sobota, 2 marca 2019

Egzotyczne zwierzęta i koty

W Warszawie trudno się nudzić. Byłem na targach zwierząt egzotycznych. Na Saskiej Kępie.     Byłem zdziwiony, że te wszystkie zwierzęta mozna kupić bez żadnego problemu. Węży było bardzo dużo gatunków. Jak dla mnie to ceny bardzo niewygórowane. 
      Teraz rozumiem dlaczego od czasu do czasu znajduje się węże na przykład w parkach, na osiedlach. Jak podrosną to sie w mieszkaniach nie mieszczą, przeszkadzają. I są wyrzucane albo same uciekają. Tak samo z pająkami i innymi robakami. Wszystko jest kupowane legalnie z odpowiednimi atestami.
      To jest cały przemysł. Bo są akwaria, terraria, pożywienie itp. Gdybym nie prowadził "wędrownego trybu życia" to bym kupił gekona. Spokojny i zżera muchy i inne robactwo. Lubi jak sie go głaska. Ci młodsi koledzy na fotce opowiadali mi o hodowli gekonów.

KLIKAJ W FOTKI, ŻEBY POWIĘKSZYĆ


I filmik


Był Międzynarodowy Dzień Kota. W Hali Gwardii w Warszawie. Dawno mnie tam nie było. Cieszę się, że ten zabytkowy budynek jest zagospodarowany i się tam odbywa handel i gastronomia. Jest żywy, pełen gwaru i tak powinno być. Ja kotów w domu nigdy nie miałem. Mieliśmy dwa psy po kolei. Ale koty bardzo lubię. Miałem z nimi styczność na Mazurach i na Suwalszczyźnie. Bardzo milo to wspominam. 
      Jest bardzo dużo ras kotów. Dla ludzi wrażliwych na sierść kota jest gatunek bez sierści. Trochę makabrycznie to wygląda ale wzbudza zainteresowanie. Mozna było kupić na miejscu.



Filmik


Ruszam sie tu i tam i od czasu ktoś podchodzi do mnie i mówi cześć Vojtek albo cześć Vojtuś. "Znam ciebie z Internetu" na to a" jak mnie poznałeś bo ja nie często kogoś poznaję" "A po tych spodniach moro, wojskowych ciebie poznaję" Fakt przyzwyczaiłem się do tych spodni i jak założę na przykład jeansy to się czuje jak w rajstopach. 
Raz tylko koleżanka z Amsterdamu poprosiła, żebym w tych spodniach do niej nie przyjeżdżał i bardzo za to prośbę mnie przeprosiła. "Oczywiście odpowiedziałem ale powiedz dlaczego?" Bo się możesz kojarzyć z terrorysta odpowiedziała :) A chodzi o takie spodnie jak na fotce z Otylią.


Do zobaczenia ! :)
Vojtek

niedziela, 3 lutego 2019

Wisła i Wkra

Warszawa jest bardzo dobrze położona przyrodniczo i geograficznie. Leży nad Wisłą a w pobliżu rzeki Narew, Bug, Wkra i Zalew Zegrzyński.
      Niedawno byłem na Wisłą. Żoliborski brzeg jest dziki. Zrobiono tu obszar NATURA 2000.
Tu jest prawdziwa dżungla nadwiślańska. W młodości chodziliśmy tu na wagary. Budowaliśmy sobie szałas i czekaliśmy jak lekcję się skończą :)
       Nad Wisłę mnie ciągnęło zawsze od wczesnego dzieciństwa. Tutaj są rybitwy, mewy, kaczki, perkozy, kormorany, łabędzie i od czasu do czasu orły nawet. Dzikie ptaki przyzwyczajają się żyć w pobliżu miast. Nie mają wyjścia. Bardzo dobrze, że Wisła tu nie jest uregulowana. I oczywiście woda czyściejsza niż dawniej. Przyczyniło się do tego między innymi upadek zakładów przemysłowych, które bez oczyszczania zwalały ścieki do Wisły! Plan produkcji był najważniejszy!
 Proszę kilka fotek i filmik ze spacerku nad Wisłą na Żoliborzu

KLIKAJ NA FOTKI ABY POWIĘKSZYĆ


I filmik jak zwykle


Wczoraj 2 lutego 2019 pojechałem do mojej chrześniaczki do Pomiechówka nad Wkrą.
Sprzedali mieszkanie w Warszawie i się osiedlili w Pomiechówku w domu z ogrodem i trzema psami :) Mieszkają Blisko rzeki Wkra ale i Narew nie jest daleko. Piękne miejsca na spacery.
        Zrobiono tutaj nad Wkrą taką napowietrzną drogę na linach do obserwacji zwierząt, głównie ptaków. I do tego piękne altany drewniane a w nich wiadomości o miejscowej florze i faunie. No i pierwsze grzyby już widziałem. Aż się zdziwiłem bo to początek lutego.
Byliśmy razem na spacerze i powspominaliśmy trochę czasy naszej młodości. Coś życie niebezpiecznie szybko płynie :)
Bywam tu od czasu do czasu. Jednak staram się za często nie bywać albowiem "dobry gość to ten co rzadko przychodzi" :) Z pustymi rękami jednak nie przyjeżdżam.

KLIKAJ W FOTKI, ŻEBY POWIĘKSZAĆ.



Filmik proszę. Naprawdę nie było mi zimno! :)

Napowietrzny szlak.....

No to do zobaczenia na wiosnę :)!
Vojtek 


      

sobota, 5 stycznia 2019

Budynek Varso w Warszawie.

W Warszawie nieopodal Dworca Centralnego powstaje jeden z najwyższych budynków w Europie. Jestem tu przynajmniej raz w miesiącu. Lubię obserwować jak coś powstaje od początku. Budownictwo jest napędem dla gospodarki. Budowa takiego budynku pochłania gigantyczne ilości materiału. Cement, pręty zbrojeniowe, szkło, potem glazura, terakota, kable elektryczne, wyposażenie biur, schody ruchome , windy itp, itd. Czyli fabryki dostają zamówienia i jest ruch w interesie.  
      Następnym razem będę tu za miesiąc. Budynek ma byc gotowy za ponad rok, więc bardzo szybko. Są tylko problemy z pracownikami. Brakuje głównie zbrojarzy-betoniarzy.
      Święta , święta i po Świętach i bardzo dobrze.  Nie lubię tego okresu. Zmiana daty przypomina nieubłaganie, że człowiek jest coraz starszy. Więc przynajmniej ja nie widzę powodu, żeby wiwatować. No i jeszcze zmasowany atak życzeń. Na Boże Narodzenie a zaraz Potem na Nowy Rok. No i trzeba na te zmasowane ataki odpowiadać. No i się odpowiada. mechanicznie.
Do zobaczenia za około miesiąc chyba.
Vojtek
KLIKAJ W FOTKI, ŻEBY POWIĘKSZYĆ


I filmik zwyczajowo.