środa, 26 września 2012

Podsumowanie ostateczne wakacji przez Otylię

Urlop w Amsterdamie  moimi oczyma + mój głos na ten sam temat w TV Oti Gdańsk

W całym zgiełki spraw zawodowych i osobistych ja totalny pracoholik i osoba energiczna staram się wyjeżdżać wtedy kiedy najdzie mnie na to ochota i  wcale nie jak Warszawa Ochota bo to co najwyżej z 1939 kojarzy mi się Vojtku dlaczego Ochota !!!????? 

Odbiegając od tematu.
      Amsterdam- ten urlop był zaplanowany wedle planów urlopowych gdzieś trzeba wyjechać pomimo iż pracuje wiele cenię sobie również wypoczynek. Zazwyczaj było tak , że jechałam do ciepłego kraju z racji uwielbiania słońca którego w Polsce czasami mi brakuje. 

      Pomysł był Vojtka i Violi -faktem jest , że ja pakuje się i kupuje bilety na ostatnią chwilę co znaczy ,że potrafię w 10 minut spakować się w polskie góry , nie spać pół nocy jadąc oraz wrócić o 5 rano w poniedziałek i iść na 7 do pracy już taka jestem.
       Amsterdam to dla mnie odpoczynek od samochodu od tańca od internetu od telewizji od gotowania od sprzątania. Lot jak lot , jedni lubią latać inni nie , ja osobiście lubię patrzeć na chmury z bliska. Z liniami Wizzair w Gdańsku mam coś takiego , że ląduje z kocem na czyimś polu i liczę ile tych samolotów widzę na niebie, oj dużo bo mieszkam przy lotnisku.

      Amsterdam sam w sobie wąskie piękne uliczki, architektura budynków sama w sobie piękna , zachowana , bez reklam, ludzie nigdzie nie spieszą się. Środek lokomocji ważniejszy niż samochody to rower -  z reguły czarny , podobno czarnych nie kradną. A propo samochodów chyba do dziś jestem pod wrażeniem wszystkich tych starych garbusów, volvo etc coś pięknego , nie wiem może u mnie już choroba ale ja te samochody widziałam na prawie każdej ulicy co u nas rzadko jest spotykane. Ser właśnie jem gołdę -tam jest niesamowity wybór.


      My turyści - hmm nie należymy chyba z Vojtkiem do typowych turystów którzy chcą zapalić maryśkę czy wydać masę na kasy na piwo Amstel i siedzieć do 4 rano w Coffeshopie.
      Odbiegamy od takich turystów stety lub niestety, stąd bardzo się cieszę , że w jakimś stopniu dograliśmy się tym swoim łażeniem.    Bardzo dużo narodowości tam , chodząc z mapą jak pytaliśmy jak mamy dojść tu i tu to dziwnie na nas patrzono się, że pieszo. 


      Trafiliśmy na świetną pogodę, dwa razy chyba tylko zmoczył nas deszcz co było nawet przyjemne po słońcu. Miejsc bardzo dużo fajnych, najfajniejsze to , że byle gdzie można usiąść na trawie z książką czy nawet piwem i nie dostanie się mandatu za niszczenie zieleni. Rowerzyści na przejściu dla pieszych czują opór tylko przy stanowczym kroku! Nie muszę nadmieniać iż kilkanaście razy Vojtka i mnie w sumie chciano rozjechać , nie wiem czy jest takie ubezpieczenie od kolizji człowieka z rowerem ! 


TV Oti Gdańsk. Serdecznie zapraszam!
Najlepiej słychać w słuchawkach. I tu mówię więcej o mnie i o Vojtku:)

      Pierwszeństwo dla moich oczu miały stare samochody, sklepy z biżuterią Swarovskiego gdyż bardzo lubię , budynki architektoniczne i wszelkiego rodzaju meble antyczne tyle fajnych krzeseł i antykwariat a w nim brak książek polskich a i szkoda. Z cała pewnością dużo homoseksualistów - Pomnik też jest. Wersja odpoczynku w miejscu Nemo - budynek podobny do statku z fontanną , kompleksem skłaniającym do myślenia dzieci i dorosłych, z pięknym widokiem na miasto i z frytkami w ręku cudownie !
     Dzwonki rowerowe- 17 E , niestety wg mojej oceny ciężko tym dzwonić więc nie kupiłam. Poza tym brak ich w kolorze moim ulubionym niebieskim. Za to porcelana w kolorze blue piękna - mam deskę na ozdobę i bombki z napisem Amsterdam- niebieskie z czerwonymi kokardkami będą wisieć obok bombek garbusów he he he 


      Śledzie dobre choć bez ogórków bardzo słone , jako osoba mieszkająca nad morzem wolę niekoniecznie śledzie. Tu samo się nasuwa wbrew pozorom jestem kibicem piłki nożnej stąd nie wyobrażam sobie nie  zrobić porównań stadionów czy nie wejść do wspomnianego sklepu Ajaxu.      Jak piłka nożna w Amsterdamie to w centrum miasta zrobione sztuczne boisko i rozgrywany mecz a u nas potrzebny jest najem boiska rany! 

     Mają bardzo dużo dróg rowerowych aż się dziwiłam , że mało osób na rolkach jeździło. Zauważa się też brak reklam, brak ochrony na każdym kroku ,alkohol sprzedawany jest od 21 roku życia. 

      Wszelkie informacje, napisy w języku holenderskim czego mi brak u nas , jesteśmy Polakami powinniśmy dbać o złotówki i język polski jest inaczej na każdym kroku powszechny angielski, ze względu chyba na kolor włosów albo własną moją minę nie brano mnie za Polkę.
Pociągi dwupiętrowe, zadbane , czyste bez grafiki , ciche to jest niesamowite ! Tramwaje współpracują z rowerzystami, samochodami, autobusami.


      Wieczory gwarne z dużo ilością ludzi w knajpach czynnych do rana.Zero pośpiechu ludzi. Ranne odczepianie rowerów z łańcuchów pierwsze dwa dni budziło mnie. Vojtek wstawał już o 5 rano chyba , na szczęście nikogo nie budząc , śpiąc nad nami w swoim małym pokoju, w sumie dobrze jest mieć garderobę. Miasto bez firan , dominują ściany w kolorze bieli i wąskie balkony.

