czwartek, 31 marca 2016

Żołnierze Wyklęci, Gdańsk&plan filmowy.

Pierwszego marca każdego roku obchodzi się teraz Dzień Żołnierzy Wyklętych. W szkole się uczyłem, że to byli bandyci. Podobnie jak Armia Krajowa. "Historię piszą zwycięzcy" I tak faktycznie jest. Podoba mi się, że to święto uczczono w Warszawie na sportowo.    Bez zbędnych przemówień. I tak najlepiej się uczy historii i propaguje zdarzenia. Na sportowo i w ruchu. 
      Była też grupa rekonstrukcyjna. Ten bieg był w Warszawie w Parku Skaryszewskim. Biegały całe rodziny. Ludzie młodzi i starzy. A ja spędziłem parę godzin na świeżym powietrzu.




I filmik zwyczajowo


Byłem w Gdańsku w ważnej sprawie. Tu na wybiegu nie będę pisał w jakiej.
     Gdańsk robi na mnie wrażenie zawsze i od dawna. A Starówka nad Motławą to dla mnie najmagiczniejsze miejsce w Polsce.
Zatrzymałem się w Hotelu Fahrenheit. Właśnie nad Motławą i koło Hiltona. Polecam ten hotel. 
Pojechałem autobusem a wracałem Pendolino. To wszystko w tej sprawie.




I filmik proszę


Od czasu do czasu grywam w filmach jako statysta i epizodysta. Lubię to zajęcie. Można trochę zarobić, poznać fajnych ludzi(w tym aktorów) oraz zobaczyć jak wygląda produkcja filmowa. Można też sobie zjeść bo zawsze jest catering. Teraz grałem w nowym serialu TVN "DRUGA SZANSA"
      Jak tam się dostać? A na przykład na Smolnej w Warszawie jest agencja artystyczna. Można tam się zgłosić. Obfotografują i poproszą o zagranie wymyślonej przez nich scenki. Jeśli się spodoba to wciągają do komputera i jak jesteś potrzebny to przysyłają SMS gdzie masz się stawić i o której godzinie. Ewentualnie dodają jak masz być ubrany itp.
     Tu Warszawa jest znowu uprzywilejowana bo większośc seriali jest w Warszawie. A nawet jeśli się kręci nie w Warszawie to wożą w inne miejsca ale z Warszawy.
      Na Fotkach miasteczko filmowe przy ulicy Zielnej w Warszawie, ja w Wichrach Kołymy(byłem enkawudzistą) oraz z planu filmu Oficerowie. W Oficerach grałem wariata i wcale się do tej roli nie musiałem przygotowywać.
Napisałem to w wielkim skrócie bo coś za długi ten post wyszedł :)


Pozdrowienia i spadam..................
Vojtek

UWAGA!
Jest osoba bardzo potrzebująca naszej pomocy z rodziny naszej blogerki 
Więc pomóżmy. Ja już to zrobiłem


Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"

Bank BPH S.A.
15 1060 0076 0000 3310 0018 2615

Tytułem:29257 Kowalik Patrycjusz, darowizna na pomoc i ochronę zdrowia

Dziękuje bardzo w imieniu Koleżanki blogerki.

49 komentarzy:

  1. Witaj Vojtku!Ale się maskujesz z takim ukrytym talentem bardzo Ci gratuluję!A w Wichrach Kołymy wspaniały aktor(ale bez tego dodatku,,wariata''ja tak nie uważam jesteś super Vojtek -w OFICERACH).Vojtku mnie tez uczono w szkole zołnierze wyklęci to byli bandyci i zalezy wszystko od punktu widzenia kto rzadzi serdecznie i wiosennie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, pozdrawiam i zaglądam do Ciebie.

      Usuń
  2. No proszę i aktorem zostałeś również...
    Lubię Gdańsk i mam blisko do niego...
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktorem to jestem w życiu :) Komediowym i tragicznym. A w filmie statysta i epizodystą :)
      Pozdrowienia z Mazowsza.

