W połowie listopada 2013 pojechałem na Pomorze i na Wybrzeże. Na Pomorzu odwiedziłem moją ciocię w Kwidzynie. To jest żona brata mojego ojca. Kwidzyn zawsze kojarzył mi się będzie z NAJPIĘKNIEJSZYMI WAKACJAMI mojego życia. Tutaj w dzieciństwie przyjeżdżało się do dziadków i wujostwa nawet na dwa miesiące. Opisałem to i fotki dałem. Kto chce może zajrzeć pod tym linkiem.
Ciocia mieszka samotnie. Syn w Kanadzie na stałe a córka w Gdańsku. Porozmawialiśmy, powspominaliśmy i czas ruszyć w drogę do Gdańska.
Wspomnę tylko, że po raz pierwszy jechałem trzymając się nawigacji satelitarnej. Tak prosto od domu w Warszawie. Wyłączyłem mózg. Co znowu nie tak rzadko mi się zdarza. I zaraz za Warszawą diabelski GPS wprowadził mnie w jakieś lokalne drogi! A gdzie droga na Gdańsk???????? Tak na głos kląłem do GPS!
A za oknem Skodzinki ciemniutko. Bo ruszyłem o 5 rano z Warszawy. Szosa cieniutka, po obu stronach leżą sterty buraków cukrowych. Lekko się przestraszyłem, że może na Ukrainie już jestem? Ale po kilkunastu tekstach z GPS "teraz skręcaj w prawo, a teraz w lewo" trafiłem uspokojony na znajome mi trasy.
Czyli jak jedziemy z nawigacja satelitarną to nie wyłączajmy pracy mózgu. I jest to nawet ujęte w instrukcji do nawigacji.
Jestem w Gdańsku. Otyś jeszcze pracuje to sam sobie poszedłem wieczorem na Starówkę. Tam mi się podoba o każdej porze roku i dnia. magiczne miejsce!
Proszę zobaczyć:
KLIKAJ W FOTKI CELEM POWIĘKSZENIA
I zwyczajowo filmik. Zapraszam. jest krótki
I już Otylia wolna i po pracy. Postanowiliśmy pojechać tak sobie do Gdyni. połazić, pospacerować, porozmawiać. Chciałem też aby Otyś sobie pojeździła Skodzinką, przetestowała i powiedziała co myśli o tym zakupie. Opinia jest pod koniec filmiku :) Krótka, bardzo fachowa. Przekazałem w firmie.
Wysłałem też fotkę Skodzinki do mojego przyjaciela do USA do Arizony zadowolony, że mam się czym pochwalić. A oto odpowiedź jaka otrzymałem: "Vojtek jak ty się nie boisz takim maleństwem po drogach jeździć! Ja mam podobny ale bez dachu i jeżdżę po polu golfowym jak w golfa gram! Twoja Skodzinka to może śmiało zaparkować w bagażniku mojego Lincolna Nawigatora!"
Wysłałem też fotkę Skodzinki do mojego przyjaciela do USA do Arizony zadowolony, że mam się czym pochwalić. A oto odpowiedź jaka otrzymałem: "Vojtek jak ty się nie boisz takim maleństwem po drogach jeździć! Ja mam podobny ale bez dachu i jeżdżę po polu golfowym jak w golfa gram! Twoja Skodzinka to może śmiało zaparkować w bagażniku mojego Lincolna Nawigatora!"
Niestety Otyś nie za bardzo wyraziła się o moich umiejętnościach kierowania pojazdem. To się muszę podciągnąć trochę. Człowiek się uczy całe życie. I często głupi umiera. Natomiast ja uważam, że Otyśka wtapia się w autko i na czas przebywania w pojeździe jest częścią tego pojazdu.
Zapraszam na filmik:
Jak się spotykamy to dostajemy apetytu. To w knajpce w Gdyni przy głównej ulicy Świętojańskiej zamówiliśmy po porcji naleśników "gigantów" Smacznego!
I randka w ciemno a raczej PO CIEMKU na plaży w Gdyni. Super! Ale za nim się ściemniło to było jeszcze jasno. Ta świetlista kula to księżyc trochę za mgłą.
I to już wszystko na dziś. Po południu się wybieram na wieś. Powędkuję trochę.
A ponieważ bardzo dawno się z TurboNitroOtylią nie widzieliśmy to mamy nadzieje się spotkać za tydzień w Warszawie na Rajdzie Barbórki. Wielka impreza motorowa kończąca sezon sportów motorowych w Polsce.
I tak biegnie(pędzi) mi życie.......Pozdrawiam, pozdrawiamy wszystkich
Vojtek&TurboNitroOtyliaMotosport
dzieje się Wojtku u Ciebie dzieje...
OdpowiedzUsuńserdecznie pozdrawiam Vojtek&TurboNitroOtyliaMotosport... a może fan klub założycie ? hihi
nie wiem czy się zastanawiałeś... kto to taki ? ostatnimi czasy wysłałam Ci zaproszenie na Face... i przyjąłeś... tak... na zdjęciu.. obok pomnika z rybą... to tylko ja...
Czasami jak się za dużo dzieje to nie za dobrze. Ale się dzieje i trzeba nadążać. Zaraz do Ciebie idę.
UsuńHej
Tym razem Vojtku to ja Ci bardzo dziękuję za te cudowne gdańskie i nie tylko zdjęcia. Nie jeden raz pisałam o mojej słabości do tego miejsca na Ziemi. Nocne zdjęcia i łabędzie ... o Otyś nie wspomnę - wszystko piękne !!!
OdpowiedzUsuńMiłego weekendu życzę:)))
Jolu. Dziękuję. Nie wiem czy weekend miły będzie bo brzydka pogoda. Ale jadę. W aucie i w domu na wsi przecież nie pada. Najwyżej nie będę wędkował. Ale sobie po prostu pobędę.
