Popieram proces "zarowerownia " Warszawy. Dość już szpanowania autami i zasmradzania stolicy! No i jazda na rowerze to ruch a ruch to zdrowie!
I dlatego bardzo mi się podobało w Amsterdamie. Tam rządzą rowerzyści i piesi.
KLIKNIJ NA FOTKI, ŻEBY POWIĘKSZYĆ
Wypożyczalnia rowerów przy stacji metra Marymont
A tak wygląda"zarowerowanie" w Amsterdamie. Tam królują rowery i wszyscy muszą się dostosować do rowerzystów:) Parę razy o mało mnie nie trafili. Życie mi uratowała Otylia :)
W Internecie poznałem Ewę. Ewa też bloguje czyli pisze bloga. Skończyła właśnie studia na bielańskiej uczelni. Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Teraz tam che robić doktorat.
Mąż Ewy jest informatykiem. dałem Jemu mojego laptopa do przeglądu, sformatowania dysku i tak ogólnie do poprawienia i ulepszenia. Bardzo dobrze mi to zrobił. Jestem zobowiązany oczywiście.
Marku. Dziękuję Ci bardzo!
Takich ludzi jak Wy to można ze świecą szukać. Uprzejmi, uczynni, kulturalni. Aż tak, że nawet myślałem, że TO JAKIEŚ ŻARTY! Albo podpucha. Czyli normalność staje się podejrzana?
Na fotce Marek mąż Ewy objaśnia mi co zrobił i jak mam z tego korzystać. Spotkanie w Arkadii. Ewa robiła fotkę.
Jeszcze raz dziękuję!
A to ja w Irlandii z dopiero co kupionym laptopem. Nówka nie śmigana. I mam sentyment do tego laptopa. Służy mi od 2007 roku bez awarii. To Acer.
No i wizyta u dentysty. Muszę zrobić porządny remont w jamie ustnej(że się tak wyrażę). Jak to jest że pasty do zębów są coraz lepsze, genialne działające całą dobę a klientów u dentystów zawsze pełno.
Jeśli by wierzyć reklamom to gabinety dentystyczne puste powinny być!
A nie są. No i zajęcie się szczęką to zajęcie bardzo drogie. Ale trzeba!
Implant 3000 zł. Parę zębów i nowa bryczka jest :)
Na fotce ja u dentysty. Znaczy dentystki. Nie za bardzo lubię szum wierteł........to się przyznaję.
Po śmierci mojej mamy w lutym tego roku odnajduję i archiwizuję dokumenty. Dla potomności i rodziny rozsianej po świecie. Dokumenty są świadectwem naszej historii a nie tylko historii jednej rodziny. Moja mama od urodzenia do śmierci mieszkała na Żoliborzu.
Tylko w różnych miejscach. Na fotce paszport przedwojenny mojej mamy. Jechała z rodzicami i rodzeństwem na światową wystawę do Paryża. Wystawę PARYŻ EXPO 1936.
Koleją i tranzytem prze Niemcy Hitlerowskie. I dlatego jest pieczątka w paszporcie ze swastyką.
Na samym dole bloga są tagi, etykiety. Zapraszam, zachęcam do korzystania z nich. Jak się kliknie w słowo, frazę to ukazują się posty, tematy związane z tą frazą. Na przykład kliknijcie w słowo Amsterdam
To się ukażą wszystkie posty związane z Amsterdamem.
A dlatego wracam do Amsterdamu bo wakacje w Amsterdamie to było dla mnie najważniejsze wydarzenie zeszłego roku. Ale kliknąć można w każdą inną frazę czy słowo.
Kończę i uciekam do pracy......
Pozdrawiam serdecznie Vojtek