      Usuń
  3. Piękny Gdańsk! Miałam szczęście spędzić w nim kilka dni w zeszłym roku w sierpniu. Wciąż czuję niedosyt.
    Niestety polskich filmów i seriali od dawna nie oglądam. Gratuluję pasjonującej pracy w filmie! pozdrawiam serdecznie z zimnego (8 stopni) i mokrego Paryża ( leje jak z cebra od rana). ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja generalnie polskich serialików nie oglądam. Za bardzo sa oderwane od naszego powszedniego życia. Tam nikt nie szuka pracy, wszyscy wszystko mają. A najczęściej to tam siedzą w knajpach i sobie rozmawiają. I to bardzo prostymi zdaniami. te seriale nie maja żadnego przekazu.To tak w największym skrócie. Oczywiście w filmie pracuje tylko dorywczo. Bo najważniejsza jest stała praca. Dziś u nas pada i pada. Ale to bardzo dobrze. Na wiosnę deszcz jest potrzebny. Po deszczu zieleń się szybko rozwija.
      Pozdrowienia serdeczne z Warszawy.

      Usuń
    2. Dziękuję Ci za miłe słowa ;) Co do rybek to widać na zdjęciu również śledziki, czyż nie? A za komuny poza śledziami z beczki cała reszta ryb była arktyczna...czyli mrożona, pamiętasz? Jedynie nad morzem można było upolować flonderkę ;) Pozdrawiam z nieustająco deszczowego i zimnego Paryża. ;))

      Usuń
    3. Pewnie, że pamiętam. I śledzie w drewnianych beczkach też pamiętam :) Tak tam na stole tez śledzie są. U nas podobnie. +4 stopnie Celsjusza i mokro. O 10 wychodzę do pracy.
      hej

      Usuń
  4. Vojtku, że masz sentyment do Gdańska to wiemy od dawna. Szkoda, że mnie jeszcze tam nie zaniosło, ale kto wie może kiedyś.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Gdańsk jak najbardziej. Starówkę. Ale i nad samo morze bardzo łatwo dojechać prosto z dworca tramwajem. Do Gdańska Brzeźna.
      Pozdrowienia Jadziu

      Usuń
  5. Gdańsk to naprawdę przepiękne miasto, uwielbiam Starówkę Gdańską.
    Pozdrawiam serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I też jest prosto się z dworca dostac nad morze. Tramwajem.
      Pozdrowienia z mokrej Warszawy.

      Usuń
  6. Witaj Vojtek.
    Żołnierze Wyklęci to dla mnie jedna wielka ściema. Bo obecni rządzący wrzucili do jednego worka ludzi zacnych, godnych i bohaterów z pospolitymi bandytami i mordercami. Z opinią o tych wykklętych jest jak z dupą... Każdy ma swoją.
    Gdańsk zawsze jest piękny i wart zwiedania, a spotkania... No cóż, Człowiek jest spotkaniem.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Michale. poprzestańmy na tym, że człowiek jest SPOTKANIEM. A "historie piszą zwycięzcy"
      Ważne, że nie było pochodów, marszów tylko sport. Chyba na dłużej wyjadę. Pozdrawiam Ciebie serdecznie
      Vojtek

      Usuń
    2. Vojtek.
      Od najmłodszych lat interesowałem się zabytkami i je zwiedzałem. W technikum lubiłem historię wrchitektury. Pracowałem w Pracowni Konsereacji Zabytków i stąd moje zainteresowania. Lubię też historię, również bliską.
      Jeśli chodzi o Wędrowiec Bieszczadu, to takie potoczne określenie bieszczdzkich zakapiorów. Mówi się w Bieszczadach, a oni w Bieszczadzie. No to sobie napisałem, zamiast Bieszczadów - Bieszczadu. Kiedyś, gdy jechałem w Bieszczady i mówiłem, ze jadę do Bieszczad, pewiem straszy pan zwrócił mi uwagę, że poprawnie brzmi w Bieszczady, a nie do Bieszczad.
      Pozdrawiam.
      Michał

      Usuń
    3. Bardzo Ci Michale dziękuję za wytłumaczenie. Jak się ma pasje to lżej, ciekawiej się żyje.
      Pozdrawiam serdecznie
      Vojtek

      Usuń
  7. Przyznam, że nie znam historii żołnierzy wyklętych, ale pomysł spędzenia dnia na sportowo, żeby go uczcić podoba mi się. Gdańsk bardzo miło wspominam nie tylko z pobytu tam podczas BF. Fajna sprawa z tą grą w filmach jako statysta. Jedna z moich koleżanek też się w taką grę zaangażowała. Pozdrawiam Vojtka aktora :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktorem to nie jestem tylko OD CZASU DO CZASU statysta i epizodystą. Ale podoba mi się to. Lubię być pomiędzy ludźmi. Różnymi ludźmi.
      Pozdrowienia dla Basi.