Dużo można by pisać ! reszta pozostanie w pamięci , na zawsze niezapomniane wspomnienia. Z całego serca za dotrzymywanie mi kroku w zwiedzaniu amsterdamskich ulic dziękuje.

otyla


P.S
Dla tych co są tu pierwszy raz to informuję, że to jest czwarty post o NASZYCH WAKACJACH AMSTERDAMSKICH. Jak się cofniesz do tyłu to zobaczysz poprzednie.
A tu pierwszy odcinek filmu  "Nasze amsterdamskie wakacje"
A tu drugi odcinek                "Nasze Amsterdamskie Wakacje 2"

Kino czynne cała dobę! Zapraszamy Oti&Vojtek Duet Turystyczny:)

129 komentarzy:

  1. Otylio!
    Bardzo mi się to mówienie podoba. To co napisałaś też. Na wiele spraw mam takie same poglądy. Jak na przykład na to, że Holendrzy SZANUJĄ SWÓJ JĘZYK. I nie ma tam tyle angielskiego co u nas!
    Jest teraz kolega z USA na pogrzebie mamy i się za głowę złapał i krzyknął "język zmieniliście???" angielszczyzna!
    Tak samo z ochroniarzami. Dlaczego tylu u nas ich jest??? Ci Ci w większości dziadkowie pilnują? To ich trzeba pilnować! :)
    To jest polski fenomen TO OCHRONIARSTWO!
    Ale gdyby ich nie było to bezrobocie wynosiło by ze 20% :)
    I ten wolny tryb życia wielkiego miasta Amsterdam. W Warszawie straszne tempo. I PO CO??? Co to daje dobrego.
    Brak chamstwa w Amsterdamie.........To się rzuca w oczy.
    Dziękuje Otylio. Napisałaś, powiedziałaś co chciałaś.
    Pozdrawiam Vojtek, wspólnik AMSTERDAMSKIEJ PODRÓŻY.

    OdpowiedzUsuń
  2. Każdy lubi urlopować po swojemu ;-)
    Ja lubię mieć wszystko poukładane i przygotowane,
    inny idzie na żywioł
    i bardzo dobrze...
    Różnorodność musi być w przyrodzie :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz. To podobnie jak ja:) Na pewno i coś Otylia jeszcze napisze. Zaraz idę do Ciebie:)
      Vojtek po wieczornym obiedzie:)

      Usuń
    2. Podpisuję się. Ja nie ruszyłbym się bez odpowiedniego przygotowania. Nieprzespane noce, mnóstwo map, trzy aparaty :) Ależ ta Otylia Ciebie chwali, ciekawe jaką podróż teraz zaplanujecie razem. Znakomita relacja. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    3. Zbyszku. Chwali mnie na wyrost. Ale, żeby nie było, że Ona pisze nieprawdę to ja się muszę dostosować do tego co pisze. MUSZĘ.
      Planujemy na razie bardzo ogólnie, ale planujemy.
      W każdym razie ZACZYNAM się uczyć SZYBKIEGO PAKOWANIA!
      dziś u nas pada i dobrze...bo sucho jest. Wisła wyzycha..
      Pozdrawiam i zaraz spadam do Ciebie

      Usuń
  3. Dwoje fajnych ludzi ,spedzilo interesujace wakacje i jeszcze z nami sie tym dzieli:)Dobrze poczytac,przeanalizowac i tez przejzec na oczy czasami.Mnie w Polsce uderza ogrom reklam na kazdym budynku niemalze,to rujnuje czesto wyglad ulicy czy nawet miasta...
    Pozdrawiam serdecznie=)

    OdpowiedzUsuń
  4. no właśnie jak powiedziała Otlia Amsterdam jest piękny architektonicznie co podziwiałam w fotkach. Pogoda Wam dopisała zatem można uznać, że wyjazd Wasz był bardzo udany i takich tez zyczę na przyszłość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjazd był więcej niż udany. Aż się boję,że już takich wakacji nie będzie. Ale to chyba niemożliwe???
      Oby tak było. Pozdrawiam i idę do Ciebie
      Vojtek na razie w imieniu Otylii

      Usuń
    2. wiem pojedziemy i wydamy tomik z cyklu nie Cejrowski tylko - pieszo przez ulice !!!!!!!otylia

      Usuń
    3. Cejrowski to nasz o autograf poprosi. Ale oczywiście mu dam bo to mój imiennik. Pojedziemy i kropka!

      Usuń
  5. Klik dobry:)
    Pytasz o tekst mówiony, Vojtku. Tak, bardzo dobrze się słucha Otylii. Ciebie natomiast świetnie się czyta.

    A Viola z Wami nie spacerowała po Amsterdamie? Nigdzie jej nie wypatrzyłam, ani w tekstach, ani na zdjęciach.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otyli ja słucham nie tylko w Internecie:) Ale tak w ogóle się słucham. Może tak jak byłem kontrolnie u urologa to powinienem się kontrolnie udać do psychiatry albo psychologa?
      Napisz do mnie maila to Ci napisze o V.
      Vojtek też w imieniu Otylii

      Usuń
    2. Czasami spacerowała, robiła zdjęcia ,jadła i piła ;-) Nie wszyscy wyrażają zgodę na bycie w internecie.
      Otyla

      Usuń
    3. Nie sądzę raczej do kardiologa ;-) otyla

      Usuń
    4. Otyś! Serce mam jak dzwon!!!!!!!!
      A dla Ciebie bezgranicznie pojemne!
      I bez dyskusji!

      Usuń
    5. Ależ masz czytelników i słusznie. No to i ja razemz wAmi byłam i bawiłam się ;)w Amsterdamie.
      Ta Wsza pozytywna energia jest bardzo odczuwana. Viola była i jest w internecie kilka postów wczesnie , jako Twoja współblogerka pzrecież. :D
      Ona tam jako tubylec teraz a Wy jako jej goście.
      Ciekawe spojrzenie na Holendrów . Po co te Haki są zainstalowane tam na podddaszu ?...
      Na razie nie mogę słuchac pięknego Waszego głosu , bo by mnie zwabił a czasu brak. :(
      Pa! :D))))

      Usuń
  6. Witaj ...super że urlopik się udał , Otylia pięknie opowiada , a Ty pięknie piszesz...pozdrawiam ..buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. No właśnie już druga osoba pisze, że Otylka lepiej mówi a ja lepiej piszę. Więc stanowimy UZUPEŁNIAJĄCY SIĘ TANDEM TURYSTYCZNY:)
      I jest mi z Ty dobrze albo bardzo dobrze:)
      Pozdrawiam i idę do Ciebie. Może Otyś się jeszcze odezwie

