(dermatografami) na planszecie z plexiglasu gdzie jest mapa danego terenu( w naszym wypadku mapa Europy Północnej) trasy samolotów zwiadowczych. Na tym planszecie jest podziałka. Przez słuchawki odbierałem dane i rysowałem trasę samolotów zwiadowczych. I wpisywałem dane samolotów takich jak prędkość, wysokość. Musiałem się nauczyć pisać odwrotnie litery i cyfry. Tak, żeby z drugiej strony planszetu były one prawidłowe. I długo po wojsku tak pisałem :)
     W tamtych czasach nad Bałtykiem latały głównie amerykańskie samoloty zwiadowcze. Były to wysłużone samoloty B-52 nafaszerowane aparaturą elektroniczną wszelkiego rodzaju a także kamerami filmowymi. I namierzały co się da! Te samoloty też dla własnego bezpieczeństwa meldowały się w punktach kontroli lotu. I rozmowy załogi, pilotów u nas się nagrywało. Na radzieckich magnetofonach szpulowych. Potem te nagrania oddawane były do pułku pod Warszawą do analizy.
Jeśli te zwiadowcze samoloty za bardzo się zbliżyły do morskich granic Polski to wtedy były odganiane przez myśliwce. A myśliwce stacjonowały na przykład w Słupsku na lotnisku Rędzikowo.
      Koledzy pracowali na nasłuchu, czyli w eterze szukali wszelkich rozmów  z samolotów zwiadowczych. W nasłuch w Słupsku pracowały kobiety z cywila. Kobiety maja średnio lepszy słuch od facetów.
Na terenie naszej jednostki był basen odkryty. Ale i tak nas ciągnęło na plaże na Rozewie. Chociażby po to, żeby pooglądać sobie latem ciałka dziewczyn, kobiet :) Oczywiście chodziliśmy tam nielegalnie. Czyli na "lewiznę" jak to się mówiło. 
      Raz miało miejsce takie zdarzenie, że mi serce do gardła podeszło ze strachu. Poszedłem sobie z bronią na Rozewie, żeby się wykapać. Schowałem broń głęboko w krzakach. Wykapałem się w morzu i.........................nie mogłem kałasznikowa znaleźć!!!!
Serce podeszło mi do gardła i łzy mi w oczach stanęły. Już widziałem siebie w więzieniu. 
Ale jednak broń znalazłem. O Boże jak ja to przeżyłem!
      Napisała mi pewna osoba w poprzednim poście, że "miło wspominam wojsko"
Nie wszystko było miłe. W Słupsku i na Rozewiu rządziła "fala" Czyli starsze wojsko, którym niedługo się służba wojskowa kończyła. "Fala" to bardzo zła rzecz. W technicznej Szkole Wojsk Lotniczych fali nie było absolutnie. I fali nie było w Zawierciu w jednostce rakietowej gdzie spędziłem ostatnie trzy miesiące wojska. I z Zawiercia odszedłem  do cywila.
      Będąc w Zawierciu byłem też dwa tygodnie w szpitalu wojskowym w Bytomiu. Miałem operację przegrody nosowej. Szpital ten bardzo dobrze wspominam. Było czyściutko, dużo personelu cywilnego(piękne pielęgniarki) i sarenka biegająca sobie po ogrodzie szpitalnym.
Zacząłem służbę jako szeregowiec i też w tym stopniu opuściłem wojsko. Przynajmniej nikt mnie źle nie wspomina tak jak większość na przykład kaprali.
Kończąc "mój szlak bojowy" napiszę, że powszechna służba wojskowa powinna być!
Ale dużo krótsza i lepiej zorganizowana.
A co mamy liczyć, że nas ktoś obroni??? Ktoś będzie za nas walczył??? A my  w tym czasie będziemy stadiony budowali??? Po wydarzeniach na Ukrainie widać jak blisko wojna może być!
Oby nie.
Vojtek szeregowiec Ludowego Wojska Polskiego. Niektórzy przedstawiali się jako "szeregowy Ludowego Wojska Polskiego" I wtedy przełożony mówił: "szeregowy to jest układ jaj"
      Niestety fotki z wojska na Rozewiu mi zaginęły. Dlatego wstawię fotki z Internetu, żeby pokazać co robił planszecista. Planszet u nas był jednak inny, dużo większy i podświetlony neonówkami. I tą pracę naprawdę lubiłem. Była prawdziwa, nie udawana tak jak manewry na przykład. I namawiali, żeby w wojsku zostać na stałe.  Nie chciałem. Z perspektywy czasu uważam, że ŹLE ZROBIŁEM! Zresztą ie jedną rzecz w życiu :)




