To dla nas Warszawiaków nasze święto.
W Powstaniu walczyła siostra mamy Ciocia Halinka. Jako sanitariuszka AK.
Niestety zginęła od niemieckiej kuli. Miała 16 lat. Brat mamy Wujek Witek też walczył.
Przeżył, czuje się dobrze mieszka na Saskiej Kępie.
Więc z trojga rodzeństwa żyje mama i Jej brat Wujek Witek.
Mama uczciwie przyznała,że za bardzo się bała, żeby być w konspiracji. Ale i tak o wszystkim wiedziała i to, że Wujek Witek w domu na Żoliborzu trzymał broń.
Historię musimy znać, przypominać.
Lecz z historii musimy wyciągać wnioski na przyszłość.
Mądry człowiek uczy się na cudzych błędach. Mniej mądry na swoich błędach.
A głupi się niczego nigdy nie nauczy. I błędy zawsze będzie powtarzać.
KLIKNIJ NA FOTKI, ŻEBY POWIĘKSZYĆ
Ciocia Halinka sanitariuszka AK. Siostra mojej mamy. Zginęła na Żoliborzu od niemieckiej kuli
Cmentarz Powązkowski 1.08.2012
Tu leżą bohaterowi książki "Kamienie na szaniec"
Mogiły Szarych Szeregów
No i wreszcie upragniony urlop. Nie było łatwo mi go dostać. Bo jednak w pracy baaaardzo jestem potrzebny.
Jestem podekscytowany tym urlopem.
Ale konkretnie bez owijania w bawełnę.
KAWA NA ŁAWĘ ! :)
Otóż wybieram się do Amsterdamu do Violetty. Ale nie sam tylko w towarzystwie blogerki Otyli.
Otylii z magicznego miasta Gdańska.
Czyli najpierw w piątek 10.08.2012 wieczorem jadę z Warszawy pociągiem Posejdon do Gdańska do Otylii. A w sobotę 11.08.2012 lecimy razem samolotem do Eindhoven w Holandii. A następnie pociągiem albo autobusem do Amsterdamu!
I tam na nas czeka Viola.
Czyli ja sam i dwie dziewczyny. TRZEJ MUSZKIETEROWIE. Tremę mam oczywiście!
Jak się zachować? Najlepiej chyba po prostu dobrze. Ale co znaczy DOBRZE?
Albert Einstein powiedział: " Logika zaprowadzi nas z punktu A do punktu B. Natomiast FANTAZJA zaprowadzi nas wszędzie"
I dlatego są te wakacje:)
Dzięki Albertowi Einsteinowi.
Violi dziękujemy za gościnę.
Otylii dziękuję za to, że możemy lecieć razem. No i za to, że jest!
A mojej żonie dziękuję za to,że pozwoliła na tą wyprawę. Ale jedna pracownica w gabinecie żony powiedziała "Jak Ty możesz wysyłać męża z tak atrakcyjną dziewczyną na wakacje i do tego jeszcze do drugiej dziewczyny!"
To ja odpowiadam:
"Szanowna Pani fryzjerko! A co mam może lecieć do Amsterdamu z FACETEM I DO DRUGIEGO FACETA? Dość się już w Warszawie napatrzę rożnych Parad Miłości, Tranwenscytów itp.. To na wakacjach chcę , żeby było normalnie i po bożemu. Jetem katolikiem. A co nie można??? " :):):)
Mamy zamiar spacerować po Amsterdamie, filmować, fotografować, rozmawiać , poznawać i co nam przyjdzie do głowy.
I własnie muszę moją głowę mieć dobrze na uwięzi. Ręce przy sobie. I pamiętaj Vojtku!
Reprezentujesz Warszawę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Cel naszej podróży:)
Od lewej: OtyliaMotylia, Vojtek i Violka
Viola już na nas czeka. Mam nadzieję, że w dłoni to nie wałek na mnie!
Takie klimaty w Amsterdamie mnie pociągają!
Razem lecimy do Violki do Amsterdamu i razem wracamy
Otylia pokazuje mi Gdańsk......jeździ też w rajdach samochodowych. Tu żeśmy się trochę bardziej poznali.
I to są prawdziwe wakacje! Niech się schowają wszystkie Egipty, Tunezje, Wyspy Kanaryjskie. Najważniejsze z kim się jedzie, do kogo się jedzie i samemu to zorganizować a nie przez biuro podróży.
Na wycieczki kupowane to chyba nigdy nie pojadę. To jest po prostu BRAK FANTAZJI.
Szkoda, że na to chorują młodzi ludzie.
Kupić to ja mogę sobie spodnie a NIE PRZYGODĘ! :)
Każdemu, każdej odpowiem na Twoim blogu jak podasz drogę do siebie.
Życzę Wam fajnych wakacji i prawdziwej przygody!
Vojtek&Motylia&Viola
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ps.
W pracy mi powiedzieli, że jak mam spędzać wakacje z dwiema koleżankami to "musisz się chłopie ubezpieczyć! I to na wysoką sumę! To nie żarty!"
To się ubezpieczyłem:):):) I w razie czego mam pomoc całą dobę. 24 godziny!
I teraz mogę ruszać przed siebie!!!!!!!!!!!




















