piątek, 19 czerwca 2015

Mecz na Narodowym & Poliglotka Wrocławianka

W Warszawie nie sposób się nudzić. 27 maja 2015 na Stadionie Narodowym odbył się mecz piłkarski, którego organizatorem bylo UEFA. Polacy nie grali. Ale mecz wzbudził wielkie zainteresowanie.  Był element polski. W drużynie hiszpańskiej grał zawodnik z Polski Krychowiak.
     Walczyły drużyny ligowe z Ukrainy i Hiszpanii(Sewilla). W Warszawie zaroiło się od obywateli Ukrainy i Hiszpanii. Liczebnie przeważali Hiszpanie. I byli głośniejsi.  Na sam mecz nie poszedłem. Bilety były taniutkie bo po 400 zł. :) Ale ja postanowiłem trochę po oszczędzać. Choć  wydaję sporo mnie niż zarabiam ale na marmurowy nagrobek chciałbym sobie odłożyć. A w ostateczności czarny granit. Z kolumnami oczywiście.
     Wygrali Hiszpanie. A przy okazji zaśmiecili pół Saskiej Kępy. Bo Stadion jest tuż przy tej szacownej dzielnicy. Na mieście tego dnia bylo kolorowo i gwarno. I o to chodzi.
KLIKNIJ NA FOTKI, ŻEBY POWIĘKSZYĆ





I filmik zwyczajowo..........
video

Po raz drugi spotkałem się z R. z Wrocławia. 
      Zaznaczam. SPOTKANIE KOLEŻEŃSKIE wyłącznie. Ekscentryczka władająca 6 obcymi językami.I studiująca w Warszawie kolejny fakultet. Co tydzień przyjeżdża do mojego miasta.       R wyznaczyła spotkanie w Synagodze Nożyków na Twardej. Przystałem na to bo nigdy w życiu tam nie byłem. W środku znaczy się. Nie byłem w żadnejSynagodze. Dzięki Wrocławiance poznaję Warszawę. Czy tak powinno być? 
      Ponieważ jest lekarzem internista i kardiologiem to się Jej spytałem co mi może polecić na zajady. I dostałem, znaczy się kupiłem od Niej specyfik. Przywiozła mi z Wrocławia. I na opakowaniu mi napisała jak mam zażywać. Więc mam Jej autograf przy okazji.
I jest trochę dziwna. Ale to mi nie przeszkadza. Przecież ja też komuś mogę się wydać dziwnym.
    Mianowicie powiedziała mi, że jak ktoś nas razem spotka to, żebym powiedział, że jestem profesorem od MEDYCYNY ESTETYCZNEJ. Profesorem nigdy nie byłem i raczej już nie będę. Dlatego się zgodziłem. I jak ktoś mnie kiedyś zobaczy w mediach jako profesora to będzie wiedział o co chodzi. I proszę nie krzyczeć "uwaga oszust!!!"
      W Synagodze obowiązkowo nałożyłem nakrycie głowy. Goje(nie  Żydzi) też tam powinni mieć nakryte głowy.
W sumie spotkaliśmy się trzy razy. I mamy spotkać się jeszcze. Z tym tabletem to R. 
Pyta mnie się znajomy. "Jak ty podrywasz takie dziewczyny?" To odpowiedziałem. "Na zajady" Ale tak naprawdę podrywaczem nie byłem, nie jestem i nie będę. Za nieśmiały jestem i za mało bezczelny.
"Są w Polsce dziewczyny o, których się filozofom nie śniło :)"




Jest z powrotem moda na zegarki. Bo na jakiś czas telefony komórkowe wyparły zegarki naręczne. Dostałem premię to sobie zegarek kupiłem. Też pod wpływem Ani z Katowic. Ona też sobie zakupiła. Szwajcara oryginalnego. Z tym paradowaniem z zegarkiem to trzeba uważać.       Przed wojną w Warszawie była taka znana postać . Dowcipniś i ekscentryk. Fiszer się nazywał. Jedna znana postać wszystkim się chwaliła swoim super zegarkiem. Że super dokładny itp. I wtedy Fiszer się go spytał "Taki dokładny???" Gościu odpowiada, że "bardzo" na to Fiszer "To proszę dokładnie o 14.00 pocałować mnie w d..." I facet przestał się chwalić tym zegarkiem.
Dlatego ostrożnie proszę z zegarkami naręcznymi. A to moje cudeńko. Tylko się  nie pytajcie czy dokładny!