UsuńPozdrawiam Ciebie serdecznie
Szerokiej drogi:-)))
UsuńKlik dobry:)
OdpowiedzUsuńJeden facet, prowadzony przez GPS, wjechał do jeziora i zauważył to dopiero wtedy, gdy zaczął się topić.
Pozdrawiam serdecznie.
To nie jeden taki przypadek, sama znam kilka.
UsuńNie można ufać bezgranicznie. Najgorzej nocą.
Miłego weekendu życzę:)))
Ja bym chyba zauważył wcześniej?????????? Wróciłem ze wsi, nie wędkowałem za zimno. Ale sobie odpocząłem, film na spokojnie zmontowałem i się z wiejskimi kotami pobawiłem :)
UsuńPozdrawiam z domu :)
Vojtek ale z ciebie pozytywnie zakręcony facet! :) Fajna ta kolejna wyprawa/wycieczka. Samochodzik cudeńko i WIDZĘ wiele, wiele pozytywnych wrażeń/wibracji w Was i waszym podróżowaniu. I tak trzymać! Serdecznie pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńZakręcony to jestem. Ale czy pozytywnie? W każdym razie muszę coś robić:) Właśnie wróciłem ze wsi. Fajnie było ale za zimno na wędkowanie. To się z kotami pobawiłem. I już mam coś do fotoekspresu :)
UsuńPozdrawiam i dziękuje Tobie i Turbo Otylii ,Tobie bo reklamowałeś porady Otylii a ona szybko doradzała .Ja wysłałam pytanie w sierpniu i dostałam szybko odpowiedź -pomogło .Jeszcze raz serdeczne dzięki Otylii i Tobie -przywracacie wiarę w człowieka i jego bezinteresowną pomoc ...Eliza F.
OdpowiedzUsuńEliza. jeśli potrzeba Ci takiej pomocy to pisz. No Otyś taka jest właśnie. I dlatego WYJĄTKOWO da się lubić.
UsuńPozdrawiam, pozdrawiamy! :)
Jak zwykle udany wyjazd. Z przyjemnością obejrzałam zdjęcia, Gdańsk wieczorową porą prezentuje się znakomicie!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Was:)
My pozrawiaMY :) Właśnie wróciłem z pobytu na wsi. Hej! Zamiast wędkowania zabawy z kotami :)
UsuńWitaj Vojtek!
OdpowiedzUsuńNo to rozumiem dlaczego tak mało Ciebie na blogu. Bo przy tylu zajęciach i miłości do Cioci z Pomorza, że o Otylii nie wspomne, nie możesz się po prostu rozdwoić.
No i zdjęcia fajne.
A tak na marginesie, nie ma to jak mieć cocie pod ręką, gdy wyjechać gdzieś trzeba.
Pozdrawiam i do się zapraszam.
Michał
Michale . Za bardzo to Ona pod ręką nie jest. Bo do Kwidzyna to ponad 200 km:) Ale Ciocię bardzo lubię . I do Otyśki od cioci daleko nie jest.
UsuńWróciłem ze wsi ale nie wędkowałem. Za zimno i wietrznie. Za to się z kotami pobawiłem. Idę do Ciebie.
rozumiem, że jesteś zarobiony, sama mam coraz mniej czasu na prowadzenie bloga...
OdpowiedzUsuńobejrzałam Gdańsk Wieczorem, śliczne światełka, ładny klimat :)
zdjęcia świetne, najbardzej spodobało mi się trzecie od końca, ma świetny klimat :)
miłego wędkowania Vojtku motosport!
PS a ja lubię ciężarówki, ale chyba też bym wybrała dla siebie mały samochodzik :)
UsuńBinko tak "zarobiony"jestem. Ze wsi do miasta wróciłem. Nie wędkowałem. Robakom wolność zwróciłem. A po co je moczyć w tak zimnej wodzie? Teraz przed nami Rajd Barbórki! I jak tu się nudzić???????? Idę do Ciebie
UsuńI smacznie u ciebie, i nastrojowo, i samochodowo. Jak zawsze wspaniała relacja. Właśnie taki piękny, wieczorowy Gdańsk zapamiętałem z ostatniego mojego pobytu w nim. Dzięki za przypomnienie. Fajne autko. Pozdrawiam z Warmii :)
OdpowiedzUsuńA ja pozdrawiam z Mazowsza Centralnego. Byłem na wsi na Północnym Mazowszu. Nie wędkowałem bo za zimno ale co innego robiłem. Hej!
UsuńTo czekam na relację z wiejskich wojaży, takie lubię najbardziej. Pozdrawiam, Vojtku.
UsuńDobrze Zbyszku. Na wsi byłem ale teraz jest Rajd Barbórki :) Ciekawe co zwycięży na blogu???
Usuń:) Pozdrawiam z zaśnieżonej Warmii :)
UsuńU nas był śnieg ale zniknął. Jadę na Warmię do Ciebie. Wirtualnie.....
UsuńWitam. Podoba mi się nazwa Twojego autka "Skodzinka"- to tak pieszczotliwie i tak z swojska, a nawet regionalnie. Życzę nadal radości z podróżowania, a co do bloga - to rzeczywiście częstotliwość co 2 tygodnie (przy pracy i codziennych zajęciach) jest wystarczająca - też tak chyba z Nowym Rokiem zrobię. Pozdrawiam już grudniowo.
OdpowiedzUsuńNo własnie. Już Grudzień. A nie tak dawno w t-shirtach chodziliśmy. Pisałem co tydzień i się z tematami nie wyrobiłem to odpuszczę. Jak nie będzie co pisać to napiszę coś z niedawnej przeszłości. Wróciłem ze wsi ale nie wędkowałem. za zimno. Nie szkodzi. Odpocząłem od Wielkiego Miasta.
