Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Złote Tarasy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Złote Tarasy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 lutego 2014

Lisy&Wędkarstwo&Walentynki

Przepraszam ale o Helu już nie napiszę, bo to będzie „Niekończąca się opowieść” W poprzednim poście jest film gdzie jestem między innymi na Helu. Wystarczy. Co za dużo to nie zdrowo. Wstawię tylko jedną fotkę. Plaża w mieście Hel od strony pełnego morza.
       Pod koniec lutego powinienem być na północy Polski w tej okolicy. Coś mi się w głowie porobiło, że działa ona jak igła magnetyczna. WYCHYLA SIĘ ZAWSZE NA PÓŁNOC :) I cierpi przez to południe Polski.
KLIKAJ NA FOTKI, ŻEBY POWIĘKSZYĆ


Idę sobie  żoliborską ulicą 4 lutego 2014  i staję jak wryty! Przecieram oczy, patrzę a tu sobie siedzi para lisów! Wyjąłem szybko aparat z futerału i zrobiłem fotki i film.
      Była tez straż miejska ale za bardzo nie wiedziała co zrobić. Lisy podchodziły pod okienka piwniczne i zjadały to co ludzie kotom zostawiają. Pierwsza ocena to była taka, że lisy wyjątkowo tej zimy głodują,  ze nie ma żywności dla nich w pobliskich lasach. A sporo ich jest w pobliżu. Lasów znaczy się. Przede wszystkim Puszcza Kampinoska, Las Bielański, Las Lindego i Park Olszyna.
      Ale specjalista napisał, że po prostu populacja lisów bardzo wzrosła. Przez szereg lat podawano szczepionki przeciw wściekliźnie i lisy przestały zdychać. Czyli jest teraz po prosu za dużo lisów. Siostra była niedawno u swojej córki w Londynie i tam tez dużo lisów biega po ulicach. Żadna rewelacja. Tak mi odpisała :) Ta para lisów podobno żyje w Parku Olszyna. I niech sobie żyje jak najdłużej. Futra naturalne na szczęście już modne nie są.

Sympatyczne lisy z żoliborskiej ulicy


I oczywiście filmik. A jakże.


Zima w Warszawie. Byłem w CH Złote Tarasy. W samym centrum Warszawy. I zobaczyłem prawdziwy, naturalny lodowiec. Jak w Alpach. Fajnie to wygląda prawda? Dziś 8 lutego temperatura na plusie to pewnie lodowiec szybko znika. To będzie utrwalony na fotkach.




Złożyłem wizytę w sklepie wędkarskim i zrobiłem zakupy nieduże. W tym roku chcę częściej być nad wodą . Zobaczymy jak wyjdzie. Nad wodą głównie odpoczywam od warszawskiego zgiełku i codzienność. Na wsi czas płynie wolniej.
      I bardzo dobrze. W mojej okolicy zamknięto mały ale bardzo dobry sklep wędkarski to wybrałem się dalej. Na Wolę. Ulica Prymasa 1000 lecia. Sklep  wędkarski reklamowany miedzy innymi na FB. Trochę jednak za mało tańszego sprzętu.  Może bliżej wiosny będzie lepszy wybór. A byłem w sklepie na fotce poniżej :)



Zbliżają się Walentynki. Nie bardzo lubię ściągania obcych świąt, zwyczajów, tradycji do nas.          Świadczy to poniekąd o naszym kompleksie niższości.  "Jak coś jest z zachodu to musi być lepsze"
       Jak będę obchodził Walentynki i inne święta importowane  to "świadczy to o mnie, że jestem nowocześniejszym człowiekiem, Europejczykiem"
      Walentynki to po prostu przemysł. Z tego, że kogoś kochamy, lubimy, szanujemy, uwielbiamy żyje masa osób.  Ale czy jak kupimy takie piękne opakowane cudeńka to to świadczy o naszym uczuciu? Czyny świadczą! I nie tylko w Walentynki ale przez cały rok. Zawsze.
   Mimo wszystko w  ten dzień życzę wszystkim zakochanym, zadurzonym, przywiązanym, związanym, żeby to uczucie było odwzajemnione. Bo miłość nie tylko bywa piękną. Bywa też tragiczna.  "Bo w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało na raz"
A co o miłości sądzi pisarz Paulo Coelho:

