6 marca 2011 roku byłem na Placu Defilad w Warszawie na manifestacji MANIFA.
Ja chodzę na bardzo różne manifestacje. I to nie znaczy czy je popieram czy nie. Za komuny też chodziłem na różne manifestacje. Ale raczej wybierałem te nielegalne bo były bardziej autentyczne. Manifestacja, demonstracja, wiec to jest nieodłączny i bardzo ważny i konstytucyjny element demokracji. Bez aktywności społecznej NIE MA DEMOKRACJI. Jeśli ktoś narzeka a siedzi tylko w domu i czeka na cud to tego „cudu” się nie doczeka. Pójście raz na cztery lata do wyborów(a i tak prawie połowa ma to gdzieś) to też niczego nie załatwia. Wszystkie ważniejsze zmiany polityczne, gospodarcze i inne nie nastąpiły w niekończących się dyskusjach, tylko z dużo bardziej aktywnego działania. Każda władza musi czuć oddech wyborców na swoich plecach. Bo nie przymuszana do niczego SZYBKO SIĘ DEGENERUJE i zajmuje się sama sobą i swoimi rodzinami. I zabezpieczeniem się finansowym jak wybory się przegra!
Brawo kobiety, dziewczyny z Manify!!!!!!!!!
Zapraszam na filmik. Przemawiała między innymi córka tragicznie zmarłej pod Smoleńskiem Pani Jarugi- Nowackiej