      Usuń
    2. Ważne by robić to, co się lubi Vojtku :) pozdrawiam

      Usuń
    3. Tak Basiu. Konfucjusz powiedział: jeśli mas pracę, którą lubisz to tak jakbyś nie pracował. Pozdrowienia

      Usuń
  8. Witaj Wojtku..Z historii byłam noga::)najgorszy przedmiot w szkole ::)))))Gdańsk piękny szczególnie nocą::))A hotel?...........tez bym chciała w takim się przespać::)))Przyznam Ci się ,że nigdy w życiu nie spałam w hotelowym łóżku::))Z przyjemnością obejrzałabym film, gdzie w nim się przeplatasz::))))Życzę Ci zdrówka i miłych wojaży.Dziękuję za miły komentarz::))))Pozdrawiam serdecznie Wojtka ::))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo wygodnie się śpi w hotelowym łóżku. Kapie się do woli. Wszystko opłacone. Jest tez TV, kawa, herbata itp. A rano od 7 śniadanie. To jestem tam pierwszy i jem. Ile się chce. Muszę tylko uważać, żeby dla innych starczyło :) Komentarz nawet nie był miły tylko PRAWDZIWY i od serca.

      Usuń
  9. Wojtku, "enkawudzista" z Ciebie taki swojski. Zazdroszczę Ci tej przygody z filmem, bo mnie się nie udało. Może jeszcze kiedyś wezmą mnie do roli proboszcza, ale tę już zajął Cezary Żak. Pozdrawiam, Tomasz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko przed Tobą Tomaszu. Tak trzymaj.
      Pozdrowienia.
      Vojtek

      Usuń
  10. Klik dobry:)
    Ilekroć goszczę u Ciebie, Vojtku, zawsze zazdroszczę umiejetności spędzania wolnego czasu w sposób, jaki lubisz. Czytać Twoje relacje oraz oglądać zdjęcia i filmy z nich, to wielka przyjemność.

    Bardzo dziękuję za wpłatę i zamieszczenie apelu w sprawie Patryczka. ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam do Ciebie pełne zaufanie. Jesteś blogerką a nie BLAGIERKĄ :)
      Krótko, zwięźle i na temat.

      Usuń
    2. Bardzo mi miło, dziękuję. :)

      Usuń
    3. Vojtku jak Ty wiele masz dobrych zainteresowań, czasami zazdraszczam Ci, szczególnie tych, tak wielu podróżny - żyjesz pełną piersią. Nawet w filmach swoje epizody masz, super! A z tym wariatem, to się udałeś - uśmiałam się :)

      PS.
      A teraz zapraszam Cię na dalszy ciąg plecionek na Pomysłologię, przyjdź i zobacz co stworzyłam. A jeszcze, jak tam Twój żołądek się trzyma?

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    4. Dziękuję. Czuje się dobrze. Dopóki moge to się ruszam :)
      Ciekawe jak długo to potrwa?
      Zaraz idę zobaczyć co zmajstrowałaś.
      Pozdrowienia z Warszawy.

      Usuń
  11. O niezłomnych pisałam na blogu. To dzięki nim miałam głodne i chłodne dzieciństwo. Bardzo piękne fotografie z Gdańska, jesteś w tym mistrzem, najbardziej podobają mi się te nocne. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  12. O niezłomnych pisałam na blogu. To dzięki nim miałam głodne i chłodne dzieciństwo. Bardzo piękne fotografie z Gdańska, jesteś w tym mistrzem, najbardziej podobają mi się te nocne. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdańsk nocą jest zawsze piekny. Słoneczne pozdrowienia z Warszawy.

      Usuń
  13. Gdańsk zawsze piękny. A o niezłomnych należy pamiętać i dobrze że to się dzieje. Ty to masz podróże, jak zawsze zazdroszczę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podróże. Ale do czasu. Kiedy ten czas przyjdzie? Nie wiem dlatego się spieszę :)
      Mazowsze pozdrawia.

