sobota, 19 października 2013

Sopot 2013

     Trójmiasto. Każdy głupek w Polsce wie, że jest tylko jedno Trójmiasto. Gdańsk Sopot i Gdynia.   Ponieważ ja też wiem to się udałem do Sopotu. Pozwiedzać, połazić, pooglądać, po filmować i po fotografować. W końcu byłem na urlopie. Do Sopotu najlepiej się jedzie SKM ką. Czyli Szybką Koleją Miejską. Bilet z Gdańska Głównego kosztuje coś 3 zł z groszami. A więc dla mnie grosze.
        Sopot to miejsce kultowe. Bardzo dawno temu (epoka jurajska)  jak byłem małym chłopcem to Sopot był najważniejszym kurortem w Polsce. I tam w pewnych sferach latem wypadało się obowiązkowo pokazywać. Potem wypadało jeździć do Bułgarii nad Morze Czarne a jeszcze potem i teraz do Chorwacji, Egiptu, Tunezji.
        Powoli jednak z powrotem robi się tak, ze ODPOCZYNEK W POLSCE NIE JEST OBCIACHEM.

 Kultowym miejscem w Sopocie jest Grand Hotel. Pięknie odrestaurowany! Bardzo mi się podoba!
KLIKAJ NA FOTKI, ŻEBY POWIĘKSZYĆ

Grand Hotel od strony morza. Tak się najczęściej ten Hotel pokazuje

A tu Grand (tak w skrócie się określa ten hotel i każdy wie o co chodzi) od strony lądu. Po raz pierwszy tam byłem.

Wejście do recepcji.
video

Grand Hotel za komuny był też centrum "cinkciarstwa" czyli miejscem spotkań ludzi z półświatka handlujących nielegalnie walutą. Legalnie nie było można. Walutę(najczęściej dolary) dostarczali tu miejscowi marynarze, przemytnicy i szmuglerzy.
        Cinkciarstwo to była bardzo dochodowa profesja! W dzień można było zarobić więcej niż jedną pensję krajową.
Więc z kolegą z podwórka wpadliśmy na ten sam pomysł. W Warszawie przed hotelami i na trasach turystycznych kręcili się cinkciarze i w biegu wymieniali waluty.
Trochę się pokręciliśmy pod tymi hotelami i od razy portfel stał się grubszy!
Niestety pod koniec pracowitej dniówki podjechali tajniaki i po rewizji oczywiście bez nakazu rewizji powiedzieli nam: "Jak się tu będziecie kręcić to zabierzemy wam forsę i dostaniecie w wpier.............l"
     Naiwni trochę byliśmy. Wszyscy ci cinkciarze współpracowali z milicją i SB. Dlatego tak się bezkarnie kręcili nie zaczepiani przez nikogo i zarabiali ciężką kasę. Oczywiście oddając cześć milicji.
I szybko się wróciło do szarej rzeczywistości PRL :) "Poranna witaj zmiano to życie twe"

        Być w Sopocie a nie być na molo to tak jakby się w Sopocie nie było. Też miejsce kultowe. I o tej porze wejście na molo jest bezpłatne. Fajnie tam się spaceruje. Obserwowałem też jak facet wędkuje. Brały byczki. Takie małe ryby co się za bardzo w Bałtyku rozmnożyły. Przywiezione przypadkowa przez jakiś statek. A pochodzą one podobno z Morza Czarnego i Kaspijskiego.
Molo w Sopocie

Ja na końcu mola

Sporo kormoranów nad Bałtykiem. To są straszne żarłoki!

I fotki z mola w Sopocie.

I byczki, które można złowić na wędkę. Facet jako przynętę na haczyk zakładał kurze wnętrzności.

        Panoramę Sopotu od strony lądu i morza da się zobaczyć z zabytkowej latarni morskiej oraz z tarasu widokowego w informacji turystycznej. Wejście na latarnię kosztuje 5 zł. I dostaje się certyfikat odpowiedni i jak mi powiedziała Otyśka można ten certyfikat dodać śmiało do CV!
Taras widokowy jest bezpłatny. Dodatkowo tam się można napić wody mineralnej solanki) też bezpłatnie i w dowolnej ilości.   
Ja na tarasie widokowym w Informacji Turystycznej


 Pijalnia wody mineralnej, solankowej.Ta rybko to siedzenie. A punkty picia wody po prawej i lewej stronie


Widok z latarni morskiej w stronę przeciwną do morza. Miasto Sopot. Oraz mój cenny certyfikat :)
 

A filmik pokaże wszystko!
video

Na początku ulicy Monte Cassino, czyli deptaka Monciaka znajduję się znany nie tylko w Polsce krzywy domek. Byłem tam w środku. Melduję , ze tam jest prosty:)


I jeszcze w Sopocie bardzo podobał mi się w marinie czyli porcie jachtowym katamaran. To jest bolid F1 wśród żaglowców! Moim skrytym marzeniem jest przepłyniecie się takim katamaranem.