UsuńPozdrawiam Majkę :)
Witam Wojtusia! Nowe autko urodziwe i kolor odpowiedni, bo nie trzeba często myć. Twój kolega naśmiewa się trochę z naszych małych europejskich aut. Mój znajomy z klubu zegarkowego jest teraz w USA i zwiedza trochę. Wypożyczył sobie "ferrarerra" i nie jest to wcale takie duże auto. Prześlę Ci fotkę:-) Ups Ferrari to auto europejskie przecież! Pozdrawiam Wojtusia:-)
OdpowiedzUsuńDostałem mail. Trochę większe od mojego. Ale tylko trochę. Za to silnik z 10 razy silniejszy:) Ale naprawdę moje autko mnie cieszy. dzisiaj byłem nim na wsi. Ale nie wędkowałem za zimno i wietrznie bardzo.
UsuńPozdrawiam Przemka kolekcjonera, wizjonera i blogera :)
Ładne Twoje autko! W ogóle te małe rodzinne autka są urocze:-) Kiedyś auta były dużo brzydsze niż dziś. Weźmy chociażby Citroena, WW Passata czy Golfa. Dzisiejsze modele są dużo ładniejsze!!
OdpowiedzUsuńJest zupełnie wystarczające dla dwóch osób. Mam 4 poduszki powietrzne i też odmrażane elektrycznie lusterka boczne. Wygodny. I to najważniejsze. Pozdrawiam Przemka co ma kolegę z Ferrari :)
UsuńMój kolega tylko wypożyczył to F :-)
UsuńMasz podgrzewane lusterka? Technika i w ogóle standardy poszły w ostatnich latach sporo do przodu. Pozdrawiam Wojtka co kotki na wsi nakarmił:-))
Lusterka podgrzewane w w naszej szerokości geograficznej dobre rozwiązanie. Jest mniej do skrobania i zawsze dobrze widać. Czyli plus dla bezpieczeństwa. To nie bajer.
UsuńPozdrawiam Przemka :)
Przepiękna relacja. Zdjęcia nocne zachwyciły mnie na amen i patrzę na nie osłupiała z wrażenia. Uwielbiam zdjecia wykonane nocą, ale nie umiem ich tak ładnie zrobić, a może nie potrafię wykorzystać możliwości aparatu. Filmik wspaniały, dałeś poznać swój samochodzik z uroczą osobą w środku.. Fajny pomysł.
OdpowiedzUsuńTo prawda, że jadąc z GPSem trzeba mieć włączony mózg. Moje dzieciaki kiedyś wylądowały w polu. Dziękuję za cudne fotografie i wspaniałą relację z wyprawy. Pozdrawiam serdecznie.
Możliwe, że nie wykorzystujesz tego co dal aparat. Ten aparat co mam to lepiej robi nocne fotki bo ma jaśniejszy obiektyw Zeissa. Fajnie bardzo było. Otyśka ma być na Rajdzie Barbórki w sobotę ale jeszcze nie na 100% To jest fantastyczna impreza i słychać ją w całej Warszawie :) Pozdrawiam i ja po powrocie ze wsi...........
UsuńFajnie, że odwiedzacie się wzajemnie i korzystacie z atrakcji u siebie. Rajd Barbórki z pewnością jest ciekawą imprezą, obejrzyjcie za nas wszystkich. Już się cieszę na myśl o Twoich fotografiach.
UsuńWnuczka tańczy bardzo chętnie, już trzeci rok uczęszcza na lekcje tańca. Nas cieszy to, bo przebywa w dobrym towarzystwie i ma jakieś zainteresowania. A ja musiałam mieć słuch, bez tego nie przyjęliby mnie do liceum. Pozdrawiam serdecznie.
Rajd Barbórki jest fajny dlatego, że imprezy odbywają się w różnych miejscach Warszawy. I na te miejsca jeżdżą kierowcy rajdowi. I jest wtedy wrażenie, że ścigają się po całej Warszawie. Pierwsze eliminację będą już w piątek wieczorem. moja siostra odziedziczyła po ojcu słuch muzyczny.
Usuńbardzo dobrze jet mieć hobby, swojego konika. To pomaga w życiu. Filmik obejrzałem. Pozdrawiam serdecznie.
Vojtek
Słuch się dziedziczy, zdolności również, dlatego może dzieci bardzo często wykonują te same zawody, co rodzice. Nasza mała ma słuch i dryg do tańca , po córce. Ona również całymi dniami tańczyła ze wstążką, ale wtedy nie było tylu szkół tańca, co dziś.
UsuńPodziwiałam znów nocne zdjęcia i wciąż jestem nimi zachwycona. Ciekawa jestem jak na Rajdzie Barbórki. Czekam na wieczorne zdjecia, bo na pewno będziesz robił. Serdecznosci zostawiam.
Lotko. Byłem wieczorem na Bemowie. na płycie lotniska. Były eliminacje. Super było. Ale zimno i wiatr. Dzięki emocjom tego nie czułem. Zaraz w fotoekspresie zamieszczę fotki z wczoraj. A dziś będę prawie cały dzionek na powietrzu. Super było!!!!!!!! Zapraszam na razie do fotoekspresu :)
UsuńVojtek, który już odtajał:)
Mocno u Was wiało? U nas tak!
fajnie, ze wybierasz sie na rajd barborki :)
OdpowiedzUsuńcoz, czasem plany nie wychodza... najbardziej ciesza sie robaki :)
rzeczywiscie, rodzice jakos nie rozumieja tych dzieciecych problemow... ja jestem na etapie przejsciowym miedzy mentalnoscia dziecieca i dorosla, wiec rozumiem :)
pozdrawiam!!
