sobota, 11 lutego 2017

Podlasie, wieś Zelwa, powiat sejneński gmina Giby.

Trzeciego, czwartego i piątego lutego tego roku przebywałem we wsi Zelwa na Podlasiu. Powiat sejneński, gmina Giby. Blisko granicy litewskiej. Polski biegun zimna podobno.
Okolica przepiękna, pusta cicha o klimacie już kontynentalnym. Jest suche powietrze dlatego zimna tak nie czuć. Wieś leży nad jeziorem o tej samej nazwie. Zelwa. Blisko większe jezioro Pomorze.
     A po co ja tam pojechałem? Otóż będę tam prowadził gospodarstwo agroturystyczne.  Zaczynamy od kwietnia 2017. To gospodarstwo należy do moich znajomych Basi i Waldka. Rodowitych mieszkańców tej ziemi. Wielu mieszkańców tych okolic pracuje poza granicami kraju. Na miejscu pracy nie ma. Jadą najczęściej bez dzieci. Podrzucają je na przykład do teściów. I takie dzieci nazywa tam się EUROSIEROTAMI. Znajomi sa teraz w Holandii a dzieci Ola i Weronika są u dziadków. Ola urodziła się w Anglii. Obie siostry inteligentne i nad wyraz mądre i uczynne jak na swój wiek. Rano o czwartej wstały bez ociągania się jak znajomi jechali do Holandii a córki wieźli do dziadków. A ja wracałem razem z Nimi. W miejscowości Wizna siostrzyczki opuściły auto, ja w Warszawie a Basia z Waldkiem pojechali dalej do Holandii.
      To gospodarstwo agroturystyczne ma dać pracę moim znajomym aby tak się nie tułać po Europie i być razem ze swoimi dziećmi. Tak jest idea. Ja będę mieszkał na miejscu.
      Bardzo się cieszę. Mimo, że jestem rodowitym Warszawiakiem to lubię wiejskie klimaty. 
Po prostu odpoczynek od ZGIEŁKU WIELKIEGO MIASTA i powrót do natury. Zegar biologiczny tyka coraz szybciej nie nie ma co spraw zostawiac na później. Tak jak tytuł mojego bloga. "ŻYCIA POWTÓRZYĆ NIE MOŻNA"
      Następne posty będe dawał ze wsi Zelwa. Tytułując tak jak kiedyś "raport ze wsi" i kolejny numer :) Tak się porobiło. na fotkach wieś Zelwa i siostry moich znajomych Oli i Weroniki. przy okazji byłem z Nimi na spacerze, na sankach.

     Ważne! Jak ktoś chce u nas gościć to zapraszam do korespondencji zelwa2017@wp.pl 
A tu jest adres do bloga poświęconemu "Gospodarstwu Agroturystycznemu u Basi i Waldka"
Wszystki znajome osoby z Internetu maja zapewniona zniżkę 10%!

KLIKAJ W FOTKI, ŻEBY POWIĘKSZYĆ

Paliwo do pieca. Ale trzeba się narąbać!


Nowy budynek wykańcza w drewnie Warszawiak Waldek z Targówka. Teraz wieś daje pracę! :)

Zwyczajowo klip filmowy. Filmowała Ola.
video

I film na 0u Tube ze wsi Zelwa.

Dziękuje i do zobaczenia na Podlasiu!
Vojtek z miasta a od 20 marca 2017 na wsi.