To już wszystko z Sopotu. Jak widzicie czas spędzałem aktywnie. W domu to się siedzi za karę! Tak zapamiętałe z dzieciństwa :)
W następny weekend kontynuacja mojego urlopu. Na mnie i Otylinke to jeszcze poczekajcie :)

90 komentarzy:

  1. Klik dobry:)
    Bywanie w Polsce nad morzem na wakacjach to żaden obciach nie jest :) Tak jest drogo, że biedniejsi wybierają "zagramanicę" :)

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze??????????
      Masz sporo racji ! :) Ale to wcale nie dotyczy tylko turystyki. Mój bardzo dobry znajomy przyleciał z USA do Polski służbowo. Wyjechał w stanie wojennym. Chciał nam kupić prezent. I kupił komputer. Ale powiedział: "Vojtek z czego Wy tu żyjecie . Prawie wszystko droższe niż u nas a zarabiacie dużo mniej"
      Nie pamiętam co Jemu odpowiedziałem. Ale tym bardziej doceniłem ten prezent dla nas:)
      Pozdrawiam z nie mniej drogiego Mazowsza.

      Usuń
    2. Oczywiście, że szczerze. W Tunezji, o której wspominasz, jadę taksówką z miasta do miasta. W Polsce na dworzec z walizką nie stać. A w Warszawie, to sam wiesz...

      Usuń
  2. Witaj V. ;)
    Post jak zwykle ciekawy i zachęcający do odwiedzin Sopotu.Grand Hotel wygląda bardzo...majestatycznie. Jakiego aparatu używasz do zdjęć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo. To jest Sony Cyber Shot DSC HX200V
      Dopiero go poznaję ale za bardzo czasu nie mam. Teraz zaś uczę się Windows 8. I trochę klnę :)

      Usuń
  3. Witaj Vojtek!
    Nie ma to jak w Sopocie, czyli nad polskim Bałtykiem. Zdjęć napstrykałeś, byczków połowiłeś, czyli nieźle sobie użyłeś.
    Ja b byłem w Sopocie parę lat temu, ale Bogiem, a prawdą, to wolę góry...
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Michale. Każdy z nas preferuje na odpoczynek inne strony Polski. I bardzo dobrze. Co by się stało jak wszyscy by odpoczywali w jednym miejscu? Też lubię góry, dawno tam nie byłem ale trudno mi pojechać na raz i tu i tam :) Hej

      Usuń
  4. Witaj :)
    Gdzie Ty Vojtku pracujesz, że masz tyle urlopu? :)
    Piękna fotorelacja i mile spędzony jesienny czas, super :)
    Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Morgano. W sumie z zaległymi to ma 30 dniu urlopu. A teraz wziąłem sobie 10 dni roboczych urlopu czyli wyszło 2 tygodnie. To chyba nie jest dużo ? Kiedyś to wybywałem na minimum trzy tygodnie :)

      Usuń
  5. Znam Trójmiasto, ale i tak z ciekowością poczytałam :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też znam ale za każdym razem coś nowego odkrywam. Tym razem po raz pierwszy byłem w Gdańsku Oliwie. A teraz walczę z Windows 8. Bo mam nowy laptop i system operacyjny. I się wkurzam, ciężko mi idzie

    OdpowiedzUsuń
  7. Byłam w Sopocie 3 lata temu. Za wejście na molo zapłaciłam kilka złotówek. Na sam koniec molo dotarłam już po zmierzchu, a było warto, bo jest pięknie oświetlone, podpływające statki również wyglądają bardziej tajemniczo, a samo miasto z tej odległości cudnie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Gdańsku byłem wielokrotnie ale nigdy do morza nie dotarłem. Natomiast pierwszy raz w Oliwie byłem. Piękny park i Zoo!
      Pozdrawiam

      Usuń
  8. Ależ śliczne zwierzątka!
    W Oliwie w ZOO byłam, a w Warszawie nie byłam, a podobno piękne teraz...
    Miłej niedzieli życzę:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu to zapraszam do Warszawy. jest super. może gorzej położone niż zoo oliwskie ale jednak bogatsze.
      Walczę z nowym laptopem!