      Usuń
    2. ja tam się jąkam ;-) zresztą dobrze , że głośników nie mam ;-) nie słyszę ;-) otyla

      Usuń
    3. Otyś. Jak Ty się jąkasz to ja szczekam! :)

      Usuń
  7. andante spianato27 września 2012 05:54

    Właśnie - ten spokój Holendrów wart jest naśladowania.U nas wszyscy gnają na złamanie karku , a co ważne omijaja. Pozdrawiam serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie tak jest i to się czuje. Możemy chcemy dogonić Holendrów? Ale jeśli , to raczej biegniemy w PRZECIWNĄ STRONĘ:)
      Pozdrawiam i pędzę do Ciebie.
      Vojtek&Oti
      Raczej Oti&Vojtek

      Usuń
    2. Nie mogę do Ciebie trafić! Możesz mi po prostu podać adres Twojego bloga?
      Prosi Vojtek

      Usuń
    3. staram się naśladować tylko jak na czyimś polu wyłożyłam kocyk z prowiantem by oglądać samoloty to przeszkodził mi pan z grabiami w ręku w kaloszach do kolan z pytaniem czemu tu!? o !Otyla

      Usuń
    4. Szkoda , że mnie tam wtedy nie było. Musiał by wyskoczyć z kaloszków rzucić grabie i pędzić poza horyzont!!!!!

      Usuń
    5. andante spianato29 września 2012 09:21

      Andante spianato , jestem w Twoich linkach - na przedostatnim przystanku. Pozdrawiam serdecznie...

      Usuń
  8. wow! dziś przy kawie dostałam szoku ! dziwnie się siebie czyta a i słucha hmmmm aż no nie wiem ;-) W pracy tęskni się za urlopem. Pozdrawiam z chmurzastego Gdańska.Otylia

    OdpowiedzUsuń
  9. a wiem u mnie dzisiaj JL jest !!!!!!! to będą korki w koło macieja !!!!!!! otyla

    OdpowiedzUsuń
  10. coś mi picassa ze strony twojego bloga nie działa !???????? Why ????? otylia

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedy nowy dzień już świta
    Przyjaciel sercem Ciebie wita
    Wierszyk składa i rymuje
    bo Cię bardzo tak miłuje
    Uśmiech, radość niech się zjawia
    gdy Przyjaciel Cię zabawia

    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak piękniej się zrobiło. Dziękujemy:)
      Przyjaciel. To jest to......
      Nawet nie wiem dokładni co. Ale czuję:)

      Usuń
  12. W GDAŃSKU NEPTUN
    W GDAŃSKU DESZCZ
    I MARIACKA TEŻ TU JEST
    PRZYBYWAJCIE I ZWIEDZAJCIE
    I UŚMIECHEM ROZBAWIAJCIE
    POZDRAWIAJCIE I NA BLOG FORUM PRZEDSTAWIAJCIE ;-)
    A JAK DOBRZE PÓJDZIE MOŻE TO ZAPROSI WAS J LOPEZ
    HA HA HA HA
    JO JO
    OTI

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo Otyś!!!!!!!!!!!
      Na ja złożyłem papiery na Blog Forum Gdańsk 2012
      Zobaczymy. Może się pojawię w Twoim mieście.
      Bardzo bym chciał:)
      Rodowita, piękna i dobra Gdańszczanko

      Usuń
  13. Bardzo piękna relacja obojga Was, z odbytej podróży. Macie wspaniałe wspomnienia i nawet śledzie w Amsterdamie na pewno smakują inaczej. Macie całą zimę na rozmyślanie i powracanie myślami do miłych chwil. Cieszę się razem z Wami i serdeczności zostawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak coś jest naprawdę piękne to brak mi słów. No bo co to jest piękno?
      To tak jakby zapach wiatru opisać. A Otylia to wiatr od morza aż za horyzontu:)
      Zaraz idę do Ciebie
      dzięki za wizytę

      Usuń
    2. Vojtku, piękne jest wyrażanie przez Was uczuć. Piszecie o sobie tak miło, że czytanie notek staje się przyjemnością.Potraficie cieszyć się życiem, chwilą, wspomnieniami. To dobrze, bo piękno jest wokół nas, ale trzeba umieć to dostrzec. Wy umiecie. Serdecznosci moc zostawiam.

      Usuń
    3. Jak możemy to się cieszymy. Ale sa dni gdy na przykład pracujemy i takie co się martwimy.
      Pozdrawiam Lotkę

      Usuń
    4. Jak to w życiu bywa. Każdy ma swoje dobre i gorsze dni. Gąszcz komentarzy na Waszym blogu świadczy o sympatii jaką darzą Was ludzie i jest to bardzo miłe. Wytwarzacie dobrą energię. Tylko odpowiadanie na komentarze na pewno zajmuje dużo czasu. Pozdrawiam najserdeczniej.

      Usuń
    5. Ano zajmuje. Ale ja odpowiadam KAŻDEMU. No chyba, ze przeoczę.
      Ale oby się nam w życiu nie przydarzyło nic gorszego niż odpowiadanie na komentarze.
      Pozdrawiamy Lotkę:)

      Usuń
    6. Bardzo dziękuję,a co do łapania rybek, to czasami żałuję, że nie umiem ich łapać, bo rano najpiękniejsze widoki przyrody można obserwować. Ja też zatrzymuję się na każde piękne zjawisko, szczególnie na wschody i zachody słońca jestem wrażliwa. Czerwony kolor dodaje mi energii. Pozdrawiam i miłego dnia życzę.

      Usuń
  14. Smieszy mnie podejscie wielu ludzi do przyjazni damsko-meskiej.Konkretnie smieszy mnie to ze wiele osob nie wierzy ze taka moze istniec.
    Ano moze,i nawet wystarczy jak tylko jedno z nich ma swoje twarde zasady(wtedy ostudzi ta druga strone bez zasad:)))
    Pewnie wielu oczekiwalo sensacji po Waszej wyprawie;)
    Moim zdaniem nie nalezy sie nimi przejmowac,mam wrazenie ze dzieje sie tak przez zwykla zazdrosc i zawisc,ze oni sami tak nie potrafia.
    Sciskam i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Mago!
      Bardziej Twarde zasady miała na pewno Otylia. Ja na wszelki wypadek się uzbroiłem w hamulce tarczowe aramidowe od Lamborghini Aventador! Wentylowane i wspomagana pneumatycznie+hydraulika. No bo jestem z branży samochodowej. Ledwo, ledwo, ale hamulce trzymały. Najgorzej było jak Otyś zwracała się do mnie otwartym , szerokim uśmiechem. TO PRÓBA OGNIA!
      Brawo Lamborghini Aventador!!!!!!!
      Brawo Otyś!!!!!!!!!!!
      Zaraz Mago wybieram się do Ciebie.......

