niedziela, 19 kwietnia 2015

Pędzące Pendolino&Katowice Show

Połowa kwietnia 2015. Własnie wróciłem z Katowic.
Byłem z rewizytą u blogerki Anniki. Annika wraz z koleżanką  Agnieszką była jakiś czas temu w Warszawie na imprezie motorowej na Narodowym. To się przy okazji spotkaliśmy.
       Jako środek lokomocji do Katowic wybrałem pociąg Pendolino. Po prostu z czystej ciekawości zobaczyć jak to nowe cacko PKP jeździ. Nie jest to tania impreza. Bilet kosztował 135 zł. Ale w sumie jazda jak i sam pociąg mi się spodobał. Do Katowic jechałem drugą klasą a wracałem pierwszą. 
     Budowa społeczeństwa bezklasowego się nie powiodła! Przekonałem się o tym na własne oczy. Na  przykład WC w klasie pierwszej jest co najmniej dwa razy większe niż w klasie drugiej.  W pierwszej klasie prawie sami krawaciarze. Oprócz mnie.Tradycji też się musiało stać zadość. Do Katowic pociąg się spóźnił 10 minut. Ale chyba to niedużo, bo to był Pendolino z Gdyni do Katowic. Tradycja rzecz święta. Nie narzekać.
KLIKAJ W FOTKI CELEM POWIEKSZENIA



 I filmik
video

A tu jest cały film o Pendolino i Katowicach. Zapraszam

Jestem w Katowicach. Zamieszkałem w niedrogim hostelu w centrum miasta. Pierwsze wrażenia?
Bardzo czysto. Nie widzę żadnego górnika ani hutnika. Prawie zero motocyklistów na ryczących maszynach. Tramwaje jeżdżą po u licach miedzy ludźmi i nie ma ani słupków ani znaków stop. Kolorowo, spokojnie.
      Czekam pod teatrem na Koleżanki. Przyjechały. Uśmiechnięte i na luzie. Ja trochę spięty. Ania wydała mi się trochę niższa niż w Warszawie. Ustaliliśmy co zwiedzamy , gdzie idziemy. Zdałem się na dziewczyny. Dzień powszedni, więc dziewczyny miały nie za dużo czasu. Ja miałem z pracy trzy dni wolne. Tak grafik ustalił. Dlatego zwiedzałem też sam. Gdzie oczy poniosą. i "Koniec języka za przewodnika"
Prawie wszystkim Warszawiakom Śląsk wydaje się miejscem wyłącznie w którym się fedruje węgiel i wypala żelazo w hutach. Tak nie jest! W tym rejonie jest bardzo dużo zieleni, sporo parków itp. Dawny obraz Śląska nie jest już aktualny. Słowo honoru a nie humoru. Byłem z dziewczynami w pięknym parku Kościuszki. Sam zaś pojechałem do sławnego w całym kraju Parku Kultury i wypoczynku w Chorzowie. A właściwie w Katowicach? Bo to parę tylko przystanków tramwajowych.
      Dla mnie ważniejsze jest do KOGO JADĘ?   Ania i Agnieszka to żywe i bardzo ciekawe osoby. Osoby z duszą, oryginalne. Z Anią mam wspólne zainteresowania. Sporty motorowe. Miasto, wieś to ludzie a nie tylko dekoracja z budynków. Same choćby najpiękniejsze dekoracje to mnie nie interesują.
W najbliższym czasie na przykład nie polecę do Nowego Jorku. Dlaczego? BO NIE MAM TAM SIĘ Z KIM SPOTKAĆ. Na razie :)
      Katowice, Śląsk to mi się zawsze kojarzyły też z ciężką pracą, ludźmi pracowitymi, mocnymi, muzykalnymi i dowcipnymi. No i tow. Gierkiem.
A teraz kojarzą się z Anią i Agnieszką. Poważnie, bo często żartuję. Zrobiłem sporo fotek. Film z wycieczki też będzie ale później. Nie mam czasu po prostu. Fotki sukcesywnie wstawiam do Albumu Picassa. Zapraszam. Podpisy do fotek zrobi Ania. Bo jest Katowiczanką.
      Przed domem handlowym Skarbek miałem przyjemność rozmawiać z rodowitą Ślązaczką, która miała 84 lat i 9 dzieci! Fajnie i z humorem opowiadała o dawniejszych czasach na Śląsku. A ja Jej opowiadałem jak to było w Warszawie. Było skromniej ale za to BARDZIEJ LUDZKO.
Proszę kilka fotek i filmik z wypadu do Katowic. Serdecznie dziękuję A&A za zaproszenie! I czekam na Was w Warszawie na Rajdzie Barbórki 2015.




