Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Policja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Policja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 lipca 2013

Lato w mieście

24 lipca było święto narodowe Francji. Na ulicy francuskiej na Saskiej Kępie odbył się z tej okazji piknik. Do Francji mam ciepłe uczucia ponieważ moja babcia była rodowitą Francuzką, Paryżanką.
      Dziadek Ja poznał we Francji na studiach. Potem przyjechali do Polski  do Warszawy i tu zamieszkali. Na pikniku nic specjalnie nie było muszę przyznać. Chorwacki piknik był dużo ciekawszy i bogatszy pod każdym względem. Jest przysłowie „ U bogatego się nie najesz”
I tak właśnie było:)

 Obejrzałem trochę autek. Ponieważ noszę się z zamiarem kupienia autka.
KLIKNIJ NA FOTKI, ŻEBY POWIEKSZYĆ


Citroen. Ale raczej tego nie kupię. Za bardzo kosmiczne kształty. Jestem jednak tradycjonalistą.


Tego samego dnia nieopodal odbył się mecz na Stadionie Narodowym w futbolu amerykańskim.  Ulica Francuska jest bardzo blisko tego stadionu.
      U nas dyscyplina bardzo mało popularna a w USA chyba najbardziej popularna. Było to finał Pucharu Polski w tej dyscyplinie. Ja tu nie byłem ale był kolega  Michał z pracy i zdał mi relację. Fotki też są Jego autorstwa.
      Stadion Narodowy usiłuje na siebie zarobić. Lecz to na razie nie wychodzi i przynosi długi.
Zobaczymy co będzie dalej.




Jak jechałem do salonu samochodowego to po drodze się przeszedłem przez Plac Zamkowy. Okazało się, że jest obchodzone Święto Policji. Nawet nie wiedziałem.
Obejrzałem sobie przygotowania, pokręciłem się i dalej pojechałem.
Rzuciło mi się w oczy, że notable policyjni przyjechali prawie samymi Skodami Superbami. I wyglądało to jakby to była prezentacja tych aut :)
      Skoda w Polsce(moja praca) i nie tylko święci triumfy. Czesi po zmianie ustroju nie zaorali swoich fabryk. Skoda zarzuca świat swoim wyrobami. Daje prestiż swojemu krajowi i miejsca pracy.


Sala poświęcona historii policji Na Krakowskim Przedmieściu

Przedwojenny polski motocykl Sokół. Ten był używany na potrzeby policji


Na tej wystawie była wystawiona księga gratulacyjna i ktoś tak się wpisał jak poniżej. Ja nic tam nie napisałem, bo nie wiedziałem co można napisać.


Poszedłem sobie nad Wisłę. Mam sporo spraw do przemyślenia i zrobienia. I potrzebowałem pobyć sam po prostu i się przejść. Wisła zawsze mnie ciągnie od dzieciństwa. Dobrze, że jest pod ręką…..
Na Wiśle kursuje prom. Wozi ludzi, rowerzystów i każdego kto chce z jednego brzegu na drugi. Prom jest bezpłatny. Bardzo fajna sprawa. Polecam!
~     Koło Stadionu Narodowego jest stanowisko balonu. Balon lata tylko do góry i jest na uwięzi. Też bardzo fajny pomysł. Chciałem zobaczyć Warszawę z pokładu balonu. Ale tym razem się nie udało bo za bardzo wiatr wiał. Co widać na filmiku. Na pewno fantastyczny musi być widok!
      A wieczorkiem byłem drugi raz na spacerze. Zacząłem od Placu Zamkowego Krakowskie Przedmieście i Nowy Świat. Chmury były fantastyczne i dlatego fotka wyszła jak na pocztówce. Ale tak wyglądało naprawdę!
To już wszystko „ w temacie lata w mieście”



Plac Zamkowy wieczorem. Fotka prawdziwa bez retuszu. Tak akurat było.

Harfistka pięknie grała na Placu Zamkowym........


Dziękuję to już wszystko. Następny wpis ZA TRZY TYGODNIE Muszę sobie odpocząć i przemyśleć różne sprawy.

Przypominam, że na samym dole bloga są tak zwane tagi, czyli słowa kluczowe. I jak tam się kliknie to ukaże się post, posty związane z tym słowem. Proponuję kliknąć na słowo AMSTERDAM

