Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Debata polityczna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Debata polityczna. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 kwietnia 2012

Debata polityczna i Centrum Wystawiennicze w Amsterdamie


Populisme , Czerwony kapelusz , debaty i Viola pyskata i Viola zachwycona  bo do Raju  poszłam.  I  -kto to Holandia ?Czyli różnorodność i bogactwo językowe w Holandii.

Byłam na debacie politycznej o współczesnych populistach . W wyjątkowym miejscu Amsterdamu .
Rode Hoedt -czerwony kapelusz.
Trzy   siedemnasto wieczne kamieniczki do siebie przylepione ,  na kanale cesarskim -Keizergracht.  Była tam najpierw manufaktura wyrobu kapeluszy  (szesnasty wiek) a następnie….. ukryty (nielegalny) kościół  wyznawców Remonstrantow - siostrzyczka Protestantow.  Bodajże w 17 wieku, następnie do 1957 legalny kościół .  O religiach w dziejach Holandii  i dzisiejszej Holandii  - nie dziś.
Od 1990 roku zaadaptowano budynki na centrum dyskusji miedzy narodowych, o problemach narodowych i światowych , politycznych ,naukowych etc.


KLIKNIJ NA FOTKI, ŻEBY POWIĘKSZYĆ
Tutaj byłam na dyskusji. Rode Hoed. Po polski Czerwony Kapelusz


W środku Rode Hoed


Po kościele pozostały tylko organy( dziś  odremontowane) i odbywają się w Rood Hoedt regularnie sympozja i koncerty muzyki klasycznej.


Dziś o Populistach . Przywiało moda z USA i w Europie rozprzestrzeniło  się bardzo ….przy jakich kolwiek wyborach do rządów państw  i rządzących.
       Co to populiści? To krowy co to dużo rycza – przed wyborami -a malo mleka dają - po wyborach, jak już się wygodnie dupskami rozsiada na najwyższych stołkach !
Odczyt i dyskusja o populistach w USA i tu  -moda !!!!- Była wyjątkowo ciekawa . Nawet jednemu z ważnych- pan profesor –  van Rossem - łapę uścisnęłam ze słowami:
-Ilekroć pana nieogolona geba w TV  widzę:-  wylanczalam TV i nigdy nie słuchałam, ale po dzisiejszym wieczorze –obiecuje przeczytam wszystko co pan napisał. Wszystkie książki. Pan był zdziwiony i zaciekawiony pyskata Viola ,swój autograf złożył na jeszcze  świeżo drukiem pachnącej książce ….. 
       Kupiłam tez następną : ,,Wielkie amerykańskie show,,. Książka najświeższa  na rynku holenderskim, ukazującą populistów amerykańskich i resztę świata- niedowierzająco patrzącego na obecna politycznie rozdarta Amerykę. Był autor( młody) Jan Meeus  i mówił dużo ,ale jąkał się bo pan Rossem swoimi odpowiedziami i pytaniami  doprowadzał młodego korespondenta do…… jąkania.

W auli klubu Rode Hoed publiczność masowo zebrana huraganami śmiechu i oklaskami  odpowiadała . Było tez sporo polityków - ważnych figur z Den Haag przybyłych.
       Podeszłam z wyciągniętą  łapą (by uścisnąć) do  sekretarza w naszym (NL) rządzie  -Pana  Blekker . Bo fajny chłop! Pan Blekker dyplomata, załagadza  potężny konflikt miedzy Holandia i Belgia (za co Holandia dostała opieprz  w Brukseli) i żeby się historia nie powtórzyła (wojna z Belgia )   - podpisał zgodę. Poszło o kawal terenów rolnych. Zeelandia część NL granicząca z Belgia.
Nie będzie rekreacji i ścieżek rowerowych ,  i ostatnich tam rolników- 23 dusz -zaleją i będzie woda . Co ? Jak? Dlaczego ? Szczegółów nie podaje, bo temat rzeka -  a dyskutują nadal….


Ale pan Blekker powiedział mi o swoich prywatnych kontaktach z Polska bo …..sprzedaje do Polski konie ze swojej prywatnej stadniny. Poza tym ściskając mi serdecznie dłoń w słowa takie :
- Jestem dumny, ze mogę cie Violu poznać! Violi pytająco oczęta się wytrzeszczyły …a pan Belkker   z całym swoim wdziękiem i urokiem opowiedział mi  jak poznał( dyplomatycznymi ścieżkami )- a osobiście ……Jana Pawła II.  I  jakie piorunujące wrażenie na nim ten wielki człowiek zrobił. I dodał:
-       Pomijając ze Papież musiał się podporządkować protokołowi i doktrynie instytucji kościoła katolickiego , to Pan Wojtyła  naprawdę należy do największych umysłowych potęg 20 wieku  w dziejach ludzkości ,które miałem szczęście i zaszczyt w moim życiu spotkać.
       Pod Viola nóżki zadrżały, bo ja to taki  -krwią i korzeniami polski  -jak obecny papież chińczykiem -ale w imieniu wszystkich Polaków  uścisk reki i pochlebne słowa przyjęłam - co natychmiast przekazuje ! WAM czytającym.


