Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowy Rok 2013. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowy Rok 2013. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 grudnia 2012

Otylia w Warszawie & Życzenia Noworoczne

Jedna osoba płci żeńskiej napisała do mnie mail, ze mój blog jest teraz przesiąknięty TurboOtylią.
I kim Ona dla mnie jest, itp itd.
Szkoda tylko, że zabrakło odwagi się ta osoba nie przedstawiła. Bo ja piszę jako ja, Vojtek.
 Incognito nie jestem.
Otóż ja piszę bloga jakby kronikę. To znaczy co się po prostu zdarzyło w kolejnych dniach, tygodniach.
I jeśli Otylia jest w Warszawie to o tym napiszę.
Otyś pracowita osóbka to nie turla się z Gdańska do Warszawy i z powrotem codziennie.
Dla mnie Jej wizyta to jak TRZY MARSZE NIEPODLEGŁOŚCI jednocześnie. Takiej adrenaliny dostaję:):):)
A kim dla mnie jest Otylia?
      Najlepszą koleżanką jaką kiedykolwiek miałem, najlepszą znajomą i po prostu DOBRYM DUSZKIEM Z GDAŃSKA. I ktoś taki się DWA RAZY NIE ZDARZA!
Jeśli ktoś tego nie rozumie to trudno. Ja sam tego nie rozumiem. Ale bardzo dobrze mi z tym:):):)
KLIKNIJ NA FOTKI, ŻEBY POWIĘKSZYĆ

Przyjechałem po Otylią na stację Metro Młociny. Tam zatrzymują się też autobusy dalekobieżne.
Fotka na stacji Metro Młociny. Ruszamy do Śródmieścia:)


W Śródmieściu pod Pałacem Kultury pokręciliśmy się po Jarmarku Świątecznym. Otylia zobaczyła Diabelski Młyn i karuzelę. I wyraziła swoją opinię. Proszę zobaczyć i posłuchać na filmiku.


Następnie usiedliśmy sobie w knajpce w Centrum. I  przy herbacie z cytryną porozmawialiśmy sobie na różne tematy.  Między innymi gdzie pojechać razem na następny urlop.
Otylia ma bardzo gustowny sweterek. Mnie grzała atmosfera spotkania więc byłem tylko w T-shirt:) I nawet się spociłem.

Otylia miała dwudniowy czas ściśle wypełniony. Taki mini urlopik od pracy i Gdańska.
Przeznaczyła go głównie na odwiedziny znajomych i pobyty w różnych miejscach mojego miasta.
      Mieszkała u swojej znajomej. Jeszcze dwie takie wizyty i Otyś będzie mogła być przewodniczką po Warszawie!
Za szybko to zleciało! Dziś jak jechałem po Otylię do Jej koleżanki to plamę dałem. Zabłądziłem:):)
    Wkurzony na siebie wsiadam w końcu do taksówki i podaję nazwę ulicy. A taksiarz dość starszy człowiek pyta:  A GDZIE TO????? Rozłożył mapę i studiuje. 
W końcu doszedł do tego, ze ta ulica jest pięć minut od miejsca gdzie wsiadłem do taksówki.
I tak podjechaliśmy pod Otylię.
I to jest dowód na to, ze prawdziwi Warszawiacy nie znają swojego miasta! :)
Proponuję, żeby egzaminatorem na licencję Taxi w Warszawie była Otylia z miasta Gdańska!
      Dzisiejszy dzionek Otylia pobujała się po Warszawie bez mojej obecności. Już wiem dlaczego.
Żeby nie zabłądziła. Przykre, ale prawdziwe:)
Na powrót do Gdańska umówiliśmy się pod Kolumną Zygmunta na Placu Zamkowym.

Plac pięknie oświetlony i pełen ludzi. Super. Jak w lecie!


Z Placu Zamkowego udaliśmy się w drogę powrotną do metra i kurs do stacji Metra Marymont. Tu startuje autobus do Gdańska. I tu zrobiliśmy ostatnie fotki.

      Otylii wręczyłem prezent na gwiazdkę. Zestaw zimowych kosmetyków do auta. W pracy dostajemy to do testowania. Bardzo dobrej jakości niemiecki autokosmetyki.


Pożegnaliśmy się złożyliśmy jeszcze raz życzenia. Na fotce Otylia wchodzi do autobusu. Jak byliśmy razem w Holandii to te złote włosy Otylii przyciągały wzrok Marokanów. I musiałem bardzo na Nią uważać.


Otylia i ja składamy tu na filmie Wam wszystkim NAJLEPSZE ŻYCZENIA.
Takie, żeby nikt lepszych nie wymyślił.
      Bądźcie zdrowi, miejcie marzenie, planujecie i realizujcie je.
I ode mnie:  WIERZCIE W TO CO NIEMOŻLIWE.
To spotkacie na swojej drodze może Otylię bis?
Bo ta jest nie do skopiowania.
SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO 2013 ROKU!!!!!!!!!!!!!!!!
Posłuchajcie prosimy!

Vojtek &Otylia (w autobusie do Gdańska)

Ps.
Jadąc do Gdańska Otyś z autobusu wysłała mi chyba w 100 esemesach  tekst co robiła w Warszawie. Z tych SMS to niezły wpis można by dać:) I zrobić przewodnik po Warszawie pt.  " W 48 godzin dookoła Warszawy"  Albo "Warszawa w  100 esemesach"