Ja się jednak chyba w rozwoju zatrzymałem:0 I mam mentalność chłopca? Sam nie wiem. Ale mi ciężko jest w miejscu usiedzieć:) W dzieciństwie tez byłem ruchliwy. Jestem z wyżu demograficznego. To nasze żoliborskie podwórka kipiały od nas :) I z wieloma kolegami i koleżankami mam kontakt do dziś. Najczęściej są rozsiani po świecie. Pozdrawiam Binkę co tez fajne pomysły. I masz trochę więcej czasu na zrealizowanie ich niż ja. Już myślę o wiośnie :):):)
Usuńja też już nie mogę się doczekać wiosny, jak co roku zresztą! od końcówki września już czekam na ciepełko :)
Usuńdziękuję! korzystajmy z naszej młodej mentalności i realizujmy się, swoje projekty :)
pozdrawiam!!
Mam sporo projektów:) Zareklamowałem Polskę, kapałem się w zimnym Bałtyku to teraz marzy mi się coś na południu. We dwójkę autem..Autko bardzo dobre na taki wypad. Tylko zaprojektować i żeby urlopy dali jednocześnie. Mnie i Otylii :) I żeby zdrowie dopisało. czego i Tobie życzę. Fajnie może być. A co będzie to będzie
UsuńVojtek
Czyli ciągle w biegu :) z piękną kobietą.
OdpowiedzUsuńIlekroć czytam u Ciebie Gdynia, mam ochotę tam po prostu być! :)
Patty. To jedź!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Otyśka też jest bardzo mądra i życiowa. Albo inaczej. Głupia i naiwna nie jest, nie pali i nie przeklina. Stop. Koniec reklamy.
UsuńA w Gdyni najbardziej podoba mi się Skwer Kościuszki. A Otyśki spodziewam się w Warszawie w sobotę na Rajdzie Barbórki.
Ja również nie palę i nie przeklinam :) takie kobiety się ceni :))
UsuńJa piszę, mówię za siebie. Ja cenię takie kobiety. Kiedyś znałem(pracowałem) z dziewczyną, która była w finale Miss Polonia. Opisałem to tu: http://warsawman.blogspot.com/search/label/Praga%20P%C3%B3%C5%82noc
UsuńTak to klęła tak, że KLĘKAJCIE NARODY! :)
Pozdrawiam Patty.
Miasto nocą.. ta magia...
OdpowiedzUsuńJejku, jak ja chciałabym wyrwać się z rzeczywistości na tydzień chociaż i pozwiedzać (a przy tym się nie zgubić :)
www.visantpl.blogspot.com
To się wyrwij nawet n trzy dni. ja nocą w tym miejscu byłem pierwszy raz. To znaczy nad Motławą. Tam mi się najbardziej podoba.
UsuńA w Gdańsku nocą w ogóle to byłem drugi raz. Polecam.
A Warszawę polecam na Rajd Barbórki!
Hej
Pozdrawiam i do Ciebie idę
Wojtku, skoda elegancka, ma zgrabna sylwetkę. Tam , za oceanem nie znają się na pięknie, u nich tylko wielkość się liczy, a małe przecież też możne być piękne. A ze Cie Otylia trochę podrażniła krytyką Twoich umiejętności, nie przejmuj się bo jak przy takiej dziewczynie tez straciłbym panowanie nad kierownicą. Pozdrawiam, Tomasz
OdpowiedzUsuńTomaszu. Widzę, ze wiesz o co chodzi. Jak prowadziłem autko i była obok O. to trudno się skupić. Tym bardziej, że ja nie mam podzielnej uwagi. ja z krytyki korzystam i wyciągam wnioski. A teraz w sobotę Rajd Barbórki. Pierwsze wyścigi w piątek wieczorem!
UsuńPozdrawiam Tomasza vel PSZCZELARZA. vel SPOKOJNEGO CZŁOWIEKA :)
Ale trafiłem Wojtku.:)) Tak, niewiele pomyliłeś się - mam tę książkę u siebie i nosi ona tytuł : "Życie pszczół". Pozdrawiam, Tomasz
UsuńBo Wojtku, masz otwartą na innych duszę, a to jest tez dusza pszczelarza, Tylko Ty jeszcze tego nie wziąłeś pod uwagę, ze tez możesz być pszczelarzem. To Ci mówi były wędkarz, który złowił raz suma, ale miał skrupuły związane z jego uśmierceniem i dlatego rzucił wędkarstwo dla pszczół
UsuńNie wygłupiajcie się ja po prostu jeźdzę szybko i nawet z pół złamanym śródstopiem, nikogo nie krytykuje za jazdę samochodem , każdy prowadzi po swojemu. Z pszczołami to kojarzy mi się Pub Pszczoła -spłonął w Wawa Praga. Otylia
Usuńno tak, zgranie urlopow bywa ciezkie :) wierze, ze sie uda! zaplanujcie cos fajnego :)
OdpowiedzUsuńfajnie miec samochod w takim wypadku. mi w miescie w ogole by sie nie przydawalo... a do podrozowania uzywam aut obcych ludzi :)
pozdrawiam i powodzenia!!
