Wycieczka na wyspę Brać była całodzienna. Statkiem w obie strony i z dobrym obiadem i winem na statku. Obiad bardzo smaczny. Były ryby i można było dostać dokładkę. Napoje do oporu. Sok pomarańczowy, wino i coś tam jeszcze. Co jakiś czas coś słodkiego. Bardzo mile to wspominam. I oczywiście słonko cały czas!
Na wyspie Brać niej mniej ludzi niż gdzie indziej bo po prostu nie można autem tak z drogi zajechać. Bardzo to mi się podoba. Dużo nowych budynków z miejscowego wapienia. Na tej wyspie jest uczelnia artystyczna. I tam między innymi wyrabiają pamiątki z miejscowego wapienia. Po prostu piękne. Są na fotkach poniżej.
Myślę pojechać tam w przyszłym roku prywatnie. Zdobyłem odpowiednie kontakty. Słońce, woda turkusowa, ciepła , ciszej niż gdzie indziej. Czego więcej potrzeba? Przejechaliśmy mniej więcej 2000 km po Chorwacji. Drogi bardzo dobre. Zero dziur. Autostrady poprzebijane przez góry. A trzeba pamiętać, że tu stosunkowo niedawno wojna była. Jakie jeszcze spostrzeżenia?
Otóż dużo mniej ludzi tatuowanych niż w Polsce nad Bałtykiem. Całych w tatuażach to w ogóle nie widziałem. I słonko cały czas. Nie ma polowania na słońce jak nad Bałtykiem. Adriatyk tu jest bardziej zasolony, więc można swobodnie leżeć na wodzie. Szpanerów też nie widziałem.
Dlaczego wcześniej nie byłem w Chorwacji? Po prostu błędnie myślałem, że jest pewnie przereklamowana, że to snobizm ludźmi tam kieruje, itp, itd. Piszę to akurat jak w Warszawie pada leki deszcz i jest ponuro. Ale deszcz u nas jest potrzebny.
Teraz wypada zapracować na wyjazd przyszłoroczny trochę inaczej zorganizowany i dłuższy.
Pozdrowienia dla wszystkich. Zapraszam do obejrzenia fotek i filmów. Wszystkie z wyprawy na wyspę Brać.
Vojtek
KLIKAJ W FOTKI CELEM POWIĘKSZENIA
I filmik zwyczajowo (Raj na Ziemi)
I film na YT

















