Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mikołajki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mikołajki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 grudnia 2013

Boże Narodzenie & moje wynurzenie

Postanowiłem nieodwołalnie na Boże Narodzenie wyjechać z domu. Myślałem o Tatrach, Zakopanem. Dawno Tatr nie widziałem. Konkurencję dla Tatr stanowiły ukochane Mazury. A czasu miałem nie dużo bo zaraz po Świętach musiałem być w pracy. 
      Dlatego jednak padło na Mikołajki. Bo dużo bliżej. Miejsce w tym miasteczku znalazłem dość szybko w Internecie. Zadzwoniłem i już pokój miałem zarezerwowany. Jak jechałem do Mikołajek to w radiu podawali wiadomości o halnym na Podhalu i stratach jakie wyrządził ten orkan. I się ucieszyłem, że z Tatr zrezygnowałem!  
      Dlaczego wyjazd na święta?   Naprawdę miałem już dość dotychczasowych Świąt!!! 
W dzisiejszych czasach Święta to gigantyczne przedsięwzięcie marketingowo handlowe. Atak reklam, promocji i różnych „christmasów”  Kupowanie prezentów jak z automatu! Nie ważne czy się spodoba! Musisz kupić bo wszyscy kupują!  Musisz kupić bo ty dostałeś. Dostałaś. Jadąc autem słuchałem radia, kolęd. Co widać i słychać na filmie. Podawali też, że w Polsce jest 40% NIETRAFIONYCH PREZENTÓW. I to jest najwięcej w Europie. Oczywiście należy odpowiedzieć, że „bardzo fajny prezent!” „ właśnie marzyłem, marzyłam o takim”  Czyli kłamanie w samą Wigilię i Święta! Po co to??????????????
      Potem te prezenty chowa się do szafy i się kombinuje jak by tu komuś upchnąć. Prosiłem, błagałem, że nie chcę prezentu. Sam już sobie kupiłem. TO CO CHCIAŁEM I POTRZEBOWAŁEM. Nie pomogło. Prezent dostałem. I oczywiście na Mazurach kombinowałem co by tu kupić jak rewanż. Po co to??????
Po co do późnej nocy gotuje się, smaży, dusi, piecze w kuchni??? Po co tyle żarcia????  Po Świętach pełne śmietniki! Śmieciarka  obraca dwa razy u nas. Zastaw się a postaw się? Mogę zrozumieć, że kiedyś się tak świętowało. Bo na co dzień w klepach i na stołach było bardzo ubogo. Więc na Święta to było odreagowanie. Dobrze sobie pojeść chociaż kilka razy w roku. A teraz? Wszystko już jest. Tylko kasy może być mało. I często tak jest. No to się bierze pożyczkę i ją PRZEŻERA.
      Ani prezenty ani dobre żarcie nie zmianą sytuacji rodzinnej. U nikogo. Na siłę, na rozkaz czy życzenie nie osiągnie się nastroju świątecznego.
I właśnie dlatego między innymi uciekłem na Mazury.  Przed sztucznością i zakłamaniem. Czy tylko ja tak mam? Absolutnie nie. Tam hotel był pełny. Ludzie z całej Polski i z Europy.
     Przyjechali tam całymi rodzinami niejednokrotnie. Z dziećmi. Dzieci miały specjalny program. Bawiły się razem po okiem opiekunek. Bardzo fajny basen. Kameralny. Proszę zobaczyć na filmie. Można się było kąpać, pływać calutki dzionek. Ludzie sobie po hotelu chodzili w szlafrokach kąpielowych. W pobliżu dwa jeziora. Po jedzeniu spacery, jazda rowerem, rozmowy. Co kto chciał. Kolacja świąteczna, kolędy na fortepianie. Jedzenie typu stół szwedzki. Jadło się ile chciało. Dyskoteka dla dzieci, dyskoteka dla starszych. Ale nie obowiązkowo. Ten luz, dowolność wyboru bardzo mi się podobał.
      I szosą się fajnie jechało. Prawie zerowy ruch i zero Tir.  Z Warszawy pojechałem najpierw do Pułtuska. Zrobiłem niespodziankę wujkowi mojej żony(jesteśmy w separacji) Wpadłem i złożyłem  życzenia. Potem na chwilkę nad wodę gdzie wędkuję. Patrzę a tu w Boże  Narodzenie koledzy ryby łapią! Czyli też wybrali wycieczkę na ryby a nie żarcie przy stole i rozmowy typu: „Znacie? Znamy? No to posłuchajcie”  :) To z Aleksandra Fredry. Złożyliśmy sobie życzenia i się wyściskaliśmy.

    Miałem fajny pokój z balkonikiem i widokiem na jedno jezioro. Drugie większe Tałty też było z balkonu widać. Obsługa hotelowa bardzo dobra. Skuteczna ale dyskretna i bez uśmiechów służbowych przyklejonych do twarzy. Tak bardzo mi się takie Święta spodobały. I być może będę tam na Wielkanoc., Wtedy mogę śmiało wędki zabrać :)
KLIKNJ NA FOTKI, ŻEBY POWIĘKSZYĆ

Ruszam w drogę. Zabieram ze sobą szopkę jaka otrzymałem po mojej zmarłej w tym roku mamie.



Hotel w Mikołajkach na Mazurach. Jak ktoś chce na miary to oczywiście podam. Moja Skodzinka na pierwszym planie :) I mój autoportret w łazience :)


I najbliższa okolica. Fantastyczna. Strona internetowa hotelu jest na tej informacji.


I film z wyjazdu, który juz jest na You Tube. Zapraszam!


      Na jednym z portali społecznościowych jest jedna osoba poszkodowana przez los. Ogłasza się i prosi o wsparcie. Finansowe. Jest z Mazur. Napisałem Jej, że jadę na Mazury to mogę wpaśc z prezentem. Miałem na myśli pomoc finansową. Raz mogę pomoc komuś. Nawet tak wypada. Akurat mogę. Jednak odpowiedziano mi, że raczej nie, bo to Boże Narodzenie itp, itd. Trochę szczena mi opadła do trampek ze zdziwienia.
A co mam w ciemno wpłacać pieniądze na podane konto???? Jak mogę to przekazać osobiście i złożyć życzenia.

Święta i Nowy Rok tak wypadły, ze Polska prawie nie pracuje:) Odrobiono dni wolne między świętami. Trudnio coś załatwić. Kiedyś satyryk Rewiński powiedział, że może odrobić połowę roku. I wtedy w Polsce pół roku by się pracowało a pół odpoczywało!
Jeszcze tylko Sylwester i Nowy Rok i będzie normalnie!
Wszystkiego najlepszego na Nowy Rok 2014!!!!!!!!!!!!!!!
      Vojtek w pracy(pracować musi ktoś by klikać mógł ktoś)