      Usuń
    2. ehhh no sensacja to była pod tytułem koniec campingu ;-) o ! otylia

      Usuń
  15. Witaj Otylio!
    Fantastyczna relacja. Fajnie się czytało!!!
    Miło sobie powspominać Amsterdam.
    Przypuszczam, że tak zasmakowaliście we wspólnym wojażowaniu, że przez okres zimowy będziecie planowali kolejny wyjazd. Oczywiście, jeżeli żona pozwoli Wojtkowi.
    Będzie coś musiała wymyślić, bo remont zrobiony!!!
    A co do śledzi, mnie bardzo smakowały,były z cebulką i ogórkiem. Pycha.
    serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łucji. Ja przynajmniej zaraziłem się takimi wycieczkami w takim towarzystwie. Żona raczej mnie puści. W końcu zgodziłem się na remont bez mojej zgody:) No bo jeśli kiełbasę pokroisz to nie da się tego złożyć z powrotem:) Nie było wyjścia zgodziłem się.
      Poza tym odsłuchała Otylię. No to już wie jak było.
      Zaraz idę do Ciebie
      Vojtek

      Usuń
    2. z tymi śledziami to jest tak , że u mnie kojarzą się z drużyną przeciwną piłkarską, konkurencji Gdańska , no nazw wymieniać nie będę , powinny być reklamą Gdyni ;-) z ogórkiem smakowały świetnie ;-) otylia

      Usuń
  16. michalc30.bloog.pl27 września 2012 19:44

    Witaj Vojtek
    Fajnie mieć takie urlopowe wspomnienia.
    Mniej fajnie jak sie kierat w pracy zaczyna,
    Cóż życie się ciągle nam zmienia,
    Teraz już jesień, a niedługo zima.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał
    PS. Zapraszam na nowa wycieczkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Michale jak zwykle dziękuję za wierszyki. Ja tak nie potrafię. Po prostu jestem prozaiczny a ty poetyczny:)
      Takie moje wspomnienia będą do końca życia wspomagane fotkami:) Zaraz do Ciebie idę na wycieczkę

      Usuń
    2. pewnie masz imieniny jutro Michale więc wszystkiego najlepszejszego! najsłoneczniejszego! najsmaczniejszego!!!! Najlepsze życzenia Naj z Gdańska. otylia

      Usuń
  17. Do Vojtka (najpierw, bo on tu jest gospodarzem) - mój humor powrócił, więc musisz zostać w towarzystwie tylko Twojego dobrego humoru. Mam nadzieję, że Ci wystarczy. :)

    Otylio - dzięki za podsumowanie Vojtka! Ale go wychwaliłaś. Pęknie teraz z dumy, ale niech mu będzie, skoro zasłużył. :) Z czytaniem poradziłaś sobie świetnie, możesz otwierać radyjko, oczywiście jak znajdziesz czas między swoimi zajęciami. :) Ciekawa jestem, co tańczysz?

    Pozdrowienia dla Obojga Blogerów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo. Nie wiem co napisać. Otylia za bardzo mnie wychwaliła. Więc muszę się teraz do tego dostosować.
      Nie mam wyjścia. Nie pęknę z dumy. Na to miast jest mi po prostu dobrze. Bo nikt dawno tak do mnie nie mówił.
      A Otylia tańczy Salsę i jest instruktorką tego tańca.
      A czego Otylia nie robi i nie umie!!!!!!!!!!!!
      To może ja już skończę bo się rozkręcam.
      Pozdrawaim Ewę

      Usuń
    2. taniec - salsa , bachata tak dla odstresowania , tak dla pokazania emocji, co czuje dusza, taniec daje mi siłę w życiu , jedni wolą się napić wódki tacy jak ja wolą zatańczyć ;-) ot mój sposób na wariację w molochu. Tak stanąć na Warszawskim Przedmieściu i nagle zacząć w deszczu tańczyć jazz .... piękne i za darmo otylia

      Usuń
  18. Witaj Vojtku!
    Fantastyczna amsterdamska relacja... dobrze się czyta i słucha :)
    Myślę sobie, że taka prawdziwa, czysta przyjaźń, bez podtekstów i podejrzeń o niecne czyny :) pewnie w przyszłości, jeszcze nie raz zaowocuje jakąś fajną wycieczką w ciekawe miejsce.... czego życzę Wam z całego serca :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażyno. Myślimy właśnie o jakiejś drugiej wyprawie. A myślenie ma kolosalną przyszłość:)
      W każdym razie do tej przyjaźni bez podtekstów to jestem przywiązany na zabój!
      I muszę sobie z tym radzić na co dzień. A mam inne wyjście?
      Ty Też miałaś fajną wizytę we Wiedniu. Fajnie jak można coś zobaczyć czego się na co dzień nie widzi albo wcale.
      Pozdrawiam i ja serdecznie

      Usuń
  19. Pięknie, Otylio. Rzeczywiście ciekawy sposób relacji "na żywo". Poza tym prezentujecie z Vojtkiem to, o czym już pisałam parę razy - aby przeżycia wakacyjne nie zostały od razu odłożone, lecz aby nimi żyć jakiś czas, serwować potrawy danego kraju, prezentować pamiątki itp.
    Zatem - miło wspominać to, co było niecodzienne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otylia ma głos magnetyczny. Przeżycie te wakacyjne pozostaną na zawsze. A i Otylia naprawdę potrafi serwować różne potrawy.
      Życia się nie da powtórzyć. Ale takie wakacje wypada!
      Fotki są w albumie Picassa po prawej stronie. Wszystko działa jak należy.
      Pozdrawiam już jesiennie

