Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowy Świat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowy Świat. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 stycznia 2013

Pijalnia wódki i piwa

Poszedłem tak sobie Traktem Królewskim zobaczyć co tam nowego. Przy okazji chciałem zapomnieć(ale nie się zapomnieć o pewnych sprawach) 
      Uderzył mnie w oczy napis na Nowym Świecie(najdroższa ulica w Polsce) 
"Pijalnia wódki i piwa"

KLIKNIJ NA FOTKI, ŻEBY POWIĘKSZYĆ


Dawniej u nas na Żoliborzu była "Pijalnia wody mineralnej" Przy Placu Wilsona.
     A dzisiaj to coraz więcej takich pijalni i to czynnych 24 godziny na dobę! A także coraz więcej sklepów z alkoholem czynnych 24 godziny na dobę.
     Omawiany lokal na Nowym Świecie jest zrobiony w stylu PRL. Ściany wyklejone gazetami, reklamami z PRL. Warto poczytać:) Ja to wszystko pamiętam:)
Rozmawiam z młodymi ludźmi a Oni do mnie" Panie jaki to fajny pub"
      "Człowieku! Jaki to pub! To jest normalna knajpa. mordownia, spelunka gdzie się można nachlać nie zdejmując ubrania"
     Podobna knajpa Braci Gessler jest na Krakowskim Przedmieściu prawie na przeciwko Pałacu Prezydenckiego. też czynna 24 godzina na dobę i GŁÓWNIE ALKOHOL.
Tam jest wystrój w stylu międzywojennym.
      A na Ulicy Wiejskiej 9, tam gdzie gabinet kosmetyczny miała żona(przeniosła się w inne miejsce) jest teraz sklep 24 godzinny z alkoholem. Prawie naprzeciwko Kancelarii Prezydenta RP!
      Za komuny się mówiło, że komuniści rozpijają  naród, żeby ŁATWIEJ SIĘ RZĄDZIŁO. To kto teraz tak naród rozpija??? Ja się po prostu pytam. Nie mogę???
      Ale przecież wtedy nie było tyle sklepów 24 godzinnych z alkoholem. I nie było słynnych już małpek.
To znaczy wóda w małych buteleczkach 100 i 200 gram  żeby łatwiej się piło na ulicy w pracy i w środkach komunikacji miejskiej. Czy totalna wolność to dobry kierunek?
Czy chcieli byście tak w weekendy czas spędzać? Albo, żeby Wasze dzieci tak czas spędzały?


Sympatyczni, przystojni młodzi ludzie twierdzą, ze to jest pub. Ja twierdzę, ze to po prostu zwykła knajpa! Życzę Im, żeby tu młodości nie zostawiali, bo potem może być już za późno.

No i wystrój gazetami, reklamami i ulotkami, tablicami BHP z czasów PRL


Skuter Osę to miał mój ojciec:) I Oską trochę jeździłem.


Takie sklepiki wyrastają jak grzyby po deszczu! Szkoda, że praca nie jest dostępna CAŁODOBOWO! :)


Tekst powyższy nie ma charakteru moralizatorskiego. Sam popełniłem błędy w życiu w związku z ZAŻYWANIEM C2H5OH.  I dlatego WIEM O CZYM PISZĘ!!!


Latem przypadkowo spotkałem ludzi w mieście A. W Państwie H. w Europie.
Czas spędzali zupełnie inaczej!
      Wędrówka po mieście, zwiedzanie, rozmawianie, fotografowanie, obserwowanie. Zero alkoholu i papierosów. Ruch, świeże powietrze, uśmiech na twarzy.
No ale twarzy nie chcieli pokazywać to muszę to uszanować:)
Jacyś niedzisiejsi? Pogięło ich?  Cały dzień na nogach???

Jeśli niechcący klikniesz na tą fotkę to możesz zobaczyć jak można fajnie spędzić czas. I szkoda go marnować na "puby" takie jak w Warszawie na Trakcie Królewskim.

Pozdrawiam serdecznie z domu gdzie nie ma "Pijalni wódek i piwa" i to przez 24 godziny na dobę.
Vojtek


niedziela, 8 lipca 2012

Warszawa nocą

No niestety zahaczę jeszcze o futbol:)
Wracałem sobie ze strefy kibica pieszo w stronę Żoliborza.
       A gdzie będę się śpieszył jak tak piękna, ciepła noc. Na coś takiego czeka się cały rok!
Wyszedłem ze strefy kibica Alejami Jerozolimskimi i szedłem sobie w stronę Nowego Światu.
Na Nowym Świecie ruch w nocy jakiego nawet w dzień nie widziałem! Tłumy ludzi, knajpki wszystkie pootwierane, gwar.....Jak w Nowym Jorku nocą!
     No takiej Warszawy to ja nie znałem. A tu się urodziłem:)
Na Foksal tłum tak, że się ledwo przecisnąłem!
KLIKNIJ NA FOTKI, ŻEBY POWIĘKSZYĆ!