W mieście autko to kłopot. I to jeszcze w takim jak Warszawa. ja do pracy mam 4 km dosłownie. I metrem jadę 7 minut. Autko przydaje się na wypady za miasto. Właśnie wczoraj byłem pod Pułtuskiem. W obie strony to 150 km. Najbardziej mi się marzy włóczęgą nad Adriatykiem. Bez zegarka i bez planów szczególnych. I sobie stanąć nad brzegiem ciepłego morza, popatrzeć w dal a kątem oka widzieć jak Otyś spokojnie się opala i śpi....... Bo raz coś podobnego widziałem w Amsterdamie. Tylko nie na plaży a na trawie:) Ale na razie mamy 2 grudnia i się muszę z tym faktem pogodzić :)
UsuńW piątek i sobotę Warszawa huczy od aut...!
w Paryżu już w ogóle samochód to nieporozumienie, metrem szybciej, wygodniej i taniej... bez korków i problemów z parkowaniem. i ryzyka, że Ci ktoś porysuje samochód :)
Usuńciągle Ci ten Adriatyk i Chorwacja krąży po głowie! a lato już nadciąga powoli... :)
pozdrawiam!!
GPS jest tak, że jak wyjeżdżasz na drogę, którą znasz, to lepiej go wyłączyć, bo tylko denerwuje... i źle kieruje. Tylko na nieznanych korzysta się z jego "mądrości". ;)
OdpowiedzUsuńGdańsk pięknie wygląda nocą. A Twój aparacik pięknie to uwiecznia.
Co do Twojego autka, to mi się podoba. Kiedyś lubiłam tylko duże, ale jakoś ostatnio wolę mniejsze. Sama nie wiem dlaczego, może to ma związek z wiekiem? ;) A może dlatego, że moje dzieci są już duże i to one teraz mają duże auta.
Pozdrawiam serdecznie oraz życzę wiele przyjemności z nadchodzących dni... i spotkań! Halszka
Halszko. Akurat Świąt to ja specjalnie nie lubię. To szeroki temat dlatego tu rozwijał nie będę.Jak będzie już po Świętach to będę szczęśliwy. Wolę dużo bardziej takie spotkani naturalne jak tu na przykład opisane. Dużo bardziej wolę. I to jest dla mnie Święto.
UsuńHej
wow, obejrzałam kamerkę, widzę, że będą teraz jeszcze lepsze reportaże :) tylko uważaj, żeby nie dostać jakimś odłamkiem!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam :)
Binko. Kamerka jest mała i łatwa ja nawet w kieszeń schować. Futerał też można przyczepić do pasa. Dzięki , że się o mnie troszczysz. Widoczne wolisz, żebym umarł w łóżku a nie na ulicy:)
UsuńDziękuję za dobre słowo i gonię metro!!!!!!!!!!!!!!!
Ooo. zdecydowanie, giepsa włączam w ostateczności, wolę papierową mapę, bo przy niej nie wyłącza się mózg. Dopiero jak się zamyślę, albo mapa nie zgadza się z rzeczywistością (co akurat na mazowieckich polnych drogach zdarza się często) czasem zmuszona jestem ustalić swą pozycję co do 100m, żeby wiedzieć czy jest sens jechać prosto po wertepie, czy może lepiej odpuścić i wrócić do "pewnej" szosy ;)
OdpowiedzUsuńLavinko. Dziękuję za instrukcje. Dopiero się uczę korzystać z GPS. Jest to na pewno pomocne. Ale pomocne a nie myśli za kierowcę. Fajne Wasze fotki z córką na rowerach. Jesteście pozytywnie zarowerowani. Gratuluje i popieram.
UsuńPozdrawiam cała Waszą trójkę.
Vojtek
fajne zdjęcia, bardzo pozytywne ;)
OdpowiedzUsuńAle w życiu i mniej pozytywnie się zdarza. trzeba o tym pamiętać i wiedzieć. Jak to kiedyś się u nas mówiło: "Życie to nie je bajka ale je bitwa" :):P):)
UsuńVojtek
w ogóle nie wolałabym żebyś umarł :D a umrzeć na ulicy pewnie ciekawiej, niż w łóżku. fajnie, że kamerka taka poręczna, szkoda byłoby rozwalić nowy nabytek... życzę miłęgo filmowania! :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam, Binka
Po raz pierwszy ją wykorzystam na Barbórce. Ciągle czegoś się uczę. Tak teraz jest.
UsuńPozdrawiam Binkę.........
Twój nowy nabytek znakomity.
OdpowiedzUsuńRobisz dużo filmów to się opłaca ją mieć.
Udanych filmów życzę!
Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))
Najpierw się muszę trochę nauczyć filmować z takiej kamery. Żeby wykorzystać to co tam jest. Wszystkie prawie możliwości.
UsuńIdę do Ciebie......
Vojt teraz to my reklamować powinniśmy snowboard a nie Amsterdam! Otylia
OdpowiedzUsuńOtyś. No tak. Ale ja ze snowboardem nie mam nic wspólnego :) Jeździłem głównie na sankach i na łyżwach. Przecież nie będę oszukiwał.
UsuńPozdrawiam serdecznie
Vojt Ci co reklamują różne rzeczy wcale się na tym nie znają i nie ma nic to wspólnego z oszustwem. Otylia
UsuńDobrze. To zimą coś się wymyśli o snowboardzie :)
Usuńsuper, czekam na reportaż! miłej zabawy na eliminacjach i całej imprezie :)
OdpowiedzUsuńOj, Vojtuś, Ty to masz wieczne rozjazdy! :) Zazdroszczę trochę, ale wnuczków pilnować też ktoś musi, nie? Więc sobie pilnuję. Sama radość! :)))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Ciebie serdecznie i również Otylkę!
