sobota, 13 kwietnia 2013

Trzecia rocznica tragedii pod Smoleńskiem


Tak obchodziłem trzecią rocznicę tragedii pod Smoleńskiem. Tak jak chciałem i nie zachęcany przez nikogo. Żyję na własny rachunek a nie żadnej partii czy grupy ludzi. Byłem na Krakowskim Przedmieściu 10 kwietnia 2013 roku.  Oczywiście po pracy.
      Zapaliłem znicz, przeszedłem się filmowałem i fotografowałem
Jest to u nas temat śliski i drażliwy. I na pewno się nie będę wdawał w walki polityczne.
Bo jeszcze nie zdarzyło mi się, żeby ktoś zmienił poglądy w czasie kłótni.
Podziały u nas były zawsze i tak będzie i teraz. Albo się jeszcze pogłębią.
W każdym razie spora część winy leży po naszej stronie. Nie Rosji, nie Niemców, nie Żydów, nie komunistów czy faszystów.
Nie powinno być takiego składu najwyższych dostojników państwowych w JEDNYM SAMOLOCIE!
      Dwa lata przed tą tragedią rozbił się samolot wojskowy CASA z najwyższymi oficerami wojsk lotniczych.
I wtedy już ZALECANO, że nie mogą wszyscy latać w jednym samolocie!!!
I co? I po dwóch latach wszyscy dostojnicy państwowi wsiadają do jednego samolotu!
      Mądrzy się uczą na cudzych błędach, mniej mądrzy na własnych. A głupi się nie nauczy nigdy niczego.
Czytałem, że małżeństwo z zespołu Abba latali oddzielnymi samolotami(a latali sporo) to wyłącznie oddzielnie. Że jak będzie wypadek to choć jedno z rodziców przeżyje lecąc innym samolotem. A mieli małe dzieci.
      Jaka była przyczyna. Napiszę tylko, ze jak runął na ziemię ponad dźwiękowy samolot CONCORDE, to śledztwo trwało 12 lat. Tak dwanaście lat!
Jak było to najdokładniej wiedza to Amerykanie. Ale te wiadomości są ściśle tajne i jeszcze się nie zdarzyło, żeby ktoś z tych wiadomości skorzystał. Oprócz armii amerykańskiej i ogólnie USA.
A  skąd to wiem?
      Skończyłem Techniczną Szkołę Wojsk Lotniczych. W Wojsku służyłem w radionamiarze elektronicznym. Śledziliśmy amerykańskie samoloty zwiadowcze latające nad Bałtykiem. Były to stare samoloty B-52 nafaszerowane aparaturą elektroniczną i inżynierami różnej specjalności. Ja byłem planszecistą, czyli na mapie nieba z plexiglasu n rysowałem kolorowymi olówkami(dermatograf) trasy samolotów zwiadowczych. I zaznaczałem prędkość, wysokość itp. Dane odbierałem przez słuchawki.
      Te samoloty nagrywały wszystko! I też rozmowy w innych samolotach. Mogły one latać( te zwiadowcze) nad wodami międzynarodowymi. Musiały się jednak meldować w punktach kontroli lotu dla swojego też bezpieczeństwa. Jak za bardzo się zbliżyły do granic polskich to ze Słupska z Rędziowa startowała para myśliwców stale dyżurująca, żeby ich odstraszyć od granic Polski.


Techniczna Szkoła Wojsk Lotniczych . Ja :)

     My też nagrywaliśmy rozmowy na tych  samolotach zwiadowczych. Ale bardzo rzadko, bo mięli dużo lepszy sprzęt. Samolot zwiadowczy RC-135 potrafił się schować za rejsowy samolot Lotu i wtedy nasz radar pokazywał tylko samolot lotowski. I  piloci i ludzie w tym samolocie rozmawiali a Amerykańce sobie nagrywali :) Jak Amerykańce latali 50 metrów nad Bałtykiem to też nasze radary nie mogły go zlokalizować.
I te samoloty +satelity latają do dziś. I Amerykanie dlatego dokładnie wiedzą co się stało.
      Bo taka gratka dla służb wywiadowczych, szpiegowskich bardzo Radko się zdarza. ŻEBY NAJWYŻSZE WŁADZE PAŃSTWA, SEJMU , SENATU I PARTII POLITYCZNYCH LECIAŁY W JEDNYM SAMOLOCIE!!
I nie słyszałem, żeby ktokolwiek przed katastrofą powiedział, że nie wolno w takim składzie lecieć jednym samolotem!
I w trzy lata po wypadku nadal nie ma jednej odpowiedzialnej osoby za wyjazdy najwyższych dostojników państwowych. Nie ma po prostu!
Czyli nie wyciągnęliśmy żadnych wniosków.
Składam hołd wszystkim ofiarom tego tragicznego lotu. I w miarę możliwości co roku będę na Krakowskim Przedmieściu.
W Warszawie słonko, więc wypadam z domu!
Przegląd fotek z Krakowskiego Przedmieścia bez moich komentarzy.

