Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zegrze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zegrze. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 czerwca 2014

Zegrze, Wiocha, Afera &Wianki na Wiśle

Nie dawno byłem w Zegrzu. I to dwa razy. Zegrze to miejscowość pod Warszawą nad Zalewem Zegrzyńskim. Zalew ten jest zwany czasami Warszawskim Morzem. To jest mekka  żeglarzy, wędkarzy i miłośników sportów wodnych. 
        Jeździłem tam od wczesnej młodości. Głównie z ojcem wędkować. Ale nie tylko. Jeden sezon żeglowałem z kolegą z podwórka. Tak nam się to spodobało, że rzuciliśmy wędki w kąt i przez całe dnie żeglowaliśmy. W Zegrzu byłem, że się tak wyrażę służbowo. Miałem zadanie do wykonania.             Dobrze to zrobiłem. I bardzo mi się podobało. Jak tak przymrużyć oczy to się wydaje, że to Mazury. A to tylko 28 km od mojego domu.
KLIKNIJ NA FOTKI CELEM POWIEKSZENIA


 
 

A to w Zegrzu w 1985 roku.

I filmik zwyczajowo


Pojechałem wędkować na jeden dzień. I właśnie zawsze przejeżdżam przez Zegrze. 
Niestety od dłuższego czasu rybki nie biorą. Chodzi mi o te większe. Zastanawialiśmy się dlaczego. 
        Kolega powiedział, że może u nas prądem kłusują i ryby są od tego prądu ogłupiałe? Ale nie wydaje mi się, że tak jest. W każdym razie jest pomysł,  żeby zrobić monitoring nad łowiskiem.
Pilnujemy sami ale teraz może zlecimy to firmie ochroniarskiej.
Jak kiedyś wędkowałem nad Narwią to ryby te konkretniejsze nie brały nawet i cały miesiąc. Zgodnie z przysłowiem wędkarskim "W tym kraju tylko ryby nie biorą" :) 
       A jak nie biorą to się trochę po wsi kręcę i patrzę czym wieś żyje. W każdym razie tam się żyje dużo wolniej niż w Warszawie. A ten Pan to wielki miłośnik kotów i bardzo dobry człowiek. Mieszkaniec tych okolic od urodzenia. Zboże szybko dojrzewa i ani się obejrzymy to żniwa będą.



Najciężej o tej aferze napisać. Nie chcę się wdawać w kłótnie polityczne. Poza tym jeszcze nie słyszałem, że ktoś zmienił poglądy polityczne pod wpływem dyskusji, kłótni itp. Wiem co piszę, bo mieszkam w Warszawie BLISKO ŻŁOBU i znam różnych ludzi. 
        To co było w tych taśmach wcale mnie nie zaskoczyło. Zaskoczyło to wyłącznie ludzi, którzy wierzą bezkrytycznie władzy. Ja nie wierzę i jestem odporny na PROPAGANDĘ. Co innego WŁADZA mówi oficjalnie a zupełnie co innego przy stolikach w knajpach. Pytanie do WŁADZY. Dlaczego w sprawach państwowych spotykacie się w knajpach???  Nie ma miejsca w olbrzymich gmachach rządowych, sejmowych? 
To może wydzierżawić jakąś restaurację jako miejsce rządzenia krajem a gmachy w Alejach Ujazdowskich sprzedać? Osiedle tam wybudować???
Każda władza nie kontrolowana się degeneruje. A  ta nie jest kontrolowana bo największe media WSPIERAJĄ TĄ WŁADZĘ.  I strach, że można przegrać wybory i trzeba będzie żyć TAK JAK PRZECIĘTNY OBYWATEL. I ten strach powoduje, że WŁADZA sięga po środki haniebne i niezgodne z prawem.
        Największy problem to maja ludzie, którzy zawierzyli tej formacji. Ciekawe ile osób potrafi się do błędu przyznać? Sądzę, że niewielu. Obowiązuje ideologia: "Owszem to jest złe, ale za Kaczyńskiego było jeszcze gorzej i może być jeszcze gorzej i nich lepiej tak będzie jak jest"
        A Pana Sowę znam i pracowałem dla Niego nawet nie tak dawno. Ale to nie ja zakładałem podsłuchy. Preferuję filmowanie i fotografowanie.
Pan Sowa obiecał, że będzie OSTRA PROMOCJA i słowa dotrzymał. Kończę to humorystycznie. Ale raczej do śmiechu to nie jest. I obciach w Europie i na świecie. No i sprawa rozwojowa



I filmik. Co to za konwój, który sfilmowałem z tramwaju? Złośliwy twierdzą, że to wiozą pieniądze, który Prezes Belka na polecenie ministra Sienkiewicza kazał dodrukować, żeby ułatwić rządzącej formacji wygranie jeszcze raz wyborów. Ale tak naprawdę nie wiem co tak wożą. Może ktoś z Was wie???



Poszedłem na imprezę pt. Wianki na Wiśle. Jest to cień dawnej imprezy o tej samej nazwie jaka się odbywała dawniej za komuny. Prawie cała Warszawa była wtedy nad Wisłą. Teraz to impreza mikroskopijna, ale dobrze, że jest. Warszawa tak naprawdę to jest tyłem odwrócona od Wisły. 
        Nad Wisłą prawie nic się nie dzieje. Zupełnie inaczej jest nad Tamizą, Sekwaną, Dunajem w Budapeszcie. Robi się próby, żeby to zmienić i bardzo dobrze. Nad Wisłą zadomowiły się Kormorany na dobre. Umieszczono taki neon na Moście Gdańskim. Też niezły pomysł. A żaglóweczkami można się było bezpłatnie przepłynąć.

 
  

Filmik z tramwaju wodnego też bezpłatnego. Dwa takie kursują przez Wisłę na Pragę i z powrotem.


Przy okazji Wianków zobaczyłem nowy pomnik w Warszawie. Marii Curie-Skłodowskiej. Stoi sobie na Skarpie Wiślanej. Powstał dzięki inicjatywie polsko-francuskiej. I odsłonięty podczas niedawnej wizyty Prezydenta Francji w Warszawie.

Pozdrawiam i życzę ciekawych planów wakacyjnych.
Vojtek