Jutro w Warszawie ma być 36 stopni Celsjusza!
Więc gorąco żegnam i życzę chłodu!!!!!!!!!!!!!!
Vojtek

poniedziałek, 12 listopada 2012

Dzień Wojny a nie Niepodległości


Weekend spędziłem tak jak planowałem. Nie zdążyłem niestety mamy odwiedzić, ale rozmawiałem z nią telefonicznie.
      Najpierw spotkałem się z koleżanką blogową Renatą. To było znowuż spotkanie z serii OD KLIKANIA DO SPOTKANIA.
 Renata była ciekawa kto klika do Niej po drugiej stronie kabla i czy ja to ja???
I ja też byłem ciekaw , więc się spotkaliśmy osobiście bez pośrednictwa kabla i klawiatury.
Fajnie tak się rozmawiało i spacerowało po Śródmieściu Warszawy. Jednak kontakt osobisty jest niezbędny. Ja powiedziałem, że było fajnie i ona też tak powiedziała. Ale czy to tylko grzeczność? A jak tak to też dobrze:)
I razem obserwowaliśmy przygotowania do wojny polsko-polskiej czyli naszego fenomenu!
W Święto Niepodległości Święta Wojna!
To może być nas hit eksportowy???

KLIKNIJ NA FOTKI TO JE POWIĘKSZYSZ

No to ja z Renatą na dwie godziny przed wojną. Dla bezpieczeństwa Renata ulotniła się wcześniej

Przygotowania do wojny(Święta Niepodległości) trwały od samego rana. Wozy bojowe, policja z karabinami i pociskami przytwierdzonymi po kowbojsku i śmiejąca się.
To po prostu prowokowało!
     Dla mnie to po prostu widok z czasów stanu wojennego! Wtedy takie odziały nazywały się ZOMO. I wtedy też władza w święta demonstrowała ODDZIELNIE a większość społeczeństwa oddzielnie. Ci co dawniej rzucali kamieniami, petardami teraz są ministrami i należą do establishmentu. I gromią tych co robią to samo co dzisiejsza władza kiedyś robiła.
     To pewni Ci co robią to samo teraz tez kiedyś będą ministrami i, prezydentami itp.
Sporo jednak ryzykowałem robiąc te fotki i filmy. Dostałem kilka razy gazem po oczach i dostałem w stopę rykoszetem pocisku z karabinu gładkolufowego. Stopę mam obrzękniętą i muszę kupić nowe adidaski. Policjanci tez ranni byli co widać na fotce.
     Nie da się ukryć. Społeczeństwo jest głęboko podzielone. I winnych tego nie będę szukał.
I tak każdy z nas ma inne zdanie na ten temat.
Najważniejsze, że jestem w jednym kawałku.
     Bo pierwszego grudnia wizytę w Warszawie składa Otylia i razem będziemy obserwować 50 jubileuszowy Rajd Barbórki. Emocje też będą tylko trochę innego rodzaju. W Barbórce startuje kolega z pracy i u nas w pracy będziemy szykowali Jego autko.


Policja szykuje się do walki. Niektórzy nawet się śmieją.  W dłoniach karabiny. Śmieszne to prawda?

Policja pięknie udekorowana w karabiny i naboje. To jest właśnie Święto Niepodległości. I taki widok śmiejących się policjantów prowokował. Z broni gładkolufowej też można ranić i zabić człowieka.
 


Podziały w naszym społeczeństwie ilustruje ta fotka poniżej. Warszawskie ulice przegrodzone były ciężkimi metalowymi n barierami! W jakim państwie jeszcze w Europie tak się obchodzi Święta Niepodległości???.


A to zamaskowani jak przestępcy policyjni tajniacy-prowokatorzy. Jak może policja twarz maskować??? Czy to walka z gangami narkotykowymi?

Policja strzela do tłumu. I do mnie też. A w tłumie były osoby starsze i dzieci i było ciemno  To jak oni mogli celować??? Dostałem rykoszetem, noga boli i adidaski nowe do kupienia:)

Ognia panowie! Ognia! Odkupcie mi adidasy!!!!! A raczej to są buty NIKE:)

Musiałem spieprzać z zamkniętymi oczami bo byłem zagazowany. Wpadłem na jakiegoś gościa a on do mnie: "ty dziadek gdzie się pchasz na pierwszą linię frontu!"
"Ja Ci zaraz dam dziadka!!!!!!!!!!" I poleciałem dalej.

Ranni policjanci w karetce pogotowia.

I jak zwykle film. Tym razem z pola walki. W ciągu kilku dni zmontuję całość.  Naprawdę warto obejrzeć!  Pozdrawia Vojtek z jądra cyklonu.


A tu już cały filmik. Zapraszam. To świadectwo historii. Fakty są święte interpretacja dowolna. To naczelna zasada dziennikarstwa


Renacie jeszcze raz dziękuję za bardzo ciekawe spotkanie. I za to, ze mnie łagodnie usposobiła przed walkami ulicznymi. I dlatego jestem w jednym kawałku choć bez adisasków.
     Teraz dochodzę do siebie i czekam na Otylię, Dobrego Duszka z Gdańska.
Razem będziemy oglądali Rajd Barbórki. Jubileuszowy 50- ty. Bilety już mamy.

Vojtek bez adidasów, ale w jednym kawałku i na wolności