KLIKNJ NA FOTKI, ŻEBY POWIĘKSZYĆ


To mój znicz..........Cześć Ich pamięci !

video
video

93 komentarze:

  1. To fakt dziwna ta katastrofa
    i dziwne ,że wszyscy wsiedli.
    Pewnie miało być oszczędniej...
    A nie wiedziałam ,że z Ciebie agent nr 9 ??
    Bo nr 8 to ja :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim przypadku oszczędności sa nie na miejscu. Tym bardziej, że się nie oszczędza i urzędnikom wypłaca się regularnie wysokie premie za to, że robią TO CO DO NICH NALEŻY.
      Tak byłem agenem o numerze 009 !
      A życie agenta jest super! Widziałas na filmie ! :)

      Usuń
  2. A tak, masz rację: "mądrzy się uczą na cudzych błędach, mniej mądrzy na własnych, a głupi się nie nauczy nigdy niczego". Tak też było i w tym przypadku. Do tego na niechlujstwo polskie dodatkowo nałożyło się jeszcze i rosyjskie. To musiało eksplodować... niczym bomba. Ot i cała prawda o katastrofie.

    Pewnie, że Amerykanie wiedzą dokładnie jak przebiegał lot Tutki. Wiadomości są ściśle tajne, chyba że WikiLeaks je przechwyci i... przestaną być tajne. ;))

    Pozdrawiam sobotnio! Halszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rosyjskie lotnisko pryzpominało najgorszy kurnik i to w najgorszym PGR! Nasza delegacja nie powinna nigdy była lądować na takim fahansie!I po warszawsku fajans znaczy coś brzydkiego, złego, bardzo kiepskiej jakości)
      U nas pierwszy taki gorący dzień w tym roku!
      Byłem na Pradze a po południu będę nad Wisłą.
      Pozdrawiam serdecznie.
      Vojtek

      Usuń
  3. Witaj Vojtek!
    Takie rocznice i świętowanie ich, to nie dla mnie. To nie są moje klimaty. Lubię spokój i ciszę. Żal mi rodzin tych, którzy zginęli w katastrofie... Ale nie mam serca dla tych, którzy się jakichś astronomicznych odszkodowań domagają od państwa. Żenada i hucpa po prostu.
    Jak widzę tego komuszka Pietrzaka, to mi się rzygać chce. Stary błazen i rocznicowy zapiewajło, próbuje jeszcze błyskać na estradzie.
    Ale fajny miałeś peem w wojsku, bo ja jeno pepeszkę z magazynkiem łukowym i kolbą drewnianą, i z datą 1943 r.
    Pozdrawiam wiosennie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Michale. Wojsko miałem nawet ciekawe. 10 miesięcy pobytu na Przylądku Rozewie. I poznałem Bałtyk o każdej porze roku. Mieliśmy tez Kałasznikowy.
      Było, minęłoi.... Teraz wojska nie ma, mozna sioę nie uczyć DO WOJA NIE WEZMĄ!!!! :)
      Dziś byłem na Pradze Połnoc na Bazarze Różyckiego.
      Pozdrawiam wiosennie
      Vojtek

      Usuń
  4. Na Krakowskie nie wybrałabym się nigdy, za dużo tam polityki i za dużo ekspertów, którzy wiedzą lepiej niż ci, którzy badali przyczyny. Przeżyłam katastrofę zbyt silnie, bo rozjechałam się psychicznie przez trzy dni ciurkiem oglądając transmisję. Musiała brać uspokajające tabletki. Za wrażliwa jestem na takie tragedie. Do dziś mam serię zdjęć robionych na telewizorze i nie mam odwagi ich obejrzeć. To wielka strata dla Polski, ale jak piszesz, wina leży po naszej stronie i tych, którzy podejmowali decyzję o wylocie i tych, którzy kazali lądować. Kto kazał lądować we mgle? Nigdy się nie dowiemy. Spokojnego weekendu życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lotko. Napiszę tylko to, że chyba prawdy sięnigdy nie dowiemy.
      Dałem taki post tez dlatego, że po prostu tu opisuję co robiłem tego a tego dnia.
      I wiem, że to temat bardzo srażliwy dlatego nie wymieniam ani osób ani partii.
      Nikt i tak jak napisałem nikogo nie przekona do swoich racji.
      Pozdrawiam z wiosennej Warszawy

      Usuń
    2. Za bardzo oderwaliśmy się od rzeczywistości w tym przypadku. Przerosło to i władze i ludzi, bo takiej tragedii w naszym kraju dawno nie mieliśmy i nikt w tym względzie nie miał doświadczenia. Chyba nie dojdziemy do porozumienia, może leśniczy powinien wyjść z lasu? Pozdrawiam.