      Usuń
  9. Witam Wojtusia! Trochę Ci zazdroszczę tych wojaży po Trójmieście:-) Dwa lata temu też byłem i molo widziałem i "Krzywy domek". Muszę zagrać w totka i jak wygram to też skoczę nad bałtyk:-)) Pozdrówka niedzielne Przemek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przemku. Byłem dwa tygodnie na urlopie w Gdańsku to coś robić musiałem prawda? W domu nie usiedzę. A mam sentyment do Trójmiasta i okolic. Następny odcinek będzie w sobotę.
      Pozdrawiam w pracowity poniedziałek

      Usuń
  10. Vojtku, Windowsa 8 pozbyłam się z wielkim hukiem i wróciłam do poczciwego Win7. Może kiedyś, jak już wprowadzą wszystkie poprawki, przekonam się do 8. Może :)
    PS. W Sopocie robią pyszne gofry :)
    Pozdrawiam ponownie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś dobrze sobie jednak radzę z Windows 8. Na razie nie chcę się pozbywać. Laptopa kupiłem z tym programem właśnie. Dziś kolega mi pomoże i dysk twardy podzieli na partycje. Poznaję tez możliwości nowego laptopa. Jest to Sony Vajo. Pozdrawiam w poniedziałek

      Usuń
  11. Wróciły wspomnienia: pobyt nad jeziorem Wdzydze i jednodniowy wypad do Gdańska, z racji niedopisanej pogody. Ale z Gdańska nie pamiętam nic poza kościołem św. Brygidy... tam bardzo chciała dotrzeć moja koleżanka: być w Gdańsku i nie zawitać do tego kościoła to grzech, powiedziała.
    Teraz w wielką przyjemnością oglądam Gdańsk Twoimi oczami.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Gdańsk, Trójmiasto, dawne województwo gdański darzę sentymentem. W Kwidzynie spędzałem dziecinne wakacje u moich dziadków. No a w Stegnie Gdańskiej po raz pierwszy morze zobaczyłem.

      Usuń
  12. Molo i chyba ten hotel pamietam - takie przeblyski jakies mam - bo wkoncu, dawno temu ale sie tam bywalo ... nie wiem jakie sa ceny w Trojmiescie ale przekonam sie na wiosne :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ceny za niskie nie są. Ale jak się tam jest nie za często to da się je znieść:) Teraz tanio to nigdzie nie ma. A jak jest tanio na przykład w Portugalii to dojazd sam jest drogi.
      Tanio, dobrze TO JUŻ BYŁO :)
      Pozdrawiam w poniedziałek.

      Usuń
  13. Bardzo piękna wycieczka. Oglądając filmik uśmiechnęłam się w miejscu, kiedy informujesz, że wejście kosztuje pięć złotych. Dlatego właśnie lubię Twoje relacje, bo są wyczerpujące i takie swojskie. Nikt lepiej tego nie zrobiłby. Sopot jest piękny i Hotel i molo i Marina.
    Byliśmy w Trójmieście w dniu, kiedy zawalił się wieżowiec. Akurat jechaliśmy do córki, która miała w Gdańsku praktykę i widzieliśmy karetki, dopiero jak dojechaliśmy do córki, dowiedzieliśmy się o wypadku.
    Dziękuję Ci za piękne zdjęcia, obejrzałam i wysłuchałam z przyjemnością. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To co ile kosztuje to proza życia. A ja opisuje prozę życia. Poza tym jak mówię i filmuję to się nie zastanawiam, nie robię prób. Więc to jest w miarę szczere. Tak ,i się wydaje. Do Trójmiasta i dawnego woj. Gdańskiego czuję sentyment. I tu się nigdy nie nudzę:) Morze zobaczyłem po raz pierwszy w Stegnie Gdańskiej :) W dzieciństwie oczywiście.
      Pozdrawiam z nad Wisły, Warszawy. Następny odcinek trójmiejski będzie w sobotę.