64 komentarze:

  1. Aż poczułam zapach drewna ;)) Trzymam kciuki za Twój pomysł, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję. Zegar biologiczny tyka coraz szybciej nie ma czasu na później zostawiać pomysły, marzenia, zdarzenia. Albowiem ZYCIA NIE MOZNA POWTÓRZYĆ.
      trzeba działać tu i teraz :)

      Usuń
    2. Kiedyś chodziłam na grzyby regularnie, kilka razy do roku i uwielbiałam to! Te czasy dawno już pokrył kurz, za to mieszkam w regionie, w którym zbiera się trufle. Moze uda mi się choć raz wybrać na takie zbieranko ;) Napisz czasem coś o autentycznych smakach Podlasia, proszę, chętnie bym je poznała. Pozdrawiam ;)

      Usuń
    3. O truflach wiele słyszałem i widziałem w TV. Od czasu do czasu oglądam w TV programy gastronomiczne. Na pewno napiszę tym bardziej, że jedzenie tradycyjne mamy w planach podawać. Z tego pieca na fotce będzie na pewno chleb. Paliłem w nim tydzień temu podczas mojego pobytu.
      Pozdrowienia żoliborskie póki co.

      Usuń
  2. Cześć Vojtek.
    Lubię takie klimaty, domy drewniane, piece kaflowe opalane drewnem, świeże powietrze i ten klimat z dala od polityki i przygłupów wszelkiej masci.
    Fajnie, że bedziesz Vojtek gospodinem, więc trzymam kciuki za udany interes. Szkoda tylko, że tak daleko od moich stron. Pewnie nie będzie okazji, aby twoje Idaho odwiedzić.
    Pozdrawiam serdecznie i do się zapraszam.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak Michale. Ty masz po PRZEKĄTNEJ :) Długa droga. Jednak zapraszam Ciebie serdecznie. Mam nadzieję odpocząć od Warszawy, polityki, szumu, gwaru , smogu, marszów, przemarszów, wieców i blokad. Wszelkiej maści i odcieni politycznych.
      A wyjdzie jak wyjdzie. Będę pisał na bieżąco.
      Pozdrowienia jeszcze warszawskie.

      Usuń
  3. Klik dobry:)
    Krajobraz krajobrazem, cisza ciszą, ale jeść trzeba. A co z zakupami i wyżywieniem się w Zelwie? Czy będziesz gotował swoim gościom?

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku są tylko same kwatery. Ale pokoje mają nawet spore aneksy kuchenne. W Zelwie ludzie normalnie żyją więc z głodu się nie umrze. W tym piecu na fotkach będzie pieczony chleb między innymi. Wiejski, tradycyjny. Potem ma być wyżywienie dla tych co będą chcieli. Ja odpoczywałem wielokrotnie w agroturystyce i zawsze bez wyżywienia. Dlaczego? Bo prawie codziennie gdzieś wyjeżdżaliśmy na zwiedzanie okolicy. A wyżywienie trzyma w miejscu i na zegarek trzeba patrzeć. I jedliśmy akurat tam gdzie byliśmy. ja będę służył pomocą i na przykład mogę wyskoczyć skuterem coc załatwić dla gości. Kupuje nowy skuter.
      Pozdrowienia jak na razie warszawskie :)
      Pozdrowienia jeszcze z Warszawy

      Usuń
    2. Czyli totalnie rzucasz ustabilizowane warszawskie życie? ;)

      Usuń
  4. Vojtku!
    Brawo za odwagę i przeprowadzka na wieś z wielkiego miasta:)
    Ja pochodzę ze wsi, dlatego te klimaty nie są mi obce. Latem urlop zawsze spędzam w rodzinnych stronach. Czuję die tak tak swobodnie zrelaksowana, że hej:)
    Na Podlasiu nigdy nie byłam, może kiedyś do Ciebie zajrzę:)
    Tymczasem pozdrawiam cieplutko, bo u nas dzisiaj mrożnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam serdecznie. Na miejscu będę dla wszelkiej pomocy. O wszystkim możemy rozmawiać o cenie też.
      Vojtek

      Usuń
  5. Świetna sprawa.Życzę powodzenia z pewnością będziecie mieli dużo gości. .Ja za takimi klimatami nie tęsknię ,bo mam tu za oknem. .Natomiast będę robiła nacisk na zwiedzanie ....Marzy mi się np Japonia ,Wenecja....itd Pozdrawiam wiejskiego Wojtka.;) *)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie się marzą Chiny, Indie. Ale to może będzie poza sezonem? A w Europie to Korsyka, Sardynia, Portugalia. Zegar biologiczny tyka coraz szybciej. trzeba się śpieszyć. Pozdrowienia warszawskie na razie.