      Usuń
    3. Za mojego życia chyba się nie scalimy. Chociaż cuda się zdarzają. Nikt w przeszłosći z moich znajomych nie przepowiadał, że Niemcy sie zjednoczą(ZSRR NIE POZWOLI!) A jednak Niemcy się zjednoczyły. I nikt z moich znajomych nie odważył sie powiedzieć, że ZSRR upadnie. A upadł!
      Więc i u nas cud się zdarzy???
      Bardzo by to było dobrze.
      Vojtek w poniedziałek

      Usuń
  5. Witaj Kolego Po Fachu:)))

    Ciekaw jestem co myślisz o tekście na stronie "Smoleńsk" na moim blogu.

    Z lotniczym pozdrowieniem, VVojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wojtku przez DABLIU.
      Zaraz wpadnę do Ciebie to Ci powiem co myślę. Jeśli w ogłe myślę :)
      Vojtek przez FAŁ po powrocie z Pragi Połnoc z Bazaru Różyckiego

      Usuń
    2. Zakładka "Smoleńsk" na moim blogu.

      Pozdrowienia VV

      Usuń
  6. Jeden człowiek w ostatniej chwili zrezygnował z lotu. Wiadomo kto. To się nazywa mieć fart w życiu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fart czasami w życiu jest najważniejszy. Napoleon Bonaparte do fatu przywiązywał dużą wagę.
      I Jak kogos nie awansowł to mówił. Super pan jest, ale fartu pan nie ma:) I nie awansował niestety.
      Pozdrawiam wieczorem
      Vojtek

      Usuń
  7. Witaj Vojtek !
    W Ostrej Bramie i w kosciolie w Kownie odbyla się msza sw.w intencji ofiar katastrofy smolenskiej. Prosili Boga o milosierdzie dla nich.
    W ZULOWIE - jest pasadzony dęb, na czesc pamięci Prezydenta Lecha Kaczynskiego.
    Czy to byla katastrofa, czy zamach ? ! ... Czy to normalna, že samolot, ktory ulegl katastrofie byl pod rosyjską kontrolą techniczną ? Czeba wsystko zrobic, aby tą tragedią zostala wyjasniona, a winni poniesli konsekwencje, i že katastrofa przestanie byc kartką wykorzystywaną do walki politicznej.
    Kiedy prawda ujrzy swiatlo dzienne ?

    Z wiosennymi pozdrawieniami
    Rimas z Litwy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rimasie. Dziękuje Ci, Wam za to, ze pamiętacie. Czy to się wyjaśn?Ja wątpię. U nas jest bardzo silny pdział w społeczeństwie, żeby to wyjaśnić. I bardzo rózne interesy są. A może cyd siu e zdarzy i racji nie będę miał?
      Pozdrawiam serdecznie z Warszawy i Polski
      Vojtek

      Usuń
  8. ... też myślę, że prawdy nigdy się nie dowiemy ...
    żal mi rodzin, które straciły swych bliskich ...
    wielka tragedia narodowa ...
    myślę, że tylko politycy dzielą ludzi ...
    zdania moich znajomych są podzielone jednak nikt z nikim się nie kłóci i każdy w pewien sposób ma swoją rację ...
    pozdrawiam Wojtku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U na w rodzinie są rózne zdania. I po prostu drażliwych tematów nie poruszamy. Stan wojenny tez ludzi podzielił i to trwa do dziś.
      Koniec tego tematu. Dziś nad Wisłę się przejdę.
      Nad dzikąi zarośniętą. Tak jest po stronie żoliborskiej.
      Pozdrawiam
      Vojtek

      Usuń
    2. http://marasiowaostoja.blogspot.com/ - Wojtku... to jest mój główny blog

