W tym roku dość późno pojechaliśmy na pierwszy weekend na wieś. To i tak cud, że udało mi się żonę namówić.
Ma bardzo dużo pracy, klientów. Jest dobra w tym co robi.
Ale zdaje mi się, że jest pracoholiczką:) Lepiej to chyba jednak niż alkoholiczką:)
Północne Mazowsze, okolice Pułtuska.
Wędkowanie, fotografowanie, czytanie książek( Jola) i to co cię chce:)
Pojechałem na pobliski staw raniutko. Budzik sobie nastawiłem na 3 rano. Jest wtedy jeszcze ciemno. Proszę zobaczyć na minifilmiku.
Potem zaczyna się świt. Jak już wędki zarzucone(dwie) to słońce wschodzi i robi się takie piękne i czerwone! I bardzo szybko szybuje w górę . Widać to gołym okiem.
KLIKNIJ NA FOTKI, ŻEBY POWIĘKSZYĆ!
Wschód słońca. Jak wędkuję to słońce mam za plecami
Pierwsze brania są najczęściej rano. Złapałem tego dnia w sumie trzy liny.
Ale wypuściłem do wody bo do końca czerwca linów do domu nie zabieramy, bo mają tarło i przychodzą na świat młode linki. To niech sobie przychodzą. Trzeba im to umożliwić.
Złapałem trzy liny. Około 35 cm każdy. I z powrotem się w wodzie znalazły
Coraz więcej kolegów stosuje nowoczesne metody wędkowania. Za pomocą motoróweczek wynoszących przynętę i zanętę w punkt jaki się chce:)
Motoróweczki zdalnie sterowane.
Ja wędkuję tradycyjnie.
Zdalnie sterowana motoróweczka do wynoszenia zanęty i przynęty w dowolny punkt na wodzie. Zobacz tez na filmiku jak fajnie pływa:)
Na wsi w domu przybył nam nowa lokatorka. Suka Psota ze swoją córeczką.
Uniknęła pogromu! Wiecie co się na wsi robi z niepotrzebnymi nikomu szczeniakami i małymi kotkami???
Morduje się w okrutny sposób. I każdy tam o tym wie. To też wiejska tradycja.
Psotka teraz dogaduje się z kotami, które dotychczas u nas rządziły.
Suka Psotka ze swoją córeczką. Zapraszam na króciutki filmik
Współlokatorka Psoty
A tu si ę zatrzymujemy i mieszkamy......Okolice miasta Pułtuska. Śliwa i bez przed samym domem.
Jednego dnia skoczyliśmy sobie do Pułtuska z żoną. Jola spotkała się ze swoją kuzynką.
Przyjęła nas kawą, herbatą i ciastkami i sobie pospacerowaliśmy po Pułtusku. Głównie w okolicach Zamku i nad rzeką Narwią.
Zamek w Pułtusku. Mieści się tam teraz Dom Polonii, hotel i super restauracja. Oraz moja żona Jola ze swoją kuzynką Bożeną.
Wróciliśmy do domu szczęśliwie nowym objazdem miasta Serocka. Jest już gotowy i fajnie się jedzie!
Objazd miasta Serocka. Pięknie się jedzie, bez korków i szybciej!
Dostałem taki oto mail:
„Witam VojteK.Jestem jednym z mieszkancow wsi Kopcie o ktorej tak piszesz i przedstawiasz na zdjeciach.Chcialem rowniez podzielic sie informacja ze jeden z twoich kolegow Zenon S......... znajdujacy sie na zdjeciu nalezy do mojej bliskiej rodziny,rowniez rozpoznalem drugiego z nich Andrzeja tego najmniejszego z chlopakow na zdjeciu.A do domu pod lasem do ktorego tak jak piszesz czesto chodziles to obecnie ja mieszkam.Pozdrawiam”
I drugi mail od Bartka:
„Witam.Jak zapewne juz wiesz mam na imie bartek jestem bratankiem Zenka i reszty wujkow,czytajac twojego bloga nie moglem uwierzyc ze piszesz o Kopciach a takze o moich bliskich i domie ktory znajduje sie pod lasem.Odpowiadajac na twoje pytanie jak trafilem na twoj blog,szukalem w internecie jakiejs wiekszej notki na temat wsi Kopcie,mieszancow takze histori i nic naprawde ciekawego nie znalazlem procz twojej opowiesci,ktora czytam kolejny raz i porownuje jak sie to wszystko zmienilo nie do poznania.Ja obecnie przebywam za granica naszego kraju ale bede w lipcu tego roku w polsce na urlopie,wiec serdecznie zapraszam Ciebie wraz zona do domu pod lasem.”