I jeszcze filmik z okolicy gdzie w wojsku służyłem. Do Władysławowa było 6 km.  Tu robiliśmy zakupy i na przykład do apteki się przyjeżdżało.  W Helu bywałem w szpitalu wojskowym. A kod pocztowy do jednostki pamiętam do dziś: 84-104 Jastrzębia Góra. Na moim filmie jest Rozewie i latarnia morska.

"To już jest koniec możemy iść, jesteśmy wolni, nie ma już nic"

piątek, 9 stycznia 2015

Moja służba wojskowa 1974-1976. Część pierwsza.

W latach mojej młodości obowiązywała służba wojskowa prawie wszystkich mężczyzn. Jeśli ktoś miał odpowiednia kategorie zdrowia to do wojska się nie brało. Studenci szli po studiach do wojska na rok. 
      Kobiety, które studiowały medycynę też musiały odbyć służbę wojskową.
Ja dostałem powołanie do wojska na jesieni do Technicznej Szkoły Wojsk Lotniczych w Zamościu. Ponieważ przybyłem jako jeden z pierwszych(mocno jednak wystraszony) to miałem możliwość wyboru specjalności. Wybrałem specjalność fotolaborant lotniczy. Bo w młodości parałem się amatorsko fotografią i pracowałem w ciemni fotograficznej u kolegi w piwnicy.
I normalnie z chlebakami  wypełnionymi podręcznikami i zeszytami codziennie chodziło się na zajęcia Mieliśmy zajęcia praktyczne z fotografii i praktyczne  w ciemniach fotograficznych. Najbardziej lubiłem pracę w ciemni.  Wszystko było jak w normalnej szkole. Na czele ze stopniami z nauki
      Oczywiście sami sprzątaliśmy po sobie od czasu do czasu wysyłano nas na kuchnię a także do prania mundurów. Robiliśmy wszystko to czego młodzi ludzie teraz nie chcą i nie potrafią. Czystość sali, posłanie łóżek było codziennie sprawdzane. 
      Każdy oczywiście słał sam swoje łózko i robiło porządek wokół siebie. Do tego dochodziły prace zewnętrzne jak grabienie liści , trawy itp. Oczywiście poranna gimnastyka trwająca około pól godziny. Kto się teraz gimnastykuje dla zdrowia? No chyba palce przy komputerze. Ubikacji(kibli) też sprzątaczka nie sprzątała tylko sami musieliśmy.             Wojsko oprócz zawodu uczyło też po prostu prozy życia, prozaicznych zajęć. Wojsko oferowało BEZPŁATNIE różne kursy. Na przykład na prawo jazdy oraz podwyższenie prawa jazdy na auta ciężarowe, mechaniczne, elektryczne itp. Do tego jeszcze dochodziło poznanie innej części kraju bo prawie zawsze powoływali do jednostek oddalonych od swojego miejsca zamieszkania. Kilku kolegów tam znalazło swoje przyszłe żony.
      I nauka życia bez mamusi i tatusia i ranne wstawanie też miało swoją cenę.
Jeśli student rzucił uczelnię to dostawał powołanie do wojska. Ja z takimi służyłem. Więc wojsko było tez biczem na naukę! Na motywacje do nauki.
      Do czego służyli fotolaboranci w wojsku. Otóż między innymi w samolotach były fotokarabiny. I się strzelało fikcyjnie bez naboi tylko kamera pracowała. I potem po locie film się wywoływało i było widać jak kto celował. Poza tym samoloty zwiadowcze robiły fotki i trzeba było je wywołać i potem specjaliści rozczytywali co tam jest. A fotogrametryści z poszczególnych fotek montowali duży obszar. I powstawała mapa fotograficzna. I specjaliści oficerowie przez szkła specjalne czytali te mapy. Oraz oczywiście się robiło zwykle fotokopie dokumentów.
      Służyłem w Zamościu w Szkole Wojskowej na kompani foto. Były tam specjalności: Fotolaboranci(ja), fotogrametryści od map i mechanicy sprzętu foto.
     I były to zawody po których się miało prace w cywilu! 
      Tu opisałem zaledwie pół roku mojej służby wojskowej. W następnym odcinku opowiem gdzie byłem dalej i co robiłem. W każdym razie się już dwa razy spotkałem w rozmowie z młodymi ludźmi: "szkoda, że teraz wojska nie ma"
      Fotki poniższe są z Technicznej Szkoły Wojsk Lotniczych w Zamościu. Chwalę tą szkołę jej personel i kolegów. Żadnej fali tam nie było. Potem opiszę co to fala wojskowa.