      Usuń
    3. Już pędzę, dziękuję

      Usuń
  9. Szczerze współczuję wszystkim rodzinom, którzy stracili swoich bliskich...
    Mocno przeżyłam katastrofę samolotu...Dla mnie nie jest ważne czy był to zamach, czy katastrofa...
    Tam zginęli ludzi.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Cześć Ich pamięci!
      Warszawa już wiosenna. Dziś nad Wisłę sobie pójdę.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  10. Pamięć jest ważna, ale z głową, tak jak u Ciebie, Vojtku. Żadne spiski, walki, kłamstwa i mydlenie ludziom oczu.
    Ciekawe czy kiedyś dojdziemy do prawdy. Pewnie nigdy.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba prawdy nie poznamy nigdy. Tak jak nie wiemy jak zginęli obaj synowie połkowanika Kuklińskiego.
      Dane wywiadu brytyjskiego z drugiej wojny swiatowej miały byc odtajnine 50 lat po wojnie. Jak ta data się zbliżała, to odtajnienie przesunięto na następne kilkadisiąt lat.
      To jest po prostu WIELKA POLITYKA.
      Natomiast możemy zmienić po swojej stronie organizację wyjazdów polskich notabli. Ale jakoś to tez nie wychodzi. Tusk(WIZYTA PAŃSTWOWA) do Nigerii poleciał samolotem rejsowym.
      Jeszcze nie zakupiono samolotu na potrzeby rządu...........
      Koniec tego tematu. Dziś sie nad wisłę wynieram :)

      Usuń
  11. Należy pochylić głowy, zadumać się nad ulotnością naszego życia. Stała się rzecz straszna .Pozdrawiam serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam też. Tak, dziś żyjesz, jutro nie.
      I my tego nie zmienimy.
      Pozdrawiam z wiosennej Warszawy.
      Vojtek

      Usuń
  12. Prawdy dowiemy się zapewne za 50 lat, a może nigdy. Zastanawia mnie jedno, czyli Rosjanie nie oddali Polakom skrzynki i wraku.

    Pozdrawiam,
    Vehuan
    Poszukaj.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za 50 lat też się nie dowiemy. Dane wywiadu brytyjskiego z drugiej wojny światowej miały byc opublikowane po 50 latach po wojnie. I jak ta data się zblizyła to przedłużono tajność o następne kilkadziesiąt lat.
      Dziś to sobie wypadnę nad Wisłę. Pozdrawiam serdecznie
      Vojtek

      Usuń
  13. Klik dobry:)
    Zastanawiam się, co tu ma do rzeczy plakat o wyjeździe pana Premiera do Nigerii?

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A prawie nic nie ma. Tutaj ludzie raczej wylewają wszystkie żale. I to , że kaurat Premier tego dnia musiał wyjechać z bardzo wazną wizytą "niecierpiąca zwłoki"
      Tak mi się wydaje.
      Pozdrawiam z wiosennej Warszawy

      Usuń
  14. W dzisiejszym swiecie mamy gre pozorow..., gdzie jest prawda? Kazdy ma swoja prawde... a przeciez prawda jest tylko jedna, tak jak klamstwo jest klamstwem, zabojstwo jest zawsze zabojstwem, kradziez jest zawsze kradzieza... Boje sie tego swiata, pozorow i klamstw, komu wierzyc, komu zaufac...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwieksze kłamswa to polityka. I daltego uczciwi ludzie do polityki sie nie garną. Tak mi się wydaje.
      Człowiek uczciwy cierpi. Nie uczciwy nie. Dlatego łatwiej i przyjemniej mu się żyje.
      To jest temat jak rzeka.
      Ja tak ucziłem rocznicę jak chciałem i się nikogo nie pytałem. I nie będę się pytał.
      Pozdrawiam Ciebie i idę do Ciebie.
      Vojtek

      Usuń
  15. Mnie również przemiły Warszawiaku przekonują takie stwierdzenia, że ta tragedia rozegrała się przede wszystkim w wyniku wyjątkowej, nie spotykanej nigdzie w świecie głupoty ludzi odpowiadających za bezpieczeństwo takich osobistości. Ten samolot mając komunikaty o pogodzie nie powinien w ogóle wystartować, a jeśli już to lądować na lotnisku zastępczym, a nie na takim badziewiu jak Smoleńsk. Jak się dba o bezpieczeństwo swoich narodowych liderów pokazał świat w kilka dni później, gdzie żaden "poważny" polityk nie wsiadł do samolotu, by przylecieć na pogrzeb naszego prezydenta z powodu odrobiny kurzu w stratosferze.

    Pozdrawiam

    Ahoj:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kapitanie.\Już nie chcę roztrząsać. Byłem tez dlatego, że lubie Krakowskie Przedmiescie i mam do niego bardzo dobry dojazd. Jaki ja tam przemiły!!!!!!!!!!!!! :)
      Przemiły to ja potrafię być jak sie wkurzę!!!!!!!!!!!!!
      :):):)
      No to do następnej rocznicy!
      A u nas ich sporo.
      I będzie coraz więcej.........Niestety.
      No to może ja już sobie pójdę......nad Wisłę
      Pozdrawiam

