Jeśli się
jakiś czas nie odzywam, znaczy, że gdzieś wyjechałem. Ze sobą Internetu na
razie nie zabieram. Stop. Ale osobom, które się o mnie martwiły bardzo
dziękuję. Stop.
W maju była znowu akcja w obronie TV Trwam. To sobie
poszedłem. Nie był to marsz tylko piknik. Piękna pogoda, śpiewy, zabawy i zero
agresji.
Ja TV Trwam nie oglądam. Ale uważam, że
żadna grupa ludzi nie może być pomijana. Jeśli się komuś TV Trwam nie podoba to
proszę nie oglądać. Jeśli się komuś TVN nie podoba to proszę nie oglądać. Ale
nie zabraniać nadawania.
Że TV Trwam to telewizja ludzi starych. A
przecież za dwadzieścia tylko lat to Polska będzie krajem LUDZI STARYCH. Więc w
pewnym sensie to Telewizja przyszłości :)
Zadowoleni
za takiego pikniku byli na pewno drobni przedsiębiorcy bo sobie zarabiają na
flagach, znaczkach, lodach, napojach………Oni tylko czekają na takie okazje. I interes
się kręci. Stop.
KLIKNIJ W FOTKI, ŻEBY POWIĘKSZYĆ
KLIKNIJ W FOTKI, ŻEBY POWIĘKSZYĆ
A Ci sobie tak piknikowali obok samego Zamku Królewskiego :)
No i oczywiście minifilmik obowiązkowo. Stop.
Warszawę odwiedził pół tajny rajd samochodowy GUMBALL 3000. Stop.
Dowiedziałem się o nim od kolegi w pracy i to w dniu w którym zawitał. To po
pracy się tam oczywiście. Udałem.
To jest doroczny rajd kierowców różnych najdroższych aut rajdowych
i wyścigowych. Super maszyny i super drogie. Ale tłum był tak wielki, że
oznacza to, że Warszawiacy czekali na taką okazję. I mnie też się to bardzo
podobało. Dużo fotek aut tu nie zmieszczę bo wyjdzie za długi tekst.
Ale jak ktoś che
zobaczyć wszystkie. To zapraszam do ALBUMU FOTEK PICASSA.
Przy okazji mnie namierzyli jak fotografuję I napisali, że „znany
człowiek z blogosfery też fotografuje” i umieścili w GW w wydaniu internetowym
fotkę. Jest na miejscu ostatnim.
Pamiętaj! Jeśli
Ty fotografujesz to i ciebie mogą sfotografować:) Stop.
Ryk silników, zapach benzyny można poczuć tylko będąc na miejscu.
Dlatego byłem. Stop.
No i ja namierzony prez portal GW. Po prawej stronie.
Oraz kibice na placu Piłsudskiego. Wleźli nawet na Marszałka. Ale nie takie rzeczy Marszałek przechodził!
I oczywiście filmik. Ciężki wybóra ale wstawię tylko jeden.
No i pojechałem znowu na rybki na wieś. Stop! Odpoczynek tym razem
od takich ryków silników, tramwajów, autobusów i metra. Jechałem w bardzo złą
pogodę. Ale dobrze, że pojechałem(bo już chciałem nie jechać. Rybki bardzo
dobrze brały. I bardzo mało ludzi było nad wodą co mnie zdziwiło. Jak
tłumaczono na wsiach teraz Komunie to miejscowi nie wędkuję :)
Więc przywiozłem do domu trzy karpie, dużego karasia(37 cm ) i leszcza. Oskrobane, wypatroszone
czekają na swoją kolej w zamrażarce. Zafascynowany byłem świtem! Jeszcze piękny księżyc na niebie a tu już szczebiot ptaków. I rybki nad ranem najlepiej biorą. Fantastycznie. I zero Internetu, TV. Słucham tak sobie czasami tylko Radio Ciechanów, żeby wiedieć czym okolicas żyje.
A żyje naprawde po swojemu, wolniej i nie nerwowo jak w stolicy.
Jak zajechałem przed dom to padał deszcz. Od kilku dni.........
A tak fantastycznie wyglądał świt na drugi dzień. Około 3.30 i świergot ptaków i branie rybek :). I piękny księżyc
A jak była brzydka pogoda to sobie czytałem książkę. Książke naszej blogowej Koleżanki Basi.
Znam Ją od kilku lat. I pisze piękne wiersze, które bardzo lubię. Lubię bo dotykają życie ale nie na wprost tylko przenośniami. I w tych wierszach zawsze odnajduję swoje sprawy. Po prostu. Gratuluję Basiu! I dziękuję za znajomość i mozliwość czytania.
I oczywiście filmik ten z cudownego poranka.. I żegam wszystkich. Dziś teraz jak piszę znowu pada. Jutro do pracy rodacy.......
Vojtek z życia wzięty :) Stop!



