      Usuń
  6. Uwielbiam potrawy gotowane na takiej kuchni, smakują dużo lepiej niż na gazowej, nawet herbata!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie ten piec rozpalałem. Będzie pieczony chleb dla turystów. I inne pomysły gastronomiczne tez będą. Smacznego. Owszem mam wyobraźnię. Ale nie wyobrażam sobie byś mnie nie odwiedziła z Twoim facetem i Kluską :)

      Usuń
  7. Vojtku, komentarze na moim blogu są zawieszone. Zapraszam do komentowania na fb. Będę umieszczać tam również wpisy blogowe.
    Zapraszaszm i serdecznie pozdrwiam :))

    Jolanta Kotwica
    https://www.facebook.com/profile.php?id=100005705895218

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze Jolu. Dziękuję za informację.
      Pozdrowienia na razie warszawskie

      Usuń
  8. Moje marzenie - pensjonat (bez agroturystyki bo to katorżnicza praca) spotkania z blogerami, ogniska i grille, ewentualnie warsztaty z tego, na czym się znam i na czym się zna okoliczna ludność. Wojtku w tym piecu chleb upiecze wyłącznie ktoś, kto się na tym zna, nie wystarczy rozpalić i nagrzać, trzeba wielu prób bo tam nie masz termometru, nie wiesz, jak długo piec trzyma ciepło itd. Można natomiast piec na blasze różne placuszki, plastry ziemniaków a nad blachą suszyć grzyby.
    Sejny, ach Sejny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do pieca to oczywiście piec chleb będzie OSOBA MIEJSCOWA! ja to tylko w piecu mogę napalić. ma on odnogę do drugiego pokoju i ten pokój pięknie ogrzewa. pali się drewnem. Zaraz dodam fotkę składu drewna czyli DREWUTNI. Agroturystyki są bardzo różne. U na raczej będzie skręcało to w stronę PENSJONATU NA WSI. natomiast będę współpracował z miejscowymi agroturystykami. Nie wszystko trzeba mieć u siebie. Jeden ma to drugi ma tamto. Współpraca zgodna najważniejsza jest. I jestem za różnymi spotkaniami.
      Pozdrowienia jeszcze żoliborskie.
      Vojtek

      Usuń
    2. tak właśnie to sobie wyobrażałam - pensjonat współpracujący z miejscowymi gospodarzami
      Życzę Ci powodzenia w tym pięknym miejscu!

      Usuń
    3. A ja Ci życzę powodzenia w każdym miejscu.
      Hej !

      Usuń
  9. Cześć Wojtku, widzę że na wsi będziesz mieszkał :) Jak Ci pasuje taki klimat to czemu nie :) Gdy jest zajęcie i jakiś dochód to tylko na wsi mieszkać! Pozdrawia Wojtka Przemek, też ze wsi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przemku jak to wyjdzie to zobaczymy. Za dużo nie ryzykuję bo za rok będę miał emeryturę. Tam ten dom to wykańcza Warszawiak na emeryturze. Kupił tam dom drewniany i mieszka z żoną Rosjanką. Do Warszawy zawsze mogę powrócić. Ale potrzebuje odpoczynku od różnych spraw z dla o zgiełku wielkomiejskiego. Zapraszam Ciebie serdecznie w każdym razie. Znajomi z Internetu maja 10% zniżki.
      Pozdrowienia serdeczne jeszcze WIELKOMIEJSKIE :)

