Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Florencja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Florencja. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 listopada 2015

Monte Cassino i Florencja

Wracam na blogu do Italii. Nie zawsze słonecznej jak się przekonałem.
Z Rzymu pojechaliśmy do miasta Cassino. Piszę tak ponieważ u nas zawsze się mówi i pisze Monte Cassino. Ale przecież oprócz wzgórza gdzie jest klasztor istnieje przecież miasto Cassino. Pięknie położone w dolinie.
      Do samego klasztoru jedzie się widokowymi serpentynami. Kierowca naprawdę musi się wykazać mistrzostwem. Widoki nie zapomniane! Ale też sobie pomyślałem, że jakby hamulce puściły to byśmy się bardzo szybko sturlali na sam dół. Aż strach pomyśleć w jakim stanie
Jedna osoba bardzo się bała. Tak bardzo, że się zapytała czy może wracać pieszo z klasztoru na dół do miasteczka.
Chyba każdy Polak wie co bylo na Monte Cassino w czasie wojny.  W każdym razie powinien wiedzieć. Nie będę tu się wymądrzał na tematy historyczne.
      Zwiedziliśmy muzeum. Fotografować nie wolno bylo. Efekty specjalne bardzo fajne w muzeum.
Zainstalował je fachowiec, który robił efekty do Gwiezdnych Wojen. Na samym wzgórzu odwiedziliśmy klasztor. Zabytków tam nie ma, bo klasztor został dokumentnie zniszczony podczas wojny. Wszystko pięknie odbudowano.
      Oczywiście poszliśmy na cmentarz polskich żołnierzy. Jest tam grób generała Andersa. Leży generał wśród swoich żołnierzy. A na dole przy muzeum jest pomnik Generała.
W imieniu nas wszystkich Henio(ten z Australii) złożył kwiaty. I prawie każdy na swój sposób się pomodlił. Monte Cassino to jedno z naszych świętych miejsc. Miejsc walki o wolność i niepodległość.
W Polsce przebywa córka generała Andersa. Poznaliśmy się na FB i rozmawialiśmy. Opowiedziałem Jej trochę o naszej wycieczce. Wzruszyła się. I zostaliśmy znajomymi na FB i mamy się spotkac realnie.
KLIKAJ W FOTKI, ŻEBY POWIĘKSZYĆ




W drodze na cmentarz polskich żołnierzy

I oczywiście filmik zwyczajowo. Piękne widoki!


Jesteśmy we Florencji. Pogoda nie włoska bo pada. Ale nie aż tak, żebyśmy mieli nie spacerować i zwiedzać.
Na Florencję czekałem też dlatego, że tu mieszka moja młodsza siostra. Od roku 1980. Umówiliśmy się, że się spotkamy.
      I się spotkaliśmy. W prezencie dostałem pomarańczowa opończę przeciwdeszczową.
Zośka czyli Sofia strasznie się" zwłoszczyła". Makaroniara pełną gębą. Nie sposób jej przegadać. Trajkocze tak, że nie rozumiałem co drugiego słowa. Nie szkodzi :)  
      Trochę sobie powspominaliśmy. Jak był stan wojenny to faszerowała nas różnymi paczkami z żywnością i ubraniami. Pamiętam jeszcze napisy na tych paczkach: OCENZUROWANO. Ale to już historia.
      Florencja to stolica światowego renesansu. Zabytków tu więcej niż w całej Polsce razem.
Najbardziej podobały mi się jednak wąskie uliczki, po których jeździły autobusiki. Cudem się przeciskały.
      No i stało się. Zabłądziłem! Był czas wolny to sobie poszedłem coś zjeść. I potem nie wiedziałem jak wrócić. Trochę spanikowałem. Zacząłem się pytać przechodniów ale patrzyli na mnie jak na wariata. Dobrze, że miałem telefon do naszego pilota Maćka. Trochę się wstydziłem ale zadzwoniłem i powiedziałem, że zabłądziłem. Wyszedł po mnie. Byłem około 70 metrów od miejsc zbiórki wycieczki. Ciekawe co by było jakbym telefonu tego nie miał?

Ja z siostrą we Florencji. To co mam na uchu to słuchawka i kontakt z pilotem.




I filmik. Dłuższy film o Monte Cassino i Florencji wstawię wkrótce. Więcej fotek jest tu Albumie Picassa


Jest już cały film o Monte Cassino. Zapraszam!


I film z Florencji. Zapraszam!

Została mi jeszcze Wenecja. Ale przedtem będzie chyba post o Rajdzie Barbórki. Bo to dla mnie chyba najważniejsza impreza roku.
Pozdrowienia z Warszawy
Vojtek