Może ja kiedyś wnuczków pilnował będę? na razie ich nie mam:) Oprócz rozjazdów jest jeszcze proza życia. Na pewno jest. Właśnie pisze do Ciebie z PROZY ŻYCIA :) Pogoda się psuje :)
UsuńVojtek
Gps to diabelski wynalazek, ale czasem ratuje człeka przed błądzeniem szczególnie w mieście. Natomiast tradycyjna mapa jeszcze nigdy mnie nie zawiodła, no może nie zawsze umiałam zrobić z niej użytek ;) mam na szczęście wyrozumiałego męża! Pozdrawiam gorąco :))
OdpowiedzUsuńAgato. Pozdrawiam, pozdrawiamy. Tak GPS pomaga się poruszać w obcym mieście. Sprawdziłem to. Parę wiązek warszawskich przy tym padło ale pomaga! Owszem korzystałem dawniej z map tradycyjnych, mam je w domu. I jeszcze mapę orientowałem za pomocą kompasu. Fajne były czasy, zawsze lubiłem turystykę. Idę do Ciebie.
UsuńMam sentyment do Skody. Bardzo lubię te samochody. Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Otylie i życze miłych wrażen na rajdzie Barbórki...
OdpowiedzUsuńJa mam też sentyment bo ojciec w szalonych latach 60 miał kolejno dwie Skody. I przemierzaliśmy nimi Polskę wzdłuż i w szerz wymijając ostrożnie tabory cygańskie :)
UsuńPozdrawiam i do Ciebie idę..........
Jeja, Trójmiasto, Gdańsk, Gdynia, ul. Świętojańska... Odezwały się wspomnienia z dzieciństwa, kiedy to kilka razy pod rząd spędzałam w Gdyni część wakacji :-)
OdpowiedzUsuńPomorze, trójmiasto to tez sa mojej wspomnienia z dzieciństwa i nie tylko. Na Przylądku Rozewie służyłem w wojsku około 10 miesięcy. latarnia morska zaglądała sali gdzie spaliśmy :)
UsuńPozdrawiam
Pomorze. Gdańsk i Gdynia to piękne zakątki - aż Ciebie widzę cały czas nosi :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
Sia. Nosi mnie. Ostatnimi laty w jedną tylko stronę. Tam gdzie się wychyla igła magnetyczna. Czyli na Północ :) Co ja na to poradzę? Trzeba z tym żyć :):):):) Idę dom Ciebie. Hej
UsuńVojtku co tu chcieć od tej Skody, zgrabna sylwetka, ładny kolor, no tylko tego jednego lusterka co jej brak (dla Otysi). Chociaż ja czuję sentyment do Forda...
OdpowiedzUsuńA Ty ciągle się rozjeżdżasz i bardzo dobrze, dopóki można to nawet wskazane.
Pozdrawiam cieplutko.
Rozjeżdżam się. Ale najczęściej do pracy. I ostatni do chirurga. Bo mi usuwa spory krwiak na lewym łokciu. Po upadku :) Taką wielką strzykawką wyciąga zawartość. Dziś rozpoczyna się Rajd barbórki. To będę na nogach co najmniej 12 godzin.
UsuńIdę do Ciebie
Hej Vojtek.Mam nadzieje ,ze jestes szczesliwy w tym samochodzie=),..a gabaryty nie sa az takie wazne,no chyba ,ze sie wozi kilka psow...tak jak tutaj ludzie robią.
OdpowiedzUsuńU nas dzis sztormowa pogoda,wialo malo komina mi nie zerwalo,dzieci zostaly w domu ,ja na przkor wszystkiemu stawilam czola pogodzie=)
Pozdrawiam serdecznie!
Bardzo szczęśliwy jestem. Nie kupiłem tego autka odruchowo lecz przemyślałem. W razie czego większe autko mogę bezpłatnie z pracy wziąć. Miało byś sztormowo. Ale w Warszawie nie wieje. Może na Wybrzeżu?
UsuńZapomniałem odnieść się do wypadku Twojego syna. Rozumiem jak to przeżył bo jest chłopakiem i mężczyzną. Niełatwo nie mieć urazy. Ja takie zdarzenie pamiętam do dziś z mojej młodości.
Pozdrawiam z Rajdowej Warszawy!
dodano: 06 grudnia 2013 9:37
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Vojtek, który wykonuje inna pracę niż Prorok:)-Wojtku ,nasze słowa idą między ludzi - tak dobre czy złe.Jeśłi ktoś mówi madrze to to słowo idzie i wypracowywuje dobro. Każdy kto mówi mądrze jest nie jako jak prorok!I Ty też nim jesteś choć wykonujesz inna pracę.My katolicy wezwani jesteśmy do głoszenia Dobrej Nowiny.Ty mówiąc o pragnieniach ludzi, powiedziałeś dobre słowa bo oceniając ludzi należy wyszukać wszystko co przemawia na ich korzyść, a pragnienie posiadania Jezusa to dobre pragnienie , ale wykorzystane przez samozwańczych jezusów.Pozdrawiam
autor www.zgluszczyk.pl
Pozdrawiam Zbigniewa i dziękuję za te słowa. Wczoraj zmarzłem na Rajdzie Barbórki ale jestem zadowolony :)
UsuńIdę do Ciebie
Witaj, Vojtku!
OdpowiedzUsuńCieszę się, że jeździmy autkami z jednej stajni. Wprawdzie mój samochód kojarzy się raczej ze swetrem albo ze zjawiskiem pogodowym, ale jest z tej samej stajni co Twoja klaczka. I fajnie, bo to fajne autka.
Myślę sobie, Vojtku, że potwierdzisz, iż morze jesienią ma swój fantastyczny urok. My z panią Majewską byliśmy w Jastrzębiej Górze w październiku i czuliśmy się cudownie. Jechaliśmy oczywiście autkiem z tej samej stajni co Twoje autko.
Ale i tak jest radość. Nawet jeżeli komentujący bredzi tak jak ja.
Tomku to masz Golfa VW?