      Usuń
  16. Cześć Panie Vojtku.
    Proszę uważać nad Wisłą, bo wysoki stan wody a ziemia podmokła i błotko się zrobiło gdzie nie gdzie. Trzeba mieć teraz dobre, nieprzemakalne buty na spacery nad Wisłą. Liczę na zdjęcia i ciekawe opowieści z przeszłości po powrocie ze spaceru :)Pozdrowionka po sąsiedzku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będa opowiadania PRAWDZIWE z preszzłości. Ale nie tak od razu.
      Dzieki za radę jeśli chodzi o spacer nad Wisłą.
      Byłem wczoraj na Pradze to z mostu Wisłe naszą widziałem.
      Pozdrawiam Vojtek

      Usuń
  17. Butki Extra!!!
    Będą wycieczki, będą fajne fotki....
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz właśnie wczoraj się po Warszawie powłóczyłem. A wycieczki owszem będą. W weekend majowy na rybki jadę na Połnocne Mazowsze. Wedkować i obserwować życie wsi. Mam nadzieję, że lody na naszych stawach już puszczą!
      Póóóoźno wiosna zawitała!

      Usuń
  18. Vojtku, wiem,że po Wielkanocy to dawno, dlatego udało mi się w końcu notkę zmienić, o co ciężko. Naprawdę zrobiłeś mi ochotę na te powielkanocne pisanki. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolino. Wiosna już. Ale u ns jakoś tak na Mazowszu chlodno. Cięzki poród tej wiosny jest:)
      To poczekam aż zrobisz pisankę po wielkanocną :)

      Usuń
  19. Witaj
    Najważniejszą pamięcią jest ta w sercu.
    A Twoja fotka sprzed lat- sentymentalną być musi:)
    Pozdrawiam wiosennie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pamięć w sercu. Zamiast nienawiści i rywalizacji kto lepiej pamięta. A wojsko miałem nawet ciekawe:)
      Teraz do wojska nie biorą. Czy to dobrze czy źle?
      Następny temat do ciekawej dyskusji:)
      Pozdrawiam poniediałkowo już.
      Vojtek

      Usuń
  20. Trzecia rocznica.....mija ten czas , mija szybciej niż nam się wydaje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj czas leci coraz szybciej! Wczoraj oglądałm film o ataku samolotami na Nowy Jork.
      I jak to szyblp zleciało! Ponad 10 lat! I o tyle starsi jesteśmy.
      Pozdrawiam Koleżankę z Woli.
      Vojtek

      Usuń
  21. Witam Cie bardzo serdecznie, dziękuję za dobre słowo.

    Jeżeli chodzi o tragedię pod Smoleńskiem to tak między Bogiem a prawdą, niekompetencja naszego rządu, brak odpowiednich ludzi, i lawina innych niedociągnięć powoduje że mamy to co mamy... Gdyby to samolot rządowy Niemiec, USA , bądź jakiegokolwiek innego kraju rozbił się na terenie Rosji w takowych okolicznościach ich rząd... poczynił by odpowiednie kroki aby rozwiązać tą sytuację w inny sposób. jest to przykre ale rzeczywistość jest rzeczywistością.

    Wszystkiego dobrego dla Ciebie również, zdrowia i optymizmu, pozdrawiam Cię mile

    http://zawszelkacene.blog.interia.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rafale!
      Dziękuję Ci. Przedstawiciele żadnego z tych państw jakie wymieniłeś nigdy by się nie zgodzili lądować na takim "lotnisku" jak w Smoleńsku. To lotnisko wygląda jak najgorszy kurnik w PGR!!!
      Idę do Ciebie Rafale.
      Vojtek

      Usuń
  22. ja nie mogę już o tym rozmawiać. męczy mnie to. zgadzam się, że nie powinno być tylu najważniejszych polityków w jednym samolocie! wiesz, co mi się nie podoba? że ludzie zapamiętali, że zginął prezydent z żoną, a o pozostałych 90 osobach słuch zaginął... nawet w dniu katastrofy w radio mówili, że Kaczyński zginął. wymieniali też kilka innych nazwisk. a reszta?
    ok, nie ma co :)
    fajnie, że zapaliłeś znicz Vojtku.
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak zapaliłem. Tym bardziej, że do Krakowskiego mam dobry bardzo dojazd i lubię to miejsce tak ogólnie.
      U nas dziś najprawdziwsza wiosna!!!!!!!
      Slonko i ciepło. I od rqazu siebie(i nie tylko ) zobaczyłem gdzieś na pięknych wakacjach:)
      Marzyć, planowac i działać. W tej kolejności.
      Pozdrawiam Binkę.
      Vojtek