Zaczytana do czwartej rano w książce profesora Van Rossem pod tytułem:,, Kto to my?,,  Czyli  kto to Holandia ? Wielo kulturowa , wielo narodowościowa  nacja , na przestrzeni wieków.   Czytałam , ocierając łzy ze śmiechu, bo facet pisze  z takim humorem , brylantowym wręcz cynizmem , wspaniałą znajomością historii i krytyka wdzięczną - a nie do podważenia !!!!
       Bo rzeczywiście Holandia i cala populacja niespełna 16 i pol miliona duszyczek, to ciekawe towarzystwo ,zbiorowisko wszystkiego co w Europie i na świecie mieszka.
Malo tego, Holandia gowienko terytorialne, moczary i bagna, na przestrzeni wieków rozrasta się do światowej potęgi   ekonomicznej i kliki najbogatszych krajów swata. Hm…. Ciekawe?  Tak!!!Malo tego! Dzisiejsza ludność Holandii jak by się tak ze sobą neutralnie spotkała i zaczęła dyskutować to nikt-nikogo by nie rozumiał !!!!! Ileż duszyczek, tyleż różnorodnych języków, dialektów, sfer językowych , czy kultur gadaniowych!

       Jedziesz do Hagi i ucho musisz wytężać! , W Maastricht inaczej, Fryzyjczycy wywalczyli sobie w EU oficjalność własnego języka ,  tylko nikt nie wie którego dialektu!!!!W katolickiej Brabancji  i Limburgii ,to tez inaczej a dwadzieścia km. od Amsterdamu w Volendam to już w ogóle trudno ich zrozumieć. !!!!! Pojadę do Amsterdamu północnego i po angielsku  - inaczej nie ujdzie!!!!

Jednym z ogromnych atutów nacji holendrów jest ich talent wielo językowy. Osobiście nikogo nie znam, kto gadał by tylko w jednym narzeczu. 
       A jeszcze pod koniec 20 wieku dochodzi ciekawa armia nowych mieszkańców żabiego kraju, mówiących po Arabsku i wszystkich odcieniach  tej grupy językowej. I to nie bagatelna  grupa ,bo półtora milionowa grupa społeczno –etniczna! To ze co raz więcej maluszków tu , uczy się już dziś (sic!) mandarynkowego narzecza ,innymi słowy największej grupy mówiącej po chińsku to już nie tajemnica ! Masowo maluchy uczą się chińskiego!!! Ot przyszłość stoi w progu! Profilaktyka nigdy nie zaszkodzi.

Następnego dnia zaraz po śniadaniu, ledwo żywa, bo spalam raptem cztery godziny,  ale od książki prof.  Van Rossem oderwać się nie mogłam- w miasto!
Tramwajkiem 4 …. prosto na Hale Raju, ogromnego kompleksu targów :Amsterdamse RAI zwanych  - (ja potocznie mowie Raj….) pojechałam, bo była trzydniowa expozycja  –targi,  nowości w technologii współczesnego budownictwa! 
Kompleks RAI o powierzchni 87.000  tys. metrow kwadratowych otworzony w 1961 roku, położony w Zuiddas dzielnicy Amsterdamu. Dzielnicy biznesu i finansjery całej Holandii w 2001 roku powitał 75 milionowego gościa. W ubiegły wtorek mnie –zreszta nie po raz pierwszy. Największe centrum konferencyjne, wystawowe , koncertowe , targowe, ekspozycyjne  Amsterdamu.


   Natychmiast się obudziłam. !!!!Architektura, współczesna urbanistyka, budowlańcy - nowe prądy i trendy (nie chlopy!!!!!)-   mój konik i hobby i pasja, i pomijając ze tegoroczne targi były skromne (kryzys!!!! ) to oczęta wyłaziły mi na wszystko !!!
       Folderów reklamujących firmy  różnorodne cala torbę do chałupy przytargałam ! Mam czytania, oglądania na miesiąc cały.  To tyle na dziś wasza opowiadająca Viola.
Za tydzień wpis da Vojtek:)


Post Scriptum


Do bulkarni--kawiarni dostawca przywiózł chleby,była zamknięta to zostawił na stoliku , ot tak na ulicy. Nikomu by do glowy   -z przechodniów , nie przyszło - by bochenek gwizdnąć!!! Taka ciekawostka z porannego Amsterdamu.