UsuńTomku. Tak Bałtyk tez jest piękny o tej porze. Poza tym Bałtyk zawsze kojarzyć mi się będzie z dzieciństwem i młodością. Tam po raz pierwszy morze zobaczyłem. W Stegnie Gdańskiej. A jak byłem w wojsku na Rozewiu to do Jastrzębiej Góry chodziłem na pocztę po listy. I do dziś kod pocztowy pamiętam :) 84-104 Jastrzębia Góra :) Wczoraj byłem na Rajdzie Barbórki. Zmarzłem ale jestem bardzo zadowolony! :) Dziś tez idę:)
Pozdrawiam Tomasza z tej samej stajni. Chodzi o grupę VW?
Vojtek
Piękne łabędzie. Urocze zdjęcia.
OdpowiedzUsuńVojtku, miło czyta się taką pełną radości relację.
Potrafisz cieszyć się chwilą , a to jest ważne w często trudnej codzienności.
Tęsknię za spacerem po Świętojańskiej w Gdyni.
Byłam nieobecna w sieci, bo jakoś nabrałam dystansu do internetu przez okoliczności, które mnie osaczyły... Jeśli pożyjemy, to zobaczymy , jak wszystko się potoczy... zajrzę jeszcze do poprzedniego postu, czy czegoś nie przeoczyłam.
Najserdeczniej pozdrawiam Vojtka Największego Optymistę ze Stolicy razem z Tymi, których kocha - Krystyna
Krysiu. Trzeba pamiętać. najważniejsze jest życie RZECZYWISTE! Blog może być emanacją tego życia ale nie koniecznie. Życzę Ci, żeby Twoje sprawy obrały pozytywny obrót. Nie powinno Ciebie zabraknąć w Internecie. Wnosisz tu kulturę, spokój, nieszpanowanie. Po prostu przy Twoich tekstach można odpocząć. Ale nie zasnąć :):):) I przypominam. W ŻYCIU PIĘKNE SĄ TYLKO CHWILE :) I dla tych chwil warto żyć. To słowa piosenki nie moje. Wczoraj byłem na Rajdzie Barbórki i dziś tez będę. Pomimo złej pogody :)
UsuńTrzymaj się Krystyno!
Usuńjako i ja się na razie trzymam :)
Jak człek nie może tak sobie jeździć, jak Ty Warszawiaku, to z chęcią czytam takie relacje, zwłaszcza, że bogato ilustrowane. Dobry z Ciebie dokumentalista obrazów świata nas otaczającego.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Was serdecznie
Ahoj:)
Admirale. Piszę i pokazuje jak leci. I to nie wszystko :) Bo jestem na rynku głównym i się nie da wszystkiego pisać.
UsuńPozdrawiam już po Rajdzie Barbórki. Zmarzłem okrutnie ale super było!
Witaj Wojtku.
OdpowiedzUsuńJak miło jest popatrzeć na te pierwsze zdjęcia i nocą podziwiać oświetlone obiekty.
Pozdrawiam serdecznie.
Miłego dnia.
Pozdrawiam i ja Krzyśka. Fajnie było i ładnie. A może być jeszcze fajniej. na to liczę. Ale się orientuję, że się można przeliczyć. Nie szkodzi. Czekanie tez fajne jest :)
UsuńJak ja uwielbiam Gdańsk <3
OdpowiedzUsuńWłaściwie nie potrafię powiedzieć dlaczego. Po prostu jakoś dobrze mi się kojarzy. Ostatnio byłam w czerwcu na klasowej wycieczce - razem z koleżanką chodziłyśmy sobie 2 godziny po mieście, po sklepikach z pamiątami - kocham takie miejsca!
Serdecznie Was pozdrawiam!
Dziękujemy. Ja to Gdańsk tez kocham. I to chyba od dzieciństwa. Tam po raz pierwszy morze zobaczyłem. I może dlatego? Miasto z duszą, historią i spokojniejsze od mojej Warszawy :)
UsuńPozdrawiam i do Ciebie idę
Początek rajdu przypadł na najzimniejszy dzień. Oglądanie nie było chyba przyjemne w takim zimnie. Pechowa data organizacji, ale chyba to jest tradycyjnie ustalone. Dobrze, ze nie startowałeś, dziś zadzierałbyś głowę z dumy, bo w Twoje zwycięstwo nie wątpię. U nas wieje nad morzem, a jak wygląda wciąż Ksawery, możesz obejrzeć i posłuchać na filmiku jak silnie wieje. Wciąż wieje. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńTak bardzo nawet zmarzłem ale jestem też bardzo zadowolony. Startowała załoga z mojego holdingu. Opiszę to. Emocje za bardzo nie dały zmarznąć. na ulicy Karowej wieczorem to po raz pierwszy nie byłem. Bo jeszcze nie odtajałem :) W fotoekspresie zaraz będzie filmik z Rajdu. Już zmontowałem. A co poza tym ? Nie mogę w domu okularów znaleźć. Tych do dali :)
UsuńPozdrawiam serdecznie
Oglądałam w telewizji migawki z tego rajdu ślizganego.
OdpowiedzUsuńImpreza fajna, czego nie można powiedzieć o pogodzie.
Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))
Zmarzłem okrutnie ale jestem zadowolony :) Startowała załoga z mojego holdingu to im fotki zrobiłem. Film już zmontowany i zaraz będzie w fotoekspresie. Na ostatnim OC nie byłem z powodu ZAMROŻENIA :) Pozdrawiam już cieplo
UsuńO proszę jaka niespodzianka... zabrałeś nas do Gdańska. Ach! :)
OdpowiedzUsuńChociaż trzeba przyznać, że Kwidzyn jest mało znany, ale piękny. Dużo mu dała wolna strefa ekonomiczna :) No i ja akurat bardzo mile wspominam wszystkie pobyty w tym mieście.
