niedziela, 10 maja 2020

Kaczuszki na Żoliborzu + inne zdarzenia.

Nie tak dawno wracając z pracy spotkałem kaczuszki na Żoliborzu w pobliżu mojego zamieszkania. Mamusia z małymi. Dwie osoby już pilnowały żeby nic i się nie stało. Zadzwonili po straż miejską od zwierzątek. Dość szybko przyjechali. I ja pomogłem złapać pisklęta a strażnicy w podbierak wędkarski zabrali mamę kaczkę. I zawieźli całą rodzinkę nad Kanałek, dawną odnogę Wisły. 
      Na Żoliborzu jest dużo zieleni a także woda blisko to zwierzęta u nas nierzadko na ulicy i chodnikach się znajdują. Na Młocinach z autobusu łosia widziałem ale nie zdążyłem pstryknąć. Natomiast sfociłem kiedyś lisy na mojej ulicy.
     U nas blisko jest Park Żeromskiego, Park Kępa Potocka,  Park Kaskada, Kanałek, Wisła, Las Bielański, Las Młociński i Puszcza Kampinoska. I podwórka pełne zieleni. Czyli Zielony Żoliborz.,

KLIKAJ NA FOTKI CELEM POWIĘKSZENIA

I filmik 

 A to liski na Żoliborzu :)

Mimo pandemii powoli się wszystko otwiera. To jest konieczne bo inaczej byłaby zapaść ekonomiczna. I to dotyczy oczywiście nie tylko Polski. W Warszawie 9 maja tak to wyglądało. 
     Warto zwrócić uwagę na zegarek. W Sklepie Hotelu Europejskiego. Nie każdy taką sumę nosi przy sobie. Ta Pani nie ma maseczki ale tylko na czas robienia fotek. Obyśmy zdrowi byli i do następnego razu w komplecie !! :)

niedziela, 5 kwietnia 2020

Koronawirus 2020

CORONAVIRUS. Nawet nie wiem od czego zacząć. To przyszło tak nagle i zaskoczyło cały świat.
       Jest takie przekleństwo: "obyś żył w ciekawych czasach" I właśnie w takich czasach żyjemy!  Dyskutowaliśmy zacięcie o wszystkim tylko nie o tym wirusie. Nie znam nikogo kto by to przewidywał i pisał, mówił o tym. Ja tylko napiszę o tym ze swojej perspektywy. Jestem prywatną, skromną osobą i nie lekarzem ani politykiem. Staram się dostosowywać do wszystkich zaleceń, rozporządzeń. Na koronawirusa nie ma lekarstwa i nie ma szczepionki. Kiedyś tam na pewno będzie.  Musimy jak się da trzymać się od siebie z daleka! Nie jest to łatwe ale konieczne! 
      Ja pracuję. Do pracy chodzę codziennie oprócz weekendów. I też prawie codziennie chodzę po zakupy. Wszystko ostrożnie. Pracuję w instytucie państwowym gdzie produkuje się między innymi leki. Nie będę się wymądrzał tutaj. Dzwonił do mnie przyjaciel z USA. On siedzi w domu na kwarantannie. I oni tam się bardziej boją załamania gospodarczego niż tego wirusa. A ja się zastanawiam jaki będzie świat po koronawirusie?  Na pewno wszystko się zmieni.  Więcej nic nie będę pisał. Na bieżąco każdy może śledzić sytuację w środkach masowego przekazu.    Radzę jednak uważać na informacje z CHIN. Chiny to państwo totalitarne gdzie jest ścisła cenzura i nikt tego nie jest w stanie sprawdzić czy to prawda co podają. Proszę trochę fotek i filmików tematycznych. Kupiłem sobie oczywiście za pomocą kuriera mały aparacik Sony mieszczący się w dłoni. Żeby mieć zawsze przy sobie. Jest mniejszy od mojej komórki.
       Ja idę na ulicę do kuriera w rękawiczkach i maseczce a on do mnie ze śmiechem "telewizji się pan naoglądał?" On był bez rękawiczek i maseczki. Sporo osób nie wierzy w tego kornawirusa niestety :(
Życzę wszystkim zdrowia!!!

