Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dzień Matki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dzień Matki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 maja 2016

Zalew Zegrzyński&Dzień Matki

Byłem nie dawno dwa razy  nad Zalewem Zegrzyńskim. To nasze Warszawskie Morze. Warszawa jest w szczęśliwej sytuacji. Są blisko trzy rzeki. Wisła oczywiście, Narew i Wkra. I własnie Zalew. Tak w skrócie nazywamy to miejsce. Nad Zalew jeździłem już pod koniec lat 60 tych. Z ojcem na rybki. Od Warszawy około 40 km. Teraz dodatkowo kursuje tam autobus ZTM. Linia 735.  Jedzie do Zegrza przez Nieporęt. Tak, że jak ktoś autka nie posiada to się autobusem może przejechać. Kursują one mniej więcej co godzinę.
      Nad Zalewem jest wiele ośrodków turystycznych,wypoczynkowych i innych.
Mój Kolega z podwórka pracował kiedyś w Wojskowej Akademii Technicznej. I własnie w Zegrzu nad Zalewem mieli swój ośrodek wypoczynkowy. Jesteśmy wędkarzami. Ale jak poczuliśmy wiatr w żaglach to wędki rzuciliśmy w kąt i całymi dniami żeglowaliśmy po Zalewie. bardzo milo to wspominam. Jak zasypiałem wieczorem w łóżku to czułem jeszcze bujanie żaglówki i chlupot wody o burtę. 
      Fotka czarno biała jest z roku 1985. na żaglówce z WAT. Fotkę zrobił Kolega Zbyszek. Mam ich więcej.
Szalone szczupłe lata!!! :)
Fotki i filmy kolorowe znad Zalewu z maja 2016. Z dwóch wypadów. Raz było zimno a raz ciepło. Ale zawsze wietrznie!
KLIKAJ W FOTKI, ŻEBY POWIĘKSZYĆ



Wywrotka!

I Anno Domini 1985 :)

Zwyczajowo filmik. Wodny bolid!!!!!!!!!!!!!


Dzień Matki
Taki post jak poniżej umieściłem na FB
Dziś Dzień Matki. Niestety naszej mamy nie ma już wśród nas. Nie tak dawno odeszła. Wychowała nas czworo dzieci. Z wykształcenia była inżynierem tak jak Tata.Jak to jest wychować czworo dzieci to trudno sobie teraz wyobrazić. Mama chodziła do nas do szkoły na wywiadówki. Działała też społecznie w żoliborskim Towarzystwie Przyjaciół Dzieci. Do nas do domu przychodziły dzieci na korepetycje do Mamy z matmy, fizyki, języka francuskiego(babcia była Francuzką). 
      Jak Mama znajdowała na to czas??? Jak zapakować, ubrać tyle dzieci na kolonie, obozy harcerskie weekendy rajdy turystyczne???? Teraz to wydaje mi się nie możliwe.       A jednak tak było! Brak mi bardzo Mamy. Odchodzi pokolenie przedwojenne. Dzięki Ci Mamo za wszystko. I podziękuję Ci raz jeszcze jak będziemy tam razem z Tatą. To malutkie dziecko w wózku to moja Mama ze swoją Mamą. Rok 1924. Żoliborz ulica Forteczna.
      A to jeden z licznych komentarzy jaki dostałem. Od Piotrka z Wiednia. Kolegi z podwórka. Mieszka tam na stałe z żoną Włoszką i córką. Zaprosił mnie do siebie do Wiednia to skorzystam.
      "Drogi Wojtku! Twoją Mamę zawsze pamiętam, również korepetycje z matematyki w ósmej klasie i lekcje francuskiego razem z Kasią! Miała pogodne usposobienie i umiała być zawsze dowcipną. Pamiętam też jej świetne zupy! Twoja Mama była osobą, bez której nie sposób wyobrazić sobie dzieciństwa na V kolonii, wrócić do niego pamięcią ... Miłe i ładne zdjęcia! Dzięki!"

I Fotki mojej mamy

Mama jest ta malutka po po lewej stronie. Rok 1924 W Warszawie na Żoliborzu na ulicy Fortecznej.

A to jedna z ostatnich fotek mojej mamy. Własnie kwiaty przyniosłem w dniu Jej imienin.

Do zobaczenia następnym razem
Vojtek