Ja atmosfery czy magi Świąt już dawno nie czuję. Odeszła wraz z dzieciństwem, młodością i moimi rodzicami. Święta teraz widzę głównie jako totalne namawianie do kupowanie wszystkiego! Święta to teraz galerie handlowe, sklepu bazary. I automatyczne(bo tak wypada) dawanie prezentów. I narady komu co sprezentujemy, kogo można pominąć kogo nie, komu się musimy zrewanżować a komu nie. I automatyczne seryjne życzenia jak z kałasznikowa. Mnie to po prostu wkurza!
Ale właśnie na Wigilii na ulicy Ząbkowskiej na Pradze poczułem magię Świat Bożego Narodzenia. I tam miałem bardzo dobry humor i odzyskałem wiarę, że może być normalnie i bez promocji :) Grano piękne polskie kolędy i my uczestnicy też śpiewaliśmy. Teksty były wyświetlane na tablicach. Zupa grzybowa gotowana na ulicy, namioty ze stołami wigilijnymi i oczywiście wszystko bezpłatnie. Zupa była naprawdę bardzo dobra. A co do prezentów to są one fajne ale jak są NIESPODZIANKĄ a nie obowiązkiem. Ja taki prezent dostałem w firmie. Wezwała mnie pani kadrowa i powiedziała, że jak wezmę zaległy urlop do końca roku to dostanę sporą premię urlopową. No i jestem na urlopie płatnym oczywiście + premia urlopowa. Dostanę też premię noworoczną. A pracuję tu niecałe 4 miesiące :)! Są ze mnie bardzo zadowoleni. Umowę drugą mam do 26 sierpnia 2022 roku. Do pracy mam się zgłosić 2 stycznia 2020.
Wszystkiego najlepszego na Boże Narodzenie i Nowy Rok 2020. Najbardziej życzę Wam zdrowia i braku samotności.
Vojtek na urlopie :)
KLIKAJ W FOTKI CELEM POWIĘKSZENIA
I filmik tradycyjnie
Gotowanie zupy grzybowej.