 I filmik zwyczajowo
video

Dostaje sporo komentarzy. Anonimy kasuję bo ja anonimowy nie jestem. Ale tu zrobiłem wyjątek dałem odpowiedź. Jak ktoś chce zobaczyć jaką to zapraszam do wpisu poprzedniego o mieście Łodzi.


"Vojtku wybrałeś ekskluzywny środek transportu ,często podróżujesz ,nie żałujesz sobie ,lakoci ' czy możesz zdradzić jaka firma (pracodawca)zapewnia zarobki (osobie z marnym wykształceniem)dzięki ,którym stać cię na to wszystko ?Pytam w kontekście wczorajszej manifestacji ,zastanawiam się czy ci ludzie nie przesadzają
Pozdrawiam"

Obyśmy zdrowi byli! Spadam i do zobaczenia lub napisania
Vojtek nafaszerowany łakociami

sobota, 28 marca 2015

Miasto Łódź plus inne wydarzenia

Parę dni temu byłem w mieści Łodzi. Podobno należy własnie pisać tak a nie po prostu, że byłem w Łodzi. 
      Ale nie ważne. Byłem głównie w CH Manufaktura i na Piotrkowskiej.W CH Manufaktura kupiłem sobie golarkę elektryczną marki Philips. Nowa generacji. I rzeczywiście goli bardzo dokładnie! Ale nie to zwróciło na mnie uwagę. Lecz to, że nie bylo polskich opisów. W środku pudełka instrukcja jest na wielkiej papierowej płachcie w 14 językach ALE NIE PO POLSKU. Jaki jest tego powód? Parzcież to nie jest rzecz kupiona na bazarze a w sklepie Saturn.
       Jedna osoba mi powiedziała, że to komplement w stronę Polski. Bo znamy tyle języków, że szkoda jest drukować po polsku. A jak Wy sądzicie?
Chciałem więcej sobie Łódź pozwiedzać ale czasu nie starczyło. Trochę się przeszedłem ulicą Piotrkowską. 
      Szczególnie z nowości podobał mi się Hotel Hilton. Elewacja ma zmienne kolory. Hilton dużo ładniejszy niż w Warszawie.
Ale zamieszczę fotki nowych budynków. Nie samą Piotrkowska Łódź żyje. Z Piotrkowskiej jest filmik.
KLIKAJ W FOTKI CELEM POWIĘKSZENIA




I filmik z Piotrkowskiej.
video



Wieści z naszego deptaka czyli Krakowskiego Przedmieścia. Występowali Rollingstonsi! Byli w Polsce drugi raz. Bardzo ich lubiłem i lubię. W czasach ich świetności bardziej lubiłem Beatlesów. Ale Oni w Polsce nigdy nie byli.

A tu Ich można posłuchać
video


Spotkałem się z Jadzią. Blogerką i znajomą z FB. Mieszka w Warszawie na Saskiej Kępie.         Dopiero teraz się spotkaliśmy. Zawsze było nie po drodze. To tak jak za blisko się mieszka.    Łatwiej jest do Gdańska na przykład pojechać. Spotkaliśmy się przypadkowo oczywiście. Co zobaczyć można na filmie. 
      W Warszawie co dzień są wypadki i przypadki. To był przypadek :)
Było smacznie, przyjemnie i pożytecznie. Kawiarnia Wedla. Wymienialiśmy poglądy na różne tematy. W tym damsko-męskie.