      Usuń
  14. Znakomita relacja. Miło sobie przypomnieć znajome miejsca i widać, że pogoda dopisywała. Dobrze, że jednak wybrałeś Polskę, a nie jakąś tam Chorwację :) Pozdrawiam z Warmii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałem Ojczyznę wybrać. Bo w Ojczyźnie Otyś leczy swoją nogę! :)
      A poza tym mam sentyment do Trójmiasta i dawnego województwa Gdańskiego. A pogoda jak na tą porę roku była rzeczywiście wyjątkowa. Ani razu nie padało!
      Pozdrawiam Zbyszka w poniedziałek roboczy.

      Usuń
  15. Wojtku, widzę, ze aktywnie spędzasz wolny czas. Pierwszy raz widziałem 'byczka' w jego naturalnym wyglądzie - dotąd byczki oglądałem w konserwie. pozdrawiam, Tomasz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tomaszu. To fakt w miejscu nie usiedzę. W dzieciństwie siedziałem w domu czasami ZA KARĘ:) I dziś młodzi ludzie siedzą BO TAK CHCĄ:)
      A byczki się rozgościły w Bałtyku. Trochę za bardzo.
      Pozdrawiam serdecznie i skutecznie.

      Usuń
  16. Wspaniała wycieczka! Piękne fotki... wiele mówiące. Ale patrząc na domek z Monciaka aż mi się w głowie zakręciło. Architekt pewnie był zdrowo zawiany:D Już kiedyś gdzieś go widziałam. Nie podoba mi się, to takie pretensjonalne dziwactwo.
    Oglądając Twój filmik z latarni w Spocie, też mi się zakręciło ;)... ale to już za Twoją przyczyną.
    A co z tym wpier....? Dostaliście, czy w porę zrezygnowaliście z cinkciarstwa?
    Pozdrawiam serdecznie! Halszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Halszko. Nie dostaliśmy i UROBKU dziennego nam nie zabrali:)
      Tylko mieliśmy już się pod hotelami nie kręcić i nie robić konkurencji LICENCJONOWANYM CINKCIARZOM :) No i słowa dotrzymaliśmy bo się trochę przestraszyliśmy. A ja i kolega normalnie pracowaliśmy. To była próba dorobienia sobie do pensji :)
      Trochę naiwny byłem przyznaję.
      A jeszcze byłem w Gdyni, na Helu, we Władysławowie i najważniejsze dwa razy Z Otyśką. Wszystko będzie w odcinkach:)
      Hej

      Usuń
  17. Pięknie ...pieknie wspaniale czas wykorzystany do zenitu::)))Pozdrawiam cieplutko w deszczowy dzień::)))Sopot znam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusiu. A byłem jeszcze we Władysławowie, Gdyni, Helu oraz drugi raz w Gdańsku Brzeźnie bardziej na wschód. To wszystko będzie w odcinkach cotygodniowych.
      Hej

      Usuń
  18. Kiedyś w kwiaciarniach było ze trzy gatunki kwiatów. Dziś oczy cieszy widok takiej rozmaitości. Pamietam, że kiedyś w każdym domu były sztuczne kwiaty, bo zimą te doniczkowe nie kwitły. Może i z Twojej ręki jakiś kwiatek trafił do nas?
    Każde miasto ma swoje urokliwe miejsca. Trójmiasto szczególnie, bo każde z miast ma swoje tradycje i swoje perełki do oglądania. Najmniej mówi się o Gdyni, bo jest najmłodsza. Miło, że w taki przystępny sposób przedstawiasz relację z podróży. Pozdrawiam Cię Vojtku, słonecznych dni życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. A tak po prostu idę, pstrykam i czasami mówię. Następny wpis będzie o Gdyni. W sumie w Gdyni byłem dwa razy. Jeszcze byłem we Władysławowie i Helu oraz najważniejsze dwa razy z Otylią. To wszystko będzie. Sporo się zdarzyło przez dwa tygodnie. Pozdrawiam serdecznie
      Vojtek

      Usuń
  19. Witaj, co słychać u Ciebie :) Uwielbiam Trójmiasto...wiążę z nim wiele wspomnień, zdarzeń, emocji....a czas płynie...i płynie . Cieszę się, że starzy blogowi przyjaciele cały czas tu są :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Intelku!
      Pewnie, że Ciebie pamiętam! Dla mnie Trójmiasto to miasto magiczne. Tak ogólnie. Idę do Ciebie.