      Usuń
  10. Wsi wspaniała, wsi wesoła. Znów podziwiasz wiejskie krajobrazy. Fajnie, ale co Ty robisz goły na mrozie? Może bawisz się w morsowanie? Słonka życzę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuje za e-mail Vojtku i informacje o tym gospodarstwie agroturystycznym. Dla kogoś, kto ceni ciszę, spokój i obcowanie z naturą wręcz wymarzone miejsce. Fajnie, że Twoi znajomi mają jakiś pomysł, by pozostać w kraju i tutaj się realizować. Dla Ciebie to też zapewne ciekawe wyzwanie... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak wyzwanie ciekawe i tez możliwość oderwania się od WARSZAWSKIEGO SMOGU! Źle on działa na moje drogi oddechowe. Poza tym zegar biologiczny tyka coraz szybciej. Na co mam czekać??? Kiedy realizować marzenia, plany? Zawsze mnie gdzieś nosiło. W młodości tez. I nie zawsze w dobra stronę :) jestem rodowitym Warszawiakiem ale wieś i te klimaty bardzo lubię. Jak tam długo będę to nie wiem. Nie da się wszystkiego przewidzieć.
      Pozdrowienia na razie mazowieckie i zapraszam serdecznie i realnie.

      Usuń
    2. Człowiek nie maszyna i potrzebuje odpoczynku, refleksji, wyciszenia. Wieś i obcowanie z naturą dobrze temu służą. Łatwiej się zrelaksować i wsłuchać w samego siebie. Powodzenia Ci życzę Wojtku i obyś odnalazł to, czego szukasz :)

      Usuń
    3. Basiu
      100% racji. Nie mam co dalej komentować. Bądź zdrowa!

      Usuń
  12. Piękne miejsca na gospodarstwo, jak już mówiłam. :) Wygląda super, bardzo mi się podoba to drewno i piec. Powodzenia Vojtku! Pozdrawiam z Malty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu odpoczynek od Wielkiego Miasta. Przede wszystkim psychiczny. Wędkowanie, grzybobranie, pływanie, wędrówki itp.
      Pozdrowienia warszawskie póki co.

      Usuń
    2. Grzybobranie jako dzieciak lubiłam, ale nie chciałam potem jeść grzybów.
      Z wędkowaniem nigdy nie miałam wiele wspólnego.
      Wędrówki i pływanie jak najbardziej ;)

      Usuń
    3. Ja znowu za grzybobraniem nie przepadłem. Iść po lesie i się co chwila schylać??? Na Suwalszczyźnie jeszcze dobrze nie jest odkryte NARCIARSTWO BIEGOWE. A tam są doskonałe warunki do tego. I jest dość blisko przejście graniczne na Litwę jak kotś chce sobie pojechać na przykład na jeden dzien. Pozdrowienia mazowieckie i przed wiosenne.
      Vojtek

      Usuń
  13. Piękne miejsce i piękne Podlasie. Życzę, żeby gości nigdy nie zabrakło. A już liczyłem, że morsujesz :) Pozdrawiam z Warmii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie morsuję. Fotka zrobiona tak dla żartu. Ale zimno mi nie było. Pozdrowienia zimne.

      Usuń
  14. Wow, to po kolei wszystkie Warszawiaki przenoszą się na wieś. Inna blogerka też się przeniosła. Szkoda tylko ,że zakończyła blogowanie. Myślę ,że zajęta agroturystyka nie ma ju czasu "Doska" - pamiętasz Ją. Ona chyba gdzieś na bialostoczyznie.
    Większość ludzi ucieka z miast pod miasta ale jednak w bliskości klimatów tych miejskich. Ciebie wygrało aż na rubieze. ��



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka "wewnętrzna emigracja" Nie przesadzajmy daleko nie jest. Serdecznie zapraszam, będę na miejscu i służę wszelka pomocą. Dla znajomych z Internetu 10% zniżki od obowiązujących cen. Pozdrowienia na razie żoliborskie. Zostawiam kontakt: zelwa2017@wp.pl

      Usuń
  15. WITAJ VOJTKU!ALE GDZIE CIĘ TAM WYWIAŁO?FOTOREPORTAZ JAK ZAWSZE ŚWIETNY POZDRAWIAM
    POCZĘSTUJ się PĄCZKIEM-SMACZNEGO -Wanda


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiało, wiało i WYWIAŁO :) jadę tam około 18 marca. Zapraszam serdecznie. Na miejscu służę pomocą wszelką
      Pozdrowienia żoliborskie póki co.