      Usuń
  20. Witaj, Otylio, bo tu widzę Twoją wypowiedź i posłuchałam jej też z wielką przyjemnością. Rzeczywiście - osoba energiczna i konkretna, jak wspomniał gdzieś Vojtek wcześniej. :) Wspaniała przygoda już jednak za Wami - nietuzinkowa, a wręcz wyjątkowa. Może kiedyś jeszcze wybierzecie się gdzieś, a my znów poczytamy i posłuchamy relacji. A może... weźmiemy z Was przykład. Łamiecie, Otylko i Vojtku dziwne przekonania ludzi, że znajomości internetowe muszą być złe lub podszyte jakąś intrygą, które dominują w wielu lokalnych środowiskach. Świetnie i chwała Wam za to - obojgu. Ogromnie się z tego cieszę.
    :) Pozdrawiam z Dolnego Śląska. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witasz Otylię to ja się nie wcinam:)
      Ale ja też się cieszę. Co mogło mi się lepszego przytrafić?
      Nie wiem. Ale Bogu dziękuję za to co jest
      Zaraz wpadnę do Ciebie
      Vojtek

      Usuń
    2. Ludzie są spaczeni swoimi "chorymi" przekonaniami czy swoim postępowaniem oczywiście nie wszyscy , żeby nie było. Większość jednak pomyśli wielki romans taki wypad. A może skoro pokazujemy innym , że jednak można to i my jesteśmy dziwni???? nie inni po prostu niemoralnie, nieetycznie etc. Ja jestem głęboko za przyjaźnią taką 10 letnią i bardzo cenię takich ludzi a zdrady, romanse głęboko potępiam czemu? z prostej przyczyny , nie chcę żeby ktoś zrobił tak mi. Otylia

      Usuń
    3. Jaka mądra odpowiedz!
      To wszystko. Wróciłem z pogrzebu a jutro idę na przyjęcie, czyli stypę, konsolację itp.

      Usuń
    4. Miło czytać tak życzliwe i przyjazne odpowiedzi. :) Dziękuję Wam obojgu. :) Wcale się nie wciąłeś, Vojtku, bo to Twój blog, a wpis Otylii, więc to ja przepraszam Ciebie za swoją gafę, bo przywitałam tylko Otylkę. :)
      Masz rację, Otylko, zgadzam się z tym, co piszesz - w myśl zasady - ,,nie rób nikomu, co tobie niemiłe".

      Usuń
  21. NA ZDROWIE!
    Ładna czołówka~!
    Pięknie się prezentujecie!
    Podoba mi się!
    Gdyby się nie podobało, nie napisałabym!
    Vojtek potrafi wyodrębnić co najważniejsze i to mi się
    w Nim podoba.
    Porządny mężczyzna! Tylko tacy mi się podobają!
    Za Jego sprawą spodobała mi się i Otylia!
    Otylio, jesteś konkretna,przyjemna, ładnie się prezentujesz, masz zasady i to jest piękne
    w dzisiejszym, pełnym dewiacji świecie...
    brakuje takich kobiet jak Ty!
    Bądź sobą!
    Nie ma nic lepszego od uczciwości i prawdy,
    od spokoju ducha i życzliwosci do innych!
    Wychodzę stąd zauroczona...
    Wcześniej to wszystko zobaczyłam , przeczytałam
    i wysłuchałam...
    Pozdrawiam Was Oboje - Krystyna
    PS. Vojtku, Zbigniew odpisał Tobie w moim Niebieskim blogu w poprzednich komentarzach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lauro!
      Ty to masz teksty. Kultura, elokwencja, spokój ale jednocześnie konkrety.
      czy ja jestem porządny??????????
      Mam wątpliwości.
      Musiałem, innego wyjścia nie miałem. Otylia to magnes. Elektromagnes w pięknej obudowie. To może już pójdę sobie....
      Po prostu się dostosowałem do Otylii.....
      Zaraz zajrzę do Zbigniewa.
      Pozdrawiam Krystyną co pięknie pisze i to po polsku.
      Bo teraz to coraz mniej ludzi potrafi pisać i mówić w tym właśnie języku.
      Znikam......

      Usuń
    2. Fakt mam swoje zasady i będę się ich trzymać, łamie czasami przepisy o ruchu drogowym ups ale to co innego. Co do prezentacji to chciałabym dodać , że mi się tylko jedno moje zdjęcie podoba o ! na reszcie jakoś tak hmmm no takie tam damskie ale !
      Jak ja to mówię : PIĘKNIE BYĆ SOBĄ ! i o to chodzi !
      otylia

      Usuń
  22. Podoba mi się, i to bardzo Wasz sposób zwiedzania Amsterdamu. Też tak lubię, ale mój mąż nie bardzo i dlatego muszę iść na kompromis, zwiedzać np. kościoły. Piękna relacja. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Bo w tym taki jest ambaras aby dwoje chciało na raz"
      A jak nie chce to trzeba sobie inaczej radzić.
      Pozdrawiam i dzięki za wizytę
      Vojtek

      Usuń
  23. Wysłuchałam Otylii i przyznam ,że fajnie w skrócie opisała wszystko..POZDRAWIAM OTYLIĘ.
    A Ty Wojtas jak widzę żyjesz cały czas Amsterdamem...Musiało być naprawdę zajebiście ,że tak nie możesz wyjść z myśli ...Ale ja po każdej wycieczce poza krajem ,też przeżywam i ciągle wspominam...{pozdrawiam serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Danusiu. Ale to już jest ostatni wpis o Amsterdamie. Dobrze było ale się skończyło. Zaraz wpadam do Ciebie

      Usuń
  24. Prawie blondynka pozdrawia również blondynkę! To był wspaniały urlop a rzeczywistość jesień idzie wielkimi krokami jutro wyruszam za miasto na fotografowanie ;-) pozdrawiam serdeczniacho otylia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otylio , pięknie opisałaś:)
      Doskonale da się wyczuć Twoje zadowolenie z udanego wypadu.
      Pozdrowienia dla włóczykijów amsterdamskich:):):)
      hurghada

      Usuń
  25. Przepiękne wspomnienia!
    Bardzo podoba mi się ten brak reklam.
    U nas do wszechobecnych i denerwujących idiotycznych często reklam doszły jakieś kretyńskie ekrany. Najpiękniejsze krajobrazy zasłaniają i najbardziej denerwują, kiedy kilometrami ciągną się przez niezamieszkałe tereny.
    Takie życie jest dziwne....
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu!
      Tam się wręcz rzuca w oczy brak takiej ilości reklam jak u nas! U nas wszystko co możliwe to oklejone! I co jesteśmy przez to bogatsi???
      Nie. To poco to???
      Wiele spraw u nas nie rozumiem i tak już pozostanie:)
      Zaraz pędzę do Ciebie.
      Pozdrawiam serdecznie Vojtek