      Usuń
  20. Vojtku bardzo Ci dziękuję za przemiłą wycieczkę, było cudownie.
    A ten Grand Hotel wygląda jak dawniejsze pałacyki.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Grand to jak pałac magnacki:) Kojarzy się nieodłącznie z Sopotem.
      Idę do Ciebie się najeść.
      Hej

      Usuń
  21. Vojtku! :-)


    cieszę się, że u Ciebie wszystko w porządku, czekam na kontynuację z urlopu i standardowo przypominam o drobnej wizycie w Opolu, w miarę Twoich możliwości :) Pogoda dopisuje, trzeba korzystać, póki można!

    pozdrawiam, tamas, les-aromat.bloog.pl



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Pamiętam o tym. U nas też super pogoda!!!!!!!!!!!!
      Autko ma przyjść na początku listopada.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  22. Pamietam, pisałeś już o tym, że wysyłaliście kwiaty do Rosji. W kraju również były modne, najpierw trzymało się je w domu, a potem wynosiło jeszcze na groby, bo dawne kwiaty z wtryskarek były mocne jak cholera.
    Będę czekać na kolejne relacje, mam nadzieję równie ciekawe. Blogowicze powinni wysyłać Cię na wycieczki i czekać na posty, fotografie i filmy.
    Pozdrawiam serdecznie, słonka życzę, bo u nas jest słoneczny i ciepły dzień. Zrobiliśmy porządki na cmentarzu, a jutro pojedziemy do lasu ja będzie ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas tez bardzo ciepło. Za ciepłe ubranie wziąłem. Przymknąłem oczy i zobaczyłem PRZEDWIOŚNIE:) Chciała by dusza do raju:) Ale co ma wisieć nie utonie......
      A propos kwiatów z wtryskarek do tworzyw sztucznych. Ja tworzywo sam barwiłem na przeróżne kolory. Najlepiej się wtedy rozchodziły róże i gerbery. Do moich kwiatów się ustawiały kolejki i prosili mnie o barwienie:) I KOMU TO PRZESZKADZAŁO??? :):):) Miałem swoje patenty.
      I raz wraaaaacam do domu tramwajem z pracy a ludzie się na mnie gapią i uśsmiechaję i jakieś teksty pod nosem. Co jest do cholery!!! pomyślałem i się odwróciłem do szyby a plecami do pasażerów.
      Po powrocie do domu spojrzałem w lustro. Miałem cała prawie twarz pokryta różem, taki jak z puderniczki :) To był pył od barwienia tworzywa na kwiaty. W pośpiechu zapomniałem się umyć. Brali mnie za HOMONIEPEWNEGO. W latach 70 tych na to inaczej patrzano:)
      Pozdrawiam z umyta twarzą dwa razy.
      Vojtek

      Usuń
  23. Będę na Maratonie Toruńskim i stosuje Endomondo reklamy więc masz mega trafione jakby ktoś czytał w moich myślach ;-) Otylia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otyśka. Szczerze?
      Nic z tego nie rozumiem. Jak słowo honoru i humoru. Jakie Endomondo??????????
      Edmonton to wiem co to jest. Miasto w Kanadzie.
      Pozdrawiam TurboOtyśkę z hiperTurboNitroUltra osobowością.
      Za zwyczajny Vojtek

      Usuń
    2. Wariat! to aplikacja do sportu biegania i innych dyscyplin ha ha ha ha można zainstalowac na fon i śledzić swoje treningi, statystyki etc mi bardzo potrzebne to ;-) Otylia

      Usuń
    3. Aaaaaaaaaaaaaaaaaa teraz to trochę rozumiem:) Może więcej niż trochę. Pozdrawiam serdecznie i bezpiecznie.
      Vojtek po pracuy

      Usuń
  24. cieszę się, że byłeś właśnie tam :) pewnie, żaden obciach! jest tyle fajnych miejsc w Polsce :)
    wiesz, z czym kojarzy mi się sofitel? z akcją ze Stanów z Dominikiem Strauss-Kahnem sprzed paru lat..
    widać, że dobrze się bawiłeś, odpocząłeś :)
    pozdrawiam ciepło!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpoczywałem bardzo dobrze. Naprawdę. Pamiętam sprawę tego Pana. Dyrektora MFW i pokojówki. To jest po prostu ŻYCIE HOTELOWE :) Jeszcze będą co najmniej dwa odcinki.
      Hej

      Usuń
    2. Vojtku gdzie jest to miejsce z fotoekspresu? nie gdzieś koło placu unii lubelskiej?
      super, czekam na dalszą relację z 3miasta :)
      zamotałeś z tym kłamstwem! ale rozumiem, że chcesz się wymigać od spotkania :) pozdrawiam!