      Usuń
  16. Gratuluję nowego etapu w Twoim życiu. Życzę Powodzenia:))

    VV

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Emigracja wewnętrzna" :)
      Vojtek pozdrawia Wojtka :)!

      Usuń
  17. Niektóre zdjęcia znam z FB (zwłaszcza to z gęsią skórką ;) ).
    A tak w ogóle sielsko - anielsko się zapowiada. Nic tylko pakować manele i jechać pod granicę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam :) Znajomi z Internetu mają 10% zniżki. Kontakt jest o tu: zelwa2017@wp.pl od 18 marca jestem tam na miejscu i służę wszelka pomocą.
      Vojtek

      Usuń
  18. Bardzo zachęcający wpis do krainy spokoju i słońca.
    Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno to jest kraina spokoju. Ja to tak odczuwam.
      I zapraszam po spokój.

      Usuń
  19. Takie to czasy nastały, że ludzie za pracą muszą wyjeżdżać. Trzymam kciuki, żeby wszystko poszło dobrze.. Miejsce jest przecudne, więc z pewnością nie zabraknie ludzi, którzy zechcą tam wypoczywać. Sama też chętnie przyjadę:)Ten rejon Polski zawsze mnie nęcił, to najdalszy punkt z Dolnego Śląka - z którego pochodzę:)). Super zdjęcia, szczególnie to na pomoście:))Serdeczne pozdrowienia z prawie wiosennego już Aberdeen:)
    nagietek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. U nas są przebłyski wiosny. Ale zima ma prawo jeszcze powrócić. Tak to od Ciebie daleko. Po przekątnej! Jak byłem młodszy to uważałem, że wakacje są tym lepsze im dalej od domu.
      Pozdrowienia serdeczne jeszcze z Mazowsza

      Usuń
  20. jestem bardzo ciekawa jak Ci sie uda prowadzenie gospodarstwa...
    Jednak to ciężka praca...
    Życzę wszystkiego najlepszego, udanego...
    Będę obserwować i pomagać dobrym słowem ;-)
    Może jakiś baner chcesz i poreklamować w razie czego na moim blogu ?? Facebooku ?
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Praca będzie na pewno. Świadomie rezygnuję z pracy tu w Warszawie. Żegnają mnie współpracownicy słowami "Mam nadzieję, że wrócisz my nie znajdziemy takiej osoby jak ty" :) przyjemne to ale się jednak zdecydowałem. Tak jeśli chcesz i możesz to reklamy nigdy za dużo. Reklamy jako rzetelnej informacji. Piszę, rzetelnie bo tam na miejscu będę i nie mogę świecić oczami. W razie czego to masz do mnie maila, którego używam tylko do agroturystyki. zelwa2017@wp.pl
      Pozdrowienia serdeczne jeszcze mazowieckie :)
      Vojtek

      Usuń
  21. Witam cieplutko wieczorową pora :) Dziękuje za odwiedziny u mnie i możliwość poznania Ciebie !!! Uwielbiam ludzi z pasjami, którzy nie siedzą na dupsku i marudzą tylko kochają życie i czerpią garściami !!! Świetny blog, będę tu zaglądać , cudowne zdjęcia - poezja dla moich oczu ! ściskam i zostawiam wagon pozytywnych myśli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Ano jeszcze dycham i się ruszam :)
      Pozdrowienia

      Usuń
  22. Wojtku, zazdroszcze Ci, bo to naprawde swietna rola byc gospodarzem takiego miejsca, byc na łonie pieknej natury. Pozdrawiam, Tomasz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Tomaszu. Zobaczymy jak wyjdzie. To praca oczywiście ale też potrzebuje odpoczynku od warszawskiego zgiełku, zdarzeń, polityki, marszów i przemarszów :) A życie przyśpiesza coraz szybciej. Biorą w zaświaty szeroką ręka z mojej półki. Nie ma na co czekać :)
      Pozdrowienia jeszcze mazowieckie.