      Usuń
  26. Witaj Vojtku!
    Z wielką przyjemnością przeczytałam relację Otylii z Waszej wspólnej wycieczki.Wspomnienia ciekawe i piękne.
    Nie wiem czy czytałeś tekst, który mógłby Cię zainteresować - bo pisałeś mi kiedyś, że Twój Tata urodził się w Pińsku:
    http://prawiewszystkiemojepodroze.blog.onet.pl/Stolica-Polesia,2,ID497591119,n
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Stokrotko. Tak ojciec Urodził się na Polesiu w Białej nad rzeką Horyń. Do gimnazjum chodził w Pińsku. Fajnie, że o tym pamiętałaś.Zaraz tam zajrzę.
      Pozdrawiam serdecznie Vojtek

      Usuń
  27. Witaj
    Przeczytałam z przyjemnością :)
    Z resztą można czytać o Waszych przygodach i czytać, czytać, czytać w nieskończoność :)jeszcze trochę i stanę się o tę podróż zazdrosną i zapytam: dlaczego nie ja tam byłam? :)
    Pozdrawiam na miły, słoneczny weekend :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Morgano!
      Ja się pytam dlaczego Otylia pojechała, Ty się pytasz dlaczego Ty nie pojechałaś:)
      Jeszcze ja się spytam dlaczego ja pojechałem:)
      Morgano. Przecież nigdzie nie jest zapisane, ze Ciebie ze sobą nie zabierzemy!
      Teraz szukamy powoli miejsca gdzie by tu pojechać:)
      Pozdrawiamy My!!!!!!!!!!!

      Usuń
    2. Chłopaczku- wszystkiego naj...dziś i zawsze :)
      Słonecznie pozdrawiam :)

      Usuń
    3. No właśnie w tym problem, ze mam duszę chłopca. I nie łatwo się z tym żyje. Otylia jest dwa razy dojrzalsza ode mnie duchowo.
      Baaardzo dziękuję Ci za życzenia!

      Usuń
  28. Fantastyczne to pakowanie się w 10 minut, też tak chcę ;) I oj tak, w Amsterdamie trzeba mieć wyczulony słuch, na szum gumowych opon. Chyba da się przyzwyczaić. Ale ten odgłos łańcuchów przy odpinaniu rowerów... ciekawe, tym bardziej chciałabym tam pojechać i go rankiem usłyszeć. Tylko ze ja do Am. pojadę z rowerem, albo jakiś pożyczę na miejscu. Czarnych nie kradną? Jej, u nas zwłaszcza czarne kradną chyba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie był żart. Otylia spakowała się szybciej:)
      Lavinko. W każdym razie polecam Amsterdam i najlepiej sobie zwiedzać piechotą. Po co masz co chwila wiązać rower?
      Otylia kilka razy obroniła mnie przed atakiem gangów rowerowych:)
      Tylko oni rządzą w Amsterdamie:)!
      Pozdrawiam Lavinkę

      Usuń
  29. Wiesz Wojtas ,mój mąż zasłużył sobie na szacunek i moją miłość.Nawet odległość nie zniszczy niczego..Bo tak już jest..Czasami dostajemy od Boga coś, czego nie możemy zniszczyć .Oczywiście jeżeli to widzimy i chcemy ,by to trwało...Do szczęście nie trzeba wiele.Wystarczy tylko chcieć .Ale już niedługo ,do lata i nareszcie razem::)))Pozdrawiam Otylie i Ciebie ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusiu!
      Pięknie to się czyta. Ale nie często tak jest. Pozazdrościć ale w sensie pozytywnym. Czyli brać przykład.
      Dziękuję wróciłem z konsolacji.
      Vojtek żałobnik

      Usuń
  30. Podziwiam Otylię podziwiam Wojtka, bo potrafią realizować takie wyprawy, w których łączy wspólna pasja - ciekawość świata. Pozdrawiam, Tomasz

    OdpowiedzUsuń
  31. Jeszcze przed niedzielą pozdrawiam Otylię i Vojtka!
    Tak ładnie uśmiechacie się na wspólnym portrecie,
    że i ja uśmiechnęłam się ...
    Do Was się uśmiechnęłam.
    Szkoda, że tego nie widzicie, ale wyobraźcie sobie...
    Ciekawa jestem, Vojtku, Twoich fotek z dzisiejszego marszu.
    Dziękuję za przychylną ocenę mego pisania.
    Staram sie pisać prostym, zrozumiałym językiem.
    Serdecznosci tu zostawiam i życzenia miłej niedzieli, która już tuż... tuż...! Krystyna

    OdpowiedzUsuń
  32. Wspomnienia , wspomnieniami, mają niezaprzeczalny urok przecież. Chciałabym dowiedzieć się czy robisz już jakieś plany na następny urlop? Gdzieś chcesz pojechać, coś nowego zobaczyć? Jeśli się już zaczęło zwiedzanie Świata....
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wstępnie to z Otylią chcemy razem wyjechać. Do jakiegoś miasta europejskiego. Ale to palny na przyszły rok.
      Może Italia, Hiszpania? A może Francja, Austria?
      Szukamy miasta, które mu można było pozwiedzać tak jak Amsterdam:) Głównie pieszo. Jeśli ktoś ma jakąś ciekawa propozycję to zawsze można porozmawiać.
      To nic nie kosztuje:)

      Usuń
  33. Otylio, do takich jak Ty szczescie zawse bedzie sie pchac, bo szczescie przyciaga szczescie! Wakacja, jak kazde Twoje - udane i w takim towarzystwie, ak Wojtek... zazdrpszcze!
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o dziękuję Otylia znaczy - szczęśliwa już tak mam z małymi wyjątkami, trudno mnie wkurzyć ha ha ha Kupuje dzisiaj rano bułki i kobieta w sklepie mówi niech pani przychodzi częściej taka pani radosna, penie nie ma pani problemów, mam pewnie , że mam jak każdy inny albo i więcej ehhhh szczęśliwie dzień zaczęłam od bułek i rurek z kremem o ! otylia aios

      Usuń
  34. Najważniejsze, że wyjazd się Wam udał i że jesteście z niego zadowoleni.