      Usuń
    3. Tak dokładnie. To jest przy Placu Unii Lubelskiej tam gdzie był Supersam.

      Usuń
    4. bo tak właśnie widziałam to centrum handlowe jak się budowało i nie byłam pewna, czy to to samo :) szybko się z tym uporali!

      wow, super! na pewno Ci się bedzie podobało w Arizonie, to jeszcze w odległej przyszłości, ale już czekam na relację ;)

      Usuń
  25. Krzywy Domek mnie bardzo zaciekawił:) Kiedyś i ja go musze zbadać! A tymczasem serdecznie pozdrawiam z nowego miejsca wirtualnego! Zapraszam kiedys Mozja teraz zaklinaczka-dusz.blog.pl !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Udaję się na to miejsce wirtualne z zaciekawieniem. Już jestem po śniadaniu i niedługo do pracy rodacy:)
      Hej!

      Usuń
  26. Odpoczynek nie jest obciachem! Dziękuje za piękną wycieczkę w Trójmieście :-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam i ja. W sobotę będzie następny odcinek Trylogii z Trójmiasta :)
      A na razie to do Ciebie idę ::)

      Usuń
  27. Nie poznałbyś...bo przybyło mi może z trzy lata od ostatniego zdjęcia. ja w Grand Hotel jeszcze nie byłam choć ciekawa jestem, więc może z ciekawości się przejadę. Ten hotel obok, oczywiście ładny...ale stokroć bardziej wolałam wcześniejszy wystrój. Może zbyt standardowa jestem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W środku w Grandzie byłem tylko w recepcji. Obok jest Sheraton. Trochę za dużo betonu w jednym miejscu. Tak ja to oceniam. Sheraton powinien być dalej. I tak to ocenił jeden tubylec. Za dużo betonu.
      U nas dziś pięknie. W pracy sobie chodziłem z krótkimi rękawkami.
      Pozdrawiam Ciebie
      Vojtek

      Usuń
  28. To prawda, powinnam zmienić tytuł na " w parze z tym co za oknem". Nie będę zmieniać, bo za dwa dni ma być znów zimno. Byliśmy dziś w lesie, nawet trochę grzybów znaleźliśmy, właśnie teraz pachną , bo na masełku je zmażę. Tylko ubrałam się za grubo, można było z krótkim rękawem spacerować. Masa ludzi tam chodziła i wszyscy cieszyli się, że jest tak ciepło.
    Mieliśmy z domu rodziców i gerbery i róże. Twoja opowiastka z różem na policzku rozbawiła mnie dokumentnie, wyobraziłam sobie tę sytuację.
    Dzisiejsze sztuczne kwiaty nie mają uroku, bo naturalne kwitną przez cały rok. Kiedyś było z tym krucho. Czasy się zmieniły i gdyby nasi dziadkowie zobaczyli jaki teraz jest świat, nie uwierzyliby i nie potrafiliby się w nim znaleźć. Pozdrawiam serdecznie.
    Widzisz, nie było Cię chwilę wmieście i już zaszły w nim zmiany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to centrum handlowe otworzono jak ja byłem w Gdańsku.
      Dziś w pracy sprawdzałem w kompie. Moje autko już jest wyprodukowane. Urodziło się 21.10.2013 :) Jest na placu w Mlada Boleslav w Czechach. Tam jest fabryka Skody. Zaraz dam nowy fotoekspres. Najdalej za dwa tygodnie będzie w Polsce :)
      Dzisiaj chodziłem w pracy w t-shircie. Super!
      ja tez serdecznie pozdrawiam i zaraz idę do lodówki :)

      Usuń
  29. Na pozór nie, choć każdy czeka na przełom w swym życiu. Przeważnie na ten lepszy. Mam nadzieję, że i Twój czas będzie tym lepszym. Może się dużo wydarzyć, powiedziałabym niech się dzieje...nawet za dużo, wszystko należy przyjąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo upływu lat dzieje się:) Ledwo nadążam. Ale dziękuję Bogu. A jak ktoś w Boga nie wierzy to Opatrzności:)
      I wszystko przyjmuję. Wyjścia nie mam, bo żyje się raz,.