Ulica Nowy Świat 30 czerwca. Tłum  większy jak w biały dzień...idę w stronę Krakowskiego Przedmieścia


Na przystanku autobusowym na Nowym Świecie


Z Nowego Światu trafiłem na Krakowskie Przedmieście. Na Krakowskim Przedmieściu piękna Syrenka witająca turystów z Czech. Takie Syrenki rozmieszczone są po Warszawie witające turystów wszystkich państw biorących udział w Euro 2012.

Syrenka na Krakowskim wita turystów z Czech


Syrenka na przeciwko Hotelu Bristol(najdroższy w Polsce) wita turystów z Portugalii


Lew przy Pałacu Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu
Na Przystanku autobu


Z Krakowskiego Przedmieścia poszedłem prosto pod Teatr Wielki. Pięknie oświetlony! Ciągle jednak coraz bliżej domu.
      A pod Teatrem tłumy ludzi, elegancko ubrane towarzystwo, luksusowe auta. Widocznie była jakaś ważne impreza czy przedstawieni, opera, ale EURO  ją przyćmiło.
Ale dla tych ludzi to było ważniejsze. Teatr. I Ronaldo to się im raczej z niczym nie kojarzył:)
       Przyznam, że w Teatrze Wielkim byłem bardzo dawno. Jeszcze w szkole:)
Ale w innych teatrach bywałem częściej, bo znałem kiedyś dziewczynę co była TEATROMANKĄ.
Zdawała do szkoły teatralnej, ale się nie dostała.
Ale dzięki Niej to opóźniałem skutecznie proces chamienia.......... Dziękuję Ci za to K.


Teatr Wielki nocą 30 czerwca 2012


Pod Teatrem Wielkim zainteresowałam się pięknym Rolls-Roycem.
Bo autka mnie interesują i jestem z branży samochodowej. Przepiękna maszyna!
Czekała na gości wychodzących z Teatru....
Czyli otarłem się dosłownie o Wielki Świat:)
       Państwo wsiedli do Rollc-Royca i sobie odjechali. Zrobiłem Im fotki. Ale nie wiem kim Oni byli.
Byli jednak też uśmiechnięci jak kibice na Euro i pozwolili sobie fotkę zrobić.
Za co serdecznie dziękuję życząc Im szczęścia i powodzenia.
A może wystarczy pożyczyć tylko zdrowia? Bo chyba wszystko inne już mają.


Piękny Rolls-Royce przed Teatrem Wielkim. I tak samo piękny, uśmiechnięty i gwarny wieczór na który się czeka cały rok



Pasażerowie Rolls-Royca. Życzę Wam zdrowia! Ale nie powodzenia. Albowiem lepsze często jest wrogiem dobrego:) Powodzenie i tak już macie.


I zwyczajowo filmik krótki jako ilustracja do tego co napisałem. Głos mam zmieniony jeszcze od kibicowania:)


No i tak z wielkiego świata trafiłem na Plac Bankowy i metrem udałem się na Żoliborz.......
       Piękny naprawdę wieczór. Zobaczyłem kibiców siedzących na kostce brukowej ale także gości siedzących na skórzanych siedzeniach Rolls-Royca.
I takie życie jest kontrastowe...........Samo życie.

Syn jest na Mazurach, żeglują i śpią na jachcie Sportina. Żona odpoczywa na wsi a ja pilnuje dobytku:)
Upał straszny, już mnie to zaczyna denerwować.
Ja na urlop idę 9 sierpnia a wracam 27.
I zapowiada się, ze to będą następne wakacje z serii "Najpiękniejsze wakacje mojego życia" 
Aż mi trudno uwierzyć, ze to będzie naprawdę. Bilety już kupione na samolot.
W domu pełna zgoda na taki urlop.
Przed wylotem napiszę o co chodzi:)
Pozdrawiam z warszawskiego piekarnika!
Odpisuję każdemu kto zostawi CZYTELNY ślad prowadzący do jego strony internetowej!
Vojtek sam w domu ( jak Kevin)