      Usuń
  14. Interesujące fotki i narracja. Gdańsk i Gdynia to moje rodzinne strony... Zabawne to zdjęcie z żołnierzami.
    Podobno statystowanie to mozolne zajęcie, bo trwa długo. Vojtku, jeśli odnajdujesz się w tej roli, to trwaj w zamiarze, ja życzę Ci radosnej i owocnej pracy.
    Może wkrótce rozpoznam Ciebie w jakimś filmie czy w serialu. Troch mnir tu nir było z powodu nadmiaru zajęć w realu.
    Dobranoc - Krystyna
    PS. Dziekuje za odwiedziny u mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu. Życie realne jest najważniejsze. Pozdrawiam
      Vojtek

      Usuń
  15. Poprzednim razem nie doczytałam,że grałeś w filmach. Uważam, że to fajna przygoda. Zawsze chciałam znaleźć się na planie filmu.
    Muszę czytać posty na raty, bolą oczy. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Poprzednim razem nie doczytałam,że grałeś w filmach. Uważam, że to fajna przygoda. Zawsze chciałam znaleźć się na planie filmu.
    Muszę czytać posty na raty, bolą oczy. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak przygoda fajna i można poznać przy okazji bardzo ciekawych ludzi i też zobaczyć jak powstaje produkcja filmowa, telewizyjna i jak dużo osób bierze w tym udział.
      Pozdrowienia

      Usuń
  17. W tym roku chciałem bardzo pobiec w takim biegu "Wyklętych", ale nie pobiegłem. Limit zapisów na takie biegi był wyczerpany już na kilka tygodni wcześniej. Tyle było chętnych. I to jest dla mnie tak samo budujące, jak sam bieg. Pozdrawiam. Ahoj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrowienia dla kapitana. Pływającego i biegającego.
      Vojtek

      Usuń
  18. Widzę, że oboje piszemy na telefonach,wybija po dwa razy.
    Pytasz o sezon. Z każdym rokiem sezon się wydłuża. Jak tylko zaświeci słonko, pojawiają się ludzie. W maju jest dużo , a kwatery jeszcze tańsze. Właściwie od maja do września trwa sezon. U nas na dodatek zawsze jest dużo Niemców i w sanatoriach i domach wczasowych. Dużo tu ciekawych rzeczy dla przyjezdnych, więc z każdym rokiem przybywa więcej ludzi. Jedyny problem, to przeprawa promowa. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lotko ja pisze z laptopa Sony. Dobrze, ze macie sezon coraz dłuższy. Turystyka to pieniądze. Tak trzymać. W Warszawie tez dużo cudzoziemców. Niedawno byłem na Szlaku Królewskim to język polski rzadko słyszałem :) Dobrze, że ludzie z innych krajów nas tak coraz liczniej odwiedzają.
      Pozdrawiam serdecznie
      Vojtek

      Usuń
  19. Witaj Vojtku, jak zdrówko? Jeśli masz ochotę na krótką, egzotyczną wyprawę to zapraszam do Marrakeszu. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyprawy zawsze mnie cieszą. I długi i krótkie. Zaraz wybieram się do Paryżewa.
      Hej!

      Usuń
  20. Cześć Wojtku, gdy byłem kiedyś w Gdańsku i chciałem wynająć hotel na jedną noc to cena mnie zwaliła z nóg. Najtańszy pokój to 100 EURO czyli 400 zł. W tym hotelu rezydowali właściwie tylko niemieccy emeryci.
    Jeśli chodzi o filmy to jeszcze nie grałem w żadnym filmie. Raczej nie nadaję się do takich rzeczy. Grałeś enkawudzistę? Uważaj, żeby jakaś nobliwa starsza pani nie pogoniła cię na ulicy z parasolką;-) Pozdrówka dla Wojtka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przemku. Musiałem być w Gdańsku. I musiałem zanocować. Ale przecież codziennie tego nie robię. Zapłaciłem 300 zł. W tym śniadanie. Następny raz nie szybko nastąpi. Pozdrawiam Ciebie serdecznie.
      Vojtek

      Usuń
  21. Gratuluję przede wszystkim tego, że Ci się chce. Wyjazdy, aktorstwo... to wymaga wiele zachodu, ale przyznaj, że warto ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie mi się chce. Zobaczymy co będzie dalej :)
      Pozdrowienia

      Usuń

Jak zostawisz czytelny ślad, to zawsze odpowiadam!
Jeśli podajesz stronę internetową to KONIECZNIE adres poprzedź http:// To wtedy po kliknięciu w link od razu otworzy się Twoja strona internetowa lub Twój blog.
Jeśli nie masz konta na GOOGLE to możesz dać komentarz jako ANONIMOWY. Lub też możesz podać Twoją stronę internetową i imię lub nick