Bartek to syn Stasi. Stasię doskonale pamiętam! Bo w tej rodzinie było pięciu braci i Stasia jedna! Wacek, Zenek, Leszek, Jurek i najmłodszy Andrzej. No i Stasia. Tam w dzieciństwie na wieś jeździliśmy a opisałem to tu: WIEŚ KOPCIE
Bartek szukał coś na temat wsi Kopcie w Internecie i trafił na mój tekst. Wystarczy wpisać w Google: Wieś Kopcie Świętokrzyskie i tak jest mój wpis o wakacjach na ej wsi!
Bardzo się cieszę! To potwierdza konkretnie, ze warto pisać bloga. Że nie pisze się tylko dla siebie i swoich wspomnień.
Dzięki temu mojemu tekstowi Bartek może zobaczyć, przeczytać o przeszłości swoich rodziców , kuzynów i samej wsi Kopcie. Przepięknej wsi wśród jeszcze piękniejszych Lasów Świętokrzyskich.
Niestety dwoje z rodzeństwa S. Już n ie żuyje. Stasia i Jej brat Zenek a mój rówieśnik i najlepszy Kolega.
Stasiu i Zenku! Owszem na Ziemi Was niema. I mnie kiedyś nie będzie. Ale jesteście w niebie, w sercach i w cyberprzestrzeni.
Spotkamy się tam wszyscy. Tylko kolejność nie znana.
W lipcu pojedziemy z żoną na wieś, żeby spotkać się z Bartkiem w domu rodziny S na Kopciach. I jeszcze raz wrócą wspomnienia beztroskiego dzieciństwa.....
A na fotce Bartek wraz z żoną w Anglii, oraz Bartek syn Stasi na Kopciach przed domem , w którym i ja sporo czasu spędziłem:)
Dom szanownej rodziny S pod samy lasem. I dawna fotka z kolegami ze wsi Kopcie. Po lewej moje trzy siostry. Najmłodsza nie żyje. Tak jak ś.p Zenek mój rówieśnik.
Bartek z żoną w Anglii i przed domem na Kopciach. Domem też moich beztroskich wakacji. I ja i moje siostry z kolegami ze Wsi Kopcie w Świętokrzyskiem
By\ło, minęło w sercach zostało. A także na fotkach i w Internecie. I bardzo dobrze!
Przechodziłem sobie koło Hotelu Sheraton. Patrzę a tu dużo policji i kawalkada pojazdów.
Ale nie za bardzo wiedziałem kogo tak pilnują w Sheratonie.
A ja szedłem Nowym Światem to słyszę wyjące wniebogłosy syreny aut policyjnych i jedzie jakaś kawalkada. Już myślę ZNOWU JAKAŚ MANIFESTACJA!!!!!!
Ruch zatrzymali...a to się okazało, ze Król Norwegi sobie jechał!
I nawet się nie zatrzymał, żeby ze mną porozmawiać!
Wasza Wysokość! Korona by Wam z głowy nie spadła z tego powodu. Tym bardziej, że jej nie zauważyłem.
Jak będę w Norwegii to liczę też na podobne przyjęcie.
Królem co prawda nie jestem, ale imałem się innych też pożytecznych zawodów:)
I nadal się będę imał bo mamy pracować aż do śmierci.
Życzę Królowi Norwegii fajnego pobytu w Warszawie!
Na fotkach po Hotelem Sheraton w Warszawie w oczekiwaniu na Króla Norwegi. I filmik z przejazdu królewskiej kawalkady Nowym Światem.
Pozdrawiam wszystkich Internautów. Każdej, każdemu odpowiadam jak zostawi czytelny ślad do swojego miejsca w necie.
Za tydzień wpis da Violka z Amsterdamu
Ps. Zmieniłem fotkę w nagłówku, bo zbliża się EURO 2012




