Chciałem tym postem spowodować dyskusję czy warto przywrócić taką służbę wojskową. Oczywiście przynajmniej w połowie krótszą.
KLIKAJ NA FOTKI, ŻEBY POWIĘKSZYĆ


Fotki z książeczki wojskowej i legitymacja specjalisty wojskowego.

I fotki z Technicznej Szkoły Wojsk Lotniczych w Zamościu

Czołem Internauci i Internautki!
Vojtek absolwent Technicznej Szkoły Wojsk Lotniczych.


wtorek, 23 grudnia 2014

Boże Narodzenie&Nowy 2015 Rok

Z okazji Bożego Narodzenia i Nowego Roku 2015 życzę Wam wszystkim wszystkiego najlepszego! 
      Bądźcie zdrowi, realizujcie marzenia, kochajcie rodzinę, szanujcie przyjaciół i znajomych. Ponieważ w Warszawie od dwóch dni pada deszcz to przygotowałem taką poniższą pocztówkę. Fotki zrobione z wiosennego pobytu w marcu w Zakopanem. Szopka jest po mojej ukochanej Mamie.
      Czyli zimę zaliczyłem na wiosnę a wiosnę zaliczam teraz zimą :)
Jeszcze raz po staropolsku
DO SIEGO ROKU!!!!!!!!!!!!!!!!!




Ps. W drugi dzień Bożego Narodzenie spadł śnieg! Byłem na spacerze na starówce. Między innymi kolędy grali Indianie południowoamerykańscy. Zapraszam:
video

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Podpalanie Polski?

13 grudnia w rocznicę stanu wojennego byłem na manifestacji w Warszawie organizowaną przez największą partię opozycyjną. 
Dlaczego taki tytuł dałem? Przez media przewaliły się informacje, że za pomocą tego marszu che się  POLSKĘ PODPALIĆ. 
      Po prostu chciałem zobaczyć naocznie to podpalenie POLSKI. Na wszelki wypadek sprawdziłem czy nie mam przy sobie zapałek albo zapalniczki. Żeby nie było potem na mnie.
Sporo osób jest zawiedzionych. Trudno. Marsz niczego i nikogo nie podpalił. Przebiegł spokojnie, kulturalnie i sprawnie. Po raz pierwszy widziałem, że zaraz za demonstracją szły służby porządkowe i wszystko sprzątały.
      Dlaczego był taki medialny i rządowy atak na tą demonstrację? Zgodną z prawem i LEGALNĄ???  Nie rozumiem tego. Demonstracje, marsze, przemarsze to jest element demokracji. Odbywaj się one na całym świecie w krajach demokratycznych. W USA na przykład teraz są demonstracje przeciwko brutalności policji. Nie tak dawno były demonstracje w Belgii, Francji. A w Niemczech były demonstracje przeciwko islamizacji kraju.
    Pamiętam jak rzecznik stanu wojennego osławiony Jerzy Urban krytykował marsze, demonstracje Solidarności. Też brałem w nich udział. Ale ni  śniło mi się, że w wolnej Polsce będą takie manifestacje też zohydzane.
Nikt nie każe nikomu kochać opozycji, nikt też nie każe kochać rządu i prezydenta. I nikt nikomu nie każe brać udziału w żadnych manifestacjach. Zgodnych z prawem zaznaczam.
Wiem. Jesteśmy głęboko podzieleni. I nic ja na to nie poradzę.
Zapraszam an fotoreportaż
KLIKAJ W FOTKI, ŻEBY POWIĘKSZYĆ


Taka była instalacja historyczna przy Metro 
Centrum. Wspomnienie 13 grudnia 1981 roku. Przed takim transporterem w tamtych czasach uciskałem mocno przestraszony.