      Usuń
  23. Vojtku, dlatego tak bardzo ważna jest przyjaźń pojedynczych ludzi, których trzeba zjednywać i choć na trochę zapomnieć o polityce. Trzeba usilnie próbować zostawiać ją na boku, przynajmniej wtedy, kiedy nie jest potrzebna. Tego tak zupełnie się nie da, to prawda. Dlatego chętnie przychodzę na blogi znajomych, bo wirtualna przyjaźń i zrozumienie, także jest bardzo cenne, sam tego doświadczyłeś. Miłego tygodnia Ci życzę.
    Zapomniałam napisać, ze fajny był z Ciebie wojak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowy wpis dam w weekend. Dałem ten też dlatego, że po prostu piswzę co robiłem. Taki jakby dziennik. To trudno, żebym nie napisał o wizycie na Krakowskim.
      Ale pisałem tak, żeby się nie kłócić.
      Ale pamięć musi być.
      Tak, przyjaźń i zrozumienie jest BEZCENNE.
      Pozdrawiam Vojtek

      Usuń
  24. No coś Ty Vojtuś, jasne że Reeboki Ci pasują. Sportowe odzienie i obuwie pasują każdemu. Byleby w dresie nie paradować po ulicy. ;)))
    Dziękuję za wyjaśnienie znaczenia "fajansu". Fakt, to był smoleński fajans... do potęgi.
    U nas wiosna w pełnej krasie. Tylko zieloności jeszcze brak.
    Pozdrawiam wiosennie! Halszka

    OdpowiedzUsuń
  25. u mnie 20 stopni, wreszcie :)

    Hendrix, Deep Purple, Led Zeppelin... ja też uwielbiam taką muzykę, teraz już takiej nie robią :) a youtube zawsze dobrym źródłem nowych inspiracji muzycznych.

    a co do butów, fajne. moim zdaniem pasują do Ciebie, aktywnego faceta.

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. A aktywnie zawsze żyłem i nie na pokaz. Aż czasami za aktywnie ! :)
      I mam zamiar dalej tak żyć:)
      A zobaczymy jak to wyjdzie..
      Vojtek do Biny

      Usuń
    2. powodzenia :) ja też zawsze chcę być aktywna, oby jak najdłużej! i nie lubię sztywniackich ciuchów :)

      Usuń
  26. Dobrze, że piszesz o tym w taki sposób. Można by rzec, właściwy. Cała reszta...
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci w tajemnicy. Napisałem tak jak chciałem i się nikogo nie pytałem :)
      Pozdrawiam serdecznie.
      Vojtek

      Usuń
  27. kurcze... ciekawe wykształcenie!

    dla mnie rocznica katastrofy to rónież rocznica mojej 'ucieczki' z Polski. Wyleciałem w ten sam dzień jakies 2 godziny wcześniej.
    A co tak naprawdę się stało z Tu-154 ciężko powiedzieć.
    Ja mam swoją teorię ale na oficjalne stanowisko w tej sprawie mogę czekać nawet 12 lat.

    postrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. I ja pozdrawiam. I odę do Ciebie
      Vojtek

      Usuń
    2. oczywiście bloga dodałem do obserwowanych już.
      Mieszkam w Bristol - południowo-zachodnia Anglia.

      Usuń
    3. Dziękuje bardzo. Ja kiedyś byłem, mieszkałem, pracowałem w Kencie. Mam tam rodzinę. Pozdrawiam zaś z Warszawy.
      Życzę spełnienia marzeń, planów. Są podobne do moich.
      Vojtek z nad Wisły

      Usuń
    4. pytałeś mnie Vojtku o tablet. To dodatkowy bajer. One nigdy nie zastąpią Ci laptopa. Dlaczego? Chodzi przede wszystkim o system operacyjny. W 96% to Android znany z telefonów więc ma on bardzo ograniczone pole działania aczkolwiek na telefony i inne małe urządzenia przenośne się sprawdza. Brak standardowego przeglądania plików jak w Windows czy OS X, brak klawiatury, tradycyjnego napędu DVD, czy nawet USB to naprawdę może utrudnić sprawę zwłaszcza jeśli chce sie korzystać z tableta jako alternatywy dla laptopa. Osobiście odradzam i polecam klasycznego laptopa, ale wybór należy do Ciebie ;)

      Usuń
    5. Dziękuję Ci bardzo. Jak to dobrze się kogoś spytać!
      Ja myślałem, że tablet to nowa alternatywa dla laptopa:)
      Pozdrawiam z Mazowsza.
      Vojtek

      Usuń
  28. Vojtku, cała ta sprawa dziwna i bardzo niezrozumiała i wciąż nie wyjaśniona, a minęły trzy lata.
    Piękny gest Vojtku. Nie zapaliłam świeczki, ale pamiętam.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Krakowskie też dlatego poszedłem bo lubię to miejsce. I mam dobry dojazd. Trzeba pamiętać i żyć do przodu.
      W Warszawie nareszcie wiosennie!Ale na wsi gdzie wędkuję stawy jeszcze niestety pod lodem.
      Pozdrawiam Vojtek

      Usuń
  29. Jesteś bardzo wrażliwym człowiekiem Wojtku! Zdjęcia doskonałe... Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem czy jestem wrażliwym. Sam nie wiem jaki jestem:)
      Ale pozdrawiam. To wiem :)

      Usuń
  30. Wiosennie z nad morza ślę pozdrowienia z kawą w ręku ;-) Otylia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy Otyś. Po prostu dziękuję, dziękujemy.
      Powodzenia!