 "Nie mów nic. Kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości" 




Walentynkowy przemysł

Następny wpis będzie za dwa tygodnie. Zapraszam
Vojtek


poniedziałek, 16 lipca 2012

Od klikania do spotkania

Napisał do mnie Michał z bloga  www.michalc.30.bloog.pl  , że będzie w Warszawie u rodziny i czy nie moglibyśmy się spotkać. A moglibyśmy.
      Więc się spotkaliśmy w kawiarni Rock Cafe tuż przy Złotych Tarasach i Dworcu Centralnym.Michał jest z Głogowa. Ma bardzo bogaty życiorys i jest specjalistą od uzależnień . Na przykład od alkoholu. I napisał kilka książek na ten temat.
      Zanim jednak stał się takim specjalistą, to był po drugiej stronie barykady. Czyli poznawał problemy uzależnienia od wyrobów alkoholowych osobiście.
Czyli, że poświęcił się dla nas!!!
Teraz około 30 lat jest na prostej i pomaga innym w opisywanym problemie.
A oprócz tego dusza człowiek i gawędziarz.
Nawet mnie zagadał.
      I zawsze jest ciekawość jaki jest człowiek naprawdę. Jeśli się rozmawia bez pośrednictwa Internetu.
Bo to wtedy jest prawda z rodzaju tych prawd PRAWDZIWSZYCH:)
Dzięki Michale za spotkanie!
Warszawa pozdrawia Głogów!

KLIKNIJ NA FOTKI, ŻEBY POWIĘKSZYĆ!


Michał przed Złotymi Tarasami w Warszawie. Dziki, swobodny i zarośnięty:)


Ja z Michałem przed Złotymi Tarasami w Warszawie. Dwaj blogerzy.


Michał o pięknie pokręconym życiorysie...........i z bardzo długą prosta aktualnie. Gratulacje!


A tu Michał nawija. Jakoś udało mi się przebić i ja coś też mówiłem


A wczoraj w niedzielę 16 lipca spotkałem się z Ewą. Po raz trzeci zresztą. A była nie byle jaka okazja!
Ewa właśnie zdała z prawie maksymalną ilością punktów egzamin magisterski.
Gratulacje! I ma zamiar nadal się uczyć.
Nawet powiedziała, że lubi się uczyć. I tacy ludzie się teraz zdarzają!
      Ewa też pomagała mi w reklamowaniu firmy mojej żony. I to skutecznie.
Omówiliśmy różne sprawy, podzieliliśmy się uwagami na temat Internetu, blogowania i jaka jest przyszłość Internetu.
Spotkanie odbyło się w CH Arkadia.
A lody marki Grycan. Takie najbardziej lubię.
Trochę może Ewę przegadałem. Ale to dlatego, że przedtem Michał mnie zagadał.
No to Ewa następnym razem mi wykład z robi. Co ma wisieć nie utonie! :)

Szanowna Pani Magister Super Power & lody Grycan


Dwa pokolenia blogerów. A jednak pokolenia mogą się dogadać!
A nawet usiąść koło siebie. Ale przyszłość jest w pokoleniu Ewy. Taki jest rytm życia:)




Ewa daje mi wykład z nowoczesnego marketingu

Jeśli jest okazja, możliwość to naprawdę warto się spotkać i porozmawiać osobiście.
Ja mam może ułatwione zadanie, bo mieszkam w Warszawie. A tu sporo ludzi przyjeżdża załatwiać różne sprawy,  do rodziny, studiować itp.
I nie robić tego ma siłę. To musi samo przyjść, spontanicznie
Pozdrawiam wszystkich tu wpadających!
Odpowiem każdej, każdemu, kto zostawi czytelny ślad tak, żebym mógł być na Jego, Jej blogu.

Vojtek przed WIELKĄ PODRÓŻĄ:) (Radość mnie rozsadza od środka)