      Usuń
    2. Intelku jak się u Ciebie wpisuję to nie widzę swoich komentarzy

      Usuń
  30. Pojeździłam z Wami, aż miło. Fakt, Otylia pewnie i bezpiecznie prowadzi. Gdańsk także zwiedziłam. Dziękuję za miłą i pouczającą wycieczkę!

    Vojtek, najważniejsze że lubisz tak myśleć...(to co do komentarza u mnie) A jasne, że jeszcze wszystko przed Tobą. A co!
    Pozdrawiam serdecznie O&V! Halszka
    Pozdrawiam serdecznie! Halszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. 21.10.2013 wyprodukowano moje autko. Tak jest w komputerze. Stoi sobie na placu w Czechach:) Najdalej za dwa tygodnie powinno być w Polsce. No i potem pierwszy kurs. Gdzie? Na północ ! :)
      Dziękujemy za pozdrowienia.

      Usuń
  31. Piękne zdjęcia z Sopotu, mojego ulubionego miejsca na Ziemi.
    Nie wiedziałam, że byczki to takie ładne rybki?
    Grand Hotel jest extra, a widok z wieży niezapomniany.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam i ja. Byczki się rozprzestrzeniły w Bałtyku. Ale pochodzą podobno z Morza Czarnego i Kaspijskiego. Tak Sopot to perełka nad Bałtykiem i ma swój klimat.
      Hej

      Usuń
  32. O ironio losu! Napisałam długi komentarz odnośnie tego interesującego wpisu , coś nacisnęłam i skasowało mi się .
    Vojtku, wybacz w tym momencie nie jestem w stanie tego powtórzyć...
    W dodatku coś internet jest słaby... Długo trwa przewijanie tekstu.
    Wpadnę w dzień. Przepraszam i jeszcze na teraz słodkich snów życzę , dziękując za sympatyczne słowa u mnie - Krystyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu. Najpierw pisz sobie w Wordzie na przykład, lub w notatniku a potem wklejaj do bloga. Jeśli masz oczywiście pisać dłuższy tekst. Sny mam ostatnio słodkie. Z powodu pobytu w Gdańsku.
      Idę do metra.

      Usuń
  33. Bardzo fajne, juz ci pisalam, ze zazdrosc mnie koroduje (mowi sie tak czy cos zwloszczylam?) i tak sobie mysle, ze moze urlop spedze w Trojmniescie i pewnie przygotuje sobie "sciagawke" z twojego bloga. Podobalo mi sie "w domu to sie siedzi za kare". Tak rzeczywiscie bylo, dzisiaj wszyscy siedza raczej w domu a szkoda. Pozdrawiam braciszka. Zoska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zośka makaroniaro jedna! Korodowanie to znaczy rdzewienie :)!
      Koniecznie poznam Ciebie z TurbonitroOtylią. To sobie we trójkę zwiedzimy to co będziesz chciała.
      Pozdrawiam i do pracy znikam :)
      Hej!

      Usuń
    2. jestem za ;-) hahaha , w domu ludzie umierają ;-) życie na pełnych obrotach bo chodzi o to by dać od siebie wiele ;-) zazdrość omijam łukiem driftu ;-) Otylia

      Usuń
    3. Teraz juz wiem, chcialam napisac "pozera", ale to slowo nie przychodzilo mi do glowy, wiec "zwloszczylam", bo tu sie tego uzywa rowniez w takim sensie, bo rdza wyzera. Otylia, jestes bardzo szlachetna osoba, bo omiujasz zazdrosc, jak ci sie to udaje, nie wiem, dla mnie istnieje rowniez dobra strona zazdrosci, bo przynajmniej daje energie by tez to zwiedzic, a jak bedzie w praktyce to nie wiem. Pozdrawiam serdecznie i turbo- i Otylie i brata.