      Usuń
  31. Widzę, żeś się "zaotyliował" dokładnie... Ale fajny ten kalejdoskop OV. Podoba mi się. A marzyć trzeba. Zawsze!

    Dzięki za wizytkę i za tak dokładne "mycie auta". Kto jak kto, ale Ty ten temat musisz dobrze znać. Od strony zawodowej chociażby.|;-)
    A wiesz, że ja zawsze tak robię? Po każdym wyjeździe z myjni jeżdżę po mieście tak długo aż auto całkowicie wyschnie. Ha, i to sama się domyśliłam, że tak trzeba.;) Ale najpierw jednak, kiedy zjadę z myjni, wyskakuję z auta i wycieram progi do sucha.
    Pozdrawiam serdecznie... i też z Volkswagena! Halszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko mi się "odotyliować" :) Wraca jak bumerang:):)
      Progi bardzo ważne, bo progi mogą najszybciej zardzewieć. Resztki wody tez można wydmuchać z zakamarków sprężonym powietrzem lub wciągnąć odkurzaczem. Na przykład z bocznych lusterek.
      Wtedy si e zacieki nie robią.
      Czyli mamy coś wspólnego. Firmę VOLKSWAGEN :)
      Dziś u nas nie wiosennie tylko letnio.
      Pozdrawiam !!!!!

      Usuń
  32. Znakomity kolaż!
    Pozdrawiam Ciebie i Otylkę:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy. My wszyscy jedna rodzina blogowa :) Dość liczna :)
      Vojtek &O.

      Usuń
  33. Ja chyba wolę się na ten temat nie wypowiadać... bo jest on bardzo rozległy i niektórzy mogli by stwierdzić "głupia" ... ale nasz kraj taki własnie jest...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paty. Nie ma się obowiązku wypowiadać. Dziękuję Ci za wizytę.
      I pozdrawiam z wiosennej Warszawy:)
      Zmieniłem przeglądarkę na Firefoxa i dobrze jest z poprawianiem błędów :)

      Usuń
  34. Tragedia jakiej chyba nie było dotąd w historii współczesnego świata. Stało się i trzeba nauczyć się z tym żyć. szkoda tylko, że tyle jadu w Polakach. Pozdrawiam Vojtku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skłóceni byliśmy bardzo często. Najczęściej wróg niestety nas jednoczył.
      I co ja na to poradzę???
      Pozdrawiam bez jadu a nawet serdecznie:)
      Vojtek

      Usuń
  35. Dobrze, że problem z błędami się zakończył :)
    mam wrażenie, że Ty blogujesz 24/h :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patty. To tylko wrażenie. Ponad 8 godzin pracuje + obowiązki domowe. Fakt, że mało śpię, bo wstaję o 4 rano:)
      Jutro jadę na wystawę naszych aut. To się muszę przyszykować auta też:)
      Pozdrawiam z prawie letniej Warszawy:)
      Vojtek

      Usuń
    2. A gdzie pracujesz Vojtku :)

      Usuń
    3. Skoda Polska. Grupa Voklswagen

      Usuń
  36. Dotarłam:) Ale czy ten wpis wymaga komentarza? Wydaje mi się, że nie... Pozdrawiam Cię gorąco. Renia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu!
      Tu nikt niczego od nikogo nie wymaga! :) Listę podpisała to ucieka do swoich ważniejszych zadań:)
      W życiu realnym.
      Pozdrawiam słonecznie i już prawie letnio
      Vojtek