I zwyczajowo filmik
video

Nie wiem czy na blogu nie wstawić czegoś w rodzaju HUMORU Z POCZTY MAILOWEJ. Na mój mail podany na blogu dostaje i takie rarytasy:

"Szanowny Panie! przed Panem Renata czterdziestolatka, samotna, panna bez dzieci, nałogów i zobowiązań, często jestem w Warszawie na studiach podyplomowych, mam doktorat i wiele wyższych wykształceń, znam 6 obcych języków, nie jestem materialistką, pochodze z dobrego domu, mam rodziców profesorów. Jestem spokojna, miła, grzeczna, uczciwa, uczynna, życzliwa, pomocna, nie mam w Warszawie znajomych i bardzo była bym zaszczycona mogąc się z Panem poznać.

Kłaniam się, (tu imię i telefon domowy) "

Wesołego Alleluja dla wszystkich tu zaglądających! Życzę zdrowia i spełnienia marzeń. Ja mam jedno marzenie. Trochę się tego boje ale marzę nadal.

Profesor niezwyczajny, doktor habilitowany, docent Vojtek.

sobota, 14 marca 2015

Holandia & Metro

Do Polski przyleciała Hania z córką. Kto to jest Hania? Hania to znajoma z Holandii. Mieszka tam ponad 30 lat. 
      Oczywiście nie przyleciała do mnie tylko w swoje ojczyste strony czyli Pabianice. Ale akurat miałem dzień wolny w pracy to się spotkaliśmy na Okęciu. Zawsze jestem chętny do spotkań prawdziwych, nie wirtualnych.
       Hania przyleciała z córka Anną Marią i Jej kolegą Jeanem Paulem. Jean Paul studiuje u nas na UW w ramach wymiany studentów. Anna Maria i Jean Paul są produktami kooperacji polsko holenderskiej :) 
Przed spotkaniem z towarzystwem holenderskim wypiłem sobie kawę na Okęciu. I okazało się, że moja Ojczyzna jest BARDZO MI DROGA! Bardziej nawet niż myślałem. Kubek papierowy niedogrzanej kawy kosztował ponad 25 zł! Czyli 50 zł. nie starczy nawet na dwie kawy.
      I obciach. Słyszę wrzaski. Słaniające się i podpite towarzystwo ubrane w uniformy a na każdym polska flaga. Czytam na uniformach, że to zjazd jakiś chirurgów. I gdzieś tam lecą reprezentować Polskę. Chciałem zrobić film i fotki ale nie zrobiłem. Nie chciałem dobijać naszej Ojczyzny(tak górnolotnie pojechałem).
Może lepiej pić w podróży służbowej a nie na sali operacyjnej?
Dawniej pijak w pracy kojarzył się z budowlańcem. A po zmianach ustrojowych z pijanym chirurgiem?
Hania zaprosiła mnie i O. do siebie. Mieszka teraz samiuśka w domu jednorodzinnym. Raczej skorzystamy. Blisko jest Aachen i Maastricht. 
Na fotkach Hania, Anna Maria, Jean Paul, kawa i ja.

KLIKAJ NA FOTKI, ŻEBY POWIĘKSZYĆ






Otworzono drugą linię metra Warszawie. Lepiej późno niż wcale. Metro miało być gotowe w roku 2012 na Euro.
Ta linia bardzo mi się podoba. Przystanki kolorowe, ciepłe. Każdy z przystanków ma inną grafikę. Najbardziej mi się podoba chyba przystanek Stadion.
      Bardzo fajne jest to, że można szybko dostać się do centrum Pragi Północ. Na ulicę Targową, prawie, że przed sam Bazar Różyckiego. Praga chyba najbardziej skorzysta z tego odcinka metra.
Jedzie się pod Wisłą na Pragę.
Krytycy twierdzą, że ta linia jest za krótka i za droga. Powyżej już pisałem o naszej       DROGIEJ OJCZYŹNIE.
      Krytycy rację mają. Ale tego odcinka się nie rozbierze i pieniądze do kasy się nie zwróci. Musi tak być. Przy takich wielkich budowach zawsze jakieś klany, rodziny, politycy muszą się u nas dorobić do końca życia.  To już tradycja. Społeczeństwo w milczeniu zapłaci.
Na fotkach druga linia metra. Na filmiku przejazd pod Wisłą. I cały filmik o drugiej linii metra. Zapraszam do przejażdżki.
Vojtek





Pierwsze awarie. Ale nic to. Damy radę

Przejazd pod Wisłą

video

I pełny film o drugiej linii metra. Zapraszam na przejażdżkę.