Tak obchodziłem trzecią rocznicę tragedii pod Smoleńskiem. Tak
jak chciałem i nie zachęcany przez nikogo. Żyję na własny rachunek a nie żadnej
partii czy grupy ludzi. Byłem na Krakowskim Przedmieściu 10 kwietnia 2013 roku.
Oczywiście po pracy.
Zapaliłem znicz,
przeszedłem się filmowałem i fotografowałem
Jest to u nas temat śliski i drażliwy. I na pewno się nie
będę wdawał w walki polityczne.
Bo jeszcze nie zdarzyło mi się, żeby ktoś zmienił poglądy w
czasie kłótni.
Podziały u nas były zawsze i tak będzie i teraz. Albo się
jeszcze pogłębią.
W każdym razie spora część winy leży po naszej stronie. Nie Rosji, nie Niemców, nie Żydów, nie komunistów czy faszystów.
Nie powinno być takiego składu najwyższych dostojników
państwowych w JEDNYM SAMOLOCIE!
Dwa lata przed
tą tragedią rozbił się samolot wojskowy CASA z najwyższymi oficerami wojsk
lotniczych.
I wtedy już ZALECANO, że nie mogą wszyscy latać w jednym
samolocie!!!
I co? I po dwóch latach wszyscy dostojnicy państwowi
wsiadają do jednego samolotu!
Mądrzy się uczą
na cudzych błędach, mniej mądrzy na własnych. A głupi się nie nauczy nigdy niczego.
Czytałem, że małżeństwo z zespołu Abba latali oddzielnymi
samolotami(a latali sporo) to wyłącznie oddzielnie. Że jak będzie wypadek to
choć jedno z rodziców przeżyje lecąc innym samolotem. A mieli małe dzieci.
Jaka była
przyczyna. Napiszę tylko, ze jak runął na ziemię ponad dźwiękowy samolot CONCORDE,
to śledztwo trwało 12 lat. Tak dwanaście lat!
Jak było to najdokładniej wiedza to Amerykanie. Ale te
wiadomości są ściśle tajne i jeszcze się nie zdarzyło, żeby ktoś z tych
wiadomości skorzystał. Oprócz armii amerykańskiej i ogólnie USA.
A skąd to wiem?
Skończyłem
Techniczną Szkołę Wojsk Lotniczych. W Wojsku służyłem w radionamiarze
elektronicznym. Śledziliśmy amerykańskie samoloty zwiadowcze latające nad
Bałtykiem. Były to stare samoloty B-52 nafaszerowane aparaturą elektroniczną i
inżynierami różnej specjalności. Ja byłem planszecistą, czyli na mapie nieba z
plexiglasu n rysowałem kolorowymi olówkami(dermatograf) trasy
samolotów zwiadowczych. I zaznaczałem prędkość, wysokość itp. Dane odbierałem
przez słuchawki.
Te samoloty
nagrywały wszystko! I też rozmowy w innych samolotach. Mogły one latać( te zwiadowcze) nad
wodami międzynarodowymi. Musiały się jednak meldować w punktach kontroli lotu
dla swojego też bezpieczeństwa. Jak za bardzo się zbliżyły do granic polskich
to ze Słupska z Rędziowa startowała para myśliwców stale dyżurująca, żeby ich
odstraszyć od granic Polski.
Techniczna Szkoła Wojsk Lotniczych . Ja :)
My też nagrywaliśmy rozmowy na tych samolotach zwiadowczych. Ale bardzo rzadko,
bo mięli dużo lepszy sprzęt. Samolot zwiadowczy RC-135 potrafił się schować za rejsowy
samolot Lotu i wtedy nasz radar pokazywał tylko samolot lotowski. I piloci i ludzie w tym samolocie rozmawiali a
Amerykańce sobie nagrywali :) Jak Amerykańce latali 50 metrów nad Bałtykiem to
też nasze radary nie mogły go zlokalizować.
I te samoloty +satelity latają do dziś. I Amerykanie dlatego
dokładnie wiedzą co się stało.
Bo taka gratka
dla służb wywiadowczych, szpiegowskich bardzo Radko się zdarza. ŻEBY NAJWYŻSZE
WŁADZE PAŃSTWA, SEJMU , SENATU I PARTII POLITYCZNYCH LECIAŁY W JEDNYM
SAMOLOCIE!!
I nie słyszałem, żeby ktokolwiek przed katastrofą
powiedział, że nie wolno w takim składzie lecieć jednym samolotem!
I w trzy lata po wypadku nadal nie ma jednej odpowiedzialnej
osoby za wyjazdy najwyższych dostojników państwowych. Nie ma po prostu!
Czyli nie wyciągnęliśmy żadnych wniosków.
Składam hołd wszystkim ofiarom tego tragicznego lotu. I w
miarę możliwości co roku będę na Krakowskim Przedmieściu.
W Warszawie słonko, więc wypadam z domu!
Przegląd fotek z Krakowskiego Przedmieścia bez moich komentarzy.
KLIKNJ NA FOTKI, ŻEBY POWIĘKSZYĆ
To mój znicz..........Cześć Ich pamięci !




