KILKAJ W FOTKI CELEM POWIĘKSZENIA

I tradycyjnie filmik
Dobrych Świąt Wielkanocnych pomimo. Życzę zdrowia i tylko zdrowia wszystkim moim czytelnikom, znajomym i rodzinie

niedziela, 5 stycznia 2020

Wujek Witek

9 grudnia 2019 roku mieliśmy smutne wydarzenie. Mianowicie odbył się pogrzeb mojego Wujka Witka brata mojej Mamy. 
      Wujek Witek był AKowcem, walczył w Powstaniu Warszawskim. Był naukowcem. Profesorem Zwyczajnym i Członkiem Rzeczywistym Polskiej Akademii Nauk.  Dożył 91 lat.  Pochowany został na Starych Powązkach w Warszawie.
     Wujek Witek był ostatnią osobą z tego pokolenia mojej Rodziny. Osobiście można było usłyszeć opowiadania o minionych czasach a nie czytać z książki lub oglądania mediów.
       Ale Wujek specjalnie opowiadać nie lubił. Jak się pytałem Mamy o minione czasy na przykład przedwojenne to też mówiła bardzo mało. Mieliśmy w naszym mieszkaniu taki stojący zegar jeszcze z domu Dziadków na Żoliborzu. Mama go nie za bardzo lubiła. Jak się zapytałem dlaczego to powiedziała, że Jej przypominał okupację hitlerowską w Warszawie.    Mama patrzyła na ten zegar, dochodziła 22 czyli godzina policyjna w okupację a Witka I Haliny jeszcze w domu nie było. Ciocia Halinka siostra mojej Mamy i Wujka Witka też walczyła w  Powstaniu i poległa. Mama nie walczyła bo się bardzo bała. Tak nam uczciwie powiedziała.  
      Z Wujkiem Witkiem korespondowałem za pomocą maili. Byłem też na obchodach 80 letnich urodzin Wujka(jest film poniżej) oraz w Jego domu na Saskiej Kępie. Dostałem książkę, którą Wujek napisał. Jest na fotce poniżej.
      Co jeszcze pamiętam? Wujek jakiś czas był w USA i tam pracował. Przysyłał nam fajne fotki. Razu pewnego bawiliśmy się wszyscy na podwórku i moja Mama wyszła i wołała nas na obiad. Nas czyli czworo dzieci. Ale nikt się nawet nie ruszył z nas! Po pół godzinie Mam wyszła jeszcze raz i krzyknęła: "Wszyscy do domu ! Wujek Witek paczkę z Ameryki przysłał" I po minucie wszyscy byliśmy w domu :) Taką siłę rażenia miało wtedy posiadanie "Wujka w Ameryce"  Ja dostałem piękny, niebieski półgolf bardzo wtedy modny. I w nim poszedłem na imprezę  "Wianki na Wiśle" A było wtedy 30 stopni ciepła. Ale co tam! To był amerykański półgolf i się co jakiś czas pytali skąd to mam :) I o to właśnie chodziło.
Wujek pogrzeb miał bardzo piękny z asystą wojskową,  salwą honorową, muzyką wojskową i obecnością Akowców. Był przełożony Wujka z AK.
Cześć Jego pamięci !

KLIKAJ W FOTKI, ŻEBY POWIĘKSZYĆ






I spotkanie po pogrzebie w knajpce na Żoliborzu. Od lewej moja siostra, ja i córka Wujka Witka Krysia. Mieszka od wielu lat w USA  w San Diego. Mamy spotkać się na wiosnę.


Fotki archiwalne z Wujkiem Witkiem i Jego ojcem czyli moim Dziadkiem Tadeuszem.

Filmik z pogrzebu

I jeszcze znalazłem film z 80 urodzin Wujka Witka. To był mój drugi film na YT.

Mamy Ciebie Wujku w naszej pamięci na zawsze.