Coś mnie naszło. Za długo siedziałem w jednym miejscu. Gdzie
tu jechać? Na rybki za wcześnie. Na Mazurach byłem na Boże Narodzenie. Nad Bałtykiem
też niedawno.
Padło na Zakopane. Gór dawno nie widziałem. Ostatnio w Tatrach to
byłem w 1984 roku. Jeszcze był stan wojenny.
Wsiadłem po prostu w auto i pojechałem. Skodzinka pięknie
sobie radziła. W porywach jechałem 150 na godzinę. Pokoju zarezerwowanego nie
miałem. Zatrzymuje się w Zakopanem i idę
szukać miejsca do spania. Pierwszy kontakt to „panie nie ma miejsc!” Za drugim
razem wynająłem pokój na Chałbińskiego.
I od razu poszedłem w miasto. Pogoda
nie za dobra. Chmury nisko ale nie pada.
Na drugi dzionek postanowiłem pojechać na Kasprowy Wierch
kolejką linową.
Na Kasprowym powyżej chmur. Dużo więcej słonka niż na dole !
Zima na całego! Nawet się tego nie spodziewałem. Zima w Tatrach trwa dużo
dłużej niż w całej reszcie Polski.
KLIKAJ NA FOTKI, ŻEBY POWIEKSZYĆ
Tak mnie przywitało Zakopane pierwszego dnia.
W drodze na Kasprowy pierwszy raz. Bo na Kasprowym byłem dwa razy.
Następny wypad to Morskie Oko. Najpierw busikiem a potem konnym zaprzęgiem. Do Morskiego Oka nie wolno teraz wjeżdżać autami. I bardzo dobrze. Pozostaje iść pieszo lub jechać zaprzęgiem konnym. Pojechałem zaprzęgiem bo nie miałem odpowiednich butów, żeby iść 12 km po śniegu.
W Morskim Oku tez zima na całego! A ja pojechałem na południe Polski w poszukiwaniu wiosny :) Tafla Morskiego Oka zamarznięta na ponad metr! Ludzie sobie chodzą po Morskim Oku. To ja tez oczywiście. Fantastyczna zimowa sceneria. Gór nie było widac bo chmury bardzo nisko. Ten ptak to orzechówka. Oswojone jak warszawskie gołębie. Bardzo sympatyczne. I ten budynek to schronisko górskie nad Morskim Okiem.
Na tafli Morskiego Oka..............
Filmik zwyczajowo. Moje przemówienie
Następnego dnia poszedłem sobie zobaczyć skocznię narciarską czyli Wielką Krokiew. Po osiągnięciach naszych skoczków narciarskich te obiekty są częściej odwiedzanie i zwiedzane. Fajnie stamtąd widać. Miałem trochę lek wysokości. To co musi czuć skoczek narciarski???????
Filmik zwyczajowo
Na Kasprowy Wierch pojechałem drugi raz. Dlaczego? Bo była piękna pogoda i niebieskie niebo! Nie często trafić taka pogodę w Tatrach. Od razu zaroiło sie od narciarzy. Zaskoczony byłem sporo ilością narciarzy w moim wieku. Jeden facet co szusował z Kasprowego miał 71 lat!
Więc wszystko przed mną. I szusowały tez 7 letnie dzieci!
Ja sobie zrobiłem spacerek i uważałem, żeby nie zjechać na tyłku do Zakopanego. Bo łatwo o to. Rozumiem teraz co oznacza BIAŁE SZALEŃSTWO. I są ludzie co wola zimę od lata. Rozumiem ich ale dla mnie JEST LATO :) Po jakiejś pół godzinie nastąpiła diametralna zmiana pogody. Szkolny przykład jak w tatrach może sie nagle pogoda zmienić. I to jest ostrzeżenie dla turystów. Warto koniecznie film na końcu obejrzeć. Tam jest ta zmiana pogody.
Słonko grzało jak szalone!
Filmik zwyczajowo
Następny dzień tu wypad na Gubałówkę. Jechałem kolejką w obie strony. Pod Gubałówką wielki bazar. przypominający dawny Bazar Różyckiego w Warszawie. Na górze też bazar i głośna muzyka. Akurat to mi sie specjalnie tam nie podoba. Ale Zakopane żyje z turystyki i inaczej nie będzie. I to dobrze żyje z turystyki. Na fotkach Gubałówka i widoki z Gubałówki. Wracając odwiedziłem Kraków i byłem na Wawelu. "Ale o tem potem" bo będzie za długo.
Zapraszam do obejrzenia obu filmikow. Są z tego wypadu i tam też jest Kraków.
Następny wpis nie wiem kiedy dam, bo czeka mnie daleka podróż. Ale to jeszcze nie na 100%
Filmik..........
I dwa filmiki jakie zmontowałem po tym niespodziewanym wypadzie w Tatry.
Część pierwsza
Część druga
Wszystkich , którzy dobrnęli do końca wpisu częstuję wędzoną, gorącą oscypkom z żurawinami. Super przysmak! Smacznego! Zapas oscypek wziąłem do Warszawy. Hej!
Pozdrawiam serdecznie i "to by było na tyle" :) Do zobaczenia do "nie wiem kiedy"
Vojtek
