Vojtek z zegarkiem tańszym niż zegarek ministra Nowaka.

czwartek, 28 maja 2015

Mercedes&paszport&R

Byłem na imprezie MERCEDES-BENZ FASHION WEEKEND WARSAW. Dostałem zaproszenie. 
      Mercedes wchodzi do Polski nie tylko za utami ale także z modą. Jakoś bluesa nie czuję z tą modą. Natomiast zainteresowany jestem od dawna autami Mercedes. Bardzo różnymi. Ciężarowymi też. Po prostu lubię perfekcyjną technikę inżynierską. I w takiej technice są te pojazdy budowane. Fantazja połączona z naukami ścisłymi. Mechanika, fizyka, chemia. I pytanie. 
      Dlaczego sąsiedzi zza Odry potrafią budować takie pojazdy po przegraniu dwóch wojen światowych? Po zrównaniu z ziemią prawie wszystkich fabryk! 15 lat po wojnie już z taśmy zeszły pierwsze Mercedesy. I nie chodzi tylko o Mercedesy ale też inne wyroby techniczne. Gdzie są nasze fabryki???? Myślałem, że po zmianie ustroju zaczniemy coś konkretnego produkować. Jakaś konkretna polska marka techniczna. Nie stało się tak. Też nie wiem dlaczego. I się chyba już nie dowiem. 
      Na imprezie było sporo VIPów. Porozmawiałem z Nimi. Mieli niebywałą okazję porozmawiać ze zwyczajnym człowiekiem z krwi i kości :) Oczywiście myśleli, że jestem jednym z nich. Z błędu nie wyprowadzałem tym bardziej, że mam zaproszenia do Stuttgartu do fabryki Mercedesa. W zeszłym roku przejeżdżałem swoim autem koło tej fabryki.

KLIKNIJ W FOTKI CELEM POWIĘKSZENIA


Tym razem dwa filmiki. Z pokazu mody i z Merca.
video
video


Wyrabiam sobie nowy paszport. Stary już nie ważny. Teraz oprócz fotki trzeba też dać swoje odciski palców. Fotka wyszła SUPER! :(
     Wyglądam na niej jak gangster poszukiwany listem gończym! Odciski palców ciężko mi wychodziły. Pani urzędniczka ochoczo mi moje palce naciskała, masowała, dociskała. Aż się mi dziwnie zrobiło. I się wypytywała skąd u mnie trzy nazwiska? Bo tyle mam. Od samego urodzenia. Od przybytku głowa nie boli. Komponowała mi długu te nazwiska. Teraz można obserwować na monitorze jak paszport będzie wyglądał. Wyszło nieźle Oprócz fotki. 
     A po co paszport? Mam zamiar się wybrać we wrześniu na rejs okrętem. Dość daleko. Więcej nie piszę bo jeszcze nic nie postanowione na 100% Dużo zależy od drugiej osoby. Bo sam płynąć nie chcę. Ale trudno jest dobrać urlopy o tej samej porze. Piękno rodzi się w bólach. A może Wy macie jakiś fajny pomysł na urlop? Jakiś rejs????????


Pisałem, że dostałem propozycję, żeby się spotkać. Z dziewczyną co ma kilka fakultetów i zna 6 języków obcych. Ciekawość zwyciężyła. Spotkałem się. Bywa Ona w Warszawie prawie co tydzień. Studiuje tu. A mieszka we Wrocławiu. Jest lekarzem internistą. Ma też specjalność kardiologa. A teraz studiuje chińską akupunkturę pod kierunkiem profesora z Chin. Samotna 40 to latka. Jak mi mówi studiuje, żeby zabić samotność. Pracuje głównie w domu. Uczy języków przez Skype. A w po skończeniu akupunktury ma zamiar w Warszawie otworzyć gabinet. Rozmawialiśmy sobie na Pradze w barze na Ząbkowskiej.
      Bardzo krytykowała Wrocław w chwaliła Warszawę! Pierwszy raz się spotkałem, żeby ktoś tak chwalił moje miasto. Komunikacja miejska Jej tu bardzo odpowiada. Trochę ekscentryczka. Jak jadła to sztućce trzymała zaciśniętymi pięściami. Trochę mnie to zaniepokoiło, więc uważałem na te pięści ze sztućcami aluminiowymi. Ale nic się nie stało. Trochę zaniedbana. I fajnie wycierała nos dłońmi. Spotkaliśmy się dwa razy. Pytania o prywatność też padały. 
     To się spytałem dlaczego za mąż nie wyszła. Odpowiedź taka: " Bo faceci to głównie chcą sobie małżeństwem podreperować sytuację materialną!"
Ma fenomenalną pamięć. Pamięta wszystko dokładnie co powiedziałem i napisałem. Ale DOKLŁADNIUŚKO!
Biada Jej ewentualnemu mężowi!!!!!!!!!!!!!!!! Podobno pamięć leczy rany. Ale w takiej sytuacji to się nic wyleczyć nie da. Moją fotkę zrobiła R. w barze na Ząbkowskiej. Istnieje tam ponad 40 lat.