      Usuń
    4. pozdrawiam również ;-) szczypta zazdrości tak ;-) dziękuję;-)
      otylia

      Usuń
    5. No to żeśmy się poznali wirtualnie to teraz na spotkanie rzeczywiste. "Dla chcącego nic trudnego"
      Gotuję kaszę gryczaną. Smacznego :)

      Usuń
  34. ciasteczka moje ulubione ;-) oczy trzeba mieć w koło głowy ;-) mój styl to żaden styl trzeba by dodać ;-) Otylia

    OdpowiedzUsuń
  35. Odpowiedzi
    1. Nie zazdrościć a pojechać. Zazdrość tez może być powodem do zobaczenie czegoś:) Jutro będzie Gdynia:)
      Hej!

      Usuń
  36. jak ktos mi mowil ze mieszka w trojmiescie to nigdy nie wiedzialam gdzie :)w sopocie ostatni raz bylam jak mialam 4 lata mam nawet zdjecie na molu ;) co do wakacji w polsce to kiedys z ciekawosci sie popatrzylam na cene i deczko mnie zatkalo , urlop nad morzem ponad 1000 eu.ostatnio , no moze nie tak ostatnio bo z jakism-c temu pokazywali zawody na katamaranach z tym ze one byly jeszcze raz takie duze, predkosc taka osiagali ze one to prawie unosily sie w powietrzu, ten domek krzywy jest niesamowity tylko bez sensu ze posadzili przy nim drzewa ktore zaslaniaja jego cala ciekawaosc architek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jadziu. Ceny zatykają owszem. Ale nie tylko na wybrzeżu i nie tylko na wakacjach. Mój znajomy był w Polsce służbowo z USA. Sprzedawał licencję w Polsce znanej fabryce. I chciał nam kupić prezent. Bardzo dobry monitor do kompa. Po długim łażeniu po sklepach powiedział: JAK WY W TYM KRAJU ŻYJECIE? PRAWIE WSZYSTKO DROŻSZE NIĆ W USA A DUŻO MNIEJ ZARABIACIE. I jakoś nie chciało mi się Jemu tłumaczyć jak my tu własnie żyjemy :)
      Ale monitor kupił. To najważniejsze :) A katamarany potrafią pędzić i 90 km na godzinę!!!!!!!!!!
      Ale ja niedługo pojadę metrem trochę wolniej do pracy.

      Usuń
  37. Odpowiedzi
    1. I jeszcze ważne w jakim towarzystwie się je. Chociaż jak towarzystwo jest ZA WYSOKIE to trzeba uważać jak się je. Żeby obciachu nie było. To już wole sam zjeść :)

      Usuń
  38. Wyprodukowana 21.10.2013? Ha, to nówka nieśmigana. Życzę Ci więc, abyś nią, tą nieśmiganą Skodą i nad Rheinfall dotarł.... i w inne jeszcze piękne miejsca Europy.
    Pozdrawiam złotojesiennie! Halszka

    OdpowiedzUsuń
  39. Mewa jest śliczna. Ta, która lubi gofry jest bezkonkurencyjna!
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak łapała gofry i nie dawał zjeść. Fajny był widok. Jutro będzie Gdynia.
      Hej Jolu

      Usuń
  40. Po roku spedzonym wiem, ze Sopot?, Gdansk, Gdynia to nie to samo...
    Miloscia wielka palam do Sopotu..., ale tylko jesienia :smiech/!!!!
    Serdecznosci
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
  41. Bardzo mi się podoba rybko-siedzisko :)

    OdpowiedzUsuń

  42. Sopot jest mi dobrze znany. Molo i plaża. Przy samej promenadzie mieszkała kiedyś moja kuzynka. Trochę dalej mieszka obecnie druga kuzynka. Miasto - kurort. Fajnie tam jest... Tłumy ludzi... Kiedyś bardzo lubiłam byczki w pomidorach... znowu zapachniało rybami i plażą...
    Dziś już kończę urzędowanie u Vojtka Poławiacza Ciekawostek - Krystyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam Krystynę rano. Najprawdopodobniej będę w Trójmieście za dwa, trzy tygodnie. Sopot, Grand to FIRMY KULTOWE :)

      Usuń

Jak zostawisz czytelny ślad, to zawsze odpowiadam!
Jeśli podajesz stronę internetową to KONIECZNIE adres poprzedź http:// To wtedy po kliknięciu w link od razu otworzy się Twoja strona internetowa lub Twój blog.
Jeśli nie masz konta na GOOGLE to możesz dać komentarz jako ANONIMOWY. Lub też możesz podać Twoją stronę internetową i imię lub nick