      Usuń
  23. JUŻ WCZEŚNIEJ PODZIWIAŁAM i film oglądałam ... pięknie jest ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpoczynek od cywilizacji wielkomiejskiej. Pozdrawiam

      Usuń
  24. Zastanawiam się dlaczego tak jest, że wszyscy (no przeważnie), ci co mieszkają w miastach chcą na wiś a ze wsi ciągną znowu do miast. Ale człowiek już chyba taki przekorny jest i trudno mówi się.

    Mnie też ciągnie na wieś do tgo spokoju i wyciszenia. Tam gdzie w spokoju można marzyć. Do tych pól i lasów, do tej bliskości z naturą.

    I bardzo Ci Vojtku zazdroszczę... o!

    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas w pracy jest dziewczyna z Bieszczad. I strasznie jej się Warszawa podba. Bywa na koncertach, wydarzeniach, manifestacjach. Tego nie miała w Bieszczadach.
      Ja to wszystko już widziałem i marzę o pracy na odludziu. A do Warszawy zawsze mogę przyjechać. To nie Antypody. Z domu mam 290 km. Jestem pełen optymizmu. Jutro w sobotę 18 marca ruszamy skoro świt :)
      Dzięki za komentarz.

      Usuń
    2. Ja się przeprowadziłam na wieś, choć nigdy o tym nie marzyłam. Teraz strasznie tęsknię za miastem, za ludźmi... Cisza i spokój są dobre, ale muszą być w równowadze z życiem społecznym

      Usuń
    3. Ja nie zostawiłem za sobą spalonych mostów. Chciałem pojechać i pojechałem. Z różnych powodów. Odpoczynek OD ZGIEŁKU wielkiego MIASTA. Będą wczasowicze, to nie będzie samotności. Można poznać bardzo różnych ludzi. Dziękuję za wizytę.
      Vojtek

      Usuń
  25. Według mnie dzisiaj naważniejsza w motoryzacji jest ekonomiczność danego samochodu. Producenci prześcigają się w nowinkach technologicznych często zapominająć o redukcji spalania auta, a potem celowo fałszują wyniki spalania. Przykładem dość głośnym był w ostatnich latach Volkswagen. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Radosnych, wiosennych Swiat Wielkanocnych zyczy Malgosia z Wroclawia. Mam nadzieje, ze wszystkie plany zostały zrealizowane!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak bym wszystkie plany zrealizował to nie miałbym po co żyć! :) To tak w wielkim skrócie. Bardzo Ci dziękuję za życzenia i pamięć. Wesołego Alleluja!

      Usuń
  27. Wojtku Radosnych Świąt Wielkanocnych...U Ciebie nadal zimowo::)) bryyyy..zapracowany widać jesteś::)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusiu bardzo Ci dziękuję za życzenia. Na razie tu nie piszę. Nie mam czasu. Jestem tu. www.agroturystykazelwa.blogspot.com Składam Tobie i Twojej Rodzinie wszystkiego najlepszego. Szczerze i bez wklejania gotowych wierszyków.
      Vojtek

      Usuń
  28. Cudowne zdjęcia.
    Uwielbiam taką ciszę, spokój ,a wokoło piękne widoki ;)

    OdpowiedzUsuń

Jak zostawisz czytelny ślad, to zawsze odpowiadam!
Jeśli podajesz stronę internetową to KONIECZNIE adres poprzedź http:// To wtedy po kliknięciu w link od razu otworzy się Twoja strona internetowa lub Twój blog.
Jeśli nie masz konta na GOOGLE to możesz dać komentarz jako ANONIMOWY. Lub też możesz podać Twoją stronę internetową i imię lub nick