    A udział w BFG Vojtku, cóż? Kto powiedział, że we wszystkim trzeba brać udział? :)))

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu! Nikt tego nie powiedział! :)
      Dziś w Warszawie piękne słońce. To ja mówię!
      :)

      Usuń
  35. KAMA ZAPRASZAM NA DZIEŃ CHŁOPAKA POMIMO TEGO ŻE JESTEM SAMA CMOK KAMA

    OdpowiedzUsuń
  36. Cześć Otylio i cześć Wojtku:-)) Widzę, że Amsterdamskie wakacje są wciąż na topie:-)) Wspomnienia są piękne i warto wspominać! Pozdrawiam Przemek

    OdpowiedzUsuń
  37. Planujesz Vojtku wyjazd do ciekawego miejsca?
    Polecam Sankt Petersburg.
    To cudowne miejsce na Ziemi.
    No i te białe noce....
    Ja wybrałabym właśnie to miasto.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu!
      Dzięki. Może i ładnie w Petersburgu. Ale nie wiem czy tak sobie można wieczorami i nocą chodzić bezpiecznie jak po Amsterdamie. Owszem planujemy coś bardzo wstępnie na przyszły rok. Najchętniej Italia, Francja, Austria itp.........
      Park miniatur fajny. I lekcja poglądowa.
      Dziękuję, dziękujemy za wizytę
      Vojtek&Oti duet turystyczny:)

      Usuń
  38. Rowery w Amsterdamie maja pierwszenstwo, ciesze sie, ze Was nie rozjechali:)))
    sad.a.5, czyli amsterdamski-warszawski, pozdrawia( http://artpoezjaproza.blox.pl/html).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Parę razy to mi Otyś życie uratowała. Lepiej słyszała złowrogi szum opon:)
      No chcąc nie chcą wdzięczny Jej za życie jestem do końca moich dni:)
      Vojtek wśród żywych

      Usuń
  39. Jakąś nutkę melancholii czytam w komentarzu zostawionym u mnie...Vojtku życie cudem jest, jak to w słowach piosenki De Su. Warto o tym pamiętać. Zawsze można podziwiać jakieś fale...:)

    OdpowiedzUsuń
  40. podroze ksztalca no i dobrze ze nas juz coraz bardziej na to stac,czym byloby zycie gdyby wszedzie bylo tak samo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o to chodzi! Jak było by wszędzie tak samo to umarła by turystyka. Dlatego jestem przeciwny UNIFIKACJI! :)
      Podróże tez kształcą.
      Ale najmniej kształcą gotowe wycieczki turystyczne kupowane jak bułki w biurze turystycznym:)
      Dziękuję i pozdrawiam
      Oti&Vojtek lub Vojtek&Oti

      Usuń
  41. Poczytałam, posłuchałam:)))) Piękne wakacje i wspomnienia pozostaną na długo. Jeszcze trochę i będzie można planować wyjazdy na następne lato:)) Ja już w okolicach listopada zaczynam myśleć, gdzie chciałabym pojechać (wiem, że to dużo czasu i plany zawsze mogą się zmienić, ale co tam - przyjemnie jest tak planować:)))
    Serdecznie pozdrawiam Otylię i Vojtka ze słonecznej dziś Szkocji (było aż 18 stopni:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nagietku!
      ja tez lubię planować, oglądać, myśleć gdzie by tu pojechać. Nawet ja wszystko nie wyjdzie to trudno. Samo poszukiwanie też jest fajne.
      Tak myślimy wstępnie jakie miejsce by odwiedzić w Europie. Znaleźć niedroga kwaterę itp.
      Najpierw szukam wśród rodziny i znajomych bo ich po świecie porozsiewało:) ( może Ty masz coś ciekawego niezobowiązująco?)
      Nie wiem czy u nas będzie słonecznie bo na razie ciemno za oknem. W Gdańsku też:)
      Pozdrawiam Vojtek&Oti

      Usuń
  42. Pozdrawiam wszystkich serdecznie ;-) Sama jeszcze siebie nie słuchałam bo aż się bojęęęęę otylia ;-)

    OdpowiedzUsuń
  43. Bardzo podoba mi się pomysł z czytaniem tekstu. Dziękuję Otylko. Bliskie jest mi Twoje Otylio widzenie świata i Wasz sposób zwiedzania. Tak zwiedzałam Kopenhagę, Wenecję, Rzym i Amsterdam. Niestety nie miałam wtedy bratniej duszy do wspólnych wędrówek. Teraz żyję w związku i taką bratnią duszę przy sobie mam. Żałuję, że nie mieszkam w jakimś atrakcyjnym miejscu na ziemskim globie, bo chętnie ugościłabym Was u siebie. Obydwoje wzbudzacie sympatię i zaufanie. Dziękuję Wojtek, że na mój blog zaglądasz i zawsze pozostawiasz ślad swojej obecności. Pozdrawiam i życzę dobrego tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zosiu!
      To że w szumie jesteśmy sympatyczni to zasługa Otyli. Ja jestem mało sympatyczny, Otylia baaaaaaaaaaaaaaaaardzo sympatyczna więc w sumie to daje obraz możliwe, że sympatyczny:)Średnia matematyczna.
      Zaglądam do Ciebie bo lubię szkło, witraże, rzemiosło bardzo artystyczne. Jak Ci wspomniałem moja kuzynka z ZG ma w domu małą hutę szkła i z córką robili piękne rzeczy. Poza tym piszesz normalnie bez zbędnych manier.
      Zaraz do Ciebie wpadam.

      Usuń
    2. eh Zosiu to ja dziękuję! za dobre słowa z pozdrowieniami taka bratnia dusza przydała by mi się na miejscu ;-) otylia

      Usuń
  44. Vojtku dziękuję za wizytę na moim blogu...
    Bardzo fajniutko spędziłeś wakacje. Życzę Ci aby każdy Twój dzień był tak udanym.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wakacje były tak udane jak udana jest Otylia:)
      Krótko, zwięźle i na temat:)

      Usuń
    2. A ja dzisiaj się zabrałam na tę wycieczkę po Amsterdamie (w całości) razem z Wami i było wspaniale!
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    3. To była baśń z 1000 i jednej nocy. Tyle, ze prawdziwa........

      Usuń
  45. Ależ masa komentarzy!!!