      Usuń
  37. Interesujące zdjęcia, wyważona i rozsądna relacja, którą przeczytałam z zaciekawieniem.
    Vojtku,
    podzielam Twoje zdanie, za dużo ważnych osób poleciało tym samym samolotem.
    Okropna tragedia i wiele cierpienia.
    Wszyscy Ci ludzie mogli jeszcze żyć, a jednak los zadecydował inaczej.
    Masz za sobą lotnicze doświadczenie, które wzbogaciło Twój życiorys. do twarzy Ci w tym wojskowym mundurze..., zgodnie z powiedzeniem - " za mundurem panny sznurem"!
    Gdyby Amerykanie o wszystkim wiedzieli, to pewnie nie byłoby zamachu w Bostonie...
    Tyle niedorzeczności i koszmarów dzieje się na świecie,
    a ludzie zapomnieli o jednym, że wzajemnie należy siebie szanować, wysłuchać jeden drugiego, a nie skakać sobie do oczu.
    Dobranoc - Krystyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wywiad amerykański jest, był głównie nastawiony na atak z zewnątrz! Tak jak prawie każdy wywiad większości państw. Oglądałem kilka dni temu w BBC film o ataku na Nowy Jork. I Wywiad się nie spisał głównie dlatego, że NASTAWIONY BYŁ NA ATAK Z ZEWNĄTRZ. I tam po kontroli okazało się, ze było bardzo dużo błędów!
      U nas na razie kontrola nic nie wykazała i nikt z naszej strony nie poniósł odpowiedzialności za ten feralny lot. I nikt nie poniesie jak znam
      rzeczywistość.
      Tak się dzieje teraz na świecie. I za każdym się policjanta nie postawi. To nie jest możliwe.
      A służbę wojskową miałem bardzo ciekawą. I prawdziwą.
      W Warszawie wiosna na całego!
      Najpóźniej w przyszły weekend ruszam na wieś!
      Pozdrawiam Krystynę-Laurę co łagodzi obyczaje :)
      Vojtek

      Usuń
  38. Witam.Trochę z opóźnieniem, gdyż miałam wiele zajęć zaglądam na Twój blog. Takie nieprzymuszane i indywidualne czczenie różnych rocznic - zarówno tych bardzo tragicznych, jak i tych przyjemniejszych - jest chyba najbardziej właściwą i prawidłową postawą patriotyczną (nie waham się użyć tego słowa!)Świetny mini- reportaż, również zdjęciowy. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  39. Pamięć musi być Vojtku, jestem jak najbardziej za. Pisałam, ze przeżyłam ten wypadek bardzo i długo jeszcze będę pamiętać. Nie mogę pogodzić się z tym, ze ta tragedia podzieliła Polaków i tyle w nas zaciekłości. Przecież wspólne obchody rocznicy tej tragedii byłyby jak najbardziej upamiętnieniem ofiar, a tak, to siedzimy przed telewizorem i patrzymy kto i gdzie kwiaty składa, a kto wyjeżdża tego dnia za granicę. Dobrze, że uczciłeś po swojemu i że zapaliłeś znicz. Tez zapaliłabym, gdybym tam była. Ja tylko nie znoszę nienawiści i złych słów wypowiadanych przez polityków. Trzeba się zadumać, pomyśleć i wysłać do nieba nasze dobre myśli. Czyż nie tak? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  40. Vojtku i ja tak uważam, że nie powinni wszyscy razem lecieć jednym samolotem. Tylu ważnych ludzi. Tak nie powinno być, ale niestety było. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A było jak było Basiu. Już tego nie zmienimy.
      Pozdrawiam z wiosennej Warszawy. W Sobotę skoro świt na rybki ruszam po raz pierwszy!
      Hej!

      Usuń
  41. Witaj Vojtek!
    Pozdrawiam wiosennie i do siebie zapraszam.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
  42. A ja biorę się za prace ogrodowe, do polityki nie wtrącam się. Jak to się mówi wolę język rajdowy -prawy minus cztery lekko przyciąć buha ha ha ha ! Otylia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otyś!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Nie przycinaj za bardzo!!!!!!!!!!!!!!!
      Przecież wiesz gdzie mamy jechać!!!!!!!!!
      Miej to na uwadze biorąc udział w rajdach. Ja się bez Ciebie daleko nie ruszam :)
      Pozdrawiam z letniej Warszawy :)

      Usuń
  43. Moje obroty również są wolniejsze, bo jakoś wiosna mnie rozleniwia. Cieszę się, że jestem po badaniach i wszystko jest ok. Szczecina nie lubię ze względy na wizyty lekarskie, których mamy bez liku. Radison widoczny jest z daleka i bardzo efektownie prezentuje się na tle starego miasta. Może kiedyś jeszcze tu przyjedziesz, przecież jestem globtroterem. Serdeczności dla Ciebie Vojtku zostawiam.

    OdpowiedzUsuń

Jak zostawisz czytelny ślad, to zawsze odpowiadam!
Jeśli podajesz stronę internetową to KONIECZNIE adres poprzedź http:// To wtedy po kliknięciu w link od razu otworzy się Twoja strona internetowa lub Twój blog.
Jeśli nie masz konta na GOOGLE to możesz dać komentarz jako ANONIMOWY. Lub też możesz podać Twoją stronę internetową i imię lub nick