"To by było na tyle"

wtorek, 12 maja 2015

Mistrzostwa Polski w Drifcie

Co  jest drift? Lub kto to jest drift?
Drift bardziej po polsku to PALENIE GUMY, ściganie się poślizgiem kontrolowanym.
Polacy mają na arenie międzynarodowej duże sukcesy w tej dziedzinie sportów motorowych.
      Ogólnie bardzo lubię sporty motorowe i jak mogę to kibicuję. Zapach benzyny, ryk motorów, zapach palonej gumy. To mnie rajcuje. I przy okazji na powietrzu co najmniej kilka godzin. I zawsze spotkam jakiś znajomych z branży motoryzacyjnej. I sobie podyskutujemy, powspominamy.
      Otóż właśnie 25 kwietnia byłem na Dryftingowych Mistrzostwach Polski w Warszawie na Bemowie.
Wstęp 35 zł. Pieczątka na ciele, żeby można było wchodzić i wychodzić kiedy się chce. Na początku lekko kropiło . Ale nic to. Najważniejszym dla mnie wydarzeniem była przejażdżka z drifterem! Taka przyjemność kosztował 200 zł. Za dużo chętnych nie bylo, bo sporo osób po prostu się bało :)
To był jak na razie najdroższy i najfajniejszy środek transportu jakim jechałem. Jazda Pendolino do Katowic to 135 złotych za ponad dwie i pół godziny jazdy. Jazda z drifterem to 200 złotych za jedną minutę 39 sekund. Pytanie dla lubiących matematykę. Ile by kosztowała podróż z drifterem do Katowic?
      Pytam się bo jestem tam zaproszony po raz drugi. I kombinuję jak zajechać tam z fasonem.
Poza tym czuję się świetnie. Podczas zawodów kupiłem sobie też oryginalną czapkę. Teamu Red Bull
Na początek film z jazdy z drifterem. Wejście Smoka. Odgłosy jakie wydaję są naturalne. Tak samo ludzie krzyczą jak na przykład jadą w kolejce górskiej w wesołym miasteczku. To się wyrywa MIMO WOLI!


I fotki z Imprezy


Pierwsza Dama polskiego driftu i Jej bolid do którego się przymierzyłem.


I ja z mistrzem Polski i Europy w drifcie Panem Wartałowiczem. I Jego bolid. BMW.

Wielkie gratulacje i podziw dla Bartka Ostałowskiego! Bartek w wypadku stracił dwie ręce i nadal się ściga! Auto prowadzi nogą. Niesamowite ale prawdziwe! Więc ja często na coś narzekamy, krytykujemy to proszę sobie pomyśleć o Bartku. Wtedy przestajemy narzekać. Nie wypada prawda? Bartek to ten w głębi auta. Jeździ bolidem Nissan GTR.

I na koniec cały film o Driftingowych Mistrzostwach Polski.

Z mojej skrzynki mailowej

"Witam, jestem w podobnym wieku. Mam możliwość zakwaterowania w Słonecznym Brzegu w Bułgarii . Czy istnialaby możliwość wyjazdu w czerwcu? Poszukuję kogoś z autem i kogos kto lubi pieski, bo musze jechac z nim. Piesek jeździł juz tą trasą i zachowuje sie idealnie. Inny termin takze wchodzi w gre, do omówienia. Gdyby pan lub ktoś inny poszukiwał mieszkania do wynajecia w Słonecznym Brzegu to się polecam. Za podróź oddaję do dyspozycji tydzien pobytu w Słonecznym Brzegu. Panie Wojtku prosze sie odezwać warto przeanalizować nasze potrzeby. Mam jeszcze inną możliwość jesli lubi Pan naturę i wieś 20km od morza Czarnego. Pozdrawiam D."

Niestety nie skorzystam. Ale oczywiście odpisałem. Nad Morzem Czarnym byłem w roku 1974. I pięknie to wspominam. Proszę fotkę. Dla ułatwienia dodam, że ja jestem po prawej stronie. Osiołek po lewej.

To wszystko na dziś.
Pozdrawiam Vojtek


niedziela, 19 kwietnia 2015

Pędzące Pendolino&Katowice Show

Połowa kwietnia 2015. Własnie wróciłem z Katowic.
Byłem z rewizytą u blogerki Anniki. Annika wraz z koleżanką  Agnieszką była jakiś czas temu w Warszawie na imprezie motorowej na Narodowym. To się przy okazji spotkaliśmy.
       Jako środek lokomocji do Katowic wybrałem pociąg Pendolino. Po prostu z czystej ciekawości zobaczyć jak to nowe cacko PKP jeździ. Nie jest to tania impreza. Bilet kosztował 135 zł. Ale w sumie jazda jak i sam pociąg mi się spodobał. Do Katowic jechałem drugą klasą a wracałem pierwszą. 
     Budowa społeczeństwa bezklasowego się nie powiodła! Przekonałem się o tym na własne oczy. Na  przykład WC w klasie pierwszej jest co najmniej dwa razy większe niż w klasie drugiej.  W pierwszej klasie prawie sami krawaciarze. Oprócz mnie.Tradycji też się musiało stać zadość. Do Katowic pociąg się spóźnił 10 minut. Ale chyba to niedużo, bo to był Pendolino z Gdyni do Katowic. Tradycja rzecz święta. Nie narzekać.
KLIKAJ W FOTKI CELEM POWIEKSZENIA