    Wpisuję i swój, pełen zachwytu, na ostatniej karcie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wojtku. Dzięki i lecę do Ciebie. W końcu do Warszawy mam najbliżej:)

      Usuń
  46. Nie wiem dlaczego, nastawiłam się na nowy wpis...
    Jak dotąd u Vojtka co tydzień było co innego, lecz widocznie sentyment przesłonił zwyczaje...
    Rozumiem to...
    Otylia napisała, że potrafi się b.szybko spakować...
    Ze mną pod tym względem różnie bywa.
    Czasem to trwa trzy dni, a czasem pięć minut,
    nawet na dłuższą wyprawę i sama nie mam pojęcia dlaczego tak różnie...
    Chciałabym wiedzieć dlaczego...
    Pozdrawiam - Krystyna

    OdpowiedzUsuń
  47. Lauro. To nie sentyment przesłonił obyczaje tylko coś silniejszego:):):) Ja wpisy daję w weekend. Więc w ten weekend będzie nowy wpis. Tak Otyś tak się spakowała!
    Parę minut! Normalnie szok!
    I niczego nie zapomniała.
    Idę do Ciebie......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pakowanie w pięć minut no ja już tak mam dlatego na każdym zdjęciu mam jedno ubranie !!!!!!!!!! ale mi rewia mody !!!!!!!! zaznaczam mam ogólnie więcej ubrań ! Otylia

      Usuń
    2. Otyś! Nie bajeruj! Na fotkach masz co najmniej trzy kreacje.
      Ale szafę to masz pełną ubrań.
      Vojtek z 3 półkami ubrań tylko:)

      Usuń
  48. Z tymi samochodami to ja też nie wiem o co chodzi.
    Nam sprzedaż spada, Czechom rośnie a kraj mniejszy od naszego.Takie rzeczy to tylko w Erze chyba....
    Pozdrawiam i zapraszam :)))

    OdpowiedzUsuń
  49. będziecie mieli co wspominać w długie jesienne dni;)
    Nie jadę w tym roku do Gdańska, za daleko. Miłego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klarko. Ja się zarejestrowałem. Ale czy mnie wybiorą to nie wiem. Jutro ma być wiadomo kto jedzie.
      Pędzę do Ciebie na blog.
      Vpjtek przy pomidorowej z ryżem.

      Usuń
  50. no fakt mam całą szafę ubrań z 20 półek hmm nie skąd więcej ha ha ha jak dziewczyna no ! nie chodzę we wszystkim podzielę się ;-) jest limit na walizki sam wiesz. Szkoda, że nie będzie Cię Klaro, ja mogę mieć czeskie auto aż wejdę w przepisy jak to wygląda. Pogoda typowo jesienna. Otyla

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otyś tak. Można zabrać do 10 kg. I tak bardzo dobrze wyglądaliśmy. Może to przypadek, bo ubiorów nie uzgadnialiśmy. Na fotkach to wszystko fajnie wygląda. Dzięki Ci Otyś.
      Ja po pracy przy zupie pomidorowej:)

      Usuń
  51. Niestety tak to było.
    SHL-ki pomału padły i w zacnej fabryce zaczęto produkować 'Franie'. Teraz z rewolucyjnych jak na tamte czasy hal fabrycznych SHL nie zostało NIC!
    Ot, taki chichot historii.....
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
  52. Ależ musiało być cudownie!!!
    Z ogromną radością cofnę się do poprzednich postów (bo moje zaległości są wręcz kolosalne)
    Pozdrawiam Serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anno!
      Szczerze? To była dla mnie BAŚŃ Z TYSIĄCA I JEDNEJ NOCY.
      Jak słowo honoru. Zaraz spadam do Ciebie.
      Vojtek

      Usuń
  53. Co kraj, to obyczaj. Mnie spodobało się to, że nie ma reklam ochrony na każdym kroku i to, że jest tyle rowerów.
    Niestety nie lubię narkotyków i homoseksualistów( jednak bez agresywnej nienawiści). Mogę ich tolerować, ale wcale nie muszę ich lubić. Po Wrocławiu tez lubię raczej chodzić pieszo lub rowerem aniżeli samochodem.

    Pozdrawiam.

    Ahoj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam Kapitana!
      Każdy lubi to co lubi. Wymądrzyłem się prawda?
      Kapitanie! Rozmawiałem z kapitanem okrętu COSTA DELIZIOZA. Potrzebuje zmiennika do pracy. Co na to kapitan z Wrocławia????
      Zarz się melduję u Ciebie!

      Usuń
  54. Dzięki za zainteresowanie Vojtku. Propozycja bardzo atrakcyjna. Problem polega "de facto" na tym, że nie jestem kapitanem. Mam stopień żeglarza jachtowego, a kapitanwien o po prostu mój pseudonim blogowy. Nie zmienia to rzeczy w tym, że moje zainteresowanie tematyką morską wybiega daleko szerzej aniżeli u niejednego prawdziwego kapitana. Na blogu jestem kapitanem, bo ja się po prostu kapitalnie czuję.

    Pozdrawiam i przepraszam za dezinformację co do mojego kapitańskiego tytułu.

    Pozdrawiam

    Ahoj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kapitanie!
      I właśnie o to chodzi! KAPITALNIE SIĘ CZUJESZ!
      Więc badania pracownicze już są Ci niepotrzebne! Nie marudź! Transatlantyk COSTA DELIZIOZA czeka na Ciebie i Twoją szanowna rodzinę. Ale wiecznie czekać nie będzie:)
      Do zobaczenia w porcie w Amsterdamie.
      Vojek&Oti

      Usuń
  55. Ach, jeszcze parę lat temu,

    "gdyby spytał mnie ktoś - czy mam czas,
    potrzebuję do załogi jakąś nową twarz,
    Amazonka, Wielka Rafa, oceanów trzy,
    Rejs na rok, dwa lata....
    ...To powiedziałbym -
    Gdzie ta keja......"

    Pozdrawiam.

    Ahoj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo Kapitanie!!!!!!!
      Ahoj przygodo!!!!!!!!!

      Usuń

Jak zostawisz czytelny ślad, to zawsze odpowiadam!
Jeśli podajesz stronę internetową to KONIECZNIE adres poprzedź http:// To wtedy po kliknięciu w link od razu otworzy się Twoja strona internetowa lub Twój blog.
Jeśli nie masz konta na GOOGLE to możesz dać komentarz jako ANONIMOWY. Lub też możesz podać Twoją stronę internetową i imię lub nick