I na samym Marszu

Pan Sędzia Nizieński na Marszu



I proszę cały film o podpalaniu Polski

I na koniec POZAMIATANE! :)

Pozdrowienia przedświąteczne
Vojtek


niedziela, 7 grudnia 2014

52 Rajd Barbórki

Wczoraj 6 grudnia w Warszawie odbył się 52 Rajd Barbórki. Jak mogło mnie nie być? To niemożliwe!
Oglądać ten Rajd chodziłem jeszcze z moim ojcem w końcówce lat 70 tych. Na ulicę Karową. Tam jest taka górska pętla. Zaraz obok hotelu Bristol.
Ryk silników, zapach benzyny z różnymi dopalaczami i ponad 10 godzin na powietrzu i na nogach. Dla zdrowia!
        Rajd Barbórki kończy sezon sportów samochodowych w Polsce. Jest takim jakby podsumowaniem.
Byłem na Odcinku Specjalnym na Służewcu na Wyścigach, Na Bemowie i na Karowej.
Na ten rajd to czekam cały rok. I się doczekałem.
Ścigają się też auta zabytkowe i te które kiedyś szalały w rajdach na świecie i w Europie. Taki przegląd rajdowej motoryzacji na przestrzeni wielu lat.
Rajd wygrał Kajetan Kajetanowicz z teamu lotos. Dostałem od niego kilka kalendarzy w tym jeden z dedykacją dla jednej osoby. Film zmontuje trochę później. Będzie tam Kajetanowicz i Hołowczyc.
        W przeddzień samego rajdu odbywają się kontrole techniczne aut rajdowych i wtedy tez można sobie pooglądać i to bezpłatnie.
Moja rodzinka była dość wcześnie zmotoryzowana. Autko mieliśmy już w latach 60 tych.
I pamiętam jak tym autkiem podczas wakacji wymijaliśmy tabory cygańskie. To była Skoda.
Ech. Dawno ale prawda!
        Wczoraj tez w Warszawie była druga impreza i to blisko ulicy Karowej gdzie auta się ścigały. Było to uroczyste odpalenie świątecznego oświetlania na Trakcie Królewskim. I tam też szły tłumy ludzi.
Można się w Warszawie nudzić? Trzeba siedzieć w domu?
Odpowiadam: nie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
KLIKAJ NA FOTKI, ŻEBY POWIĘKSZYĆ


Fotki z piątku w przeddzień Rajdu. Takie auta  szalały kiedyś w rajdach........


Fiat 125 P i Polonez. Moją pierwszą pracą w życiu było warszawskie FSO. Fabryka jak i polski przemysł motoryzacyjny zostały skutecznie zaorane przez ostatni 25 lat. Za Odrą taki przemysł jest bardzo silny i tam nic nie zaorali.
video


 I aktualnie startujące




A tu już sam rajd. Odcinki specjalne na Służewcu Wyścigach, Bemowie i na Karowej.

Odcinek Specjalny na Wyścigach należy do najszybszych. Proszę filmik
video

I OS na Bemowie

Zwycięzca Rajdu Kajetan Kajetanowicz(Kajtek)z wielokrotny mistrz rajdowy i Jego autko Ford Fiesta. I kalendarz od Kajtka


I mistrzowski przejazd na Bemowie Kajetanowicza! Więcej będzie potem w całym filmie.
video


I Odcinek Specjalny na Karowej kończący rajd. Też różne pokazowe pokazy. Sporym zainteresowaniem cieszy się dryft!


Krzysztof Hołowczyc. Zawsze uśmiechnięty i uprzejmy! Uśmiech szczery i nie przylepiony :) Na drugiej fotce w aucie razem z polotem Maciejem Wisławskim.

I przejazd ulicą Karową
video

Nie da się wszystkiego pokazać na blogu. Musi wystarczyć to co jest. Było dużo fajniej niż na fotkach i filmach.

A tu już film o przebiegu 52 Rajdu Barbórki. Zapraszam!



A tu odpalona świątecznie i uroczyście Warszawa.

Krakowskie Przedmieście

Filmik........
video

 Może dziś zmontuję film z całej Barbórki 2014 i umieszczę na YT. 
Pozdrawiam po szalonym weekendzie
Vojtek