 I filmik
video

A tu jest cały film o Pendolino i Katowicach. Zapraszam

Jestem w Katowicach. Zamieszkałem w niedrogim hostelu w centrum miasta. Pierwsze wrażenia?
Bardzo czysto. Nie widzę żadnego górnika ani hutnika. Prawie zero motocyklistów na ryczących maszynach. Tramwaje jeżdżą po u licach miedzy ludźmi i nie ma ani słupków ani znaków stop. Kolorowo, spokojnie.
      Czekam pod teatrem na Koleżanki. Przyjechały. Uśmiechnięte i na luzie. Ja trochę spięty. Ania wydała mi się trochę niższa niż w Warszawie. Ustaliliśmy co zwiedzamy , gdzie idziemy. Zdałem się na dziewczyny. Dzień powszedni, więc dziewczyny miały nie za dużo czasu. Ja miałem z pracy trzy dni wolne. Tak grafik ustalił. Dlatego zwiedzałem też sam. Gdzie oczy poniosą. i "Koniec języka za przewodnika"
Prawie wszystkim Warszawiakom Śląsk wydaje się miejscem wyłącznie w którym się fedruje węgiel i wypala żelazo w hutach. Tak nie jest! W tym rejonie jest bardzo dużo zieleni, sporo parków itp. Dawny obraz Śląska nie jest już aktualny. Słowo honoru a nie humoru. Byłem z dziewczynami w pięknym parku Kościuszki. Sam zaś pojechałem do sławnego w całym kraju Parku Kultury i wypoczynku w Chorzowie. A właściwie w Katowicach? Bo to parę tylko przystanków tramwajowych.
      Dla mnie ważniejsze jest do KOGO JADĘ?   Ania i Agnieszka to żywe i bardzo ciekawe osoby. Osoby z duszą, oryginalne. Z Anią mam wspólne zainteresowania. Sporty motorowe. Miasto, wieś to ludzie a nie tylko dekoracja z budynków. Same choćby najpiękniejsze dekoracje to mnie nie interesują.
W najbliższym czasie na przykład nie polecę do Nowego Jorku. Dlaczego? BO NIE MAM TAM SIĘ Z KIM SPOTKAĆ. Na razie :)
      Katowice, Śląsk to mi się zawsze kojarzyły też z ciężką pracą, ludźmi pracowitymi, mocnymi, muzykalnymi i dowcipnymi. No i tow. Gierkiem.
A teraz kojarzą się z Anią i Agnieszką. Poważnie, bo często żartuję. Zrobiłem sporo fotek. Film z wycieczki też będzie ale później. Nie mam czasu po prostu. Fotki sukcesywnie wstawiam do Albumu Picassa. Zapraszam. Podpisy do fotek zrobi Ania. Bo jest Katowiczanką.
      Przed domem handlowym Skarbek miałem przyjemność rozmawiać z rodowitą Ślązaczką, która miała 84 lat i 9 dzieci! Fajnie i z humorem opowiadała o dawniejszych czasach na Śląsku. A ja Jej opowiadałem jak to było w Warszawie. Było skromniej ale za to BARDZIEJ LUDZKO.
Proszę kilka fotek i filmik z wypadu do Katowic. Serdecznie dziękuję A&A za zaproszenie! I czekam na Was w Warszawie na Rajdzie Barbórki 2015.




 I filmik zwyczajowo
video

Dostaje sporo komentarzy. Anonimy kasuję bo ja anonimowy nie jestem. Ale tu zrobiłem wyjątek dałem odpowiedź. Jak ktoś chce zobaczyć jaką to zapraszam do wpisu poprzedniego o mieście Łodzi.


"Vojtku wybrałeś ekskluzywny środek transportu ,często podróżujesz ,nie żałujesz sobie ,lakoci ' czy możesz zdradzić jaka firma (pracodawca)zapewnia zarobki (osobie z marnym wykształceniem)dzięki ,którym stać cię na to wszystko ?Pytam w kontekście wczorajszej manifestacji ,zastanawiam się czy ci ludzie nie przesadzają
Pozdrawiam"

Obyśmy zdrowi byli! Spadam i do zobaczenia lub napisania
Vojtek nafaszerowany łakociami