Przeniosłam się na blogspota, ma więcej możliwości. Od najważniejszej... każdemu można odpowiedzieć na komentarz indywidualnie :) Więc teraz bacznie przyglądam się Twoim rozwiązaniom. Nawet nie wiedziałam, że tyle rzeczy można pododawać :)
Pozdrawiam gorąco :)
Kwidzyn to miasto mojego szczęśliwego dzieciństwa. jak zsumować wakacje to pewnie tam spędziłem około roku:) Mam mnóstwo fotek z tego miasta. Mieszka tam jeszcze ciocia. Czyli żona brata mojego ojca. To są moje wspomnienia. Pozdrawiam i do Ciebie idę.
UsuńWpadłam tu znowu dzisiaj poprzyglądać się, co jeszcze można w nawigacji (gadżety) do blogspota dorzucić... i jak je rozmieściłeś... Wczoraj nie oglądałam tego filmiku Skoda :))) Myślałam, że to zdjęcie. Fajne autko. I jak na takiego maluszka to "wypasione". Ale ta konkluzja: "lusterka brak" - wykroiła mi uśmiech od ucha do ucha :)
UsuńSzerokiej drogi i... duuużej ryby :)
To jest najbardziej wypasiona wersja tego modelu. Bardziej używane autko będzie bliżej wiosny. Silnik jak na takie autko jest dość mocny bo 75 KM. A o lusterku w firmie powiedziałem. To mi odpowiedzieli, że sugestie przęślą do fabryki Skody :) Pozdrawiam wraz z nowym tygodniem.
UsuńHej!
Pogoda się uspokoiła.
OdpowiedzUsuńNiektórzy faceci tak mają jak ten Ksawery - muszą zaszaleć.
Dobrze, że inni tylko na torze wyścigowym.
Rajd mimo wszystko udany.
Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))
Dziś piękna pogoda u nas! Szkoda, ze wczoraj takie nie było. Ale pogody się nie wybiera :)
UsuńSzkoda, że zimno trochę przeszkadza ludziom, a widowiska przecież są piękne. U nas na ulicy był Mikołaj. Wielka impreza organizowana przez Klub Motorowy i policję. Było zimno, ale dzieci przyszły po odbiór paczek. Szukaj okularów, bo nic nie zobaczysz. Ja też noszę okulary do dali. Do bliży tylko plus pół do robótek. Cóż, musimy się z tym męczyć.
OdpowiedzUsuńFilmik obejrzałam, jest świetny. U ciebie ryczą samochody, a u mnie morze.
Pozdrawiam ciepło.
Okulary były pod łóżkiem. Jak tam wskoczyły to nie wiem. Ale już "Pan Hilary szukał swoje okulary" :) Ja mam okulary i do bliży i do dali. Trudno. Zaraz do pracy. Dziś pojadę Skodzinką, żeby ją rozruszać po prostu. Pozdrawiam serdecznie prosto z prozy życia :)
Usuńee no mysle ze w wiekszosci polakow dominuje mentalnosc ze jak cos jest big to tym lepiej ,polak musi sie pokazac, chyba podobnie jak amerykanie chyba,cos jeszcze chcialam napisac ale mysl mi uciekla
OdpowiedzUsuńTak i ja myślę. Zastaw się a postaw się. A kiedyś mi w Anglii mieszkanka tego fajnego kraju powiedziała: " Wojtek wy Polacy żyjecie dla kogoś a my Anglicy dla siebie" I dużo w tym prawdy. Życzę dobrego poniedziałku Jadziu. Hej!!!!!!!!!!!!!
UsuńVojtku, ja mam marzenie.
OdpowiedzUsuńChciałabym zobaczyć tą piękną nocną iluminację Twojego miasta a mojej stolicy. Masz nowy sprzęt, zrób dla nas Ciebie odwiedzających spacer wieczorową porą i pokaż nam Twoje miasto tak pięknie oświetlone.
Z góry dziękuję i pozdrawiam cieplutko:)))
Jolu. To zadanie specjalne od Ciebie. Zrobię tak jak prosisz. Post dam w weekend bo teraz daję co dwa tygodnie. Idę do Ciebie jak zwykle.........
UsuńBardzo Ci dziękuję Vojtku!
UsuńPozdrawiam cieplutko:)))
Moje pozdrowienia z lekko białego Gdańska! Go do przodu ! Warszawa wieczorem ma klimat, urok ......jest pięknie! I te wasze autobusy jedzące po torach tramwajowych. Otylia
OdpowiedzUsuńA jeżdżą Otyś. Fajnie to wygląda:) Co do oświetlenia to pięknie jest ALE MAGII ŚWIĄT JA ABSOLUTNIE NIE CZUJĘ. uleciała mi wraz z dzieciństwem. Jest za to "MAGIA CENTR HANDLOWYCH" To są główne miejsca KULTU HANDLOWANIA. Pozdrawiam Ciebie i przy okazji wszystkich czytelników bloga.
OdpowiedzUsuńVojtku!
OdpowiedzUsuńZdjęcia wieczorne są wyborne :) Prawdziwe arcydzieła!
Też miałam kiedyś przygodę z GPS ( w sumie nie tak dawno nawet) kiedy to jechałam do sąsiedniego miasta opony zmienić i ów nieszczęsny GPS prowadził takimi drogami, że nic tylko wysiąść z samochodu i płakać. Na szczęście Tata był na posterunku i wszystko dobrze się skończyło :)
Pozdrawiam wieczornie :)
Anno. No właśnie o tym napisałem. Trzeba się nauczyć, że GPS ma pomagać. A nie za nas prowadzić. W każdym razie jestem zadowolony z tego urządzenia. U mnie jeszcze to pełni funkcję komputera pokładowego, radia i czegoś tam jeszcze. Szykuję się do pracy i pozdrawiam
OdpowiedzUsuń